A Amisia już pół roku u nas...
Aż się nie chce wierzyć, taka fajna i nie ma domu... Pierwszy przypadek w mojej karierze, a pomagam psom tu na wsi ponad 30 lat, dobre 120 psów znalazło domy. Zostało u nas na stałe kilka, ale to były staruszki (jak Pelasia czy Majeczka), albo dzikuski jak Zulka czy nieufna Milka, albo "dziwne" jak wodołazka Erka czy Mała, czy Sponsor...