Anula Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 To jest najtrudniejsza adopcja.Jakoś do tej pory nie bałam się tak bardzo jak w przypadku Kai.Mam mnóstwo obaw.Piszę z Panią i poznajemy się,wyłuszczamy swoje argumenty.Pewnie,że dom by był dla Kai najodpowiedniejszy tylko ten płot i kocik rezydent.Mikusia jestem pewna,że by nie zrobił krzywdy bo to takie cielę ale Kaja? Quote
mari23 Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Poker napisał(a):To prawda ,że czy mieszkanie czy dom bez ogrodzenia, to sytuacja jest podobna. W domku jest szansa ,że ogrodzenie będzie na wiosnę. Jak pisze marako , najważniejsza jest odpowiedzialność za psa. W obu przypadkach i tak na początku muszą ją prowadzić na podwójnym zabezpieczeniu. Jak długo ten początek będzie trwał nikt nie wie. Myślę ,że generalnie lepszy byłby dom podobny do obecnego.Kaja nie jest przyzwyczajona do centrum miasta. Rozumiem Anula co przeżywacie.. Trzymam kciuki. i ja trzymam kciuki ! "w rezerwie" jest jeszcze domek w Wołowie, jesli tylko trzeba - pojadę tam na wizytę Quote
Anula Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 mari23 napisał(a):i ja trzymam kciuki ! "w rezerwie" jest jeszcze domek w Wołowie, jesli tylko trzeba - pojadę tam na wizytę Marysiu ten domek w Wołowie raczej wykluczam.Nie chce opisywać tu na wątku. Quote
ocelot Posted January 6, 2013 Author Posted January 6, 2013 Kaja jest specyficznym, kochanym i bardzo oddanym psiakiem stąd chyba tyle watpliwości przy adopcji ech.... Quote
lika1771 Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Kaja jest podobna do mojej Gajuni z charakteru wdzieczna za danie Jej domu, wpatrzona w czlowieka jak w obraz ja wiedzialam,ze Gaja mnie nie zapomni, sa takie psy ktore do konca swoich dni beda pamietac tylko wybawce i chodzby nowy dom byl najlepszy na swiecie one nie beda szczesliwe..Dwa razy mialam szczescie miec takie psy Kicze i Gajunie obie za TM. Quote
Anula Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 lika1771 napisał(a):Kaja jest podobna do mojej Gajuni z charakteru wdzieczna za danie Jej domu, wpatrzona w czlowieka jak w obraz ja wiedzialam,ze Gaja mnie nie zapomni, sa takie psy ktore do konca swoich dni beda pamietac tylko wybawce i chodzby nowy dom byl najlepszy na swiecie one nie beda szczesliwe..Dwa razy mialam szczescie miec takie psy Kicze i Gajunie obie za TM. To jest ostatnia moja decyzja o adopcji Kajuni,jeżeli nie powiedzie się - Kaja zostanie z nami.Od momentu zaadoptowania dwa tygodnie zawsze daję czasu adoptującym i psu.Adoptującym czy pokochają psiaka i jego charakter a psiakowi na zaadoptowanie się w nowych warunkach. Quote
Poker Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 A podjęłaś już decyzję ,który kandydat ma być DS.? Sama nie wiem za co trzymać kciuki. Szkoda mi Was jako DT. Ogromna byłaby strata dla tylu bid. Quote
Anula Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Poker napisał(a):A podjęłaś już decyzję ,który kandydat ma być DS.? Sama nie wiem za co trzymać kciuki. Szkoda mi Was jako DT. Ogromna byłaby strata dla tylu bid. Nie jest podjęta decyzja.W tej chwili na tapecie jest sprawdzanie domków.Dla mnie jest to pranie mózgu i muszę być pewna,że to jest właśnie ten dom.Jutro jadę osobiście z Kają na wizytę za Poznań.Jeżeli wizyta wypadnie pomyślnie być może pod koniec tygodnia Kaja zamieszka tam.Piszę być może bo nie jest jeszcze dom sprawdzony w Świdnicy. Poker wiem,że jeżeli Kaja nie będzie nadawała się do adopcji i pozostanie u nas to bidy stracą moją pomoc ale co mam zrobić? Kaja jest specyficznym psem i jak Lika napisała może nigdy nie zaakceptować nowych opiekunów.Nie wiem czy pamiętasz,przy próbie łapania we Wrocławiu,Kaja pogryzła P.Małgosię. Quote
Poker Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Nie znalazłaś nikogo do sprawdzenia domku pod Poznaniem ? A jeżeli jutro jedziesz i wizyta wypadnie pomyślnie to czemu Kajunia nie zostanie od razu w DS? Ja się nie dziwię ,że Kaja ugryzła p.Małgosię. Znała ją 2 godziny i była w szoku. I myślę ,że to nieprawda ,że Kaja może nie nadawać się do adopcji tylko nie znalazł się dla niej odpowiedni dom. Quote
