Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/13/22 in all areas

  1. Dostałam wiadomość od p Joli, że Runo już bez problemu wychodzi na spacery, ale razem z Tosią!! w domu jeszcze dystans, ale to kwestia czasu.. Coraz lepsze wieści!!!
    6 points
  2. Rozmawialam z p. Jolą. Noc minęła spokojnie. Runo zjadł, napił się. Rano za zadne skarby świata nie chcial wyjść na spacer. Dopiero smaczki pomogly. Runo zrobil co trzeba na dworze i pędem do domku!!
    5 points
  3. Pisałyśmy jednocześnie. Musze tez napisać o Melci, bo jestem bardzo dumna z dziewczyny. Jest u nas 2,5 tyg. i dzis sama wyszła z pokoju na zwiedzanie domu. Potem wróciła, ale wkrótce znowu ją korciło i wyszła ponownie. Położyła się w legowisku w korytarzu. Przestala uciekać jak jesteśmy obok możemy przechodzić, stać, rozmawiac, weszla nawet na piętro zobaczyć. Jak dla mnie to duży postęp u dzikiego psa w tak krótkim czasie.
    2 points
  4. Ależ się cieszę:) Dzięki za wszystko:) Wiedziała, masz rację. I ja to często powtarzam innym, jak pies długo czeka - że wie, na kogo czeka , czeka na super dom. A tutaj przy Loni zwątpiłam, przyznaję. Lonia z pańciem i z Kazikiem.
    2 points
  5. Pewnie skojarzył bidulek domową sesję zdjęciową. Ułożył się w domciu do snu, a tu eksmisja do kojca. Pewnie myślał, że będzie powtórka. Jak załapie, że zawsze do domu wraca, to chętnie będzie wychodził na spacerki On jest takim kochanym, rozczulającym psiakiem! Jeszcze zapytam: jak finanse Runo? Czy z czymś jeszcze zalega, z jakimiś płatnościami? Czy można już deklarację odwołać?
    2 points
  6. Wszystkim powtarzam, że będzie tam królewną. Pani Dorota jest świadoma ewentualnych trudności, córcia jest bardzo mądrą dziewczynką, a Kazimierz oszalał wprost z radości, aż go Lonia owarczała, bo taki był namolny z tym swoim entuzjazmem.
    2 points
  7. Ja myślę że jedną fiolkę o odpowiedniej mocy do jego wagi. Znalazłam tabelę dawkowania, oczywiście weterynarz ocenia indywidualnie psa, ale mamy jakiś punkt odniesienia. Ależ ten Michu ma szczęście że mieszka u Ciebie :-))
    2 points
  8. A mnie sie wydaje, że ewu pomogła. Po tamtej stronie ma się więcej możliwości.
    2 points
  9. Rozmawiałam z panią Magdą. Miał być transport we wtorek, ale państwo nie mogą się doczekać i jutro ich córki jadą po Dolarka.
    2 points
  10. Momentami tracę wiarę w normalnych ludzi-byłem na obiadowym spacerku z Lucusiem i zobaczyłem ,że nie ma miseczki z mięsną puszką u Suni,więc poszedłem alejką i doszedłem do posesji,gdzie była Pani z pieskiem i facetem a przed furtką pusta miska Suni.Od razu zawołałem kobietę i jak podeszła zapytałem dlaczego wzięła miskę z jedzeniem ?!Ona na to ,że "stało to wzięłam dla swojego pieska "-czy pani tam to postawiła? Okradła pani z jedzenia bezdomną Sunię-to jest ohyda i świństwo !Przyleciał facet/z metra cięty/,że nic się nie stało-Powiedziałem im dosadnie co o nich myślę i poszliśmy dalej.Suni będę wykładał w innym miejscu ,gdzie wiem,że zje Ona i jakieś Tumany Jej nie ukradną !Taka głupota mnie dobija,ale to chyba normalna reakcja ! Teraz robię obiadek a o 16-stej pójdziemy do Suni z drugiej strony ogródków-od strony firm budowlanych. Byłem na ostatnim spacerku z Lucusiem i poszliśmy nałożyć puszkę Suni-a tu szok-Jej miska była pełna mokrej karmy typu PedryPal ! Nie wiem kto włożył,czy ruszyło sumienie tych działkowiczów co wcześniej zabrali Suni jedzenie -ale miska była pełna ! Jak wracaliśmy to w jednej z alejek /jest ich łącznie 6 o długości chyba 500 metrów każda/ leżała na słoneczku Sunia i lizała sobie łapki-widzieliśmy przez lornetkę- jak zacząłem Ją jak zwykle przywoływać to w popłochu uciekła w ogródki-musiała zostać silnie przestraszona- a było już tak dobrze ! No ale trudno będę robił wszystko by Jej pomóc.Dzisiaj specjalnie spenetrowaliśmy duży teren by ustalić gdzie ewentualnie postawić klatkę -łapkę.Jutro zadzwonię do właściciela Placu obok Ogródków Działkowych,żeby pożyczył klucz do furtki na posesję ,bo tam jest jednak najspokojniej i Sunia tamtędy również biega.Ciekawe czy się zgodzą !Przeglądnąłem również dzisiaj na faceboku wszystkie ogłoszenia o zaginionych pieskach we Wrocławiu i woj. Dolnośląskim,ale o Suni nic nie było. Lucuniek zaczyna mi przybierać na wadze pomimo stałej ilości pożywienia-zaczynam już Mu ograniczać i jutro pojadę znowu po specjalną karmę odchudzającą-jest po 50 zł za kilogram ,ale Jego zdrowie jest ważniejsze niż wszystkie pieniądze.
