Anula Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Mail od Pani Agnieszki: [FONT=Verdana]Witamy Pani Aniu. Kaja jest super. Czuje sie rewelacyjnie. Mysle,ze juz nas w pelni zaakceptowala. Chodzi za nami i domaga sie pieszczot. Jest grzeczna,slucha polecen.Dzisiaj juz bylysmy na dlugim spacerze. Kaja uwielbia dlugie spacery. Wychodzimy z nia 3-4 razy dziennie i od razu ciagnie do lasu. Zjada male ilosci,ale ma caly czas w miseczce chrupki,wiec kiedy jest glodna chrupie je sobie. Przy czesaniu jest b.spokojna. Pamietam o kostkach na zeby. Pileczke odbiore w poniedzialek. Jak sie czuje Miki? [/FONT][FONT=Verdana]Prosimy pozdrowic meza i poglaskac od nas Mikiego. Pozdrawiamy. [/FONT] Pani Agnieszka jest już zalogowana tylko nie umie umieszczać postów. Quote
Bogusik Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Wiadomości są takie dobre,że lepszych nie mogło by być!:smile: Co do początkach na dogo,to nie dziwię się państwu,bo sama wiem jak "raczkowałam" i wciąż się uczę,a końca nie widać...:cool3: Quote
Poker Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Jakie dobre wiadomości :multi:, skakać można z radości. Ja się nauczyłam dzięki dogomanii robić bardzo dużo na komputerze. Inaczej pewnie do dziś byłabym komputerowym analfabetą. Anula, odetchnęłaś już? Quote
b-b Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Wspaniale, że Kajunia Dobrze się w nowym domku czuje:) samych wspaniałych wspólnie spędzonych chwil WAM życzę :) Quote
rodzice Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 o ile pamietam rejestracja na dogo chwile trwa i tak od razu nie można pisać Quote
Anula Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Mail od P. Agnieszki: Muszę Pani b.podziękować za Kaję. Jest moją pociechą. Wypełniła pustkę po Fiordzie. Myślę,że ona tez widzi,że ją potrzebuję. Jesteśmy nierozłączne. Ciągle chodzi za mną. To jest super. Właśnie leży przy moich nogach i słodko chrapie. Pozdrawiamy. A ja w tej chwili żyję w jakimś dziwnym zawieszeniu,raczej nie dociera do mnie,że Kaja ma dom,z przyzwyczajenia jeszcze uważam aby Kai nie potrącić,patrząc na podłogę.Jeszcze Kaja we mnie żyje i dość silnie "i sobie leży pod ławą pilnując TZ" Quote
lika1771 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Myslalam,ze nie bedzie tak kolorowo,a tu wiesci super. Quote
Poker Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Czyli cieszymy się coraz mocniej obopólną miłością. Anula, każdy tymczasek zostaje w sercu ,a szczególnie taki jak Kaja, prawda ? To tak jak dzieci, które zaczynają własne życie, ale zawsze siedzą w sercu i głowach rodziców. Quote
Anula Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Poker napisał(a):Czyli cieszymy się coraz mocniej obopólną miłością. Anula, każdy tymczasek zostaje w sercu ,a szczególnie taki jak Kaja, prawda ? To tak jak dzieci, które zaczynają własne życie, ale zawsze siedzą w sercu i głowach rodziców. Tak Poker, cudownie to określiłaś.Każdy tymczasik to był częścią mojego życia i nie da się tak po prostu tego wyrzucić ani zapomnieć. Quote
edyseja Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Najważniejsze, że Kaja jest chciana i kochana, z czasem i ona te uczucia odwzajemni. Quote
LILUtosi Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Ja dzisiaj też zawiozłam do domku moją przeukochaną Sawę i łącze się w bólu. Co prawda dla mnie to jeden pies z wielu to i trochę łatwiej ale są psy których się nie zapomina. Quote
Poker Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 To takie pomieszanie radości z bólem.Jak ja to znam. Quote
Anula Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Wiadomości od Agnieszki: Kajunia dzisiejsza nocke spedzila pod naszym lozkiem. zastanawialam sie jak sie tam miesci,ale chyba jej bylo dobrze,bo spedzila tam cala nocke. Bylysmy znow na spacerze i za chwile pojdziemy znowu. Dzisiaj moc wrazen,bo mamy odwiedziny Jarka taty z Kajtkiem. To troche mniejszy pies od Kai tez wziety ze schroniska. Psiaki przypadly sobie do gustu. Dobrze,bo wakacje beda spedzac razem na naszej dzialce w Silnej. Zolwia obwachala z kazdej strony i juz ja nie interesuje. Jutro napisze wiecej,bo wychodzimy teraz z Kaja i Kajtkiem na spacer. Jeszcze raz Aniu dzieki wielkie za Kaje. pozdrawiamy. Quote
