edyseja Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Życzę Wam dużo dobrego. :) Ja też uważam, że na puszczanie luzem zdecydowanie za wcześnie. Od września mam u siebie sunię ze schroniska i do tej pory się nie odważyłam. Myślę, że nadal za mało się znamy. Bo co zrobię jak przestraszy się strzału, pogna przed siebie i nie będę mogła jej złapać? Przy takiej temperaturze jak w tej chwili szanse na przeżycie na ulicy miałaby niewielkie. Quote
ocelot Posted January 14, 2013 Author Posted January 14, 2013 No to ja oczywiście też witam nowych właścicieli kajeczki:):) Został w schronisku już tylko Rudi z całej rodziny psiej Kai. Jednak nie mam pomysłu jak mu pomóc. Quote
walentyna140202 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 No wreszcie mi sie udalo. Ciesze sie,ze moge do Was dolaczyc. Moja rodzinka uwielbia zwierzaki i mamy prawie zwierzyniec w domu. Tzn.przygarnietego z podworza od moich rodzicow mixa persa(jest przesliczny Ania moze potwierdzic),zolwia i 3 konie(jeden to zrebak),a teraz dolaczyla do nas Kaja. Od pierwszej chwili kiedy ja zobaczylam w internecie pokochalam. Duzo czasu zajelo zdobycie zaufania Ani(wiecej niz Kaji),ale w koncu sie udalo:lol:. Trzymamy kciuki za ostatniego towarzysza Kai Rudiego. Quote
b-b Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Walentyno witamy. Pierwsze koty za płoty! ;) Teraz będziemy mogli na bieżąco dostawać wieści bezpośrednio z Kaji domku :) A ze spuszczaniem ze smyczy wstrzymaj się kochana dla dobra Kajuni, Was a przede wszystkim Ani. Ona już raz przeżyła ucieczkę małej a my z nią. Quote
Anula Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 A pisałam,że Agnieszka da radę zalogować się no i jest.Cudownie,teraz będziemy mieć bezpośrednie wiadomości o Kai.Jak wstawiałam maila od Agnieszki to nie było jeszcze postów Agnieszki.No ale teraz będzie już dobrze.A jak za jakiś czas będą fotki to będzie super. Mija czwarty dzień jak Kajunia zamieszkała w nowym domku,trzymam mocno kciuki i myślę o Kajuni aby jak najszybciej i całkowicie zaaklimatyzowała się w nowym domu.Jeżeli chodzi o spuszczenie Kai ze smyczy to musi sama Agnieszka ocenić obserwując Kaję jak zachowuje się na spacerze.Ciekawe czemu nie chce jeść kurczaka z ryżem,u mnie bardzo jej podchodził. Quote
edyseja Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Wczoraj pomagałam łapać Kamę, która w DT jest 1.5 miesiąca i sprawiała wrażenie, że już się słucha. Opiekunowie chcieli, żeby się wybiegała i ją puścili, a potem złapać nie mogli. W końcu udało się suczkę dopaść ale mogła wpaść pod samochód albo zostać pogryziona (skakała na przechodzące psy, które rozdrażniała natarczywość w zabawie i wybiegła na ulicę). Quote
togaa Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Dawno tu nie byłam, ale pomysł o spuszczeniu Kaji ze smyczy nieco mnie zmroził. Quote
Bogusik Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Ja również serdecznie witam walentyno.Bardzo cieszę się ,że Kaja trafiła do wasze rodziny!Podpisuję się pod powyższymi postami i również odradzam jak na razie spuszczanie Kai ze smyczy.Ostrożności nigdy za wiele!!! Quote
Anula Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Kaja bardzo była do nas przywiązana i jest taka możliwość,że jeszcze o nas pamięta,może jej do głowy przyjść aby nas szukać.Chociaż jak pamiętam to od pierwszego dnia pobytu z nami bardzo pilnowała się mnie na ogrodzie no ale ja mam teren zamknięty i mogłam sobie pozwolić na wypuszczanie Kai bez smyczy.U walentyno są inne warunki.Jednak chcę podkreślić,że Kaja jest psem wyjątkowym i bardzo od początku pilnowała się nas,chodziła przy nodze.Żaden z tymczasowiczków tak się nie zachowywał w pierwszych dniach jak Kaja. Walentyno otrzymałaś przesyłkę z ulubioną piłeczką Kajuni? Quote
walentyna140202 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 No wiem,wiem i najpierw chce ja puscic na ogrodzonym terenie u rodzicow i zobaczyc jak sie zachowa,ale to jeszcze nie jutro. Moze pod koniec przyszlego tygodnia. Zreszta zobacze jak sie bedzie dalej zachowywac. Na pewno nie bede ryzykowac,bo za b.mi na niej zalezy. Jest fantastyczna. Przytulaja jak malo kto,a szczeka jak grozny brytan:lol:. No i te fruwajace w biegu uszy. Widok rewela. Pileczka lezy u mojej kolezanki i jutro,lub w czwartek powinnam ja dostac. Quote
Poker Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Tak ale do Was trafiła ze schronu i chyba za nim nie tęskniła.Natomiast po tylu miesiącach pobytu u Was ma za kim tęsknić. Quote
