gallegro Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Ellig napisał(a):(...)Z mojego doswiadczenia wiem ,ze ludzie , ktorzy zajmuja sie procederem o ktorym tu pisano nie "bawia ' sie w podrzucanie pogryzionych psiakow, zalatwiaja to szybciej i inaczej:((...) To tylko jedna z hipotez i wcale nie najbardziej prawdopodobna. Być może maluszki zostały pogryzione przez innego psa z obejścia, a ten ćwok pozostawił je w takim stanie, z nadzieja, że się "wyliżą". Kiedy były bliskie zejścia, w ostatnim odruchu "człowieczeństwa" postanowił zadać sobie trud i wywalić tam, gdzie miały cień szansy na ratunek. Myślę jednak, że ogłoszenie jest na tyle uniwersalne, że i w takim przypadku spowodować może odzew. Dla niektórych tubylców spod budki z piwem, 1000 pln może okazać się kwotą nie do pogardzenia, więc a nóż ktoś się skusi. Wątek wytropienia szkoły dla psów używanych do walk, można potraktować jako dodatkowy. Nie zaszkodzi zasięgnąć na ten temat języka. Odnośnie zabezpieczenia wątku przed osobami postronnymi - może jest taka opcja, aby miały do niego dostęp tylko osoby zalogowane, a to już by była połowa sukcesu. Quote
Lobaria Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Na moim forum grzybowym www.nagrzyby.pl jest opcja ukrytej wiadomości / hide /, co stosuje się najczęściej w zagadkach grzybowych, ale nie tylko. Odczytać tą wiadomość mogą tylko osoby zalogowane, które pisały / odpowiedziały / w danym temacie. Quote
gallegro Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 O takie info mi chodziło. Ciekawe tylko, czy Twoje forum oparte jest o ten sam "silnik" co dogo. Jasza pisała już do Maupy, ale i ja coś napiszę. Zależy nam na tym, aby to poukrywać, zanim ogłoszenia ujrzą światło dzienne. EDIT: Nie widzę takiej opcji na tym forum... EDIT 2: Ciężko jest nam pogodzić się z odejściem suniek... Quote
Ewa Marta Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 gallegro napisał(a):EDIT 2: Ciężko jest nam pogodzić się z odejściem suniek... To prawda... nie widziałam ich, nie dotykałam, ale bardzo mi ciężko z myśłą, jak bardzo cierpiały-( mam nadzieję, że osoby deklraujące wpłaty mimo ich odejścia wpłacą deklarowane kwoty. Bo życie jest niestety bardzo brutalne i rozliczyć się z kliniką trzeba:-( Quote
Kirke69 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Podczytywałam wątek po cichutku, bardzo mi przykro z powodu takiego toku spraw, nie tak miało się to zakończyć :-( Pomysł z ukryciem wątku jest dobry, bo a nuż dopatrzy go niepowołana osoba,(dziwnie to zabrzmiało ode mnie bo po raz pierwszy tu piszę, ale na pewno nie ma ryzyka z mojej strony) i doczyta to czego nie powinna. Trzymam kciuki za powodzenie akcji, i chylę czoła przed takimi LUDZMI jak wy! Quote
gallegro Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Ewa Marta napisał(a):(...)mam nadzieję, że osoby deklraujące wpłaty mimo ich odejścia wpłacą deklarowane kwoty. Bo życie jest niestety bardzo brutalne i rozliczyć się z kliniką trzeba:-( W poscie nr 2 jest aktualne info odnośnie wpływów i kosztów leczenia w klinice. Pozostali deklarujący sami niech zdecydują o celowości kolejnych wpłat. Jak widać, do zbilansowania pozostała niezbyt duża kwota, dlatego bez problemu możemy pokryć ją we własnym zakresie. Pozwólcie jednak, że skan faktury i wypis z karty chorobowej, wrzucę jutro. Miałem urwanie głowy z ogarnięciem wścieklizny (dziś zdobyłem skierowania, a w sobotę rano udajemy się do szpitala). Resztę soboty poświęcamy na akcję odbioru dwóch psiaków z pod wschodniej granicy, ich transport do dwóch DT, oraz wiadome plakatowanie okolicznych miejscowości (kończymy w niedziele). Jeśli już o tym mowa - czy ktoś byłby w stanie pomóc nam w graficznym opracowaniu ogłoszenia (podesłałbym tekst i zdjęcie), tak aby było czytelne i przyciągało uwagę? Quote
inga.mm Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Ewa Marta napisał(a):To prawda... nie widziałam ich, nie dotykałam, ale bardzo mi ciężko z myśłą, jak bardzo cierpiały-( mam nadzieję, że osoby deklraujące wpłaty mimo ich odejścia wpłacą deklarowane kwoty. Bo życie jest niestety bardzo brutalne i rozliczyć się z kliniką trzeba:-( To ja tę obiecaną dyszkę jutro wyślę. Na moim bazarku już zaanonsowałam część dochodów na nagrodę, więc proszę o pomoc w reklamowaniu go, żeby uzbierać jak najwięcej pieniędzy. Quote