    1 point
  11. Prosilam Marte o potwierdzenie, jak otrzyma wpłaty. Na kudlaczka nie zbiera. Wie, że chodzi o owczarka i jego łapę.
    1 point
  12. Pod wieloma względami jest taki, jak Perełka moja. Pod większością względów. Węszenie - próbowałam korygować i iść do przodu, ale przestałam, bo ona tak chce, wywąchać wszystko, w dwie godziny robimy kilometr. Miska - bez problemu odda. Połykanie kawałków no u niej nie z głodowania, dlatego nie pozwalam żuć niczego, ona nie chce połykać, czasem tak wyjdzie. Z zabawą z psami podobnie (jak patrzę na filmiki), wyjąwszy dominowanie, ale to gówniara. W każdym razie, moim zdaniem, Michu jest normalnym psem.
    1 point
  13. Głupcy! Bez ptaków świat nie byłby taki,jaki jest, a nasza egzystencja nie byłaby taka pewna.
    1 point
  14. 1 point
  15. Moi sąsiedzi na działka ROD rzucają kamieniami w ptaki i wiewiórki. Sama byłam świadkiem jak baba przyszła do zarządu i domagała się likwidacji wiewiórek bo nadgryzają jej owoce. Niestety jest bardzo wielu wrednych ludzi wokół nas.
    1 point
  16. Asiu, jesli to było do mojego wpisu, że czekam z cukrzycowymi rzeczami na jego przyjazd, to absolutnie, nie chodziło o poganianie Ciebie. On i tak musi najpierw zostać zaszczepiony, potem nabrać odporności. Podziwiam Cię bardzo, że tyle czasu poświęcasz i daje radę.
    1 point
  17. 1 point
  18. Fuks już dziękuje. A Ja potwierdzę jak będą na koncie. Dziękujemy Czarodziejko. Dziś u nas słońce więc chłopak szczęśliwy na dworze. Teraz odpuścił mrozek więc błotko nosi wszędzie. Bo przecież wycieranie łap równa się obdzieraniu ze skóry.I nawet szczekanie Lali w tym przypadku w tym przypadku w niczym ne pomaga.
    1 point
  19. Może on kiedyś mieszkał w domu, dlatego jak wsze, to wyjść nie chce, żeby nie wracać do kojca.
    1 point
  20. Wczorajsze wiesci: Dodatkową obróżkę i smycz + lornetkę oraz karmę suchą oraz puszkę mięsną noszę w torbie na każdy spacer z Lucusiem ,bo nigdy nie wiadomo co może się przydarzyć. W Eko-straży mają tylko jedną klatkę łapkę,którą wypożyczyli do złapania kolejnej bidulki. Mają nadzieję ,że w Poniedziałek będzie już do mojej dyspozycji.Ja wezmę ją do swojego samochodu i postawię na Ogródkach Działkowych . Dzisiaj miałem interwencję w Zarządzie Ogródków,bo komuś/jakiejś obrzydliwej Babie/ z Zarządu przeszkadza ,że ja dokarmiam Sunię-że nie wolno.Byłem tam i Ją ustawiłem i postraszyłem Sądem za nieprzestrzeganie Ustawy o Ochronie Zwierząt to dopiero jej rura zmiękła ! Jacy ludzie są podli i pseudo władza uderza im do głupiego łba- im większe Zero tym więcej ma do powiedzenia.Powiedziałem jej/celowo z małej litery /,że to był ich obowiązek zgłosić do Straży Miejskiej o bezdomnym piesku na ich terenie i ja pełniąc przez 2 kadencje funkcję Przewodniczącego Rady Osiedla zawsze to stosowałem pomimo,że Ustawa była niedoprecyzowana.I jak jeszcze raz usunie pojemniki w których zostawiam Suni jedzenie to ja nie odpowiadam za siebie i żle się to dla niej skończy-tym bardziej,że ludzie wszystkie informacje mi przekazują. Oczywiście ,że takie "babsko bezduszne " trzeba pętnować i upubliczniać - nie mam nic przeciwko temu. (Pytałam, czy mogę zamieścić na Dogo opis dotyczący "babska"). Byliśmy już nakarmić Sunię-to babsko chyba Ją wystraszylo ,bo Sunia znowu w panice ucieka jak kogoś zobaczy.Pół nocy nie spałem myśląc o tej biudulce i jak długo jeszcze będzie na tym zimnie .Dlatego pojechałem rowerkiem na Targowisko by dokupić Jej jedzonko na dalsze dni.