walentyna140202 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Dzisiaj Kaja byla na goscinnych wystepach i egzamin zdala na 6. Zachowywala sie b.elegancko. Grzecznie lezala i dawala sie miziac. Wszyscy sa nia zachwyceni. No i zaczela jesc nie tylko z reki,ale tez z wlasnej miski co mnie b.cieszy. No i jeszcze mam psa obronnego,bo okrutnie darla sie na faceta,ktory tankowal mi autko na stacji benzynowej. O samochod moge byc spokojna,kiedy Kaja w nim bedzie:lol:. Quote
Anula Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Wiadomości od Agnieszki: Przesylka doszla,Jarek ja dzis odebral. Dziekujemy. Kaja sie przyzwyczai do zostawania na pewno. Bede stosowala ten tekst co Ty. Na razie nie ma problemu ,bo mam ferie. Dzisiaj byla na goscinnych wystepach i egzamin zdala na 6. Odwiedzalysmy babcie i prababcie Marty. Zachowala sie b.elegacko. Grzecznie lezala w domach i dawala sie wszystkim glaskac,chociaz gdy wchodzil ktos nowy,to go obszczekiwala. Wszystkim szalenie sie podoba. To jest pies idealny. Marta byla zachwycona kiedy bylysmy na stacji benzynowej. Facet tankowal nam autko,ja poszlam juz do kasy,a Kaja darla sie na tego faceta oparta o szybe. Auta na pewno nikt nie odwazy sie zwinac jak Kaja bedzie w srodku. Zaczela jesc swoje chrupki,wiec problem z jedzeniem sie skonczyl. Spokojnie mozesz wysylac ta umowe adopcyjna,bo na pewno juz sie nie rozmyslimy. To jest fantastyczny piesi b.ja kochamy. Pozdrawiam. Z Dogo coś się wciąż dzieje,nie można wejść. Quote
Poker Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 dobre wieści ,żeby tylko uważali przy otwieraniu samochodu i nie puszczali jej jeszcze luzem.BŁAGAM. Quote
Anula Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Muszę pochwalić się Mikim jak już pomału staje na wszystkich łapkach. A tu nawet wszedłem sam na murek. Quote
ocelot Posted January 17, 2013 Author Posted January 17, 2013 Brawo Miki!!!!:) I brawo kajunia:) Quote
walentyna140202 Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Super. Powodzenia w rehabilitacji. Jest b.dzielny. A Kaja dzis jak zwykle na spacerku i ogolnie spokojny dzionek. Quote
rodzice Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Oj super - ale dobre wiesci . Mizianka dla Mikusia :) Quote
Bogusik Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Mój kochany słodziak,Miki.Tak bardzo się cieszę,że już zaczyna funkcjonować na czterech...:multi:Będzie dobrze,wierzę w to bardzo!:smile: Quote
Poker Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Wspaniale wieści o Kajeczce i Mikusiu. Anula, nie pozwalajcie mu wchodzić na podwyższenia,bo możecie mieć powtórkę z rozrywki. Quote
edyseja Posted January 17, 2013 Posted January 17, 2013 Cieszę się, że Mikuś w coraz lepszej formie. :) Quote
Anula Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 [quote name='Poker']Wspaniale wieści o Kajeczce i Mikusiu. Anula, nie pozwalajcie mu wchodzić na podwyższenia,bo możecie mieć powtórkę z rozrywki.[/QUOTE] Miki nie wskakuje na kanapy,fotele itp.Zdjęcia były robione na ogrodzie,murek jest przy końcówce jego spaceru i zawsze jestem przy nim.Nie zeskakuje z murku,czeka aż ja go wezmę.To był tylko mylny opis zdjęcia.Tak samo jest ze schodami czeka na wniesienie albo zniesienie,już się do tego przyzwyczaił i nawet szczeka jak go nie wezmę na ręce.Po łące już biega i to dość szybko podpierając się prawą łapką.Jednak ta łapka nie jest całkowicie sprawna ale mam nadzieję,że nie pogorszy się tylko polepszy.Od Bogusik ma podawane tableteczki dwa razy dziennie i sądzę,że one też mu pomagają.Kuracja jest przez trzy miesiące.A ja już tęsknię za jakimś tymczasikiem,w domu totalna pustka,Kaja tyle wnosiła radości w nasz dom.Wczoraj minął tydzień jak Kaja ma swój prawdziwy na zawsze domek. Quote
walentyna140202 Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 Wiedzialam,ze Ania dlugo nie wytrzyma bez kolejnego psiaka,ktoremu jest potrzebna pomoc:lol:. I to jest super. Kaja dzis zostala pierwszy raz sama w domu i nie bylo zadnych problemow. Od wczoraj ma rozciagana smycz i fajnie widac jak sie pilnuje. Nawet jak kawalek odbiegnie,to obraca sie,czy idziemy za nia. Mysle,ze Ania tak pilnuje Mikiego,ze nie ma grozby powtorki. Zreszta sama widzialam,ze Miki tez wie co mu wolno i czeka przed schodami na wniesienie. Trzymamy kciuki za calkowity powrot Mikusia do zdrowia. Quote
Anula Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Wczoraj otrzymałam obiecane zdjęcia zaadoptowanego Kumpla od Państwa z Krakowa,którzy byli potencjalnymi kandydatami do adopcji Kajuni. Kumpel zyskał dom.Bardzo się cieszę.Jeszcze jedna bidula znalazła swoje godne życie. A co słychać u Kai? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.