Ewa Marta Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Hm... inga.mm, nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby nagłaśniać sprawę nagrody i podawać wątek do szerszej wiadomości. Jeśłi Gallegro myśłi o zablokowaniu dostępu do wątku, to raczej nie powinno się o nim głośno pisać. To oczywiście moje zdanie, wypowiedzieć powinni się Gallegro i Ania. Quote
Jasza Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ja moją skromną wpłatę przelałam wczoraj. Niedużo, ale zawsze coś.:oops: Graficznie nie potrafię pomóc... Quote
gallegro Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Ewa Marta napisał(a):Hm... inga.mm, nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby nagłaśniać sprawę nagrody i podawać wątek do szerszej wiadomości. Jeśłi Gallegro myśłi o zablokowaniu dostępu do wątku, to raczej nie powinno się o nim głośno pisać. To oczywiście moje zdanie, wypowiedzieć powinni się Gallegro i Ania. Uważam, że do czasu zabezpieczenia treści wątku, przed osobami postronnymi, nie powinno się go "reklamować". Czekam na info od Maupa4. Jeśli nie odpisze, zwrócę się do innego moda. Quote
inga.mm Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 gallegro napisał(a):Uważam, że do czasu zabezpieczenia treści wątku, przed osobami postronnymi, nie powinno się go "reklamować". Czekam na info od Maupa4. Jeśli nie odpisze, zwrócę się do innego moda. ok. wycofam ten zapis. potem będziemy dzielic sie ewentualnymi zyskami. A pomóc w zapraszaniu możecie. Quote
Plicha Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 gallegro napisał(a):W poscie nr 2 jest aktualne info odnośnie wpływów i kosztów leczenia w klinice. Pozostali deklarujący sami niech zdecydują o celowości kolejnych wpłat. Jak widać, do zbilansowania pozostała niezbyt duża kwota, dlatego bez problemu możemy pokryć ją we własnym zakresie. Z mojego bazarku w tej chwili jest ok. 85zł dla suniek, być może uzbiera się jeszcze więcej. Pieniążki przeleję po zakończeniu bazarku jak dostanę wpłaty. Quote
gallegro Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Serdeczne dziękuje wszystkim, którzy są z nami. Dziś w sklepie padały pierwsze komentarze, odnośnie naszych poszukiwań. Domyślacie się jakie? Główny motyw to: "a po jaką cholerę brali chore szczeniaki do domu?". Jak znam życie, pani Marysia (właścicielka sklepu, który bojkotujemy ;-)) nie omieszkała dodać: "a dobrze im tak, po cholerę zajmują się tymi psami?". Nikt nie wspomniał nawet słowem (wiem to od sąsiadki, która była tego świadkiem), że to nieludzkie tak potraktować szczenięta... Jak na ironię, ten, który zawinił jest O.K., a zły jest ten, który chciał psiakom pomóc. Ręce opadowywują... WAŻNE !!! Nie jestem w stanie zidentyfikować dwóch wpłat (brak nick'ów z dogo). Proszę sprawdzić w poście nr 2 i poinformować, kogo dotyczą wspomniane wpłaty. Quote
zula131 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Skąd my to znamy...:roll: Większość z nas to dziwolągi dla "normalnych" Quote
gallegro Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Obiecałem zeskanować kartę choroby z kliniki i niestety, okazało się, że... nie mam skanera. Urządzenie wielofunkcyjne mam uszkodzone, a ostatnio kupiłem samą drukarkę. Jutro postaram się zrobić skan u jakiejś dobrej duszyczki. Przepraszam za zwłokę. Nie potrafiłem doczytać dokumentacji leczniczej do końca. Jest do bólu szczegółowa... Quote
Plicha Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Jezu jak można być takim bezdusznym? Nie jestem w stanie pojąć takiej reakcji. Quote
