Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/14/22 in all areas

  1. Taki jestem juz najpiekniejszy, a skorka powoli na grzbiecie sie zawija, ale jeszcze boczki musza nabrac troszke ciala:))
    7 points
  2. Przecież w jego uporządkowanym świecie, w którym było już wszystko znane i oswojone odbyła się właśnie rewolucja. Powoli, to dopiero 2 dzień. Jakby mnie adoptowało stado hipopotamów, to też bym potrzebowała trochę czasu.
    4 points
  3. Nie ma się co dziwić, że Runo jest ostrożny. On dopiero uczy się funkcjonowania w domu. Uważam, że radzi sobie świetnie jak na taką zmianę w życiu. Mimo, że sunia mu się przygląda, spokojnie zjada. Oczywiście, że jest troszkę niepewny, bo skąd ma wiedzieć, czy nie będzie jak w schronisku, że ktoś podbiegnie i mu zje jego porcję. Nie ma w nim jednak agresji, tylko ostrożność. Będzie dobrze, jestem tego pewna
    4 points
  4. Runo dzisiaj rano przywitał panią Jolę merdając ogonkiem!!! Śniadanko w towarzystwie Tosi
    4 points
  5. Na wątku Skarpety im. Talcott jest przyznana pomoc w wysokości 200 złotych, mam nadzieję, że ten biedak opuści schronisko. Być może pan kierownik obawia się jakichś zarzutów do stanu psa, nagłaśniania z naszej strony. Nie da się ukryć, że żadne, nawet najlepsze schronisko nie będzie dla psa "domem", na który zasługuje każdy pies, a szczególnie ten, który tak długo już czeka. Przecież ten pies jest w lepszym stanie, niż był Feniks, ale każdy dzień opóźnienia to ryzyko choroby zakaźnej, której nazwy boję się tu nawet napisać.... i nikt nie chce atakować schroniska, tylko pomóc psiemu staruszkowi. Nikomu nie jest potrzebna "utarczka" ze schroniskiem,wręcz przeciwnie, "zgoda buduje..." Mam nadzieję, że pan kierownik to czyta i zmieni zdanie.
    3 points
  6. Też tak myślę ! Dlatego trochę "z obowiązku" wypromowałam Micha w wersji MAXI na miesiąc ( doczekałam się promocyjnej zniżki 50%) Tylko nie mówcie Michowi, że go ogłaszam, bo się na mnie zdenerwuje, on wolałby u Ani zostać...
    3 points
  7. U mnie wiele lat temu podobną sytuację miałam z moimi ONkami. To były matka z córką i kiedy młodszą pogonił obcy pies starsza ruszyła na pomoc i odcięła napastnika. A mój pierwszy rottweiler samorzutnie rzucil się na pomo małemu psiakowi gryzionemu przez dużego wyżła nie robiąc wyżlowi krzywdy ale odgonil i doprowadził do jego właściciela,który stal i nie reagował. Psy są dużo mądrzejsze i empatyczne bardziej niż nam się wydaje.
    3 points
  8. Na wczorajszym spacerze Luka zrobiła coś niesamowitego. Balutek to chodząca łagodność, pies bez agresji. Niestety dosyć często duże psy go atakują. Uczę go, żeby przybiegał do mnie w takiej sytuacji, ale wczoraj mijaliśmy się na polach z dużym wyżłem. Balutek wąchał sobie coś kilkaset metrów ode mnie i tam poleciał ten wyżeł. Zaatakował Balusia od razu i dosyć ostro. Zaczęłam biec w ich kierunku wołając Balutka. Opiekun wyżla tez ruszył chcąc odwołać psa. Zanim jednak nam się udało dobiec do nich (Baluś już biegł w moją stronę) dobiegła do nich Luka, wpadła między nich i z groźnym warkotem odgoniła wyżła. On był tak zaskoczony, że natychmiast przestał atakować i uciekł. Byłam z niej bardzo dumna. Wycałowałam pyszczek i podziękowałam za pomoc. Mimo jej strachów ratowanie brata było ważniejsze. Oni są jednak bardzo mocno związani. Wydaje mi się, że Luśka bardziej z Figą, ale w tej wczorajszej sytuacji Lusieńko moje kochane ratowała brata. Możliwe, że Figę też by ratowała. Byliśmy wczoraj rano 2 godziny na polach. Po tym ataku Balutek zdążył odreagować i nawet pobawić się z 4-miesięcznym psiakiem. W porywach maszerowaliśmy w grupie z 11 psiakami i 5 osobami Wszystkie znane i lubiące się nawzajem.
