Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też mam taką nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone. Bo wiemy jaka była przez ostatnie 3 tygodnie pogoda, a oni podobno się pochorowali (Agamika sama słyszała, że pani miała zachrypnięty głos, więc to nie blaga chyba).
To może w taką pogode nie chcieli jechać do hotelu żeby Odisia zabrać na spacerek. Może teraz, jak pogoda sie poprawiławyruszą i po wekendzie coś dadzą znać:-?:nerwy:

Posted

dzwoniłam w zeszły wtorek ... do konca tygodnia, mieli sie wybrac do Odiego i sie skontaktowac ze mną ... i cisza...
jakos nie mam ochoty dzwonić drugi raz z tym samym pytaniem ...

dziś ładna pogoda ... moze byli/będa ...
no dzis w kazdym razie dzwonie zeby spytac czy w te czy wewte ...


Odiemu coraz bardziej kosteczki sterczą :(

on musi w koncu opuścic kojec, to go dobija :-(

Posted

Agamika w Niepołomicach miały być w zeszłym tygodniu dwie osoby do adopcji i też nie były:shake:. Ludzi pogoda odstrasza. Dobrze, że nas nie!
Jest moim zdaniem nadzieja na ten tydzień.:lol:

Posted

wiem ze pogoda i takie tam , ale moim zdaniem w takiej sytuacji, jesli mówi sie ze się BEDZIE , to sie chocby smsa lub meila wysyła ..nie damy rady ... chocby tylko te 3 słowa ...

Posted

[quote name='agamika']wiem ze pogoda i takie tam , ale moim zdaniem w takiej sytuacji, jesli mówi sie ze się BEDZIE , to sie chocby smsa lub meila wysyła ..nie damy rady ... chocby tylko te 3 słowa ...


Aguś, ale oni nie wiedzą jak my to przezywamy. Dla nas to sprawa priorytetowa, a oni sobie z tego nie zdają sprawy. Ja jadę na działkę - jak ja będę prowadzić autko z pozaciskanymi kciukami?????:-(

Posted

gusia0106 napisał(a):
Aguś, jak nie chcesz to ja mogę zadzwonić. Popytam, zagadam - krzyczeć nie będę;)

agomikooo zgódź się! Proszę... bo poszalejemy wszyscy, a my się będziemy w nieskończoność sprzeczać ;)

Ja mówie: Zadzwoń!
agamika: jakby im zależało to by się odezwali...

I bądź tu mądry... agomikooo zgódź się ;):eggface:

Posted

Jagienka napisał(a):
agomikooo zgódź się! Proszę... bo poszalejemy wszyscy, a my się będziemy w nieskończoność sprzeczać ;)

Ja mówie: Zadzwoń!
agamika: jakby im zależało to by się odezwali...

I bądź tu mądry... agomikooo zgódź się ;):eggface:


No bo kurde jakby im zależało to się odezwać powinni......Ale nie wiem...może coś się stało, może im komórkę z numerem ukradli...przecież różnie to bywa, prawda???

Posted

Jagooo, troche przeinaczyłaś moje słowa ...
albo zle mnie zrozumiałas ..niewazne ;)

miałam nadzieje, ze w ten weekend Odi bedzie miał gości ... nie miał

...

skontaktowałam sie więc ... spytałam ...

no i nie wiem ..mam nadzieje, ze nie będę załować decyzji która podjęłam ... w czwartek, z kochaną Amigą (:loveu: ) - której niewiem jak sie odwdzięczę :oops: ... zawoze go do nowego domu ...

tłumaczyłam jak mogłam, jak Odi prawdopodobnie zachowa sie w domu ... Państwo świadomi na co sie decydują /// a przynajmniej tak twierdzą

Posted

agamika napisał(a):
nie przyjeżdzali bo cos wypadało zawsze .. o dzwonieniu nic .



A mówiłam? Oni sobie nie zdają sprawy jak my czekamy na jakąś wiadomośc i decyzję.
Oby wreszcie można było rozprostować kciuki, bo tak dłużej się już nie da

Posted

Jakoś sceptycznie się nastawiłam do tych ludzi. Może to duża szansa, może to jednak TEN domek, ale logicznie rzecz biorąc troszku nas "olali". Mieli przyjechać - nie przyjechali. Mogli zadzwonić - nie zadzwonili. Broń Boże nie chcę zapeszać ani nic, ale jakieś obawy i czarne myśli mnie nachodzą. Wiedzą co ich może czekać i zero obaw? Nie mieli czasu przyjechać do Odisia a będą mieli czas pomóc mu się zaaklimatyzować, zaprzyjaźnić?
Błagam - tylko mnie nie linczujcie. To tylko moje obawy.

Posted

Marzenuś-ja Cię nie zlinczuję,bo sama podobnie myślę i denerwuję się trochę! Może jednak będzie dobrze,może to ludzie mniej emocjonalni niż my? Co wcale nie musi oznaczać,że będą złymi opiekunami dla Odisia.

Posted

:cool1: dziewczyny jakbym się bała ze dla Odiego nie będą dobrzy to bym nie jechała z Nim ..pozatym jedna a nawet dwie cioteczki z dogo mieszkają w okolicy, ale na razie nie wiedzą o tym jeszcze :evil_lol:

Co do oba, mają , moze niewyartukułowane , ale wiedza też czego sie spodziewac i jak mają reagować, bo rozmawialiśmy o tym juz wcześniej dośc dokładnie . Odi nie jest "mordercą"ale na początku moze kłapac np wybudzony nagle ...szczególnie przez Pana domu ( ehhh ....... paieta obsługe schroniska jeszcze :angryy: ) ...opowiadałamo Panu co sie w łazience zamknął ;) ...

Poprzedniego psa mieli wiekszego niz Odi i sama Pani powiedziała ze poczatkowo zanim go poznali dobrze sie go obawiała trochę ( przybłędoznajda)

Jesli chodzi o nieprzyjechanie, to mi nawet nie chodzi o to ze nie byli, tylko ze NIC nie dali znac ... :shake:... prowadzą własną firmę i ja zdaje soebie sprawe ze czasem pewnych rzeczy sie nie przeskoczy bo sprawy jak na złośc sie układają . Jedna osoba zazwyczaj jest w domu , ale zostaje ta osoba bez samochodu ,Pani mówiła ze juz mieli w ta niedziele sie wybrac , ale był napad rodzinny ...


Dom zapowida sie fajnie jesli chodzi o Odiego i nie mam odwagi zabierac mu tego :oops: ...




PS. hmmm ...ciekawie będzie im sie czytać jak dostaną linka do wątku :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...