Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anula napisał(a):
Państwo z Sosnowca raczej zrezygnowali z adopcji Kajuni.Mieli po Kaję przyjechać jutro,tak wstępnie ustaliliśmy.Nie odpowiedzieli do tej pory na mój mail ani nie zawiadomili mnie telefonicznie,jednym słowem cisza.Uważam,że to brak kultury osobistej z ich strony,ponieważ wypadało by mnie chociażby marnym sms zawiadomić o ich decyzji.


Aniu to ja jestem naprawdę zszokowana :crazyeye::crazyeye::crazyeye: w życiu się tego nie spodziewałam :(:(:( Wręcz nie wierzę bo poznałam tych ludzi osobiście :( no cóż po raz kolejny stwierdzam że kompletnie nie znam się na ludziach :(

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Aniu to ja jestem naprawdę zszokowana :crazyeye::crazyeye::crazyeye: w życiu się tego nie spodziewałam :(:(:( Wręcz nie wierzę bo poznałam tych ludzi osobiście :( no cóż po raz kolejny stwierdzam że kompletnie nie znam się na ludziach :(

Nie ma tego złego co by na dobre wyszło.Dalej szukamy dla Kajuni domku.Musi się taki znaleźć,który pokocha Kaję,a wierzę,że tak będzie.Kaja jest bardzo adopcyjnym psiakiem,praktycznie nie ma wad.

Posted

Pani Marta odpisała że napisała do Anuli dwa długie @ ...myślę że Państwo jednak mają sporo wątpliwości co do adopcji... jak to ujęła "serce wciąż bije się z rozumem"
Cieszę się jednak że decyzja nie została podjęta na szybko bo nic dobrego by z tego nie wyszło.

Posted (edited)

Martika@Aischa napisał(a):
Nie daje mi to spokoju więc napisałam do Pani Marty ...czekam na odpowiedź....

Wczoraj bardzo późnym wieczorem o 22:50 został wysłany mail do mnie z obawami Pani Marty i ze sprostowaniem,że dzisiaj by i tak nie przyjechali,ponieważ mają mało sprawny samochód na taką długą trasę.Pani Marta odezwie się w następnym tygodniu.
Napisałam do Ocelot o bliższe dane do Państwa w Świdnicy,którzy interesowali się adopcją Kajuni.
Justynko,pisałyśmy w tym samym czasie posty.Uważam,że nie ma co na siłę uszczęśliwiać Państwa Kajunią i trzeba szukać innego domku.

Edited by Anula
Posted

Lepiej ,że teraz ujawnili wątpliwości,niż po zabraniu Kai.
Musi być domek , który się zakocha w niej na zabój. Na pewno taki sie znajdzie.

Posted

To chyba normalne, że każdy ma obawy czy da sobie rady i takie tam podobne...ale przecież mieli czas na to żeby je rozwiać do czasu WP :/

Posted

[quote name='Anula']Wczoraj bardzo późnym wieczorem o 22:50 został wysłany mail do mnie z obawami Pani Marty i ze sprostowaniem,że dzisiaj by i tak nie przyjechali,ponieważ mają mało sprawny samochód na taką długą trasę.Pani Marta odezwie się w następnym tygodniu.
Napisałam do Ocelot o bliższe dane do Państwa w Świdnicy,którzy interesowali się adopcją Kajuni.
Justynko,pisałyśmy w tym samym czasie posty.Uważam,że nie ma co na siłę uszczęśliwiać Państwa Kajunią i trzeba szukać innego domku.
Jestem tego samego zdania Aneczko ......

Posted

ocelot napisał(a):
No trochę późno ten mail wysłany. Anula napisałam Ci dane Pani na pw. W razie czego do niej zadzwonię jesli się znajdzie ktoś na wizytę

Napisałam prośbę o wizytę do dwóch osób,czekam na odpowiedź.

Posted

ocelot napisał(a):
Wczoraj jeszcze jedni zainteresowani mieli maila do Ciebie Anula napisać

Wizyta w Świdnicy odbędzie się dzisiaj albo jutro.Tak dostałam maila.Pani bardzo chciałaby zaadoptować Kajunię.Jest to rodzina z córką,mieszkają w domku pod Poznaniem.Jeszcze muszę trochę pomailować z Panią aby jak najwięcej dowiedzieć się o tym domku.