    3 points
  9. Zdjęcie eksportowe. Zaraz dodam do ogłoszeń. https://images91.fotosik.pl/571/e6b2906f987e2220gen.jpg
    3 points
  10. Przyplątała się Bóg wie skąd, od strony pół i lasu, i w kurniku na wsi w naszej gminie podkradał kurom jedzenie. Zgłoszona do gminy wylądowała w piątek 11 lutego w kojcu gminnym. Próbowaliśmy z Tomkiem ją wyprowadzić, ale bała się wyjść, na placu po prostu się kładła pokazując brzuszek, a obrożę zabrałam z domu za dużą i bałam się, ze ją zrzuci. Chuda tak, że nie da się jej pogłaskać, bo same kości sterczą Dziś pojechaliśmy po nią. Pan Krzysztof, który akurat dawał psiakom jeść, aż klął na ludzi, którzy doprowadzili sukę do takiego stanu. Mówi, że ją wypuszcza z kojca, i że sama wraca, bo tam dostaje jedzenie, które łyka w locie!... Ale zabraliśmy ją do naszego małego kojczyka w sadzie. Najpierw trafiła do gabinetu. Nie jest szczeniakiem, jak na pierwszy rzut oka się wydawało. Ma około roku, nie miała szczeniaków, za to dość duża przepuklina pępkowa. Waży dość dużo, bo Tomek ledwie ją niósł na rękach, bo iść nie chciała (ze 20 kg to ona waży...). Obcięliśmy pazurki, obsmyczyliśmy ogon, bo miał masę kołtunów z rzepami, obejrzane zostały uszy, ogon, doopka oraz podane tabletki od robali i krople na kark. Trzeba porządnie odkarmić, nauczyć chodzenia na smyczy i wysterylizować. Już uzupełniam wpłaty, za które BARDZO dziękuję! Aldrumka - 30 zł Czetka 50 zł Poker 50 zł Nesiowata 20 zł limonka80 - 50 zł Figunia 100 zł Mari23 50 zł Mamy 350 zł! + 80 zł moja Siostra Agat21 - 6 puszek Rocco junior i 6 mniejszych Bio Organik Wydatki: 250 zł - transport Gobi do Goldenów 180 zł za karmę Royal
    2 points
  11. Podzielam Wasz smutek, jest mi równie ciężko. Coraz trudniej jest pomagać, nie ma gdzie tych biedaków zabierać, nie ma też tyle funduszy, hoteli coraz mniej, ceny idą w górę. Coraz więcej też osób odchodzi z dogo; zamojskie kudłacze na pewno odczuwają brak Anuli i Bogusik.
    2 points
  12. Od czasu zniknięcia Misia oczekiwanie na decyzję weta w tym schronisku budzi mój straszliwy niepokój co do "wizytówki".....no cóż, pasowałby na wizytówkę, adekwatnie do stanu tego miejsca....
    2 points
  13. 2 points
  14. Wlasnie wrocilam od wetki, Karat zaszczepiony ale na razie czekam na telefon ws ceny i dostepnosci Librelli. Wetka zasugerowala w sumie ze dla Micha fiolka 20 mg nawet by pasowala, 1 szt do iniekcji, bo nastepny przedzial wagowy to 40,1- 60 kg, czyli juz nastepne 20 kg.. Napisze jak dostane info. Z drugiej strony wetka z Bialego Kla podala cene 520 zl za 2 fiolki 30 mg (pewnie dlatego ze sa 2 szt w opakowaniu i ona tez by nie chciala raczej trzymac malo chodliwego leku), wiwc to byloby 260 zl na miesiac- 1 iniekcja. W porównaniu do cimalgexu wychodzi podobna kwota miesiecznie.