Anula Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Poker napisał(a):Nie znalazłaś nikogo do sprawdzenia domku pod Poznaniem ? A jeżeli jutro jedziesz i wizyta wypadnie pomyślnie to czemu Kajunia nie zostanie od razu w DS? Ja się nie dziwię ,że Kaja ugryzła p.Małgosię. Znała ją 2 godziny i była w szoku. I myślę ,że to nieprawda ,że Kaja może nie nadawać się do adopcji tylko nie znalazł się dla niej odpowiedni dom. Znów mam problemy z pisaniem postów.Przeskakuję z jednej przeglądarki na drugą.Wątpię czy znajdę,ponieważ to są Wierzyce za Poznaniem,nawet nie ma nr.domu jeszcze.Tak się umówiłam z Panią,że zapoznanie będzie w jej domu i przy okazji będzie moja lustracja.Pani od piątku ma dwa tygodnie ferii,ponieważ pracuje w szkole i chciałaby te dwa tygodnie wykorzystać na całkowity pobyt z Kają.Ma też kotka i są wątpliwości z dwóch stron,czy nie będzie jatki. Taką formę mi poradziła marako a ja skorzystałam z niej.Pani pokryje koszty podróży. W Świdnicy nie został dzisiaj sprawdzony dom ma być sprawdzony do środy. A czy Kaja nadaje się do adopcji czy nie to już sama nie wiem co o tym sądzić,fakt,że nie było konkretnego domu proponowanego dla Kai.Państwo z Sosnowca po opisie Kai raczej wycofali się.Teraz realny jest ten dom za Poznaniem no ale zobaczymy po jutrzejszej wizycie. Quote
Anula Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 (edited) Wizyta trwała bardzo długo bo ponad 3 godziny.Kaja w domu miała spuszczony ogon,pilnowała się nas jednak na podanie smaczków od Państwa,przychodziła i brała je.Państwo ją głaskali i dawała się głaskać Większość czasu urzędowali pod stołem bo ona tam leżała.Państwo zachwyceni są nią,pomimo nieufności widocznej,są przekonani,że sobie dadzą radę.Są to ludzie spokojni,zrównoważeni.Córcia ma 14 lat i jest też bardzo fajna była wciąż przy Kai.Pani Agnieszka ma od czwartku już wolne dwa tygodnie a więc ten czas poświęci Kai.Chcą przyjechać wszyscy w czwartek po Kaję w południe.Do kota Tokaja, Kaja okey ale to mogło też wynikać z nowych warunków w jakich przebywała.Jednym słowem nie interesowała się nim a kot oczywiście Kaję przywitał wygięty w pałąk i nastroszony.Mi się buzia nie zamykała bo chciałam uzyskać jak najwięcej informacji.Przyjechaliśmy do domu bardzo późno bo o 21.Jeszcze o domku, jest to osiedle nowo wybudowanych domków jednorodzinnych pod lasem.Okolica prześliczna,przeważa piasek,który ja uwielbiam,na przeciwko domu z 40 kroków las sosnowy,byliśmy tam na spacerze wszyscy.Kaja w lesie dopiero pokazała takie oblicze jak w rzeczywistości zachowuje się u nas,radosna,uśmiechnięta,pełna życia.Dom jest nieogrodzony,ponieważ jest konieczność nawiezienia ziemi a później dopiero postawienia płotu ze względu na to,że nie było by jak wjechać ale wg.planów Państwa ma to być robione od wiosny.W domu jest wiatrołam tj.przedpokój z dwojgiem drzwiami,Państwo bardzo pilnują aby nie były otwierane drzwi bo nie wypuszczają kotka na dwór.Kaja na początku ma być wyprowadzana na dwóch smyczach.Ja przechodzę burzę mózgu do czwartku jedna strona jak i druga ma czas jeszcze na przemyślenie i wycofanie się.Jednym słowem gdybyśmy my tam mieszkali Kaja by miała raj. Edited January 8, 2013 by Anula Quote
Poker Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 (edited) Wszystko brzmi bardzo optymistycznie. To chyba najlepsza oferta dla Kai ze wszystkich dotychczasowych. Widać ,że ludzie są zdeterminowani i robią wszystko ,żeby dostać Kaję. Edited January 8, 2013 by Poker Quote
rodzice Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Brzmi fantastycznie - oby tylko za wczesnie nie spuścili jej ze smyczy . Quote
mari23 Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Anula napisał(a):Marysiu ten domek w Wołowie raczej wykluczam.Nie chce opisywać tu na wątku. i tu się zgadzam w stu procentach ! cieszę, się, że pojawił się TEN domek..... trzymam kciuki! Quote
