Paulina87 Posted September 10, 2008 Author Posted September 10, 2008 Równie dobrze wszystkie zmiany geriatryczne mogą być spowodowane zaniedbaniem a nie wiekiem. Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 dzień dobry.. mgę wspierać tyko psychicznie, bo z wawy daleko... ale naszło mnie - jakby psa w takim stanie znaleźć u jakiegoś zwykłego człowieka, a nie w schronie, to miałby już TOZ, policje i org.pro-zwierzęce na karku, oraz sprawę w sądzie. a schron robi to w świetle jupiterów i nic...:angryy:. niech schron czyta, ba, niech udziela się na wątkach. a może jesteście tam w stanie wyjaśnić sprawę, co!?!?! obawiam się, że chowanie się za warunkami w schronach nie jest tu argumentem. rażące zaniedbanie obwiązków wynikacjących ze statutu. kartofle idźcie sprzedawać... a wiek taki wymyslili, żeby nas zniechęcić. kiedyś w końcu ktoś powinien założyć im sprawę... i kiedys tak się stanie. Quote
malawaszka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 trzymam :kciuki: biedaku za Ciebie! Quote
majqa Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Dzwoniła Gonia (nie doczytałam Waszych wpisów wcześniej, padło mi wczoraj w domu ładowanie stron netu, szlag, zaraz lekturę uzupełnię). Ma już piesia, właśnie z nim jedzie. Podobno to wrak. :-( Z tego, co mówiła, biedak wymaga natychmiast kroplówki. Nie chciałam jej nabijać komórki, nie wiem, czy chodziło o wzmocnienie, czy nawodnienie. Musimy poczekać na jej wpis. Quote
malawaszka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Wierzę, że weterynarze dobrze zajmą się biedakiem! Quote
Ra_dunia Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Biedny pies :( Jak można w ogóle do czegoś takiego dopuścić?? Quote
GoniaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Ja jeszcze psa w takim stanie nie widziałam. :placz: Nie wiem, czy będzie co ratować. Pies w książeczce ma wpisany wiek - ok 8 lat. Nie wiem od kiedy był w schronisku, ale szczepienia ma z 2006 roku (wirusówki) Jego stan więc jest wynikiem zaniedbania w schronie. Od 2 godzin jest w klinice i jest nawadniany. To szkielet, miejscami łysy, trzęsący się, a te oczy to masakra. :placz: Nie zrobiłam zdjęć, bo jechałam z nim praktycznie na sygnale. Mają zrobić mu biochemię i morfologię, wtedy zapadnie decyzja co dalej. Muszę lecieć, przyjechał do Pixie Polsat. Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 nie chce mi się nawet komentować. schronisko? poznań nie ma prawa do tej nazwy :angryy:. spółkę z kręzlem tam trzymacie, czy jak?? trzymam kciuki za biedaka. Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Gonia, z tym trzeba coś zrobić. Za dużo takich przypadków. Quote
Paulina87 Posted September 10, 2008 Author Posted September 10, 2008 To straszne, oby to się dobrze skończyło, a jeśli nie przynajmniej psiak przestanie cierpieć i odejdzie do lepszego świata. Potrzeby cud :roll:. Goniu jesteś wielka. I wszyscy inni dogomaniacy, którzy pomagają też. :Rose: Anioły są wśród nas:angel: Quote
irenaka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Ja mam ogromną prośbę do wszystkich z Poznania! Zmobilizujcie się, pomóżcie nie tylko psu ale też GoniiP. Przecież nie może zostać sama z takimi problemami. Jeżeli ktoś z Was kiedyś zadzwoni do Gonii nie z prośbą o interwencję, ale tak po ludzku zapytać jak się czuje to sami dojdziecie do wniosku, że ta dziewczyna nie da rady dalej w takim tempie i stresie żyć. GoniaP nie załamuje rąk tylko walczy o każdego psa, ale widzę, że jak taka dalej pójdzie to padnie. Miejcie na uwadze nie tylko dobro psa ale też człowieka, który nie odmawia nigdy pomocy.Myślę , że teraz czas aby GoniaP uzyskała pomoc od ludzi z Poznania, może jakieś dyżury przy psach, widzę, że transport jakiś się zgłosił. Bardzo Was proszę nie zostawiajcie Gonii samej.:placz: Quote
