gusia0106 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Aga, a kiedy ostatnio do nich dzwoniłaś? Ile czasu minęło? Quote
AMIGA Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Ja też mam taką nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone. Bo wiemy jaka była przez ostatnie 3 tygodnie pogoda, a oni podobno się pochorowali (Agamika sama słyszała, że pani miała zachrypnięty głos, więc to nie blaga chyba). To może w taką pogode nie chcieli jechać do hotelu żeby Odisia zabrać na spacerek. Może teraz, jak pogoda sie poprawiławyruszą i po wekendzie coś dadzą znać:-?:nerwy: Quote
agamika Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 dzwoniłam w zeszły wtorek ... do konca tygodnia, mieli sie wybrac do Odiego i sie skontaktowac ze mną ... i cisza... jakos nie mam ochoty dzwonić drugi raz z tym samym pytaniem ... dziś ładna pogoda ... moze byli/będa ... no dzis w kazdym razie dzwonie zeby spytac czy w te czy wewte ... Odiemu coraz bardziej kosteczki sterczą :( on musi w koncu opuścic kojec, to go dobija :-( Quote
irenaka Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Agamika w Niepołomicach miały być w zeszłym tygodniu dwie osoby do adopcji i też nie były:shake:. Ludzi pogoda odstrasza. Dobrze, że nas nie! Jest moim zdaniem nadzieja na ten tydzień.:lol: Quote
agamika Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 wiem ze pogoda i takie tam , ale moim zdaniem w takiej sytuacji, jesli mówi sie ze się BEDZIE , to sie chocby smsa lub meila wysyła ..nie damy rady ... chocby tylko te 3 słowa ... Quote
AMIGA Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 [quote name='agamika']wiem ze pogoda i takie tam , ale moim zdaniem w takiej sytuacji, jesli mówi sie ze się BEDZIE , to sie chocby smsa lub meila wysyła ..nie damy rady ... chocby tylko te 3 słowa ... Aguś, ale oni nie wiedzą jak my to przezywamy. Dla nas to sprawa priorytetowa, a oni sobie z tego nie zdają sprawy. Ja jadę na działkę - jak ja będę prowadzić autko z pozaciskanymi kciukami?????:-( Quote
gusia0106 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Aguś, jak nie chcesz to ja mogę zadzwonić. Popytam, zagadam - krzyczeć nie będę;) Quote
Jagienka Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 gusia0106 napisał(a):Aguś, jak nie chcesz to ja mogę zadzwonić. Popytam, zagadam - krzyczeć nie będę;) agomikooo zgódź się! Proszę... bo poszalejemy wszyscy, a my się będziemy w nieskończoność sprzeczać ;) Ja mówie: Zadzwoń! agamika: jakby im zależało to by się odezwali... I bądź tu mądry... agomikooo zgódź się ;):eggface: Quote
gusia0106 Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Jagienka napisał(a):agomikooo zgódź się! Proszę... bo poszalejemy wszyscy, a my się będziemy w nieskończoność sprzeczać ;) Ja mówie: Zadzwoń! agamika: jakby im zależało to by się odezwali... I bądź tu mądry... agomikooo zgódź się ;):eggface: No bo kurde jakby im zależało to się odezwać powinni......Ale nie wiem...może coś się stało, może im komórkę z numerem ukradli...przecież różnie to bywa, prawda??? Quote
israel Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Miałem nadzieję, że to ten domek. Ale jeśli dziś nie zadzwonią, to już chyba nie ma na co czekać... Quote
agamika Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Jagooo, troche przeinaczyłaś moje słowa ... albo zle mnie zrozumiałas ..niewazne ;) miałam nadzieje, ze w ten weekend Odi bedzie miał gości ... nie miał ... skontaktowałam sie więc ... spytałam ... no i nie wiem ..mam nadzieje, ze nie będę załować decyzji która podjęłam ... w czwartek, z kochaną Amigą (:loveu: ) - której niewiem jak sie odwdzięczę :oops: ... zawoze go do nowego domu ... tłumaczyłam jak mogłam, jak Odi prawdopodobnie zachowa sie w domu ... Państwo świadomi na co sie decydują /// a przynajmniej tak twierdzą Quote
