piescofajnyjest Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 ciekawe, jak tam dzisiaj sie jamnis miewa? Quote
anica Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 (edited) ....teraz już pewnie z każdym dniem będzie lepiej:) czy na prawdę mieszkasz w Canadzie?... [FONT=Arial][/FONT] Edited January 30, 2013 by anica Quote
Zofija Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 ale, czy kto mieszka w Canadzie? :) Quote
Zofija Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 ja jestem wkór...... na maxa. Rikuś jest na dt u Pani, która: najpierw zadeklarowała bezpłatne dt, potem , ze jednak płatne, potem, ze leczenie 500zł - dlatego na wątku zapytałam o pieniążki. Teraz , ze mam o psie nie pisać skoro nie daliśmy pieniędzy......Bo to nie mój pies....że zebrałąm na niego kasę...Jaką kasę??? 15zł od jamniki w potrzebie? To myślałam, ze pójdzie na te badania. Ale skoro jest taka DZIWNA sytuacja, to ja zwócę przelew. Bo mnie kiedyś z ludźmi to krew zaleje!!!!!! Quote
Zofija Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 Że też Rikuś os razu nie pojechał do Pauliny!!!!! Tak miałam wszystko zaplanowane i tak miało zostać. Mam naprawdę dość uzerania się z ludźmi Quote
1izabelka1 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 z tego wychodzi aby z Panią na przyszłość nie współpracować Quote
Zofija Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 [quote name='1izabelka1']psiak zostaje już u tej Pani ?[/QUOTE] nie wiem! Ona dzwoniła do Kaśki - Dea. Nawet nie ona-ta Pani, która wiozła. Szlag mnie trafi. I jeszcze się dowiedziałam, ze to nie nasz pies. Jakby to była jakaś karta przetargowa, a nie wspólne działanie na dobro psa. Quote
Sarunia-Niunia Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 To jak na teraz wygląda sytuacja Rikusia? 1. Jest w PDT - tak? 2. Koszty leczenia trzeba pokryć? 3. Na karmę też trzeba zbierać? A skąd w ogóle była informacja, że dom dla Rikusia jest bezpłatny? Kto i komu ją przekazał? Quote
Zofija Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 Ja dostałam info od Nilsson jak byłam w pracy, ze jest bezpłatny dt dla Rikusia i zeby odwołać Hotelik. Rikuś jest u tej Pani , ale ja nie wiem, czy to już jest płatny. Ja osobiście to bym goi stamstąd zabrała bo dla mnie to jest nienormalne Quote
1izabelka1 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 jeżeli Pani już od początku robi problemy , to dalsza współpraca może okazać się dosyć trudna nie wiadomo czy w ogóle zobaczymy jakieś zdjęcie Quote
Zofija Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 ja się na razie wstrzymam od wypowiedzi. Bo mam różne informacje. Dowiem się dokłądnie i napiszę. Quote
bela51 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Zagladam do dziadunia, ale nic konkretnego na razie nie wiadomo. Quote
Isadora7 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 (edited) [quote name='Zofija']ja jestem wkór...... na maxa. Rikuś jest na dt u Pani, która: najpierw zadeklarowała bezpłatne dt, potem , ze jednak płatne, potem, ze leczenie 500zł - dlatego na wątku zapytałam o pieniążki. Teraz , ze mam o psie nie pisać skoro nie daliśmy pieniędzy......Bo to nie mój pies....