Posted

Dzisiaj od południa walczę z przeglądarką,przeszłam na inną może będzie działać albo coś się dzieje z Dogo.Nie mogłam pisać postów ani wysyłać wiadomości a tyle dzisiaj miałam do załatwienia pilnych pw.Zalogowałam się na nowo i zobaczymy.Domek pod Poznaniem jest nie ogrodzony a więc Kaja raczej nie ma szans tam zamieszkać.Jest to nowy dom wybudowany ale bez ogrodzenia,na wiosnę ma być dopiero montowane ogrodzenie.Jutro wizyta w Świdnicy ale jest to blok,kamienica.
Miki troszeczkę lepiej.Rana po cięciu bardzo ładnie zagoiła się.Biega na trzech łapkach,prawa łapka dalej nie jest sprawna.Za tydzień jedziemy na kontrolę do Kliniki.

Posted

Jeśli domek jest nieogrodzony, to przecież prawie tak, jakby to było mieszkanie w bloku, nie gorzej. Bo z mieszkania jak się wychodzi to tylko na smyczy/szelkach, z takiego domku też tak można wychodzić, a poza tym trzymać psa w domu. Uważać przy otwieraniu drzwi (wiatrołap zamykać itp.).
W końcu do wiosny niedaleko.

No, ale w sumie chyba najważniejsi są ludzie - to oni powinni zapewnić suni bezpieczny, kochający dom, być odpowiedzialni i obdarzeni empatią. To, czy dom, czy blok już ma mniejsze znaczenie, prawda?

Posted

Tak,najważniejsi są ludzie ich serca i odpowiedzialność.Myślę,że jeżeli Kaja miałaby powtórnie zwiać,to i tak znajdzie na to sposób.Najważniejszy jest pierwszy kontakt,czy zostanie nawiązana jakakolwiek "nić"porozumienia.Trudne decyzje i trudno tu coś mądrego doradzić.Dopóki się nie zaryzykuje,nie wiadomą pozostaną skutki...

Posted

Bogusik napisał(a):
Tak,najważniejsi są ludzie ich serca i odpowiedzialność.Myślę,że jeżeli Kaja miałaby powtórnie zwiać,to i tak znajdzie na to sposób.Najważniejszy jest pierwszy kontakt,czy zostanie nawiązana jakakolwiek "nić"porozumienia.Trudne decyzje i trudno tu coś mądrego doradzić.Dopóki się nie zaryzykuje,nie wiadomą pozostaną skutki...

Bogusik ja nie mogę już ryzykować.To co przeszłam w związku z ucieczką Kai to nikt mi nie odbierze.Przy minimalnym uchyleniu drzwi Kaja może w pierwszych dniach uciec,gdyby był płot może by ją zatrzymał.Za domem jest zaraz las,a więc jak zaginie to już będzie po niej.
Jeżeli Pani poda adres to poszukam kogoś do wizyty ale czarno to jakoś widzę.

Posted

Anula napisał(a):
Bogusik ja nie mogę już ryzykować.To co przeszłam w związku z ucieczką Kai to nikt mi nie odbierze.Przy minimalnym uchyleniu drzwi Kaja może w pierwszych dniach uciec,gdyby był płot może by ją zatrzymał.Za domem jest zaraz las,a więc jak zaginie to już będzie po niej.
Jeżeli Pani poda adres to poszukam kogoś do wizyty ale czarno to jakoś widzę.

Tak,właśnie wiem i dlatego też napisałam,że trudne decyzje i trudno tu coś mądrego doradzić...

Posted

To prawda ,że czy mieszkanie czy dom bez ogrodzenia, to sytuacja jest podobna.
W domku jest szansa ,że ogrodzenie będzie na wiosnę.
Jak pisze marako , najważniejsza jest odpowiedzialność za psa. W obu przypadkach i tak na początku muszą ją prowadzić na podwójnym zabezpieczeniu. Jak długo ten początek będzie trwał nikt nie wie.
Myślę ,że generalnie lepszy byłby dom podobny do obecnego.Kaja nie jest przyzwyczajona do centrum miasta.
Rozumiem Anula co przeżywacie.. Trzymam kciuki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...