j3nny Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 czyli jednak bedzie ten domek ? :multi::multi: Quote
gusia0106 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 A powiedz Aguś, mówili czemu nie przyjeżdżali, nie dzwonili i w ogóle? Quote
agamika Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 nie przyjeżdzali bo cos wypadało zawsze .. o dzwonieniu nic . Quote
israel Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Nie cieszę się zbyt mocno, żeby nie zapeszyć. Mocno za to trzymam kciuki - niech to wreszcie będzie Ten domek. Quote
AMIGA Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 agamika napisał(a):nie przyjeżdzali bo cos wypadało zawsze .. o dzwonieniu nic . A mówiłam? Oni sobie nie zdają sprawy jak my czekamy na jakąś wiadomośc i decyzję. Oby wreszcie można było rozprostować kciuki, bo tak dłużej się już nie da Quote
Ank@ Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Odikowi domek się należy. Taki najlepszy. Tak długo czeka. Quote
epe Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Czy poza tym,że tak długo była cisza z ich strony-to domek będzie super? Quote
Marzenuś Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Jakoś sceptycznie się nastawiłam do tych ludzi. Może to duża szansa, może to jednak TEN domek, ale logicznie rzecz biorąc troszku nas "olali". Mieli przyjechać - nie przyjechali. Mogli zadzwonić - nie zadzwonili. Broń Boże nie chcę zapeszać ani nic, ale jakieś obawy i czarne myśli mnie nachodzą. Wiedzą co ich może czekać i zero obaw? Nie mieli czasu przyjechać do Odisia a będą mieli czas pomóc mu się zaaklimatyzować, zaprzyjaźnić? Błagam - tylko mnie nie linczujcie. To tylko moje obawy. Quote
epe Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Marzenuś-ja Cię nie zlinczuję,bo sama podobnie myślę i denerwuję się trochę! Może jednak będzie dobrze,może to ludzie mniej emocjonalni niż my? Co wcale nie musi oznaczać,że będą złymi opiekunami dla Odisia. Quote
agamika Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 :cool1: dziewczyny jakbym się bała ze dla Odiego nie będą dobrzy to bym nie jechała z Nim ..pozatym jedna a nawet dwie cioteczki z dogo mieszkają w okolicy, ale na razie nie wiedzą o tym jeszcze :evil_lol: Co do oba, mają , moze niewyartukułowane , ale wiedza też czego sie spodziewac i jak mają reagować, bo rozmawialiśmy o tym juz wcześniej dośc dokładnie . Odi nie jest "mordercą"ale na początku moze kłapac np wybudzony nagle ...szczególnie przez Pana domu ( ehhh ....... paieta obsługe schroniska jeszcze :angryy: ) ...opowiadałamo Panu co sie w łazience zamknął ;) ... Poprzedniego psa mieli wiekszego niz Odi i sama Pani powiedziała ze poczatkowo zanim go poznali dobrze sie go obawiała trochę ( przybłędoznajda) Jesli chodzi o nieprzyjechanie, to mi nawet nie chodzi o to ze nie byli, tylko ze NIC nie dali znac ... :shake:... prowadzą własną firmę i ja zdaje soebie sprawe ze czasem pewnych rzeczy sie nie przeskoczy bo sprawy jak na złośc sie układają . Jedna osoba zazwyczaj jest w domu , ale zostaje ta osoba bez samochodu ,Pani mówiła ze juz mieli w ta niedziele sie wybrac , ale był napad rodzinny ... Dom zapowida sie fajnie jesli chodzi o Odiego i nie mam odwagi zabierac mu tego :oops: ... PS. hmmm ...ciekawie będzie im sie czytać jak dostaną linka do wątku :diabloti: Quote
Neigh Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 A ja im daję kredyt zaufania. Może na wyrost. Ale kurcze pieczone.........tak bym strasznie chciała, żeby Odiś wreszcie miał dom Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.