Jump to content
Dogomania

Leaderboard

The search index is currently processing. Leaderboard results may not be complete.

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/19/21 in all areas

  1. są te wczorajsze naleśniki??? Bo deser jakiś bym zjadł ;) ;) mój kochany "szpieg z krainy deszczowców" :) ;) Rześki, energiczny..... i ja lepiej się czuję, to chyba jednak pogoda. Przepłakałam wiele godzin po rozmowie z wetką, ale jestem przekonana, że ona zrobi wszystko, żeby mu pomóc, jednak nie chce obiecywać cudu... na który ja liczę ! Rano dostał Canivinton i Forthyron. Karmę rozważała wetka różną, na razie jednak zostaniemy przy Intestinalu, bo on po tym ogromie pasożytów i schroniskowej diecie ma jelita w dramatycznym stanie, a to one odpowiadają za pracę całego organizmu, za
    6 points
  2. Niestety, człowiek często bywa okrutny, bezwzględny, większość schroniskowych zwierzaków to właśnie ofiary takich ludzi. Pozostawiane w lasach, na drogach, najgorzej mają właśnie te stare, niedołężne, bo nie są w stanie poradzić sobie w zimnie i bez jedzenia. Normalny człowiek nie krzywdzi słabszych, nie skazuje żywego stworzenia na pewna śmierć, współodczuwa i rozumie jego ból, zaspokaja potrzeby . To nienormalni są oprawcy zwierząt.
    5 points
  3. Tosia w swoim domku
    5 points
  4. no to połowę sukcesu mamy! Nawet większą połowę! ( choć podobno połowy są tylko dwie równe ;)) My z Feniksem oboje mamy chore kłębuszki nerkowe....chyba przejdziemy razem na dietę naleśnikową :) :) dostojnie.... ;) z tym ziarenkiem ryżu na pysiu (na czarną godzinę zostawił?) jest tak słodki, że tylko przytulić i ucałować :) wesoło mnie powitał, dostał obiadek i po chwili odpoczynku zaczął węszyć przy stole, poszczekiwać, ale nie tak "dawaj już! " tylko "co masz dobrego na twój obiad? ". Mąż wychodząc z kuchni z obiadem i słysząc jego poszczekiwanie zawrócił mówiąc do mnie
    4 points
  5. W takim razie takich "nienormalnych" jest nas tutaj więcej.
    4 points
  6. Grześ dostał nowe posłanko: Tak się pięknie prezentuje: A tak się wylewał ze starego;):
    4 points
  7. Pani Wiktoria napisała coś pięknego o Grzesiu: "A dziś 12 dzień, jestem z niego dumna, od 1 dnia z nim rozmawiam ale myślę że nie słowa a nasze serca się dogadały. Wiadomo jeszcze dużo pracy przed nami ale wszystko idzie bardzo szybko w dobrym kierunku" Pani Wiktoria przeniosła się na parter żeby Grześ nie czuł się samotny w nocy
    4 points
  8. Słuchajcie, jestem taka wzruszona, że trudno mi się skupić:) Pani Basia chce adoptować Chesterka!!! I to nie po świętach, ale już teraz:) Ustaliłyśmy z Alaskan, że w przyszłym tygodniu w środę lub czwartek Arek pojedzie z Chesterkiem do Pani i jeszcze na miejscu sprawdzi dom. Aż mi się wierzyć nie chce, że tak szybko, że taka fajna Pani go znalazła, a w schronisku 7 lat nikt o niego nie pytał... Tak bardzo jesteśmy Elą wdzięczne Isiak, że go wypatrzyła na zdjęciu, Anecik, że go przyjęła, Alaskan, że przejęła na siebie ciężar rozmów z domkami. Jesteśmy też bardzo wdzięczne Wam wszystkim, że wsp
    4 points
  9. Anula, miałam Chow z mysłowickiego schroniska. Własciciel oddał ją w wieku 14 lat, kiedy uznał, że już nie da rady pilnować obejścia i jest nieprzydatna. Chow spędziła w schronisku kolejne 4 lata. U nas żyła prawie 5. Odeszła w wieku niespełna 23 lat. Niestety, często ludzie traktują psy przedmiotowo i pozbywają się ich, jak już nie mają z nich korzści. Przykre to, ale jeszcze gorzej są traktowane konie. One po latach wspólnego zycia, cięzkiej pracy dla człowieka są oddawane do rzeźni, żeby zwróciła się choć kasa.
    3 points
  10. A teraz wracając do bohatera tego wątku czyli JASMINKA.... Chciałam przede wszystkim bardzo podziękować Anecie. Wizyta ludzi u Jasminka była umówiona dużo wcześniej, potem odeszła babcia Anetki i te odwiedziny u Jaśmina tak pechowo zbiegły się w czasie. W związku z tym wszystkim i cała sytuacja z Joshim chciałam całkowicie odwołać ta wizytę i zrezygnować. Aneta jednak podtrzymala mnie na duchu i mimo bardzo trudnej osobistej sytuacji wykazała się wielkim profesjonalizmem. Chciałam jej za to ogromnie podziękować także tutaj. Państwo przyjechali wczoraj do Jasminka, spędzili z n