Anula Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Jeszcze jutro pozostaje dzień na przemyślenia z dwóch stron.TZ uważa,że Kaja będzie miała tam raj.Ja natomiast jak zawsze podchodzę pesymistycznie i brak płotu mi nie daje spokoju.Kurcze,gdyby było ogrodzenie to można by powiedzieć,że by był raj.No ale gryzę się z myślami,"ogrodzenie - ludzie" to ludzie odpowiedzialni raczej przeważają nad ogrodzeniem,tylko jak Kaja ucieknie jednak to co wtedy będzie? Quote
edyseja Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Kaja jest b. podobna z charakteru do mojego PON-ka. U niego nieufność jest jeszcze silniejsza bo nie pozwoli się nawet dotknąć nikomu obcemu, odskakuje jak oparzony. Jedyne osoby jakie toleruje i którym towarzyszy krok w krok to najbliższa rodzina. Typowy pies jednego właściciela. Quote
Poker Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 A dlaczego ma uciec? Jeżeli są odpowiedzialni to im nie ucieknie. U Was też chyba chodzi na spacery bez smyczy i pewnie z czasem u nich też będzie to możliwe. płot jest ważny ,ale ważniejsi są ludzi. Jeżeli udaje się im upilnowac kota , to i Kaję upilnują. A jakie oni mają wątpliwości ? Quote
marako Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Będzie dobrze, trzeba tylko uczulić bardzo mocno na pilnowanie, a stopniowo Kaja zaufa i pokocha i nie będzie jej w głowie uciekanie. Potrzeba do tego czasu i spokoju oraz wyczucia ze strony nowych właścicieli. Jak właściciel jest w pobliżu (albo tak się psu wydaje), to inna bajka, pies może okazywać nieufność w nieskończoność, ale potrafi się przystosować i docenić to,co ma, jak trzeba. Quote
Anula Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 (edited) Państwo nie mają żadnych wątpliwości odnośnie ucieczki,wierzą,że upilnują Kajunię,jedynie mają wątpliwości czy Kaja pokocha ich i na to zwracali kilka razy uwagę.Bardzo chcą Kaję adoptować i pomimo,że odradzałam Kajunię ze względu na możliwość ucieczki to są zdecydowani na 100%.Oni ją po prostu pokochali wirtualnie a jak poznali to nie mogą się doczekać kiedy ją zabiorą do domu.Była mowa o odbiorze w piątek ale Państwo załatwili sobie wolne i przyjeżdżają jutro przed południem.Jeżeli chodzi o ludzi to są naprawdę wspaniali.A ja już nie mam siły im odmówić.Ze swojej strony też zrobiłam wszystko na ile mnie było stać,ponieważ sprawdziłam osobiście dom zawożąc tam Kaję przed adopcją i przeprowadziłam naprawdę intensywną rozmowę z Państwem.Od kilku dni przechodzę kryzys psychiczny a od jutra następny przez pierwsze dni w związku z pobytem Kai w nowym domu.Przeanalizowaliśmy wszystko za i przeciw,dyskusji w naszym domu nie ma końca i dzisiaj postanowiliśmy jednak aby Kaja pojechała do swojego prawdziwego domku a my dalej będziemy pomagać psiakom,które potrzebują pomocy. Nie wiem czy pisałam na wątku,Państwo posiadają jeszcze dwa konie,które przechowują w stajni u znajomych.Mają działkę z domkiem nad jeziorem w zielonogórskim i tam też często jeżdżą latem. Edited January 9, 2013 by Anula Quote
ocelot Posted January 9, 2013 Author Posted January 9, 2013 ja też myślę, że będzie dobrze. Wiem Anula, że decyzja bardzo trudna. Mogę liczyć i liczę, że Kaja pokocha Państwa Quote
lika1771 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Anula bedzie dobrze,trzymam kciuki za Was i sunie. Quote
rodzice Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Aniu Domek po prostu marzenie - nie czesto taki sie zdarza jak dobrze wiemy . Po raz enty piszę ze Was ogromnie podziwiam i wiem ze mnie chyba na to nie byłoby stać . Aniu niech Państwo bardzo czesto piszą niech relacjonują nam wszystko jesli tylko to mozliwe . Quote
Poker Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Jestem z Wami całym sercem.Wierzę ,że będzie dobrze,że ludzie są odpowiedzialni i że Kaja ich pokocha, bo warunki będzie miała wspaniałe. A poza tym cieszę się ,że będziecie pomagać następnym bidom. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.