że zebrałąm na niego kasę...Jaką kasę??? 15zł od jamniki w potrzebie? To myślałam, ze pójdzie na te badania. Ale skoro jest taka DZIWNA sytuacja, to ja zwócę przelew. Bo mnie kiedyś z ludźmi to krew zaleje!!!!!![/QUOTE] Nie musisz zwracać przelewu. Sytuacja dziwna ale w takiej sytuacji to poproszę aby ta kwota była skierowana na jednego z Waszych cieszyńskich psiaków. Macie kilka jamniczych. mamy je na stronie Fundacji SOS dla Jamników. Zdecydowanie tak i nie pchaj w ten dziwny układ to chore jest. Sa koszty które poniosłyście choć ta kwota wam to zwróci. [quote name='Zofija']Że też Rikuś os razu nie pojechał do Pauliny!!!!! Tak miałam wszystko zaplanowane i tak miało zostać. Mam naprawdę dość uzerania się z ludźmi[/QUOTE] Współczuje i rozumiem. [quote name='1izabelka1']z tego wychodzi aby z Panią na przyszłość nie współpracować[/QUOTE] [quote name='Zofija']nie wiem! Ona dzwoniła do Kaśki - Dea. Nawet nie ona-ta Pani, która wiozła. Szlag mnie trafi. I jeszcze się dowiedziałam, ze to nie nasz pies. Jakby to była jakaś karta przetargowa, a nie wspólne działanie na dobro psa.[/QUOTE] Generalnie to ja bym nawet umieściła na czarnych kwiatkach moze nawet nie jako ewidentny czarny kwiatek ale jako tworzący takie sytuacje poprzez zmyły. Robienie z psa karty przetargowej to też znęcanie się. Niestety tez się zetknęłam z takim procederem. Nie ja jedna - nawet w grupie osob myslimy o nagłośnieniu takich incydentów bo zaczyna to już być niejednostkowe. [quote name='Zofija']Ja dostałam info od Nilsson jak byłam w pracy, ze jest bezpłatny dt dla Rikusia i zeby odwołać Hotelik. Rikuś jest u tej Pani , ale ja nie wiem, czy to już jest płatny. Ja osobiście to bym goi stamstąd zabrała bo dla mnie to jest nienormalne[/QUOTE] zdecydowanie nienormalne [quote name='1izabelka1']jeżeli Pani już od początku robi problemy , to dalsza współpraca może okazać się dosyć trudna nie wiadomo czy w ogóle zobaczymy jakieś zdjęcie[/QUOTE] [quote name='Zofija']ja się na razie wstrzymam od wypowiedzi. Bo mam różne informacje. Dowiem się dokłądnie i napiszę.[/QUOTE] Czekam również z niecierpliwością. Bo pomoc z naszej strony jest możliwa jak sprawa bedzie klarowna. Edited January 30, 2013 by Isadora7 Quote
soboz4 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Znam sprawę od innej strony i dziwię się tym wypowiedziom, pies umierał w schronisku, na facebooku była informacja, że natychmiast trzeba psa ratować. Poproszono osobę, którą osobiście znam o przywiezienie psa do płatnego dt u Ireny, z którego my również czasami korzystamy. Irena bierze tylko za wyżywienie psa od 150 do 250 złotych w zależności od wielkości. Dziewczyna, która go przywiozła sama ma dwa jamniki i nie raz już pomagała jamnikom, mogę za nią ręczyć obiema rękami! Nie wiem w którym miejscu nastąpiło przekłamanie informacji, ale na zdrowy rozum chyba dt u Ireny jest tańsze niż te zaproponowane na wątku. Teraz dziewczyna, która tak wiele pomaga w kryzysowych sytuacjach ma zostać bez pomocy??? Nie będę używała imion, na dogo jej nie ma, ale pomogła nie raz i nie pięć razy tylko o wiele więcej. zresztą Izadora tez ją zna, bo niejednokrotnie włączała się w pomoc jamnikom, Np. przywoziła jamnika ze schroniska (etapami z innymi wolontariuszami od Białej Podlaskiej). najbardziej się boję, że ludzie którzy naprawdę działają i pomagają w wymierny, fizyczny sposób przez takie wpisy sie zrażą i przestaną pomagać, a nie zdziwię się jak się tak stanie. Pies został w schronisku w Cieszynie zaszczepiony przed wyjazdem (jak tak można) pomimo, że jest praktycznie w agonalnym stanie. gdyby nie koleżanka, która zamiast do dt zawiozła go do weta na kroplówki najpierw to prawdopodobnie by juz nie żył... teraz według mnie powinno się pomóc psu - w jego finansowaniu w dt u Ireny, to znane dt wielu fundacjom bo nie jeden pies już u niej był. Quote
anica Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 .... Zofia ma rację!... musi dopytać i wyklarować sytuację, bo w takiej sytuacji?... jeśli się potwierdzi... ten czarny scenariusz?!( oby nie!!!) to musimy się zacząć obawiać o losy Rikusia(Oby nie!!!):-(... coś to?... dziwnie pokręcone?... tak naprawdę od samego początku:shake:.... poczekajmy:modla:.... spytałam czy piescofajnyjest na prawdę mieszka w Canadzie:lol: bo moja siostra mieszka w Edmonton:lol:... po prostu .... ciekawość:roll:.... Quote
