Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To nie mamy co gdybac tylko trzeba go skonsultować z wetem -okulistą i to w trybie super pilnym.Jest taka możliwosc u Was w schronie aby udał sie ze schronu do kliniki na konsultacje czy musi czekac na zbawienie weta schroniskowego????

  • Replies 190
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gamoń napisał(a):
Na Paluchu jest 2000 psiaków a nie 200 i nie wyglądają tak jak ten.Chodzę na Paluch i psiaki nie wyglądają takie pozlepiane błockiem jak ten.Jak jest bardzo zarośnięty to zostają strzyżone.



oczywiście, że ponad 2000, jedno zero mi uciekło.
widzisz, chodzi o to, że się DA.

Posted

No to pisz do dziewczyn z Poznania ,które mają większą siłe przebicia .Albo załatwcie to inaczej Jest wiele sposobów aby go zabrac do weta i zdiagnozowac te najpilniejszą dolegliwość-oczy.

Posted

Gamoniu - tamte dziewczyny nie mają większej siły przebicia...Pixi, którą babsko wyrzuciła z 4 piętra czekała 3 tygodnie na cokolwiek - pier..li w kąt i tyle!!!!:angryy: Gdyby Paulinka nie napisała o tej suni nit by nie wiedział, ze wegetuje jak roslinka taka sunia...mało tego - na początku GoniP powiedzieli, ze takiej wogóle nie ma i nie było...Tego psa trzeba wyciagnąć bo on nie maszans na cokolwiek w tym schronie:shake:

Posted

:crazyeye:boże widzisz to i nie grzmisz!!! przecież on musiał tam być miesiącami w takim strasznym stanie i nikt mu nie pomógł :placz: nie widziałam nigdy psa z brakiem oczu - ale może on powinien mieć oczyszczone i zaszyte te oczodoły? trzeba mu pomóc, tylko jak - gdzie go zabrać :-( na wszystko trzeba pieniędzy cholera - poryczałam się - nienawidzę tego, że tyle rzeczy rozbija się o kasę, a właściwie o jej brak - on powinien natychmiast trafić do szpitala! Paulina a masz zdjęcia jego po obcięciu?

Nie mam pojęcia czy to może być sznaucer, ale chyba nie bo ma siwą mordkę a średniaki są albo całe czarne albo pieprz i sól, ale to nie ma znaczenia - ten pies potrzebuje pomocy!!!

Posted

Paulina87 napisał(a):
Ja niestety nic nie mogę działać w jego sprawie, jestem tam tylko wolontariuszką i moim zadaniem jest sprzątanie i siedzenie cicho.


szlag by mnie trafił...:angryy:


trzeba go wyciagnąć, doprowadzić do jakiej takiej czystości i skonsultować u weta, który ma srece tam, gdzie powinine, a nie u tych poznańskich konowałów. pixie to nie pierwsza taka sprawa ponoć:shake:.

czy pies ma nadane imię? szukamy dla niego DT, nie ma innego wyjścia...

Posted

Malawaszka, to nie sprawa pieniędzy, a dobrej woli - w tym schronisku.

Dobrze by było, gdyby psa obejrzał dr Juszczak - wet-okulista... ale przyznam,że w obecnej sytuacji nie wiem, jak go sprowadzić do schroniska, a sama do końca tego tygodnia jestem uwiązana w domu z dzieckiem, które właśnie wyszło ze szpitala :-(.
Nota bene uważam,że dyrektor (nie mylić z kierownikiem schroniska) zarządzający schronem powinien w takim przypadku sam sprowadzić lekarza, jeśli nie ma weta na miejscu.

Posted

Z wątku Pixie wynika, że...eh...mniejsza. Nie liczyłabym, że tam zbierze się pospolite ruszenie wewnątrz schroniska, spod ziemi wyrośnie przejęty rolą wet i zabierze psa do kolegi po fachu, tu akurat psiego okulisty.
Pomoc musi przyjść z zewnątrz.
Paulinko, napisz, jak to zostało wspomniane do MonikaP, supergoga, poza tym niufek, doroticus, Niewiasta_21, modliszka84. Są tu, między innymi oczywiście, znane mi osoby, które pośredniczą w adopcjach do Niemiec. Może udałoby się zorganizować pomoc, bo ta jest potrzebna na gwałt.

