Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/14/22 in all areas

  1. Cały czas trzymam kciuki za sunieczkę. Nigdy nie zapomnę jej wzroku, kiedy wyjeżdżała ze schroniska... Limonko, mój syn Paweł przeznaczył 200zł na pomoc Nuukusi. Przelałam na Twoje konto.
    5 points
  2. Postaram się swoją skromną osobą wesprzeć Agatkę w opiece nad Pręguskiem. Wkrótce zaprosimy na jego osobny wątek.
    4 points
  3. Dzisiaj pierwszy dzień na smyczy i w obróżkach. Na poczatku strach i panika, potem prucie do przodu. Przykład dwóch psów i kota (!) oraz nowe, ciekawe zapachy zrobiły swoje. Egzamin zdany na szóstkę ! Nasza ścieżka przez łąki ma chyba działanie magiczne, bo wszystkie tymczasy prują nią jak po nitce do domu.
    4 points
  4. Przepraszam, że tak mało mnie tutaj, ale mam kłopoty z każdej strony, kumulacja jakaś. U Nuuki wszystko dobrze, ma ogromny apetyt, jest bardzo, ale to bardzo żywiołowa, zwariowała całkowicie na moim punkcie, co trochę mnie martwi, bo nie mam niestetydla niej tyle czasu ile by potrzebowała. Dalej boi się odgłosów miasta, najlepiej czuje się w domu. W weekend napiszę więcej, zrobię też zdjęcia , bo na to trzeba czasu - sprawienie żeby Nuuka stała spokojnie choć przez sekundę graniczy z cudem. Naprawdę bardzo dziękuję że tu wsteście, że kibicujecie suni, że jesteście z nią myślami. Wstawię w wydatki rachunki które mam, jakieś paragony pogubiłam w pośpiechu, jakiś za karmę i podkłady, ale to nie były jakieś ogromne kwoty, więc nie szkodzi.( Faktura za krew jest na ZEA, bo na początku była myśl o założenie zbiórki) Sunia zjada dwie puszki renala dziennie, więc mam nadzieję, że wkrótce choć trochę przytyje.... Wcześniej kupowałam w przychodni, ale tam drogo, więc teraz zamówiłam puszki na allegro, jutro mają przyjść. We wtorek mamy powtórne badanie krwi i usg i omówimy rokowania i dalsze postępowanie. Będzie też rozliczenie dotychczasowej diagnostyki i leczenia Nuuki.
    3 points
  5. Napisała do mnie Alaskan z wołaniem o pomoc dla maluszków. Mam nadzieję, że psiule szybko znajdą domki. Nawet nie konsultowałam jeszcze sprawy z Ellig, ale myślę, że tu nie ma wyjścia - trzeba pomóc. Tym bardziej, że Alaskan weźmie na siebie rozmowy z domkami. Wzięłabym pod opiekę tę sunię. Pewnie razem z Elunią - jak zawsze:
    3 points
  6. Tajfun w końcu się doczekał. Od wczoraj mieszka... też jak Myszeńka (koleżanka z przytuliska) w Łodzi. Państwo sami po niego przyjechali do gminnego kojca (365km w jedną stronę), pani się popłakała bo Tajfun jest identyczny jak jego poprzednik (*). Szczęścia, psiaku
    3 points
  7. Gdybyś wzięła pod opiekę matkę do Hani,to do mnie mogą trafić wszystkie szczeniaki.
    2 points
  8. Asiu,czy ja mogę wziąć sunię(mamę) pod opiekę tj.opłata hoteliku;założenie wątku,skarbnikowanie? Ogłoszenia,szukanie domku i decyzja o domku by należała do Ciebie? Jeżeli byłby założony jeden wątek dla rodzinki to oczywiście bym opłacała hotel. Rozumiem,że suczka by pojechała do szafirki?
