Martika&Aischa Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Anula napisał(a):Państwo z Sosnowca raczej zrezygnowali z adopcji Kajuni.Mieli po Kaję przyjechać jutro,tak wstępnie ustaliliśmy.Nie odpowiedzieli do tej pory na mój mail ani nie zawiadomili mnie telefonicznie,jednym słowem cisza.Uważam,że to brak kultury osobistej z ich strony,ponieważ wypadało by mnie chociażby marnym sms zawiadomić o ich decyzji. Aniu to ja jestem naprawdę zszokowana :crazyeye::crazyeye::crazyeye: w życiu się tego nie spodziewałam :(:(:( Wręcz nie wierzę bo poznałam tych ludzi osobiście :( no cóż po raz kolejny stwierdzam że kompletnie nie znam się na ludziach :( Quote
Anula Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Martika@Aischa napisał(a):Aniu to ja jestem naprawdę zszokowana :crazyeye::crazyeye::crazyeye: w życiu się tego nie spodziewałam :(:(:( Wręcz nie wierzę bo poznałam tych ludzi osobiście :( no cóż po raz kolejny stwierdzam że kompletnie nie znam się na ludziach :( Nie ma tego złego co by na dobre wyszło.Dalej szukamy dla Kajuni domku.Musi się taki znaleźć,który pokocha Kaję,a wierzę,że tak będzie.Kaja jest bardzo adopcyjnym psiakiem,praktycznie nie ma wad. Quote
docha Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 jakoś się nie martwię:p tym. Może oni zjadą dzisiaj tylko w oparciu wstępnych ustaleń. Quote
b-b Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Jeśli faktycznie rozmyślili się i nie powiadomili Cię o tym...To faktycznie bardzo nieładnie z ich strony:( Quote
Martika&Aischa Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Nie daje mi to spokoju więc napisałam do Pani Marty ...czekam na odpowiedź.... Quote
Martika&Aischa Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Pani Marta odpisała że napisała do Anuli dwa długie @ ...myślę że Państwo jednak mają sporo wątpliwości co do adopcji... jak to ujęła "serce wciąż bije się z rozumem" Cieszę się jednak że decyzja nie została podjęta na szybko bo nic dobrego by z tego nie wyszło. Quote
Anula Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 (edited) Martika@Aischa napisał(a):Nie daje mi to spokoju więc napisałam do Pani Marty ...czekam na odpowiedź.... Wczoraj bardzo późnym wieczorem o 22:50 został wysłany mail do mnie z obawami Pani Marty i ze sprostowaniem,że dzisiaj by i tak nie przyjechali,ponieważ mają mało sprawny samochód na taką długą trasę.Pani Marta odezwie się w następnym tygodniu. Napisałam do Ocelot o bliższe dane do Państwa w Świdnicy,którzy interesowali się adopcją Kajuni. Justynko,pisałyśmy w tym samym czasie posty.Uważam,że nie ma co na siłę uszczęśliwiać Państwa Kajunią i trzeba szukać innego domku. Edited January 4, 2013 by Anula Quote
Poker Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Lepiej ,że teraz ujawnili wątpliwości,niż po zabraniu Kai. Musi być domek , który się zakocha w niej na zabój. Na pewno taki sie znajdzie. Quote
b-b Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 To chyba normalne, że każdy ma obawy czy da sobie rady i takie tam podobne...ale przecież mieli czas na to żeby je rozwiać do czasu WP :/ Quote
Martika&Aischa Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 [quote name='Anula']Wczoraj bardzo późnym wieczorem o 22:50 został wysłany mail do mnie z obawami Pani Marty i ze sprostowaniem,że dzisiaj by i tak nie przyjechali,ponieważ mają mało sprawny samochód na taką długą trasę.Pani Marta odezwie się w następnym tygodniu. Napisałam do Ocelot o bliższe dane do Państwa w Świdnicy,którzy interesowali się adopcją Kajuni. Justynko,pisałyśmy w tym samym czasie posty.Uważam,że nie ma co na siłę uszczęśliwiać Państwa Kajunią i trzeba szukać innego domku. Jestem tego samego zdania Aneczko ...... Quote
ocelot Posted January 4, 2013 Author Posted January 4, 2013 No trochę późno ten mail wysłany. Anula napisałam Ci dane Pani na pw. W razie czego do niej zadzwonię jesli się znajdzie ktoś na wizytę Quote
Anula Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 ocelot napisał(a):No trochę późno ten mail wysłany. Anula napisałam Ci dane Pani na pw. W razie czego do niej zadzwonię jesli się znajdzie ktoś na wizytę Napisałam prośbę o wizytę do dwóch osób,czekam na odpowiedź. Quote
ocelot Posted January 5, 2013 Author Posted January 5, 2013 Wczoraj jeszcze jedni zainteresowani mieli maila do Ciebie Anula napisać Quote