    2 points
  15. Owczarek dzisiaj do weta nie pojechał, bo nie wciśnęli go - jest zapisany na jutro, na prześwietlenie. W ogóle ktoś Diego wyrzucił już z połamaną łapą z auta, gmina odmówiła opłacenia kosztów leczenia (bo to z 500zł), więc wsadzili psa w gips bez jakichkolwiek badań, bez prześwietlenia... na ślepo Z dobrych rzeczy jest jedna: owczarka przejmie Kunowskie Stowarzyszenie "Podaj Łapę" - tylko trzeba znaleźć i opłacić transport. Kunowskie Stowarzyszenie znamy pośrednio z Martą, tzn. wolontariusze tego stowarzyszenia współpracują z Osobą, która regularnie wyciąga psy z tej przechowalni i ratuje im życie.
    2 points
  16. U Was jak w filmie sensacyjnym. Zaskakujące adopcje, nagłe tymczasy.
    2 points
  17. No właśnie próbowałam się z Dorą umówić na saszetki, czekałam cierpliwie, kiedy będzie dostępna Napisz do mnie priv z adresem.
    2 points
  18. Wszyscy są na "tak". Prawdopodobnie pojutrze będzie wizyta PA. Maro bardzo się spodobał, jemu państwo także. Pan go zapytał: dasz łapkę? I Maro mu podał Pani zapytała czy jej też poda i również to zrobił. Musial już wczesniej musial byc tego uczony. Jeszcze nie wiedzą, że jak pora na posiłek, to trzyma miskę w zębach Pani, mama tego pana miala na jego widok łzy w oczach, bo przypomnial jej ich ukochanego zmarłego owczarka. Powiedziala , że kazdy dzień bez psa jest dla niej bardzo trudny i smutny. Maro zapowiada się więc kochajaca rodzina.
    1 point
  19. To prawda! Będzie dobrze :) Bardzo, bardzo się cieszę, że doczekał się wreszcie domku, a skoro te długo wyczekiwane domki zazwyczaj są wyjątkowe i wspaniałe - niechaj tak właśnie będzie u Runeczka naszego, on zasługuje na szczęście
    1 point
  20. 1 point
  21. Prześliczna! Trochę ostatnio poszalałam z kasą, bo biedaków się wysypało dużo, ale zajrzę na konto, może na parę puszeczek dla niej jeszcze znajdę grosz.
    1 point
  22. Pani Jola jest w stałym kontakcie z p. Agnieszką, szkoleniowcem i behawiorystką, która nota bene robiła u nich wizytę. Pomagała wprowadzać wylęknioną Tosię do Rubika i Kretki. Rozmawiałam z p. Agnieszką, prosiłam o kontakt i konsultacje. Zresztą, p. Agnieszka sama zaproponowała pomoc w razie potrzeby.
    1 point
  23. Przydałby się wet ortopeda, bo właściwe poskładanie skomplikowanego złamania, to nie taka prosta sprawa.
    1 point
  24. Myślę, że tak. Po co mu się wiązać ślubem na stare lata? Potem jeszcze musiałby majątkiem się z żoną dzielić.. A on - jak już wiadomo - majątku potrafi pilnować