    2 points
  9. Wpadam na chwilę z prośbą o zajrzenie na bazarek dla sunieczki. Pomóżmy Limonce Bo ona sama to niewiele pisze o wydatkach, a przecież już są ogromne, którymi się "nie chwali", a za chwilę będzie koszt transfuzji i dojdą kolejne. bazarek dla NUUKI
    2 points
  10. to tak sobie razem poczekamy....Poprosiłam Skrzydlatego, aby przy okazji robienia zdjęć "swoim" psiakom zrobiły i sesję Cudnemu...Oby się udało...
    2 points
  11. Tak sobie jeszcze myślę, że większość psów w zamojskim schronisku to biedne wiejskie łańcuchowe psy, nigdy nie socjalizowane, nigdy nie traktowane dobrze. Wiele z nich może było bitych i głodzonych specjalnie, żeby były "złe" i "pilnowały" domu. W tamtych rejonach jak zdarzają się psy domowe, to zazwyczaj są to psy rasowe, kundli w domach się nie trzyma. Kundle są "do roboty". A my - myśląc po swojemu, według własnych wartości i sposobów traktowania psa, nie zdajemy sobie sprawy co one mogły przeżyć i czego były "uczone"
    2 points
  12. Anulko. Byloby cudownie!! Jak najbardziej ogloszenie i odbieranie telefonów, weryfikacja domków biorę ma siebie. Poczekajmy na Tolę. Ona napisze wszystko odnośnie miejsca gdzie rodzinka pojedzie.
    1 point
  13. Ja tez całym sercem wspieram i kciuki mocno trzymam.
    1 point
  14. Tego kawalera weźmie pod opiekę moja kochana sąsiadka Agnieszka Ja będę odpowiedzialna za przekazywanie kasy.
    1 point
  15. Kasia kupiła 12 kg karmy Royal Canin Hepatic Canine po 6 kg dla Ajuni i Fidelka. Zwracamy połowę należności. Faktura 272,75 / 2 = 136,375 zł Przelew
    1 point
  16. Ewuniu...nie zostawimy mamusi..główkujemy z Tolą jak jej pomóc...
    1 point
  17. Słuchajcie, a może wszyscy się zrzucimy na mamę? Każdy biorący szczeniorka dorzuci cos dla mamusi?
    1 point
  18. Kocham Was To my na pewno weźmiemy ostatnią sunię i pieska
    1 point
  19. Czekam na promocję OLX, żeby wyróżnić ponownie Michowe ogłoszenie. Niepokoją te ostatnie wieści, może to nie był taki prawdziwy, agresywny atak, skoro "tylko" łapami przytrzymał, ale to duży pies i nie można ryzykować adopcji do rodziny z dziećmi
    1 point
  20. A kto to wie? może mieć 13, może 16? Lekarz też mówi, że to starość.
    1 point
  21. Odiś dostaje Melatoninę i Valused, zapowiadanej na wczoraj burzy nie było, ale za to Odi jakiś nieco spokojniejszy i mniej kłopotliwy, rzadziej tratuje biednego Kajtusia, który więcej leży, niż chodzi Odi wśród tych staruszków jest jak "słoń w składzie porcelany" W moim ogłoszeniu wyświetliły się 2 pobrania numeru telefonu, ale nikt nie zadzwonił niestety
    1 point
  22. Jagna współczuję Tobie i Córuni Okropna sytuacja. A trollami się nie przejmuj. Wszyscy normalni wiedzą jak dużo i dobrze robisz dla zwierząt. Są osobniki, które nie mogą znieść, gdy mówi się dobrze o innych. Dobrze można mówić tylko o nich. To my wszyscy jesteśmy po części "winni", bo chwaliliśmy Cię za Twoje niezaprzeczalne zasługi. Ale to nie spodobało się niektórym i stąd te napaści na Ciebie. Nie odpowiadaj i nie przejmuj się zazdrosnymi osobnikami, mającymi zbyt wysokie mniemanie o sobie.
