Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jaszka spokojniejsza.
Nawet widząc bawiące się w ogrodzie psy - sama chce - a boi się ;-)
I jak ją w zabawie duży Leo majtnie - to zaraz panikuje i warczy.
Ale widać, że powolutku się u Ingi zadamawia...i jest jej tam naprawdę dobrze.
Powoli znajduje swoje miejsce w stadzie.
I Inga już się stresuje...bo ją pokochała...a jak tu Jaszki nie kochać.:oops::loveu:
Ja meliskę piję.
Pani Edyta czeka na opinię Nutusi.:razz::razz::eviltong:

  • Replies 690
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
Wizyta już o 16-tej! :)

Dziękuję!!!
Czekam na wieści!!!
Nutusiu - napiszesz na wątku też?
Bo ja będę mogła dopiero w poniedziałek?

Posted

Kochani... TO JEST TEN DOM!!! Dom, w którym o Jaszce się mówi "moja Jaszka", gdzie wszystko na nią czeka - obróżka migająca w nocy, gdy już Jaszka będzie mogła być spuszczana ze smyczy, a będzie zima i wcześnie ciemno - przecież trzeba wiedzieć gdzie się pies podziewa - adresówka w kształcie serduszka, sweterek na zimę własnej roboty, a przede wszystkim SERCE! Widziałam łóżko, na którym będzie spała, kącik, gdzie będzie miała swój azyl dzienny, piękne, duże zielone podwórko, po którym będzie spacerować. Usłyszałam pełne wzruszenia opowieści o poprzednich suniach pani Edyty, widziałam zdjęcie ostatniej suni - Kofki, która w szczęściu dożyła 17 lat! Córka p. Edyty też jest piesko zakręcona i ma psiaka ze schroniska (już kolejnego). Decyzja Jaszkowej pani przemyślana w 1000%. Mija rok od kiedy nie ma Kofki, ale p. Edyta musiała pomóc Córce w opiece nad dzieckiem, więc nie chciała dzielić czasu pomiędzy psiaka a dziecko. Teraz Franek idzie do przedszkola, a p. Edyta - jak powiedziała - musi mieć kogoś, kogo będzie kochać i kto będzie kochać ją. To była wizyta z serii tych, że "tak się trudno rozstać" :) Właśnie się zorientowałam, że w tempie błyskawicy minęły nam razem... 3 godziny i tylko rozsądek kazał mi jechać do domu :)
Bardzo jestem szczęśliwa, że poznałam tak cudowną osobę, świadomą, odpowiedzialną. I... już się zapowiedziałam na poadopcyjną! :)
No - można puścić kciuki i chwycić kielichy w dłonie! :)

Posted

Juppii-kochany jamniczek Jaszenka bedzie miala fajny domek:multi: .Natusiu Ty to masz jednak szczesliwa reke do adopcji .Tak fajnie poszlo z Luneta -Igielka i ma kochajacy domek -teraz zapowiada sie nastepny :lol:.Chyba ciotki ustawia sie do kolejki ....:eviltong:i bedziesz musiala dopisac w banerku -ciotka balonowa -uslugi adopcyjne ..:cool3:.

Posted

Nutusia napisał(a):
Kochani... TO JEST TEN DOM!!! Dom, w którym o Jaszce się mówi "moja Jaszka", gdzie wszystko na nią czeka - obróżka migająca w nocy, gdy już Jaszka będzie mogła być spuszczana ze smyczy, a będzie zima i wcześnie ciemno - przecież trzeba wiedzieć gdzie się pies podziewa - adresówka w kształcie serduszka, sweterek na zimę własnej roboty, a przede wszystkim SERCE! Widziałam łóżko, na którym będzie spała, kącik, gdzie będzie miała swój azyl dzienny, piękne, duże zielone podwórko, po którym będzie spacerować. Usłyszałam pełne wzruszenia opowieści o poprzednich suniach pani Edyty, widziałam zdjęcie ostatniej suni - Kofki, która w szczęściu dożyła 17 lat! Córka p. Edyty też jest piesko zakręcona i ma psiaka ze schroniska (już kolejnego). Decyzja Jaszkowej pani przemyślana w 1000%. Mija rok od kiedy nie ma Kofki, ale p. Edyta musiała pomóc Córce w opiece nad dzieckiem, więc nie chciała dzielić czasu pomiędzy psiaka a dziecko. Teraz Franek idzie do przedszkola, a p. Edyta - jak powiedziała - musi mieć kogoś, kogo będzie kochać i kto będzie kochać ją. To była wizyta z serii tych, że "tak się trudno rozstać" :) Właśnie się zorientowałam, że w tempie błyskawicy minęły nam razem... 3 godziny i tylko rozsądek kazał mi jechać do domu :)
Bardzo jestem szczęśliwa, że poznałam tak cudowną osobę, świadomą, odpowiedzialną. I... już się zapowiedziałam na poadopcyjną! :)
No - można puścić kciuki i chwycić kielichy w dłonie! :)


o kurka....wyje jak głupia...nie wiem czy za wcześnie wstałam, czy zrobiłam sobie za mocna kawę..;) super...naprawdę super:)

Posted

Czekajcie, czekajcie... Pani Edyta zalogowała się na dogo! Jeszcze chwila na rozgryzienie tematu i może sama będzie nam pisać o "swojej Jaszce"!
Aha, zapomniałam wczoraj napisać, że niebawem Jaszeńka pojedzie z Państwem na działkę. Tam w spokoju, w leśnej głuszy, będzie tylko Ona, jej Pani, no i... Pan też. Świetne warunki do zawarcia przyjaźni na całe życie, prawda?...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...