Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/07/22 in all areas

  1. Pozostaje mieć nadzieję i trzymać za to kciuki Latem może nie koniecznie, ale za miesiąc szanse się zwiększą
    1 point
  2. Pikunia pozdrawia Chłodniej po deszczu i Pikuniu w swoim żywiole..., razem biegamy większość zdjęć rozmazanych
    1 point
  3. 1 point
  4. Nie wiem jak wstawić bezpośrednio zdjęcie... https://naforum.zapodaj.net/3e3e1aeb9cf5.jpg.html W takim razie skontaktuję się z fundacją, żeby tylko miejsce mieli Ja miałam królika lata temu, nie był problematycznym zwierzątkiem, sympatyczny, pocieszny biegał po całym mieszkaniu, często spał pod drzwiami wejściowymi jak pies. W sumie do klatki był zamykany tylko na noc i jak nas w domu nie było. Jedyne co to trzeba było wszystkie kable pochować, bo przegryzał w sekundę. Będę rozmawiała z weterynarzem o szczepieniu, nie wiem czy wcześniej nie byłoby dobrze go odrobaczyć. Nie wiem czy dam rade ogarnąć kastrację/sterylizację, już i tak martwię się o koszty hotelowania.
    1 point
  5. Zdecydowanie adopcja przez fundację. Krolik powinien być jak najszybciej zaszczepiony, bo teraz sa komary, wiec może zachorować na smiertelna myksomatozę. Musi tez być wykastrowany/wysterylizowana. Fundacja sprawdzi dom, wysle ankietę, spisze umowę. Większość ludzi nie ma pojęcia o królikach i je czesto bezmyslnie adoptują, a potem szybko rozdają gdzie popadnie, wyrzucają lub trzymają wiekszosc czasu w ciasnych klatkach, bo niszczą i szaleja nocami. Sama z chęcią dałabym komuś choc jednego królika, ale zgłaszały się tylko domy dla królików klatkowych i tym sposobem moja córka zostala z czterema.
    1 point
  6. Limonko, to są najszczęśliwsze dni w życiu Nuuki i zawdzięcza je Tobie. Nikt z nas nie wie, który pies odejdzie pierwszy, ważne moim zdaniem jest to, aby nie cierpiał i aby ufał opiekunowi. Odpłakać nasze psy zdążymy - póki są z nami, niech wiedzą, że nam też dają radość.
    1 point
  7. Przytulam. Niewydolność nerek to niestety nieuleczalna choroba. Gdyby Nuuka była człowiekiem to już byłaby dializowana i czekała na przeszczep nerki. W moim przypadku mój piesio przeżył od diagnozy prawie dwa lata, a jego ostatnie wyniki były, jeżeli chodzi o nerki lepsze. Z tego co czytałam niektóre pieski odchodzą wcześniej, przy mniejszej wartości kreatyniny, inne pod koniec dobijają do 8... Trzeba cieszyć się z każdego dnia, kiedy Nuuka ma w sobie tę swoją radość i wolę życia. Jesteś w trudnej sytuacji bo masz aż dwa chore psiaki i na dodatek musisz je izolować. Ja,zdając sobie sprawę z tego, że mój psiak nie ma przed sobą perspektywy długiego życia, że choroba postępuje, starałam się dawać mu jak najwięcej siebie, swojej obecności. Trzymam kciuki by malutka czuła się w miarę dobrze jak najdłużej. I Tobie Limonko życzę dużo siły - tej fizycznej i psychicznej.
    1 point
  8. Nie będę oryginalna. Póki życia, póty nadziei. Leczymy psa, a nie jego wyniki. Jak już ktoś tu napisał (co zawsze powtarza mój mąż), jak pacjent się uprze, żeby żyć, to medycyna jest bezsilna. Wiem, Limonko, co czujesz, jak Ci ciężko, ale i wiem też, że jak jest bardzo źle, to pies/człowiek, nie chce żyć. Póki Nuuka chce żyć, cieszmy się tym razem z nią. I mocno trzymam kciuki za Twojego staruszka
    1 point
  9. Też zaglądam, podziwiam limonkę za jej walkę o oba psiaki i życzę, żeby jak najdlużej się udawało. Też wiem co to rozdzielać dwa psy w domuy - mialam tak przez kilka lat, że musiałyśmy z mama rozdzielać dwie rottweilerki, było ciężko ale obie dożyły w domu do końca, nie oddałyśmy nigdzie żadnej. Współczuję z powodu chorych nerek psiaków, boję się, że lepiej nie będzie, oby nie bylo jak najdłużej gorzej.
    1 point
  10. na to wygląda,że chyba tak Drugi syn w zeszłym roku jesienią, przygarnął sąsiedzką kicię choć się zapierali z synową,że oprócz akwarium z rybkami,nie chcą już żadnych zwierzątek.Kicia przesiadywała u nich na tarasie i jak się zrobiło dosyć chłodno to nie wytrzymali i ją wpuścili do domu. Wyleczyli świerzbowca w uszach,odrobaczyli,zaszczepili, wysterylizowali i kicia jest z nimi do dzisiaj Żartują,że oni nie szukali,to ona ich znalazła
    1 point
  11. Jak dobrze Cię widziec Bogusiu Malunia śliczna. Pomogę w szukaniu domciu.
    1 point
  12. Maksiu ślicznie dziękuje cioci Aska7 oraz szafirkom za transport oraz dodatkowo szafirkom za 1 dzień gościny a cioci Toli za organizację :).
    1 point
  13. i ja tak myślę.....sama mam "naście" takich bezskutecznie czekających na "najlepszą opcję".... ale Michu to wyjątkowy pies, może więc gdzieś czeka na niego wyjątkowy dom.... moje "Michowe" ogłoszenie wciąż wyróżnione
    1 point
  14. Śliczna Fajnie Cię widzieć ponownie na dogo. Dziecko też powinni dać do kojca, bo by sikało gdzie popadnie.
    1 point
  15. Amberek będzie nazywał się Wafel ;D
    1 point
  16. 1 point
  17. Pokażę jeszcze tutaj parę rudzików, która u nas na werandzie wychowała potomstwo, wczoraj wyleciały z gniazda. Cieszę się bardzo
    1 point
  18. Dzisiaj pierwszy dzień lata, upał trochę odpuścił, a my wyjątkowo w domu, a nie na wsi, bo tam w tym roku same kłopoty - a to dach w obórce dokonał żywota i trzeba zmieniać, a to hydrofor się popsuł i brak wody - dzisiaj zrobiliśmy sobie wolne od kłopotów;). Pokażę za to trochę, a właściwie dużo Florki na wsi. Pozdrawiamy cieplutko wszystkich tu zaglądających
    1 point
  19. Dostałam wczoraj bardzo smutną wiadomość, odszedł Tago[*] adoptowany ode mnie szczeniaczek Szafir I druga wczorajsza wiadomość - ze stolicy pozdrawia Was świątecznie szczęśliwy Tosiek :)
    1 point
  20. Borysek [*] do mnie wrócił chyba nie tylko w urnie..... tęcza pojawiła się 3 godziny po dostarczeniu urny... zbieram się, ale powoli mi to idzie
    1 point
×
×
  • Create New...