    1 point
  23. Ares pozdrawia wszystkich - żyje i chyba ma zamiar dalej tak czynić. Wprawdzie sam nie chce jeść ale to nie problem. Zrobił rano małą kupę (no bo z czego można więcej?) ale już właściwie normalną. Tylko słabiutki łapki plączą się chłopakowi. Mam jednak nadzieję, że z czasem i z tym będzie lepiej. Podreptał sobie rano na podwórku, trochę jedzenia mu wcisnęłam w pyszczek i teraz śpi.
    1 point
  24. Zaglądam do Nuuki i ja. Cały czas jestem z Wami Limonko i gorąco trzymam kciuki za Sunieczkę. Martwiłam się o nią, a przez kilka dni nie miałam dostępu do internetu i DOGO bo sama niestety wylądowałam w szpitalu. Cieszę się, że Nuuczka jest z nami, że dałaś jej szansę i tyle serca. Przytulam Was obie. Co do leków, moja pani weterynarz na samym początku pytała, czy będę karmić mojego pieska dietą nerkową czy będę dawać mu "normalne" jedzenie, pilnując by nie było tam za dużo białka czy fosforu. Wg niej w pierwszym przypadku nie było potrzeby podawania leków obniżających fosfor bo niby w gotowej karmie są jakieś elementy wiążące ten fosfor. W drugim przypadku zaleciła ipakitinę. Jeśli Sunia dostaje karmę dla nerkowców może nie potrzeba więc podawać dodatkowo leków. Wasza pani weterynarz pewnie wie co robi. Można co nieco podpytać i zasugerować, w przypadku niewydolności nerek każdy pacjent to odrębny i indywidualny przypadek. Pozdrawiam.
    1 point
  25. Wetka pewnie wie co robi, choć przyznam, że zaniepokoiło mnie, że sunia nie dostała leków. My zaczynaliśmy "łagodnie" kroplówki, ipakityne, ulgastran, probiotyk, ale u nas była inna sytuacja, Ptysia nie mogła być czesto płukana kroplówkami i dostawała je w zmniejszonych ilościach ze względu na chorobę serca i ryzyko obrzęku. Później weszły leki o mocniejszym działaniu... Myślę, że trzeba zaufać wetce bo każda sytuacja jest jednak inna... Tak jeszcze myślę moja Ptysia bardzo często siusiała, nie była w stanie wytrzymać 8 godzin. Czesto wychodziłam z nią dodatkowo o 2,3 w nocy. Myślę, że Nuka biorąc pod uwagę chorobę nerek i nawadnianie ma tak samo i może mieć problemy z utrzymaniem moczu, nawet jeśli wie, że nie powinna załatwiać się w domu. My korzystaliśmy w podkładów kiedy musieliśmy na dłużej wyjść, żeby Ptysia nie musiała się męczyć. Zazwyczaj jak wracałam z pracy to podkład użyty był dwukrotnie. Może warto nauczyć sunię korzystania z podkładów? Trzymanie moczu przez kilka godzin, kiedy jestes w pracy i nie mozesz jej wyprowadzić, a sunia odczuwa silne parcie to naprawdę bardzo niekomfortowa dla niej sytuacja. Jesteś bardzo dzielną osobą i bardzo Cie podziwiam, robisz dla tej suni naprawdę dużo. Możliwe, że nigdy w życiu nie zaznała tyle dobra i nikt nigdy nie poświęcił jej tyle uwagi co Ty teraz. Ja świadomie chyba nie byłabym w stanie podjąć się opieki nad tak chorym psem. Mam nadzieję, że przed Nuuką jeszcze wiele lat dobrego życia.
    1 point
  26. Google zdjęcia samodzielnie przygotowało kolaż ze zdjęć Gajulki z niedawnej wyprawy. No nie mogę się nie podzielić
    1 point
  27. A nasz Makuś w sumie zawsze jak pogoda sprzyja to woli przebywac na zewnątrz ale teraz jak upały to więcej czasu spędza w środku. Nóżeńki, odpukać, noszą chłopczyka, może biegać nie biega ale spaceruje sobie bez problemu.
    1 point
×
×
  • Create New...