Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Mazowszanka']Poproszę o numer konta.
Obawiam się,że nie przypadkiem znalazły się pod Waszą bramą. Dla Was to zła wiadomość,dla znalezionych psów wybawienie.

Z jednej strony dobrze, że nie zakopał ich żywcem :angryy:, ale z drugiej, przecież nie mógł wiedzieć, że znajdziemy je w ciągu kilkunastu minut. Gdybyśmy jechali godzinę później, Colę znaleźlibyśmy martwą, a i Pepsi pewnie nie udałoby się już uratować.
Mógł ten padalec przecież udać głupiego (a może nawet nie musiał ;-)) i powiedzieć, że znalazł je w takim stanie i prosi o pomoc dla nich. No ale to za dużo kosztuje - trzeba się zatrzymać, zadzwonić dzwonkiem przy furtce, a potem jeszcze prosić.
Prościej jest uchylić drzwi, albo szybę i wyrzucić w czasie jazdy :angryy:

@Mazowszanka, poszło na PW.

  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mazowszanka napisał(a):
Poproszę o numer konta.
Obawiam się,że nie przypadkiem znalazły się pod Waszą bramą.Dla Was to zła wiadomość,dla znalezionych psów wybawienie.


Gallegro, jeszcze Mazowszanka prosi o numer konta:-)
Cieszę się bardzo, że z suniami lepiej! Musiałam zajrzeć, a teraz ruszam zawieźć mojego malucha do DT:-)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Gallegro, jeszcze Mazowszanka prosi o numer konta:-)(...)


Ciotka Ewa Marta - jesteś zakręcona jak słoik na zimę ;-)
A co stoi na końcu mojego wcześniejszego wpisu :razz:

Posted

A ja jedynie poinformuję ogół, że właśnie otrzymałem via PW kolejną deklarację w kwocie 50 pln, od użytkowniczki monigad.
Ufam jednak, że sama zdecyduje się popełnić stosowny wpis na wątku.
Tak czy inaczej, ślicznie dziękuję w imieniu suniek.

Posted

Przyznam, że Wasze zainteresowanie i chęć niesienia pomocy, uskrzydlają nas i motywują do podobnych działań.
To bardzo ważne, kiedy człowiek ma świadomość, że nie jest sam. Ważniejsze niż kasa, za którą i tak życia kupić się nie da...
Z Waszą wydatną pomocą, zrobimy wszystko co w ludzkiej mocy, żeby naprawić to, co TEN zwyrodnialec zepsuł...

Posted

gallegro napisał(a):
Ciotka Ewa Marta - jesteś zakręcona jak słoik na zimę ;-)
A co stoi na końcu mojego wcześniejszego wpisu :razz:


No jestem;-) Wróciłam dopiero do domu, a wcześniej byłam przelotem i nie zauważyłam Twojej odpowiedzi Mazowszance;-)

Tak bardzo cieszę się, że małe są w klinice i że ich szanse rosną:-)

Posted

gallegro napisał(a):
Dziś ramo, jedna z suń odeszła za Tęczowy Most....................................................<'>


O matko:-( Przejeżdżałam 2 godziny temu obok kliniki i myślałam, żeby zajrzeć:-( Które maleństwo odeszło? Jakie szanse ma druga? Tak bardzo mi przykro:-(

Posted

gallegro napisał(a):
Dziś ramo, jedna z suń odeszła za Tęczowy Most....................................................<'>



:-(:-(:-(Tak mi przykro, biedna malutka bądź szczęśliwa w Psim Niebie, tam nikt ciebie już nie skrzywdzi........:-(:-(:-(

Posted

Ale mi smutno :(((...czytam wątek od początku i bardzo się tego obawiałam. Pogryzienie to bardzo poważna sprawa. Moja Emilka w sierpniu została pogryziona, w ciągu pół godziny znalazła się w lecznicy, a i tak walczyliśmy o nią ponad 2 tygodnie wszelkimi sposobami i były komplikacje...A to maleństwo :(...
Śpij maleńka
[*]...
Druga maluszko, walcz i zdrowiej.

Posted

Nie mam jeszcze pewności, której z nich serduszko przestało bić, ponieważ podczas rejestracji w klinice, powstało pewne zamieszanie z ich rozróżnieniem.
W środę po południu pojedziemy po Nią i zwyczajowo pochowamy na naszej posesji pod świerkami, pomiędzy innymi naszymi, czworonożnymi przyjaciółmi...

Posted

Z niewymownym bólem w sercu zawiadamiam, że druga sunia dołączyła do swojej siostrzyczki, i są już razem tam, gdzie nie ma bólu, cierpienia oraz złych ludzi...

Po kilkukrotnej konsultacji z lekarzami, wspólnie z Anią podjęliśmy tę arcytrudną dla nas decyzję :-(. Poprosiłem lekarkę, aby przedtem szepnęła Jej, że jest nam niewyobrażalnie przykro...:-(
Przepraszam, nie mam siły pisać o szczegółach...
Pójdę teraz na długi spacer, a kiedy nieco ochłonę, poinformuję Was o wszystkim szczegółowo.

Pepsi i Cola były z nami zaledwie 2 dni, a w naszych sercach i myślach, pozostaną na zawsze... (*) (*)

Posted

Tomku, Aniu... zrobiliście WSZYSTKO, co było możliwe. Tak bardzo mi przykro, że się nie udało, ale nie wolno było pozwolić im dłużej cierpieć:-)
Niech biegają szczęśliwe za TM, a ich oprawcy życze wszystkiego najgorszego.....

Posted

Okrutny świecie ludzki ,
dwa życia zabrałeś ,
dwa malutkie okruszki,
szans im nie dałeś.
Niech nasza wielka złość
stanie się materią
mówimy mordercom - DOŚĆ!
dopadniemy ich na pewno.
Malutkie ciałeczka
tutaj umęczone
z największą atencją
będą w ziemi złożone.
Będą drzewa szumiały
kołysanki śliczne
a dziewczynki będą spały
teraz już bezpieczne.



Dopóki się znów nie spotkamy

Posted

Psia dusza
"To tylko pies, tak mówisz
tylko pies...
a ja ci powiem
że pies to często jest więcej niż
człowiek
on nie ma duszy, mówisz...
popatrz jeszcze raz
psia dusza większa jest od psa
i kiedy się uśmiechasz do niej
ona się huśta na ogonie
a kiedy się pożegnać trzeba
i psu czas iść do psiego nieba
to niedaleko pies wyrusza
przecież przy tobie jest psie niebo
z tobą zostanie jego dusza"
B. Borzymowska

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...