gallegro Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Jutro wieczorem rozpoczynamy plakatowanie. Niestety, nie możemy tego zrobić wcześniej, ponieważ udajemy się pod białoruską granicę, w celu odebrania 2 psów i przetransportowania ich do różnych DT. Do pokonania mamy ponad 500 km. Na pierwszy ogień idą kościoły (ogłoszenia muszą wisieć już przed pierwszą niedzielną mszą), sklepy i tablice ogłoszeń. Reszta w niedzielę i ew. poniedziałek. Ponieważ opcję wścieklizny można forsować jedynie kilka dni (szczepienie powinno nastąpić max 10 dni od pogryzienia), kolejna akcja plakatowa może opierać się na pociągnięciu gościa do odpowiedzialności, w związku z bestialskim potraktowaniem psiaków, oraz narażeniem postronnych ludzi, na niebezpieczeństwo zachorowania. Determinację naszą tłumaczyłby fakt, że w międzyczasie dziecko musiało zostać poddane bolesnemu szczepieniu. Poniżej ostateczna wersja ogłoszenia: !!! UWAGA - NAGRODA 1000 pln !!! W dniu 29 pażdziernika 2011r., ok. południa, we wsi Koszewnica, pod bramę jednej z posesji zostały podrzucone dwa 6-cio miesięczne szczenięta. Były to małe, czarne suczki, z białymi krawacikami. Na ciele miały liczne rany po pogryzieniach, które musiały powstać kilka dni wcześniej. Pomimo starań, nie udało się ich uratować. Charakter obrażeń wskazywał, że suczki mogły zostać pokąsane przez dzikie zwierze, które mogło być chore na wścieklizne. W międzyczasie jedna z nich ugryzła małe dziecko, które przyznało się do tego dopiero po utylizacji psów. Zwracamy się z prośbą o pomoc w ustaleniu ich dotychczasowego właściciela, lub miejsca ich zwyczajowego pobytu. W przeciwnym wypadku, dziecku grozi seria bolesnych zastrzyków. W związku z tym prosimy o kontakt właściciela psów, lub osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje na ich temat (kontakt). Dla osoby, która przyczyni się do ustalenia tożsamości ich właściciela, przewidziana jest nagroda w wysokości 1000 pln. Tutaj zdjęcie. Quote
Ewa Marta Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ta ostatnia wersja brzmi najlepiej, najbardziej wiarygodnie i bez zbędnego straszenia. Zawsze można napisać, że ogłoszenie powstało z troski o dziecko i każdy może prosić o kontakt kogoś, kto wie cokolwiek na ten temat. Straszny macie kawał do przejechania:-( Czy jest ktoś, kto zajmie się Waszymi psami w tym czasie? ja mam w tej kwestii totalnego bzika, bo moje najdłużej zostają same na 4 godziny. To oczywiście przesada, ale zrobienie 500 km potrwa kilkanaście godzin, jak nie więcej... Uważam, że powinniśmy zrzucić się na benzynę, co Wy na to? Quote
zula131 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Popieram i trzymam kciuki za wszystkie akcje :) Quote
Jasza Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Reakcje takie jak ludzi w sklepie już mnie nie dziwią, choć zawsze bolą... Co do ogloszenia - oby nagroda nie zwabiła cwaniaków, którzy będą chcieli zarobić.:shake: Trzymam kciuki, żeby podziałało. Quote
Beta&Czata Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Czytałam od początku, tylko nic nie pisałam. Biedactwa [*] [*]. Niestety - przez większość tzw. "normalnych" postrzegani jesteśmy właśnie tak, jak wyżej (jacyś popaprańcy, jak można pomagać psom gdy tylu ludzi głoduje, po cholerę komuś psy - tylko s..ją i żadnej z nich korzyści, etc., etc.). Przykre to, ale cóż - trzeba się otrząsnąć i iść do przodu. Ale Jasza ma rację, to już nie dziwi, tylko - cholera - ciągle boli... Quote
Ewa Marta Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Często mam zadawane pytanie dlaczego pomagam zwierzętom, a nie ludziom. Odpowiadam, że ludziom, którzy dobrze traktują swoje zwierzęta też pomagam. A dlaczego głównie zwierzętom? Bo człowiek ma dwie ręce i mózg, żeby wymyślić, jak na siebie zarobić. A one mają nas, którzy je udomowiliśmy i ktoś musi im pomagać. Po czym proponuję, żeby pytający pomógł choć jednej osobie bezinteresownie. Okazuje się najczęściej, że nie ma zamiaru, bo brakuje czasu, funduszy itp... Ci ludzie ze sklepu nie pomogliby tym maleństwom, ale też nie podnieśliby pewnie leżącego w rowie człowieka, bo na pewno pijak z niego i nie warto:-( Trzymam kciuki za akcję plakatową. Ania z Tomkiem nadal w trasie. Ratują kolejne dwa zachudzone i przerażone psiaki, a zaraz po powrocie plakatują okolice... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.