    1 point
  25. Mała mordka ma wizytę kontrolną i omówienie wyników badań w piątek o 20. Na pewno kciuki się przydadzą.
    1 point
  26. Spieszę z wieściami na temat Librelli. W sobotę koleżanka zabrała na badania kontrolne swojego dużego 14-letniego labradora, ponieważ wyszły dobrze - Odiś dostał Librellę, bo niedomagał przy wchodzeniu na 3 piętro bez windy. Poranny spacer jeszcze średnio, natomiast dzisiaj po południu - po naprawdę dłuuuugim spacerze wszedł bez odpoczynku aż na drugie piętro, po chwili na trzecie. Tak więc Librella dla dużego psa z problemami stawowymi dała wspaniały i błyskawiczny efekt. Od razu pomyślałam o Michu - oby i jemu tak szybko i skutecznie pomogła. Co do zjadania papierów, szmatek, ręczniczków - mam takiego "szmatojada" Kajtka, którego kupki na podwórku poznaję po barwnych "dodatkach", dość długo jest u mnie i od początku tak robił. Micho wygląda pięknie, napatrzeć się nie mogę
    1 point
  27. Tak, mam wrazenie u Micha w ostatnich dniach jakos tak sie te zmiany uwypuklily, i siersc lepsza i jakby taki w sobie zadbany, no powoli powinny juz byc efekty bo Michol bedzie konczyl powoli drugi worek karmy ,wiec czas by juz byl na pierwsze efekty. Nie chce zeby tez za bardzo przybral bo na te stawy nie jest to wskazane, ale zeby tak sie odbudowal i sil nabral.
    1 point
  28. dzis moja znajoma tez pytala o zea i wyslalam dane, bo chcą ze znajomymi przekazać % uczciwej fundacji. Przy okazji poleciłam tez aplikacje fanimani , żeby zainstalowali sobie na ZEA.
    1 point
  29. Wszystkich przyjaciół szczebrzeszyńskich bid zapraszam na bazarek cegiełkowy na spłatę długu w lecznicy który wynosi około 3500 zł. link do bazarku
    1 point
  30. 1% poleciał do Was, dużo tego nie ma,ale grosz do grosza....
    1 point
  31. Pojeździć to sobie można na kilku - kilkunastu kilometrowych trasach. Ty robisz wyprawy. I dzięki Ci za to.
    1 point
  32. To facet ukrył te dwa psy w mieszkaniu w bloku.
    1 point
  33. Bardzo mi przykro. Co za parszywy rok. Klara też odeszła w tym miesiącu.
    1 point
  34. no właśnie Kubuś... Kama.... Suvi SERCE PĘKA Z ŻALU Tak bardzo zasługiwały na długie szczęśliwe lata życia.... jedyna pociecha to myśl, że nie odchodziły samotne, że poznały, co to miłość i troska człowieka, że odeszły kochane i szczęśliwe... Jaaga - to dzięki Tobie ta biedna sunieczka nie umarła tak, jak spędziła większość życia opieka nad tak trudnym przypadkiem nie była łatwa, ale zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy by odmienić jej los i przełamać strach. Suvi nie może tego powiedzieć, ale my wszystkie w jej imieniu mówimy Ci : DZIĘKUJĘ !!!
    1 point
  35. Tosia, ktora nie chodzila tylko pełzała ze strachu, teraz jest radosną sunią..Coraz bliżej Runo...
    1 point
  36. A ja wlazłam za Wami :). Elu to nie są jesienne zloty, u mnie dzikie gęsi i kaczki latają tak codziennie, pomiędzy jeziorami wzdłuż rzeki. W piątek doszczepiłam się trzecią dawką, sobotę przeleżałam, dzisiaj już ok. Czekam na wiosnę i słońce Mam nadzieję że ostatnia wichura nie narobiła u Was zbyt dużych szkód, u mnie poleciało tylko kilka lameli z płotu i jedna pergola poległa. Nawet psiaki nie bardzo chciały wychodzić z domu na spacer. Trzymajcie się zdrowo, pozdrawiam. Mimi też czeka na wiosnę.
    1 point
  37. Mimisia pokazuje się w nowym roku. Żyjemy, Mimi lepiej ja gorzej, niestety przeciągnęłam choróbska ze starego roku w nowy, ale walczę. Pozdrawiamy serdecznie wszystkich którzy jeszcze tu zaglądają, dbajcie o siebie
    1 point
×
×
  • Create New...