GoniaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Przykro mi bardzo, ale Pepper jest już w lepszym świecie :-( Odpoczywaj spokojnie piesku, tyle tylko mogliśmy dla Ciebie zrobić... [*] Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 GoniaP napisał(a):Przykro mi bardzo, ale Pepper jest już w lepszym świecie :-( Odpoczywaj spokojnie piesku, tyle tylko mogliśmy dla Ciebie zrobić... O Boże....Gonia, jakieś szczegóły? Co było powodem- pogryzienie, czy jakieś choroby? czy ta jego chudość nie była ich oznaką? Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 pepper to dredek? :placz::placz:. on mi wlazł w głowę i po prostu nie mogę. dawno tak żaden pies mnie nie ścisnął za srece swoim stanem, spowodowanym przez tych, którzy mieli się nim opiekować. co mu było? kuźwa, wiem, że nie czas i miejsce, ale czy będzie obdukcja i opinia lekarzy? dobrze byłoby, zeby i tak okulista obejrzał te oczodoły, zobaczył, czy uszkodzenie mechaniczne, jak stare... resztę sobie dopowiedz. nie zaniedbajmy tego. zasługuje na zajęcie się sprawą nawet teraz, zwłaszcza teraz, tak jak ozzy, mały haszczak i inne ofiary homo sapiens. Quote
GoniaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Zaawansowana mocznica, nerki w strzępach, krew jak woda no i perforacja jednego oka, oraz zanikające drugie. Ten pies tak bardzo cierpiał, że lekarka sama do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nieetycznym jest jego przeciąganie. Poprosiłam Ją o napisanie raportu oraz zrobienie paru zdjęć. Obiecała to dla mnie zrobić. Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 GoniaP napisał(a):Zaawansowana mocznica, nerki w strzępach, krew jak woda no i perforacja jednego oka, oraz zanikające drugie. Ten pies tak bardzo cierpiał, że lekarka sama do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nieetycznym jest jego przeciąganie. Poprosiłam Ją o napisanie raportu oraz zrobienie paru zdjęć. Obiecała to dla mnie zrobić. A schron oczywiście bardzo z siebie zadowolony... Świetny sposób na zmniejszenie ilości psów w schronisku...po prostu zaczekać, aż same padną...:angryy: Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 ech... paulina, ty masz teraz bojowe zadanie: regularnie zaglądać w te wszystkie budy, komórki odosobnione, sprawdzać, czy nie ma jakiegos tragicznego stanu, zaglądac pod długie sierści, czy nie ma dramatu... taki raz na jakiś czas przegląd ukrytych miejsc, czy się jakaś bida nie schowała w złym stanie... Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 sleepingbyday napisał(a):ech... paulina, ty masz teraz bojowe zadanie: regularnie zaglądać w te wszystkie budy, komórki odosobnione, sprawdzać, czy nie ma jakiegos tragicznego stanu, zaglądac pod długie sierści, czy nie ma dramatu... taki raz na jakiś czas przegląd ukrytych miejsc, czy się jakaś bida nie schowała w złym stanie... Tam psów w podobnym stanie jest pewnie z kilkadziesiąt. Quote
Ra_dunia Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 #!%$!*% brak słów same bluzgi na usta się cisną. Dobrze, że odszedł w spokoju i już więcej nie cierpi ['] Quote
mru Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 miałam nadzieję :roll: a tu takie coś... fajny piesek straszna bida trochę jak mój [*] Atosek... nos taki sam :placz: i kudły też Atos miał takie jak go mama wzięła z ulicy Quote
GoniaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Psiunia była wielkości dużego kota i lekka jak piórko :-( Quote
irenaka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 GoniaP dziękuję za to, ze już nie cierpi:placz::placz::placz::placz: Quote
GoniaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Proszę MODA o zamknięcie wątku. Proszę pisać do mnie na e-mail bądź pw. Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 GoniaP napisał(a):Proszę MODA o zamknięcie wątku. Proszę pisać do mnie na e-mail bądź pw. Czy coś się stało? Mam coś wykasować? W dalszym ciągu zapraszam na ukryte forum. P.S. Gonia, nie możesz o to chyba prosić, to może zrobić Paulina... Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 GoniaP napisał(a):Psiunia była wielkości dużego kota i lekka jak piórko :-( żartujesz...:shake:. mam ochotę cały czas bluzgać. Quote
majqa Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Zwyłam się jak bóbr...tylko co temu biedakowi po moich łzach...:-( Quote
malawaszka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 pędziłam jak szalona do domu po wieści, ale chciałam dobrych... :-( Goniu - Dziękuję Ci - nawet nie wiesz jak bardzo :( Quote
Paulina87 Posted September 10, 2008 Author Posted September 10, 2008 Dopiero wróciłam, spodziewałam się dobrych wieści... :placz: Przynajmniej już nie cierpi. Goniu jeszcze raz dziękuję za pomoc. ['] ... [SIZE=5]śpij spokojnie piesku Quote
andzia69 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Dziękuję dziewczyny...przynajmniej nie kona sam...w cierpieniu...rzucony jak worek kartofli w piwnicy:-(:-(:-( [*] [*] [*] Quote
supergoga Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Masakra, kolejna już. Nic tylko wyć się chce. Ale Gońku - decyzja była słuszna. Że tez ja bez auta nadal. :shake: Quote
ab-agnieszka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Biedactwo musialo sie nacierpiec.:-( Quote
ANETTTA Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 [quote name='GoniaP']Zaawansowana mocznica, nerki w strzępach, krew jak woda no i perforacja jednego oka, oraz zanikające drugie. Ten pies tak bardzo cierpiał, że lekarka sama do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nieetycznym jest jego przeciąganie. Poprosiłam Ją o napisanie raportu oraz zrobienie paru zdjęć. Obiecała to dla mnie zrobić. Goniu ***** mac bo juz mi brak słow aby pisac ....taka sytuacja w schronisku ...żenada .................czy nie dałoby sie tak zagadac polsta tym malym przypadkiem naswietlic sprawe Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 [quote name='ANETTTA']Goniu ***** mac bo juz mi brak słow aby pisac ....taka sytuacja w schronisku ...żenada .................czy nie dałoby sie tak zagadac polsta tym malym przypadkiem naswietlic sprawe Wydaje mi się, że lepiej nie poruszać już tego tematu . Quote
malawaszka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 ja tylko chciałam zapytać czy w lecznicy jest jakaś opłata do uregulowania? żeby Gonia nie została z tym sama Quote
GoniaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa pod moim adresem. Bardzo mi przykro, że tylko tyle mogłam dla Peppera zrobić :placz: Nie miałam dziś odporności psychicznej podjechać powtórnie do kliniki by uregulować rachunek, nie znam więc kwoty. Natomiast w schronisku za "adopcję" zapłaciłam 20 zł. A teraz pozwólcie, że poślę w diabły takie dni jak dziś i cichutko sobie zapłaczę nad losem tego biedaka :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.