    3 points
  11. Dziękuję. Dziś też patrzę bardziej optymistycznie. Pani z Fundacji jest niezwykle empatyczna osoba. Mimo że na pewno ma mnóstwo innych spraw to napisała dziś że Joshi od środy wieczór przyjmuje leki i od tego momentu nie miał ataków. Wczoraj już zaczął się normalnie zachowywac. Jego wyniki krwi są bardzo dobre. Pani też zapewniła po raz kolejny że naprawdę dbają o podopiecznych i żebym się absolutnie nie martwiła. Tak więc odnajduje w sobie coraz więcej zaufania...
    3 points
  12. Wiem, wiem doskonale. Tak samo jak o miliardach innych katowanych zwierząt - na fermach, w laboratoriach, w rzeźniach, schroniskach, w cyrkach i nawet w "domach". Aż za dobrze wiem. I myślę, że większość z nas tutaj też wie.
    2 points
  13. Dobrze, jedno ogłoszenie (to na Lublin) edytowałam. Zostawiłam samą Różę. To warszawskie ogłoszenie edytuję i dodam Kaktusika - ale to jutro, bo muszę zdjęcia Kaktusa pobrać.
    2 points
  14. Wzruszyłam się dzisiaj telefonem z domku Tosi.Pani z takim przejęciem opowiadała jak pierwsze dni koteczki. Wyjątkowy miziak tak jak Lolek.
    2 points
  15. Tak, Złoty Stok, dzięki za zwrócenie uwagi. Pomyliłam się. Armand już jest w swoim domu. Czekam na kolejne 2 maluchy i kociaka.
    2 points
  16. Chyba w tym całym nieszczęściu to Joszi i kiyoshi mieli szczęście. Wyobraźcie sobie co by mogło się wydarzyć, gdyby piesio dostał stanu padaczkowego w nocy , w przytulisku bez pomocy. Dobrze , że trafił do fundacji , która się nim zajęła.
    2 points
  17. 2 points
  18. Ja nie wiem co napisać. Zaniemówiłam z wrażenia. Jednak to prawda, że miłość czyni cuda.
    2 points
  19. Wspaniałe wieści! Pierwszy z Trzech Muszkieterów, którzy opuścili razem ohydny schron, szykuje się do wyjazdu do własnego domu! Hurrrraaa! Oby to był dobry omen dla pozostałych dwóch - Szamana i Pongo :)
    2 points
  20. W jakim Feniks jest stanie wiadomo. Dlatego trzeba się cieszyć z każdego przeżytego dnia, z każdego uśmiechu. Bądźmy choć trochę marzycielkami, wierzmy, że będzie lepiej. Poczytajcie jak pięknie pisze o nim Marysia. Ona ma najcięższe zadanie, a jednak zachowuje optymizm. Wierzę w siłę dobrej energii i pozytywnego myślenia, dlatego nie zamartwiam się o Feniksa, tylko cieszę bardzo z każdej minuty, w której jest bezpieczny i zaopiekowany.
    2 points
  21. Biegunki nie ma, nie było - zapobiegłam, widząc luźna koopę dałam węgiel a potem Taninal - jest dobrze. Fenisio jest na przeciwbólowych/przeciwzapalnych, po dzisiejszym "konsylium" prawdopodobnie od jutra będzie miał zmienione leki, być może słabiej już reaguje na dotychczasowe. Co do problemów z chodzeniem - będą nawracać, będzie "huśtawka", lat mu nie odejmiemy. Na moją sugestię, że nie ma 17 lat usłyszałam: "nawet, jeśli ma 14 - 15 lat, to też nie jest to "tylko" ale "aż", to dość duży pies". I zalecenie weterynaryjne - dla mnie: nie cieszyć się zbytnio z każdej poprawy, bo on naprawdę nie
    2 points
  22. Kotka Szopka pojechała dzisiaj do domu do Radomia, pan sam po nią pojechał do Murki. Dziękuję bardzo Baltimoore za zorganizowanie wizyty PA i koleżance Baltimoore za zrobienie tej wizyty :)
    1 point
  23. Na moje konto wpłynęła wpłata od Figunia 50 zł-cegielki Bardzo dziękuję.
    1 point
  24. Dzień dobry! Namordowałam się wczoraj ze zdjęciami, żeby nocną porą jakoś przyzwoicie wyszły. Jeśli ktoś ciekawy albumu, to zapraszam na bloga, tu nie będę wklejała tryliona zdjęć. Na samym dole jest link do filmiku autorki projektu, tam można zobaczyć, co się w albumie i jak otwiera, chowa, wstaje itp. https://donka66.blogspot.com/2021/03/album-lesne-zwierzatka.html
    1 point
  25. Nie ryc... Cieszyć się trzeba, a nie płakać :) Prześwietl dobrze chętnego i niech psiaczek uszczęśliwia nową rodzinę.
    1 point
  26. Z łapaniem już zaplanowane co i jak.Oby wszystko poszło dobrze.
    1 point

Announcements

  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...