Nutusia Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Dawaj na maila [email protected]. Trochę młoda, ale co nam szkodzi spróbować?... Quote
malagos Posted January 23, 2013 Author Posted January 23, 2013 [quote name='AgusiaP']jestem i ja Małgosiu;) kochana to maleńka:loveu: tak się cieszę, że ją uratowałaś:calus: jak dobrze, że masz tak daleko do pracy:evil_lol:[/QUOTE] Wiesz, ze tamtędy rzadko chodzę, wolę skrót przy cmentarzu. Ale tyle śniegu napadało, przy cmentarzu bym miała kłopot z przejściem, stąd dalsza ale odśnieżone droga ulicą. Tamtędy pędzą Tiry, autobusy, auta nabierają szybkości wyjeżdżając z naszej wsi w kierunku Ostrołęki. Cud, że ta sunia żyje. Rano, wczoraj, jak tak do niej podchodziłam, czmychnęła trochę w pole, potem zrobiła nawrót i stała na tej jezdni...... Quote
Mazowszanka13 Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 [quote name='Nutusia']Dawaj na maila [email protected]. Trochę młoda, ale co nam szkodzi spróbować?... Wysłałam. Mam nadzieję, że umiejętnie. Dzięki za pomoc. Przepraszam malagos za zaśmiecanie wątku :) Quote
zachary Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Malagos, zapowiadają na weekend nocne mrozy do -25 C...Tośka nie miałaby szans pod tym płotem...Trzeba by było ją z tym workiem pochować zamarzniętą bidulkę...Jak to dobrze,że masz możliwość spóźnienia się do pracy;) kochana cioteczko...:loveu: Quote
malagos Posted January 23, 2013 Author Posted January 23, 2013 A witamy wieczorowa porą :) Prosz[SIZE=3]ę o pomoc- wizyta przedadopcyjna w Warszawie na ul. Karmazynowej! To na końcu Puławskiej! Chodzi o Milę, i to dość pilne!! Po pracy pognałam do kojca z miseczka ciepłego jedzenia. Nawet noska nie wyściubiła, ale na śniegu w kątku była zółta plamka :). Jak odchodziłyśmy z psami od kojca w kierunku domu, obejrzałam się - wysunął się nos, potem ryjek, potem pół psa i to pół sięgnęło do miski i zaczęło zajadać. Jeszcze się boi, nie ufa mi. Quote
M&S Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Musi się trochę oswoić, ale musi byc dobrze. Quote
agusiazet Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Wspaniale, że się suni udało ocalić życie:) Quote
AgusiaP Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Będzie dobrze ;) jeszcze chwilka i zaufa ;) jak pozwoliła sobie założyć obróżkę i wziąć się na rączki:lol: Quote
wegielkowa Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 [quote name='malagos']A witamy wieczorowa porą :) Prosz[SIZE=3]ę o pomoc- wizyta przedadopcyjna w Warszawie na ul. Karmazynowej! To na końcu Puławskiej! Chodzi o Milę, i to dość pilne!! Po pracy pognałam do kojca z miseczka ciepłego jedzenia. Nawet noska nie wyściubiła, ale na śniegu w kątku była zółta plamka :). Jak odchodziłyśmy z psami od kojca w kierunku domu, obejrzałam się - wysunął się nos, potem ryjek, potem pół psa i to pół sięgnęło do miski i zaczęło zajadać. Jeszcze się boi, nie ufa mi. Eee tam, wcale się nie boi. Na taki mróz też wychodziłabym połową człowieka do miski:). Quote
zachary Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 malagos, a po co ona ma wyściubiać nos z ciepłej budki? Grzeje się kochana sunia, odsypia te mrozy...w sianku, po ciepłym jedzonku.Miodzio... Quote
ewu Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Jestem u suni, dobrze ,że maleńka bezpieczna:) Quote
__Lara Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 Jestem też. To jakaś masakra, że jak zwykle pomaga jakiś dogomaniak, a nie "normalny", "zwykły" człowiek, szlag mnie trafia :angryy: ile takich bid, że przejdzie masę ludzi obok i mają ją daleko gdzieś, niech sobie zamarza :angryy: Quote
malagos Posted January 24, 2013 Author Posted January 24, 2013 Witamy się i my :) Poszłam rankiem do kojca z ciepłym rosołem z bułeczką, bo obiad dla psów dopiero przed praca gotowałam i dostaną o godz. 16. A chciałam, by coś ciepłego i rzadkiego zjadła, tym bardziej, ze woda zamarzła. Tylko sie słoma poruszyła, i zobaczyłam oczki i czarny nosek. Mam nadzieję, że jak odeszłam, to Tosia jednak wyszła i zjadła póki ciepłe. Ellig z Baloniarek ma mi przysłać obróżkę dla Tośki, dziękuję! :) Quote
Nutusia Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 Tośka - Ty się nie czajnikuj. Wiesz jak fajnie Malagos głaszcze i mizia? ;) I grzeczne, miłe sunieczki do domku zabiera :) Quote
malagos Posted January 24, 2013 Author Posted January 24, 2013 [quote name='Nutusia']Tośka - Ty się nie czajnikuj. Wiesz jak fajnie Malagos głaszcze i mizia? ;) I grzeczne, miłe sunieczki do domku zabiera :) a jak ćwierkam, cmokam, laluńkam, tośkuję, szczebioczę, gadam do tej budy?... Jakby ktoś widział, to by sie zdziwił. Baba otoczona 4 psami gada do pustej budy :diabloti: Quote
Ellig Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 [quote name='malagos'] Ellig z Baloniarek ma mi przysłać obróżkę dla Tośki, dziękuję! :)[/QUOTE] Ellig wyslala od siebie:) Z wielka przyjemnoscią. Ze mnie to bardziej balon niz "Baloniarka":) Quote
Mazowszanka13 Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 Pisały dziewczyny na jakimś wątku Ewy Marty co robić, aby woda nie zamarzła w misce. Dolać oleju, włożyć kawałek słoniny czy jeszcze coś. Może Ellig pamięta ? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.