soboz4 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='anica'].... Zofia ma rację!... musi dopytać i wyklarować sytuację, bo w takiej sytuacji?... jeśli się potwierdzi... ten czarny scenariusz?!( oby nie!!!) to musimy się zacząć obawiać o losy Rikusia(Oby nie!!!):-(... coś to?... dziwnie pokręcone?... tak naprawdę od samego początku:shake:.... poczekajmy:modla:.... spytałam czy piescofajnyjest na prawdę mieszka w Canadzie:lol: bo moja siostra mieszka w Edmonton:lol:... po prostu .... ciekawość:roll:....[/QUOTE] Anica nie posądzałam Cię o taki wpis... rzeczywiście czasami ręce opadają i nie chce się pomagać... Quote
anica Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 ... no to chyba się rozjaśniło:) Soboz chyba trzeba wyprostować te niejasności!... bez emocji! bo teraz to ja widzę to tak ... że wszyscy chcieli pomóc! chcieli dobrze!... a gdzieś po drodze?.... wyszło źle!... szkoda ,żeby te wszystkie wspaniałe ciotki się stresowały!... później , faktycznie nie będą już chciały pomóc!... a kto na tym straci? PIES!!!!... takie rzeczy się zdarzają ... w pośpiechu, zmęczeniu czy jak wiele osób uczestniczy w akcji pomocniczej!.... przecież zawsze można porozmawiać :)PLISSSSSSSSSSS:) Quote
anica Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 O RETY ! SOBOZ PRZEPRASZAM !!! ja to napisałam zanim przeczytałam twój wpis PRZEPRASZAM:) wybacz mi ,bo naprawdę ... po poprzednich wpisach... zmartwiłam się o Rikusia... ja ... nie wiem jak przepraszać!?.... Quote
soboz4 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Dziewczyna jest tylko na facebooku, znam ją osobiście, od lat pomaga jamnikom, zresztą nie tylko jamnikom,. całkiem niedawno zawoziła naszego Kubę do groomera, staruszek dostał nowy image i może to pomoże mu znaleźć dom. To ona pomogła w lecie jamnikowi potrąconemu przez samochód, ona zawiozła go do weta, potem do dt, zresztą cały czas pomaga, dlatego tak się zdenerwowałam, bo ona zaczyna wątpić czy dalej to robić... http://www.facebook.com/groups/jamnikiniczyje/ Quote
soboz4 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='anica']O RETY ! SOBOZ PRZEPRASZAM !!! ja to napisałam zanim przeczytałam twój wpis PRZEPRASZAM:) wybacz mi ,bo naprawdę ... po poprzednich wpisach... zmartwiłam się o Rikusia... ja ... nie wiem jak przepraszać!?.... nie ma za co, ja po prostu martwię się o dziewczynę, bardzo ją lubię i cenię, nigdy nie odmówiła mi pomocy, a często ją proszę o pomoc dla psów Quote
anica Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Uffff ... za nic w świecie nie chciałabym ,zrobić Tobie przykrości!....( obiecuję, sobie że będę bardziej ważyć słowa, dopóki nie będzie jasności) a czy można ,po prostu przeprosić Panią Irenę, że któraś w pośpiechu?!... nie dosłyszała? czy nie przekazała? że trzeba tylko opłacić za wyżywienie i leczenie? i teraz jak najbardziej czujemy się zobowiązane, dziękując za okazaną pomoc!... tak by było chyba po prawdzie:) Quote
1izabelka1 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='Zofija'] Rikuś jest na dt u Pani, która: najpierw zadeklarowała bezpłatne dt, potem , ze jednak płatne. Teraz , ze mam o psie nie pisać skoro nie daliśmy pieniędzy......Bo to nie mój pies....[/QUOTE]jeżeli tak wypowiedziała się Pani u której jest psiak to jest to trochę jednak dziwne .Chyba że nastąpiło jakieś nieporozumienie które dla dobra psiaka powinno się wyjaśnić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.