Ra_dunia Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Cholera jasna - też nie rozumiem, jak schronisko mogło do tego dopuścić?? Paulina - z tego co się orientowałam tam się podpisuje umowy jeśli chodzi o wolontariat i musisz deklarować ile godzin i kiedy będziesz pracowała? Czyli to żaden wolontariat tylko odwalanie brudnej roboty za pracowników którzy dostają za to kasę... rozumiem, że pomocy w adopcjach (skoro nie możesz zdjęć robić) to za bardzo nie chcą? Irenaka - transport jest ;) dla każdego psiaka w potrzebie na terenie Poznania po godzinie 17tej - 18tej. Quote
gamoń Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 W prawie każdym schronie nie za chętnie przyjmują wolontariuszy .Za bardzo by patrzyli na ręcę.Na paluchu stale awantury wolontariusze -pracownicy.Z tym ,ze tam wolontariat w chwilii obecnej jest bardzo rozszerzony.Dzięki dziewczynom łatwiej zauważyć biedaka w potrzebie pośród 2000 psiaków ,które tam się znajdują .Jednak mimo tak licznej grupy i tak zdarzają się porażki dla wolontariuszy(zagryzienie psiaka,zaginięcie psiaka ,brak wstępu do szpitala i inne).Chyba warto w tym Poznańskim schronie zwiększyc liczbę wolontariatu aby mieć ręke na pulsie. Trzymam kciuki za psiaka i przesyłam ciepłe fluidy dla GoniP Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Wydaje mi się, że przede wszystkim trzeba zaczekać na wyniki badań dredka. Poza tym uważam, że takie dyskusje nie powinny być prowadzone na forum publicznym. Może dałoby się stworzyć jakieś ukryte podforum dla spraw tego schroniska? Quote
majqa Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 irenaka napisał(a):(...) Miejcie na uwadze nie tylko dobro psa ale też człowieka, który nie odmawia nigdy pomocy.Myślę , że teraz czas aby GoniaP uzyskała pomoc od ludzi z Poznania, może jakieś dyżury przy psach, widzę, że transport jakiś się zgłosił. Bardzo Was proszę nie zostawiajcie Gonii samej.:placz: Pomimo, że spoza Poznania, mam to na uwadze. Jestem w kontakcie z Gonią, zdzwaniając się z nią, nie idę tylko tropem psa. Czasem sama możliwość wygadania się daje ulgę, a Gonia wie, że ma przepustkę telefoniczną do mnie 24h/ dobę. Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 gamoń napisał(a):W prawie każdym schronie nie za chętnie przyjmują wolontariuszy .Za bardzo by patrzyli na ręcę.Na paluchu stale awantury wolontariusze -pracownicy.Z tym ,ze tam wolontariat w chwilii obecnej jest bardzo rozszerzony.Dzięki dziewczynom łatwiej zauważyć biedaka w potrzebie pośród 2000 psiaków ,które tam się znajdują .Jednak mimo tak licznej grupy i tak zdarzają się porażki dla wolontariuszy(zagryzienie psiaka,zaginięcie psiaka ,brak wstępu do szpitala i inne).Chyba warto w tym Poznańskim schronie zwiększyc liczbę wolontariatu aby mieć ręke na pulsie. Gamoń, to nie od wolontariuszy zależy jak duży jest wolontariat. Poza tym, do janej cholery, przecież nie może być tak, że działania wolontariuszy czy organizacji są skupione na ratowaniu zwierząt przed instytucjami powołanymi do opieki nad nimi...to jakaś paranoja, ale jak to zmienić, jak ruszyć??? Quote