edyseja Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Poker napisał(a):To takie pomieszanie radości z bólem.Jak ja to znam. Ja z jednej strony cieszę się bardzo, że Kaja wreszcie znalazła swoich ludzi, ma dom z prawdziwego zdarzenia, a Anula po pogodzeniu się z jej "stratą" będzie mogła pomagać innym biedom ale z drugiej odczuwam rozczarowanie po cichu liczyłam, że jednak zostanie u Anulki i jej męża. Quote
rodzice Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Ani przeznaczeniem jest pomoc psom . widać taka jej karma . Los pokazuje ze jest skazana na dzielenie się miłoscia z tymi którzy najbardziej jej potrzebują . Zobaczcie kiedy znalazł sie ten własnie domek - wtedy kiedy Kaja była juz gotowa na zmianę a Mikuś potrzebuje wiecej opieki od Ani i jej męża . Widzicie tak jak ja ze to ktoś z góry macza w tym palce ? Quote
makub Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Ja też przyłączam się do wszystkich z radością, że udało się Kai znaleźć dobry dom. Widać, że uległa czarowi nowej właścicielki. Jednym słowem trafiły na siebie - to bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Aniu, pogodzisz się z tym faktem, a najlepszym lekarstwem będzie nowy psiak potrzebujący pomocy. Życzę Kaji i jej nowym właścicielom wielu wspaniałych lat wspólnego przebywania!!! Quote
b-b Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 To wspaniale, że kaja trafiła na tak fajny domek i tu możesz odetchnąć z Aniu z ulgą :) Boli i będzie jeszcze boleć, że małej już u Was nie ma. Ty bardziej, że przecież uratowałaś jej życie dwa razy! Teraz oby mały się wykurował i...gdzieś tam jakaś biedula jest już Wam przypisana ;) Quote
ocelot Posted January 13, 2013 Author Posted January 13, 2013 Dobrze, że tu są dobre wieści. Mam taką czarną psią niedzielę. Pako za TM, Remiś uciekł w nocy z nowego domu, ech.... Quote
Anula Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 ocelot napisał(a):Dobrze, że tu są dobre wieści. Mam taką czarną psią niedzielę. Pako za TM, Remiś uciekł w nocy z nowego domu, ech.... Wiem Aniu,zaglądałam na wątek i byłam myślami z Pako a o Remisiu dowiedziałam się też dzisiaj.Na cito trzeba porozwieszać plakaty to jest wielka szansa na odnalezienie go no i ktoś musi go szukać. Jeżeli chodzi o dom Kajuni to zapewniam,że Kaja trafiła do bardzo dobrego domu i wspaniałych ciepłych ludzi.Teraz tak sobie myślę,że będzie miała o wiele lepsze warunki bo uwielbia spacerować po lesie,a jak Państwo zrobią ogrodzenie to będzie miała do dyspozycji dużą działkę do biegania.Wszyscy domownicy chcieli bardzo zaadoptować Kaję i zrobili bardzo wiele aby ją mieć.Mam ciągły kontakt z Agnieszką a to też wiele dla mnie znaczy.Nie wydałam bym Kai mając jakiekolwiek wątpliwości względem nowych opiekunów. Quote
ocelot Posted January 13, 2013 Author Posted January 13, 2013 Wiem, że to świadoma i przemyślana decyzja. Wiem, że Kajunia super trafiła. Ano wlaśnie nie jestem pewna czy właściciele Remika wykażą tyle dobrej woli żeby rozwiesić plakaty. To mała miejscowość. Nie mam jak tam pojechać, nie mam prawka. Quote
walentyna140202 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Witamy wszystkich fanow Kaji i serdecznie pozdrawiamy:lol:. Moze wreszcie uda mi sie samej cos napisac,a nie tylko przez Anie. Kajunia jest rewelacyjna. Czuje sie super. jest b.wesola i kontaktowna. to niesamowity pieszczoch. Mysle,ze juz nas w pelni zaakceptowala. Nie odstepuje mnie na krok. Wobec obcych zachowuje sie jak pies obronny. Szczeka,choc pozniej daje sie glaskac. Wczoraj miala pierwszy kontakt u nas z nowym kumplem(to Kajtek pies przygarniety ze schroniska przez rodzicow Jarka). Bawily sie super. Kajucha uwielbia dlugie spacery po lesie. Na razie jeszcze na smyczy,ale mysle,ze wkrotce juz na luzie. Trzyma sie przy nodze i nieustannie sprawdza,czy z nia ide. Na razie to tyle. Napiszcie,czy udalo mi sie wreszcie wyslac to w dobre miejsce. Poczatki sa koszmarne na Dogo. To moja kolejna proba. Pozdrawiamy:lol:. Quote
