b-b Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Wspaniale, że znalazł się dla Kajuni fajny domek :) Anula nie zazdroszczę Ci chwil rozstania z małą. Tak to już jest... Quote
Poker Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Opis domku brzmi bardzo obiecująco. I to ,że wizyty poadopcyjne też mogą sie odbyć bez kłopotu ,też jest atutem. Zadałabym jeszcze niedyskretne pytanie co będzie z Kają w razi powiększenia się rodziny. Wyobrażam sobie jak będą pękały serca Anuli i jej męża,ale przecież mogą znaleźć szybko ukojenie w pomocy następnej bidzie. I o to w tym chodzi. Quote
Anula Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 (edited) No właśnie nie wiadomo czy cieszyć się czy smucić i ta niepewność i w tym wszystkim ta biedna Kaja. Cały problem będzie w Kai jak ona to wszystko przeżyje...Czy zaakceptuje nowe warunki?nowy dom i nowych ludzi?To są te pytania na które nie potrafimy sobie w tej chwili odpowiedzieć,a które chyba najbardziej nurtują i nie dają spokoju.Trzeba mieć nadzieję,że może jakoś się przełamie,zaufa i będzie dobrze. Edited December 30, 2012 by Anula Quote
docha Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Poker napisał(a):Opis domku brzmi bardzo obiecująco. I to ,że wizyty poadopcyjne też mogą sie odbyć bez kłopotu ,też jest atutem. Zadałabym jeszcze niedyskretne pytanie co będzie z Kają w razi powiększenia się rodziny. (...) również o to chciałabym zapytać. Quote
Poker Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Kaja na pewno zaufa.Trzeba się liczyć z cofką i poinformować przyszły DS o tym. No i pilnować , pilnować i do milionowej potęgi PILNOWAĆ. Quote
Bogusik Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Anula,zgadzam się z tym co napisałaś.Poznałam Kaję i wiem jaka jest i jak bardzo do Was przywiązana.Jednak trzeba mieć nadzieję,że dzięki odpowiednim ludziom do jakich ma trafić Kaja, nabierze jednak zaufania i zaakceptuje nowy domek i będzie równie szczęśliwa jak u Was.Za co mocno trzymam kciuki!Kurczę,ja to tez okropnie przeżywam,a to czekanie do piątku i po piątku...chyba mnie wykończy...! Quote
rodzice Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Kurde Aniu powiem tak - kłaniam się Tobie i Twojemu Mężowi w pas - ja bym nie potrafiła tak ja Wy . Nawet nie wiesz jak bardzo mi imponujecie . Wiem jakie to trudne pokochać i oddać - ja bym tak nie umiała . Jesteście wspaniali i cudowni . Wasza praca jest niewyceniona i niedoceniona , bo nikt nie jest w stanie wejść w Wasza skórę i poczuć to co Wy czujecie rozstając się ze swoim tymczasem , którego pokochaliscie . Wielki ogromny szacun :modla: Quote
Martika&Aischa Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Poker napisał(a):Opis domku brzmi bardzo obiecująco. I to ,że wizyty poadopcyjne też mogą sie odbyć bez kłopotu ,też jest atutem. Zadałabym jeszcze niedyskretne pytanie co będzie z Kają w razi powiększenia się rodziny. Wyobrażam sobie jak będą pękały serca Anuli i jej męża,ale przecież mogą znaleźć szybko ukojenie w pomocy następnej bidzie. I o to w tym chodzi. Rozmawialiśmy o tym również. Sam Pan Andrzej poruszył ten temat ale nie w sensie że kiedy zdecydują się na maleństwo Kaja nie będzie miała miejsca w ich domu tylko co zrobić aby nie zareagowała z zazdrością i żeby ten temat przeszła bezboleśnie. Quote
rodzice Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 ja taki temat przerabiałam z moimi i z dzieićmi i z wnukami . Po pierwsze pielucha zabrudzona przyniesione ze szpitala i położona do wąchania przed dzieckiem po drugie dziecko dać powachać np nóżki i pokazać ze dziecko jest delikatne i trzeba ostrożnie z nim postępować a potem normalnie zyć uważajac i na psa i na dzieciatko Quote
Poker Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 To fajnie ,że pan poruszył temat i to jeszcze pod takim kątem. U nas pies był przed dziećmi.Nie było problemu.Ale pomysł z pieluchą jest super. Quote
Bogusik Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Nawet nie potrafię o tym myśleć,po tym co się wydarzyło we Wrocławiu.Dla mnie wszystko co najważniejsze, rozstrzygnie się w piątek i jeszcze kilka dni po...a jeżeli to się uda i Kaja odnajdzie się przy boku nowych,troskliwy ch właścicieli to reszta będzie chyba do ogarnięcia...Taką mam nadzieję.... Quote