majqa Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 MonikaP napisał(a):(...) Poza tym uważam, że takie dyskusje nie powinny być prowadzone na forum publicznym. Może dałoby się stworzyć jakieś ukryte podforum dla spraw tego schroniska? Za pioruna nie wiem, jak się to robi ale coś takiego funkcjonuje. Tworzy się w necie zamknięte grupy robocze dla wybranych, zaproszonych osób. Coś takiego, na potrzeby pewnych spraw, robiła sopocka Rottka. Quote
irenaka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Ra_dunia bardzo Ci dziękuję za ten transport :loveu:. Tak tą Gonię kocham, że serce mi pęka, że siedzę w Krakowie. Mam nadzieję, że zgłoszą się też inni z Poznania do pomocy. Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 irenaka napisał(a):Ja mam ogromną prośbę do wszystkich z Poznania! Zmobilizujcie się, pomóżcie nie tylko psu ale też GoniiP. Przecież nie może zostać sama z takimi problemami. Jeżeli ktoś z Was kiedyś zadzwoni do Gonii nie z prośbą o interwencję, ale tak po ludzku zapytać jak się czuje to sami dojdziecie do wniosku, że ta dziewczyna nie da rady dalej w takim tempie i stresie żyć. GoniaP nie załamuje rąk tylko walczy o każdego psa, ale widzę, że jak taka dalej pójdzie to padnie. Miejcie na uwadze nie tylko dobro psa ale też człowieka, który nie odmawia nigdy pomocy.Myślę , że teraz czas aby GoniaP uzyskała pomoc od ludzi z Poznania, może jakieś dyżury przy psach, widzę, że transport jakiś się zgłosił. Bardzo Was proszę nie zostawiajcie Gonii samej.:placz: Jeśli ten pies będzie wtedy jeszcze żyl, od poniedziałku będę mogła się nim opiekować codziennie przez 2 tygodnie, przez 7 godzin dziennie. Do tego czasu, jeśli zajdzie taka potrzeba, mogę przyjeżdżać do klinki, ale zaczekajmy, co powiedzą lekarze o jego stanie. Quote
majqa Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 MonikaP napisał(a):Jeśli ten pies będzie wtedy jeszcze żyl, od poniedziałku będę mogła się nim opiekować codziennie przez 2 tygodnie, przez 7 godzin dziennie. Do tego czasu, jeśli zajdzie taka potrzeba, mogę przyjeżdżać do klinki, ale zaczekajmy (...) Dziękuję Moniko...oby było kim się opiekować...:-( Quote
irenaka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 :klacz::klacz::klacz:MonikaP:klacz::klacz::klacz: Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 majqa napisał(a):Dziękuję Moniko...oby było kim się opiekować...:-( No właśnie... Ale najgorsze z tego wszystkiego jest to, że ja sobie w ogóle tego psa ze schronu nie przypominam :-(. A przecież siedział tam od 2006 roku! Gdzie on się chował, w jakim kącie??? Quote
Ra_dunia Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Wśród tylu psów, trudno czasami tego jednego wypatrzyć. Przecież są w schroniskach psy, które w ogóle z budy nie wychodzą (albo tylko jak nikogo w pobliżu nie ma). A niestety nie jest się w stanie wszędzie zajrzeć :( Czy Dred to już oficjalne imię? Mam nadzieję, że jednak uda się go uratować... Skoro jest w szpitalu, to też należy zacząć myśleć o zbiórce pieniędzy na leczenie. Koszty już są i na pewno nie będą się zmniejszały :( Quote
MonikaP Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=74051 To jest forum ukryte na interesujący nas temat - jeśli oczywiście ktoś będzie chciał tam pisać ;-). A jesli będzie chciał, to w przy wysyłaniu prośby o przyjęcie na forum proszę o podanie nicka z dogomanii, imienia i nazwiska oraz miasta. Oczywiście niezbędne jest posiadanie konta na gazecie, proszę o wiadomość na pw, pod jakim nickiem się zarejestrowaliście, jeśli nie udało się pod tym samym, co na dogo ;-). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.