Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 945
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

NA rękach u mojej mamy





Wampirkowi było bardzooo gorąco :evil_lol:



U mojej siostry




I na zakończenie Tobi, który generalnie nie wiedział co się dzieje i czemu to coś na Niego szczeka i chce Go ugryźć :evil_lol:

Posted

O matko, jaki bidul z Tobiego!! Ja nie wiem, przynieść taką Mysz do domu, zdenerwować rezydenta, to sie Marta naprawdę nadaje do interwencji!! Zobaczysz, kasiek Ci event założy na FB :evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='mala_czarna']O matko, jaki bidul z Tobiego!! Ja nie wiem, przynieść taką Mysz do domu, zdenerwować rezydenta, to sie Marta naprawdę nadaje do interwencji!! Zobaczysz, kasiek Ci event założy na FB :evil_lol::evil_lol:

Bidul okrutny :) Reszty nie komentuję :) nie chcę sobie psuć humoru :cool1:

Posted

[quote name='mala_czarna']Ja mam na całe szczęście dość niskie łóżko, więc rękę miałam cały czas wyciągniętą żeby czuć Frotkę :)
Nie czułam tej ręki na drugi dzień. Efekt taki, że Frotka miała mnie w 4 literach, bo całą noc spała, a mnie kurna pokręciło :)

Paranoja, nie? :)
Normalnie jak z niemowlakiem![/QUOTE]


Ja tak sie przejęłam tym, że Barsa ma nie skakać na łóżko po sterylce, że przed jej odebraniem zdemontowałam wielkie łoże i zostawilam tylko materac na podłodze, a moja Barsunia i tak olała materac, weszła mi na ręce, a ja oparta o twardą szafkę przesiedziałam tak z nią do rana:-) Barsunia spala mocno, mnie ręce omdlewały tak, że kilka razy w nocy podtrzymywal ją mój syn, żebym mogła poruszać rękami i potem znowu ją brałam;-)

Posted

Jestem.... ;) ledwo żywa, ale jestem ;)
Sterylka była o 18.30, wcześniej był kastrowany tymczasowicz Astaroth. W domu byliśmy po 21 i przyznam szczerze, że nie miałam jak odpalić kompa, żeby cokolwiek napisać.

Zabieg bez komplikacji. Za 2 tyg trzeba wykonać badanie krwi, bo Mycha bardzo krwawiła :roll:

Co do łóżka, to ja też zdemontowałam łóżko z drugiego pokoju, przyszykowałam sobie materac itd.... :evil_lol: no ale tak jak myślałam, Mycha na siłę chciała się położyć na naszym łóżku. Ciągle piszczała, kręciła się, chciała raz schodzić z łóżka, raz wchodzić. Niestety Ona jest strasznie uparta (już wspominałam o tym ;)) więc nie odpuszczała.
Musiałam przypiąć Jej cienką smyczkę, drugi koniec obwiązałam wokół ręki - gdyby nie to, Mycha kilka razy zeskoczyłaby z łóżka... i tak dzieki smyczce nie spałam cała noc - czułam każdy ruch Myszki. Nad ranem to juz mi się płakać chciało - bo widziałam, że oczy się Jej zamykają, ale Ona na siłe je otwierała i czuwała. I piszczała, i wzdychała. :roll:

A gdy się szykowałam do pracy, panienka zasneła kamiennym snem :loveu: (na materacu hehe). Szkoda, że tak późno ;)

Nad ranem popiła wody, wzięłam Ją na dworek - zrobiła siku :multi:

Pani Doktor (której bardzo dziekuję) obejrzała dokładnie język - ładnie się zagoił. Tylko w jednym miejscu jest jeszcze mała rana.

Zabieg sterylizacji kosztował 80,99zł, ubranko 18,01zł.
W cenie zabiegu dostałam leki dla Myszki, obcięcię pazurków - gratis ;)

Bardzo dziękuję Pani Doktor, ale również dziękuję Astaroth i Jej TZ.

Posted

[quote name='mala_czarna']No widzisz, mówiłam, że wszystko będzie ok!! :)
Trzymam kciuki za rekonwalescentkę![/QUOTE]

Nie no, z Myszka ok, gorzej ze mną :evil_lol: dobrze, że przystanek na którym wysiadam jest przystankiem przedostatnim :evil_lol: zasnęłam w tramwaju, motorniczy mnie obudził na pętli :evil_lol: z pytaniem, czy wczoraj zabalowałam :mad::mad::mad:
A tak serio, to od wczoraj b.źle się czuję, mam nadzieję, że nie będę znowu chora...

[quote name='bric-a-brac']Czyli jedna nocka nieprzespana :evil_lol: Teraz już z górki ;)
A ta cena.... inni weci powinni brać przykład jak się bezdomniaki podlicza.[/QUOTE]

Pani Doktor to naprawde kobieta o wielkim sercu dla zwierząt.
A cena... jak marzenie :)

Posted

Super wieści! Jak wrócisz z pracy, Myszonok już będzie całkiem na chodzi - zobaczysz! Napiła się, siku zrobiła, teraz zacznie jeść, potem walnie kupę i sterylkę będzie można uznać za "odhaczoną"! :)

Posted

[quote name='Nutusia']

potem walnie kupę i sterylkę będzie można uznać za "odhaczoną"! :)[/QUOTE]

Nutusia, dziękuję.
Myslałam, że dzisiaj mnie nic nie rozbawi :) :)
Dzień bez kupy, dniem straconym!:evil_lol:

Posted

[quote name='obraczus87']Nutusiu - dzięki :evil_lol: potrafisz człowiekowi humor poprawić :)

Tz dzwonił - kupę walnęła, a raczej jakiegoś bobka :evil_lol:[/QUOTE]
Brak opisu bobka, ale można uznać, że dogomaniackiej tradycji stało się zadość :)

A foty "rodzinne" super - z mamą, z tatą, z siostrą :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...