Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 190
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GoniaP napisał(a):
Przykro mi bardzo, ale Pepper jest już w lepszym świecie :-(
Odpoczywaj spokojnie piesku, tyle tylko mogliśmy dla Ciebie zrobić...



  • O Boże....Gonia, jakieś szczegóły? Co było powodem- pogryzienie, czy jakieś choroby? czy ta jego chudość nie była ich oznaką?

    Posted

    pepper to dredek? :placz::placz:.
    on mi wlazł w głowę i po prostu nie mogę. dawno tak żaden pies mnie nie ścisnął za srece swoim stanem, spowodowanym przez tych, którzy mieli się nim opiekować.

    co mu było? kuźwa, wiem, że nie czas i miejsce, ale czy będzie obdukcja i opinia lekarzy? dobrze byłoby, zeby i tak okulista obejrzał te oczodoły, zobaczył, czy uszkodzenie mechaniczne, jak stare... resztę sobie dopowiedz.
    nie zaniedbajmy tego. zasługuje na zajęcie się sprawą nawet teraz, zwłaszcza teraz, tak jak ozzy, mały haszczak i inne ofiary homo sapiens.

    Posted

    Zaawansowana mocznica, nerki w strzępach, krew jak woda no i perforacja jednego oka, oraz zanikające drugie. Ten pies tak bardzo cierpiał, że lekarka sama do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nieetycznym jest jego przeciąganie.
    Poprosiłam Ją o napisanie raportu oraz zrobienie paru zdjęć. Obiecała to dla mnie zrobić.

    Posted

    GoniaP napisał(a):
    Zaawansowana mocznica, nerki w strzępach, krew jak woda no i perforacja jednego oka, oraz zanikające drugie. Ten pies tak bardzo cierpiał, że lekarka sama do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nieetycznym jest jego przeciąganie.
    Poprosiłam Ją o napisanie raportu oraz zrobienie paru zdjęć. Obiecała to dla mnie zrobić.



    A schron oczywiście bardzo z siebie zadowolony... Świetny sposób na zmniejszenie ilości psów w schronisku...po prostu zaczekać, aż same padną...:angryy:

    Posted

    ech...
    paulina, ty masz teraz bojowe zadanie: regularnie zaglądać w te wszystkie budy, komórki odosobnione, sprawdzać, czy nie ma jakiegos tragicznego stanu, zaglądac pod długie sierści, czy nie ma dramatu... taki raz na jakiś czas przegląd ukrytych miejsc, czy się jakaś bida nie schowała w złym stanie...

    Posted

    sleepingbyday napisał(a):
    ech...
    paulina, ty masz teraz bojowe zadanie: regularnie zaglądać w te wszystkie budy, komórki odosobnione, sprawdzać, czy nie ma jakiegos tragicznego stanu, zaglądac pod długie sierści, czy nie ma dramatu... taki raz na jakiś czas przegląd ukrytych miejsc, czy się jakaś bida nie schowała w złym stanie...


    Tam psów w podobnym stanie jest pewnie z kilkadziesiąt.

    Posted

    miałam nadzieję :roll: a tu takie coś...

    fajny piesek
    straszna bida
    trochę jak mój
    [*] Atosek...
    nos taki sam :placz:

    i kudły też Atos miał takie jak go mama wzięła z ulicy

    Posted

    GoniaP napisał(a):
    Proszę MODA o zamknięcie wątku.
    Proszę pisać do mnie na e-mail bądź pw.


    Czy coś się stało? Mam coś wykasować?

    W dalszym ciągu zapraszam na ukryte forum.


    P.S. Gonia, nie możesz o to chyba prosić, to może zrobić Paulina...

    Posted

    [quote name='GoniaP']Zaawansowana mocznica, nerki w strzępach, krew jak woda no i perforacja jednego oka, oraz zanikające drugie. Ten pies tak bardzo cierpiał, że lekarka sama do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nieetycznym jest jego przeciąganie.
    Poprosiłam Ją o napisanie raportu oraz zrobienie paru zdjęć. Obiecała to dla mnie zrobić.


    Goniu ***** mac bo juz mi brak słow aby pisac ....taka sytuacja w schronisku ...żenada .................czy nie dałoby sie tak zagadac polsta tym malym przypadkiem naswietlic sprawe

    Posted

    [quote name='ANETTTA']Goniu ***** mac bo juz mi brak słow aby pisac ....taka sytuacja w schronisku ...żenada .................czy nie dałoby sie tak zagadac polsta tym malym przypadkiem naswietlic sprawe


    Wydaje mi się, że lepiej nie poruszać już tego tematu .

    Posted

    Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa pod moim adresem. Bardzo mi przykro, że tylko tyle mogłam dla Peppera zrobić :placz:
    Nie miałam dziś odporności psychicznej podjechać powtórnie do kliniki by uregulować rachunek, nie znam więc kwoty.
    Natomiast w schronisku za "adopcję" zapłaciłam 20 zł.

    A teraz pozwólcie, że poślę w diabły takie dni jak dziś i cichutko sobie zapłaczę nad losem tego biedaka :-(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...