Z tą sterylizacją, to już dawno mówione, ale... "takie ładne szczeniaki po niej są"...Dopóki nie jest obowiązkowa, nie ma o czym z niektórymi gadać.
Nutusiu, z tym szczęściem to prawda, miałabym na głowie karmienie i ogłaszanie tych dzieciaków, ale póki co ominęło mnie to.
Po naszym rynku biega od jakiegoś czasu czarny podpalany piesek, młody i przyjemny. I nie wiem, czy to ktoś wypuszcza, czy chłopak jest bezdomny, bo nie zawsze go widać. Muszę podpytać babek w rynku, tych wszystkowiedzących.