Martika&Aischa Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Bogusik napisał(a):Nawet nie potrafię o tym myśleć,po tym co się wydarzyło we Wrocławiu.Dla mnie wszystko co najważniejsze, rozstrzygnie się w piątek i jeszcze kilka dni po...a jeżeli to się uda i Kaja odnajdzie się przy boku nowych,troskliwych właścicieli to reszta będzie chyba do ogarnięcia... Ania pozna Państwa osobiście i zapewne przed nimi jeszcze długa rozmowa :) zaciskam kciuki aby wszystko się udało i żeby Kaja była najszczęśliwszym psiakiem na ziemi :) tego właśnie jej życzę :) Oby tylko odnalazła się w nowym domku i otoczeniu. Quote
Bogusik Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Martika@Aischa napisał(a):Ania pozna Państwa osobiście i zapewne przed nimi jeszcze długa rozmowa :) zaciskam kciuki aby wszystko się udało i żeby Kaja była najszczęśliwszym psiakiem na ziemi :) tego właśnie jej życzę :) Oby tylko odnalazła się w nowym domku i otoczeniu. Oby,oby ja też z całego serca za to trzymam kciuki!!! Quote
Poker Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Życzy Kredka , Dolarek ,Kulka, pańcio i 2 Pokerki. Quote
Anula Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Kochani! Wszystkiego........... I też do Życzeń dołączają się dwa strachliwce;),a Mikuliński rozpocznie Nowy Rok w nowym buciku. Quote
Bogusik Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Ale Mikuś ma minkę!Najwyraźniej bucik nie przypadł mu do gustu...;) Quote
Anula Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Bogusik napisał(a):Ale Mikuś ma minkę!Najwyraźniej bucik nie przypadł mu do gustu...;) Bucik przypadł do gustu tylko oszołomom mało huku i już zaczęli po południu i nie ma końca a szczególnie na nie ciekawym osiedlu mieszczącym się blisko mnie.Skąd ci ludzie mają na fajerwerki skoro na chleb im brakuje.TZ walczy zaciekle od dwóch dni z nimi,to przynosiło spokój na krótko ale niektórzy już zapłacili albo zapłacą mandaty albo im umorzą. Quote
makub Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 Z całego serca życzę Kajuni dobrego domu. Bardzo boleśnie przeżyłam jej wypadek u nas. Mam nadzieję, że Kaja będzie w stanie pokochać nową rodzinę mimo tego, ze bardzo jest przywiązana do Anuli. Na pewno minie sporo czasu i wymagać będzie od nowej rodziny poświęcenia sporo uwagi i troskliwości. Żałuję, że nie dane nam było zatrzymać Kaji, ale po jej wielkiej determinacji powrotu do Anuli nie mogliśmy postąpić inaczej. Teraz mamy psiaka ze schroniska, który jest u nas już 4 miesiące i bardzo się zadomowił u nas. Nasza wzajemna miłość jest ogromna. Bardzo liczę na to, że i Kaji uda się pokochać nową rodzinkę. Życzę wszystkim samych radosnych chwil i pogody w każdym dniu tego roku. Quote
docha Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 [quote name='makub'](...) Życzę wszystkim samych radosnych chwil i pogody w każdym dniu tego roku. Małgosiu, również życzę Wam Pomyślności w Nowym Roku! Ślicznego macie kudłacza:) Tak miało pewnie być, aby taki piękniś znalazł również swoich cudownych ludzi. Anula, jutro już piątek, czy zapadła ostateczna decyzja na Katowice? Quote
b-b Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Jest już podjęta jakaś decyzja? Trzymam kciuki aby nowy domek był dla Jajuni właśnie tym najwspanialszym i aby nowi państwo okazali się wspaniałymi, odpowiedzialnymi ludźmi :) Quote
Anula Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 b-b napisał(a):Jest już podjęta jakaś decyzja? Trzymam kciuki aby nowy domek był dla Jajuni właśnie tym najwspanialszym i aby nowi państwo okazali się wspaniałymi, odpowiedzialnymi ludźmi :) Państwo z Sosnowca raczej zrezygnowali z adopcji Kajuni.Mieli po Kaję przyjechać jutro,tak wstępnie ustaliliśmy.Nie odpowiedzieli do tej pory na mój mail ani nie zawiadomili mnie telefonicznie,jednym słowem cisza.Uważam,że to brak kultury osobistej z ich strony,ponieważ wypadało by mnie chociażby marnym sms zawiadomić o ich decyzji. Quote
Poker Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Nieładnie. Chyba ,że coś się nieprzewidzianego wydarzyło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.