Cudaki kochane :)
Najważniejsze, za są bezpieczne i nakarmione. a jak kuwetka, zaprzyjaźniona?
Byłam przed chwilą u kotów. Jest nadal 8 sztuk. Jeden, wielki samiec, wg sąsiada ojciec i dziadek całej tej ferajny, jest "nie nasz". Gdzieś mieszka i tylko tu przychodzi na gościnne występy. Ale dziś do żarcia się też garnął.
Wszystkie koty powinny dostać antybiotyk, bo prychają.
I tak - łaciata koteczka baaardzo garnie się do człowieka, wchodzi pod rękę, ociera się o nogi, w ogóle cudowna.
Drugi kot, Ząbek nie taki nachalny na pieszczoty, ale pogłaskać się da bez problemu.
I trzeci kot, całkowicie czarna kotka, nie ucieka przed ręką (ma guzek (?) na żebrach, dość duży). Trochę się boi, ale spokojna, ufna.
Resztę udawało mi się podczas jedzenia dotknąć, ale np. mała czarna uciekała za każdym razem, po chwili wskakiwała na stół, bo głód był silniejszy.
Kilka zdjeć:
[url=http://postimg.org/image/n8y0ax88h/][/url]
[url=http://postimg.org/image/ea3ck5dyp/][/url]
[url=http://postimg.org/image/7bz8e7fu9/][/url]
[url=http://postimg.org/image/z89ii8dtd/][/url]
[url=http://postimg.org/image/xhqhgqwa9/][/url]