walentyna140202 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 To moja kolejna proba. Wyslalam przed chwila wiad.,ale poszla chyba w kosmos. Masakra. Pisze po raz kolejny. Witamy serdecznie wszystkich fanow Kaji:lol:. Kajunia jest rewelacyjna i mysle,ze jej u nas dobrze. Chyba w pelni nas juz zaakceptowala. Jest gigantycznym pieszczochem i zarazem groznym psem obronnym(obszczekuje obcych):lol:. Uwielbia dluuuugie spacery po lesie o ktore cudnie prosi na dwoch lapach. Nie odstepuje mnie na krok i jestem b.z tego powodu szczesliwa. Stracilam niedawno mojego kochanego alaskana Fiorda a Kaja wypelnila pustke po nim. Mysle,ze obydwie nawzajem sie potrzebowalysmy,choc wiem,ze u Anuli bylo Kaji cudownie. Jestem niezmiernie Ani wdzieczna,ze nam zaufala i potrafila oddac takiego fantastycznego psa. Mysle,ze szybko znajdzie kolejnego bidulka,ktoremu trzeba pomoc i rowniez jemu ofiaruje swoje wielkie serce. Quote
Anula Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Wiadomosci od Agnieszki: Hej Aniu. Obroze poluznilam Kaji jak tylko weszlismy do domu w czwartek. Sciasnialam tylko na spacery. Teraz juz chodzi tylko na szelkach,a obroze ma luzniutko. Mam wrazenie,ze moglabym ja juz puscic wolno,bo trzyma sie nogi i ciagle obraca,czy ide za nia. Jeszcze nie chce ryzykowac,ale pewnie zrobie to wkrotce. Mysle,ze zadomowila sie u nas na dobre. Szczeka jak ktos wchodzi,a dzis rano obszczekala Jarka kiedy poszedl na ogrod za domem. Z Marta i z Jarkiem uwielbia sie bawic. Domaga sie u nich miziania. Chociaz za wlasciciela uznala chyba mnie,bo chodzi za mna wszedzie. Bez obaw dala sie poglaskac tacie Jarka,a z Kajtkiem fajnie sie bawily. Kajtek to totalny mix,chociaz ma cos z teriera. Jest mniejszy od Kaji. Musze pokombinowac tylko z jedzeniem,bo tych chrupek od Ciebie nie chce jesc i kurczaka z ryzem tez nie. Na razie wsuwa smaczki,frankfurterki i bulke z maslem.Pamietam o tych kostkach na zeby i to tez lubi. Musze poszukac cos co bedzie jej smakowalo. na zasadzie prob. Teraz lezy obok mnie i odpoczywa po spacerze. jest niesamowity slodziak. Rano rusza sie spod lozka dopiero jak ja sie rusze. Pieknie prosi kiedy chce wyjsc. Jest rewelacyjna. Acha,wczoraj sie usmialismy,bo Kajucha obszczekala Marte. Po spacerze obydwa zmeczone psy spaly,a Marta niespodziewanie trzasnela drzwiami. Kaja zerwala sie i ze szczekaniem ruszyla do drzwi. Kiedy sie zorientowala,ze to Marta miala fantastyczna mine. Marta stwierdzila,ze to prawdziwy pies obronny. Kaja podbiegla zaraz do niej domagajac sie glaskania. To takie zabawne zdarzonka ze wspolnie spedzanych chwil. Zdjecia bede robic i jak mi sie uda,to wstawie na kompa. Sprobuje tez napisac na Dogo. Moze mi sie w koncu uda. no i oczywiscie Tobie bede regularnie pisac co sie u nas dzieje. Na razie pozdrawiam i zycze milego dzionka. Quote
rodzice Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Witaj Walentyno ! Jak to wspaniale ze sie zalogowałaś i bedziesz mogła sama nam przekazywać wieści o Kajuni . Wszyscy tutaj bardzo przeżywalismy tę adopcję - jesteśmy takie zwariowane wirtualne psie ciotki . Dzięki ze jestescie cierpliwi i tacy w Kajuni zakochani . Z tym spuszczaniem ze smyczy ja bym jednak troszkę poczekała . Quote
Poker Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Ja również witam i bardzo się cieszę z Waszego wspólnego szczęścia.Ono jest również naszym szczęściem ,a szczególnie Anuli i jej męża. Aby radość z Kai nie została zaburzona, nie puszczałabym jeszcze Kai luzem.To ,że ona sie ogląda za ludziem na spacerze, nie oznacza ,że wolna nie pobiegłaby w siną dal.A tego na pewno nikt by nie chciał. Mizianka dla Kai. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.