Posted

MonikaP napisał(a):
Malawaszka, to nie sprawa pieniędzy, a dobrej woli - w tym schronisku.


racja, ale znając warunki nawet nie brałam takiej opcji pod uwagę bo oni mają po prostu głęboko w d... cierpienie zwierząt :shake: w schronie nawet jak psa obejrzy wet to na pewno zaleci podawanie leków - a wątpię, żeby ktoś to tam zrobił, trzeba go zabrać

Posted

majqa napisał(a):
Z wątku Pixie wynika, że...eh...mniejsza. Nie liczyłabym, że tam zbierze się pospolite ruszenie wewnątrz schroniska, spod ziemi wyrośnie przejęty rolą wet i zabierze psa do kolegi po fachu, tu akurat psiego okulisty.


Oczywiście, nic takiego nie będzie miało miejsca. Wetki nie ma i nie będzie pewnie przez dłuższy czas, więc schronisko ma obowiązek zapewnić zastępstwo. Jak się z tego wywiązuje, widać na załączonym obrazku...
Tylko słuchajcie, jeśli tam się ktoś dowie,że informacje o chorych psach wychodzą ze schronu dzięki Paulinie, to...może nie być za wesoło :-(.

Posted

Dokładnie tak jak pisze MonikaP ... w schronie nie mogą sie dowiedzieć, że to ja wynoszę informacje, bo mnie wyrzuca w wolontariatu a wtedy to już wszystkie sprawy zostaną za bramą schroniska.

Posted

MonikaP napisał(a):
(...) Tylko słuchajcie, jeśli tam się ktoś dowie,że informacje o chorych psach wychodzą ze schronu dzięki Paulinie, to...może nie być za wesoło :-(.

Myślałam już o tym na etapie Pixie. :-( Jakie widzisz Moniko rozwiązanie? Przychodzi Ci coś do głowy?

Posted

majqa napisał(a):
Myślałam już o tym na etapie Pixie. :-( Jakie widzisz Moniko rozwiązanie? Przychodzi Ci coś do głowy?



Nie wiem. Muszę pomyśleć. W tej chwili jestem zupełnie skołowana, dziś odebrałam dziecko ze szpitala...
Może gdyby chociaż zrobić jakieś superwyraźne zdjęcie i pokazać jakiemuś wetowi z zewnątrz... To doraźne działanie, ale niech ktoś chociaż w ten sposób zobaczy te jego oczy...

Posted

Też myślałam o diagnozie, jeśli tak to można nazwać, z fotki ale z wpisu Pauliny wynika, że robi te fotki na szybko i ukradkiem. Musi mieć kogoś
w obstawie by na spokojnie chwyciła pychol biedaka i...wtedy jest szansa
dobrego uchwycenia oczodołów.

Posted

Paulina87 napisał(a):
Tak sobie patrzę na Wasze podpisy... tu pies pobity młotkiem, tam pixie wyrzucona z 4 piętra... co się z ludźmi dzieje :shake:?
Tyle psów w pilnej potrzebie :placz:

i nie mysl ze to koniec .................:placz::placz:

Posted

Edi100 napisał(a):
O Matko jedyna:placz::placz::placz:Chudy, schrowany, niewidomy,niechciany,cierpiący:placz::placz:
DT, litości:(



Dom domem, ale Edi, nawet jeśli dom tymczasowy się znajdzie, to jak to rozegrać? Powiedzieć w schronie, że wolontariuszka zobaczyła psa w szpitalu i narobiła rabanu wstrząśnięta jego stanem? Nietrudno im będzie sprawdzić,kto to zrobił, tym bardziej, że Dogomania chyba nie jest im obca (!). A to może Paulinie zamknąć drogę do schroniska...albo zostaną podjęte "odpowiednie" działania, żeby ją zniechęcić do takiego stopnia, by zrezygnowała.

Nie wiem, jak to rozegrała Gonia, jak wytłumaczyła, skąd wie o Pixie....

Tam nie ma możliwości postawienia kogoś na czatach, żeby spokojnie zrobić w szpitalu zdjęcie. Plus fatalne oświetlenie :-(.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...