Anula Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 ocelot napisał(a):Wczoraj jeszcze jedni zainteresowani mieli maila do Ciebie Anula napisać Wizyta w Świdnicy odbędzie się dzisiaj albo jutro.Tak dostałam maila.Pani bardzo chciałaby zaadoptować Kajunię.Jest to rodzina z córką,mieszkają w domku pod Poznaniem.Jeszcze muszę trochę pomailować z Panią aby jak najwięcej dowiedzieć się o tym domku. Quote
Poker Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Czegoś nie rozumiem. To jest Świdnica pod Poznaniem czy na Dolnym Śląsku ? Quote
LILUtosi Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Poker napisał(a):Czegoś nie rozumiem. To jest Świdnica pod Poznaniem czy na Dolnym Śląsku ? Pokerku to są dwa rożne domy. Quote
Poker Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 LILUtosi napisał(a):Pokerku to są dwa rożne domy. Dzięki za wyjaśnienie, stary łeb nie pracuje :eviltong: Quote
Anula Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Dzisiaj od południa walczę z przeglądarką,przeszłam na inną może będzie działać albo coś się dzieje z Dogo.Nie mogłam pisać postów ani wysyłać wiadomości a tyle dzisiaj miałam do załatwienia pilnych pw.Zalogowałam się na nowo i zobaczymy.Domek pod Poznaniem jest nie ogrodzony a więc Kaja raczej nie ma szans tam zamieszkać.Jest to nowy dom wybudowany ale bez ogrodzenia,na wiosnę ma być dopiero montowane ogrodzenie.Jutro wizyta w Świdnicy ale jest to blok,kamienica. Miki troszeczkę lepiej.Rana po cięciu bardzo ładnie zagoiła się.Biega na trzech łapkach,prawa łapka dalej nie jest sprawna.Za tydzień jedziemy na kontrolę do Kliniki. Quote
marako Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Jeśli domek jest nieogrodzony, to przecież prawie tak, jakby to było mieszkanie w bloku, nie gorzej. Bo z mieszkania jak się wychodzi to tylko na smyczy/szelkach, z takiego domku też tak można wychodzić, a poza tym trzymać psa w domu. Uważać przy otwieraniu drzwi (wiatrołap zamykać itp.). W końcu do wiosny niedaleko. No, ale w sumie chyba najważniejsi są ludzie - to oni powinni zapewnić suni bezpieczny, kochający dom, być odpowiedzialni i obdarzeni empatią. To, czy dom, czy blok już ma mniejsze znaczenie, prawda? Quote
Bogusik Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Tak,najważniejsi są ludzie ich serca i odpowiedzialność.Myślę,że jeżeli Kaja miałaby powtórnie zwiać,to i tak znajdzie na to sposób.Najważniejszy jest pierwszy kontakt,czy zostanie nawiązana jakakolwiek "nić"porozumienia.Trudne decyzje i trudno tu coś mądrego doradzić.Dopóki się nie zaryzykuje,nie wiadomą pozostaną skutki... Quote
Anula Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Bogusik napisał(a):Tak,najważniejsi są ludzie ich serca i odpowiedzialność.Myślę,że jeżeli Kaja miałaby powtórnie zwiać,to i tak znajdzie na to sposób.Najważniejszy jest pierwszy kontakt,czy zostanie nawiązana jakakolwiek "nić"porozumienia.Trudne decyzje i trudno tu coś mądrego doradzić.Dopóki się nie zaryzykuje,nie wiadomą pozostaną skutki... Bogusik ja nie mogę już ryzykować.To co przeszłam w związku z ucieczką Kai to nikt mi nie odbierze.Przy minimalnym uchyleniu drzwi Kaja może w pierwszych dniach uciec,gdyby był płot może by ją zatrzymał.Za domem jest zaraz las,a więc jak zaginie to już będzie po niej. Jeżeli Pani poda adres to poszukam kogoś do wizyty ale czarno to jakoś widzę. Quote
Bogusik Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Anula napisał(a):Bogusik ja nie mogę już ryzykować.To co przeszłam w związku z ucieczką Kai to nikt mi nie odbierze.Przy minimalnym uchyleniu drzwi Kaja może w pierwszych dniach uciec,gdyby był płot może by ją zatrzymał.Za domem jest zaraz las,a więc jak zaginie to już będzie po niej. Jeżeli Pani poda adres to poszukam kogoś do wizyty ale czarno to jakoś widzę. Tak,właśnie wiem i dlatego też napisałam,że trudne decyzje i trudno tu coś mądrego doradzić... Quote
Poker Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 To prawda ,że czy mieszkanie czy dom bez ogrodzenia, to sytuacja jest podobna. W domku jest szansa ,że ogrodzenie będzie na wiosnę. Jak pisze marako , najważniejsza jest odpowiedzialność za psa. W obu przypadkach i tak na początku muszą ją prowadzić na podwójnym zabezpieczeniu. Jak długo ten początek będzie trwał nikt nie wie. Myślę ,że generalnie lepszy byłby dom podobny do obecnego.Kaja nie jest przyzwyczajona do centrum miasta. Rozumiem Anula co przeżywacie.. Trzymam kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.