    1 point
  21. Masz zdjęcie tego wilkowatego? Kudlaczek przypomina PONa, tylko jest ciekawie umaszczony. Mysle, że z ogloszen szybciutko znajdzie dom. Może pokaż go Toli? Wiem, ze chciala do nas wziąć jakiegoś psiaka ze schroniska. Tam jednak są choć luzem, a te na łańcuchu. Nie wyobrażam sobie psa dwa lata na łańcuchu Tu przy okazji Melcia. Myśle, ze jest coraz lepiej. Wczoraj juz spala na kanapie, kiedy myłam podłogę. Wcześniej przy mnie nie zasypiała, tylko czuwała.
    1 point
  22. Miszus jest coraz bardziej rozczulający, kochany i przytulny! :)) Jego wejscie tutaj z przytupem bylo ewidentnie spowodowane przezyciami w schronisku lub tez i wczesniej. Wczoraj po spacerach zostawilam bezmyslnie (:D) na wieszaku kurtke i chcialam szybko jeszcze pojsc do garażu podziemnego, zamknelam drzwi i nie zdazylam nawet dojsc do schodow gdy uslyszalam awanturke - pierwszy raz mi sie cos takiego przydarzylo powiem szczerze. Szybko wrocilam - okazalo sie ze klotnia byla wlasnie o moja kurtke która juz lezala na podlodze (na pewno sciagnal ja Karat bo zawsze tak robi) i chlopaki chcialy obaj lezec na niej. Oczywiście od razu dostali burę, przy czym Karat sie odął a Michu przeprosil najpierw mnie - tracajac moja reke nosem i liżąc mnie po ręce a pozniej jeszcze pogodzil sie z Karatem liżąc go po nosie i uchu. Przekochany ten nasz Miszonek! Trzeba go wspomoc na te stawy koniecznie i to jak najszybciej- Michu nie da rady dlugo stac - szybko sie kladzie na podlodze nawet jak czeka w pogotowiu na smaczki czy jedzenie. Dodatkowo rozmawialam z ds mojego bylego podopiecznego Torinka ze Szczytow, ktory jest pregowanym klonem Micha - Torinek jezdzil na bieznie wodna i laser do Centrum Rehabilitacji - i pani rehabilitantka od razu powiedziala, ze sliskie podloze jest bardzo niekorzystne dla stawow psich, pues nie dosc ze sie slizga to jeszcze podswiadomie caly czas napina mięśnie co prowadzi do ich zlej pracy i przykurczow:((.. Tak jakby caly czas np czlowiek chodzil po lodzie, napinajac miesnie. Tym bardziej Michowi potrzebny jest jakis lek, aby mogl troche normalniej zafunkcjonowac. W poniedzialek sie zorientuje u wetki i dam znac, moze udaloby sie mu cos zaaplikowac na juz az zbiora sie srodki na jakas kuracje dlugotrwala. Ciekawe czy to 30 mg to mialby dostawac w jednej fiolce czy potrzebne sa dwie naraz.
    1 point
  23. Wabi ogląda z panem TV, fajnie wyglądają. Kicia ze zdjęcia mieszka po sąsiedzku i ciągle przychodzi do państwa.
    1 point
  24. Współczuję Wam. Bezsilność poraża, ale i tak dałyście radę. Ile nerwów i energii Wam to zżrało bez sensu, szkoda słów. A pana wójta trzeba postraszyć, myślę, że to typ który udaje silnego ,ale jak się mocniej huknie na niego to spokornieje.
    1 point
  25. zaglądam po przerwie i i leczę zbolałe serce balsamem, którym są Ludzie i psiaki z tego wątku
    1 point
  26. 1 point
  27. no właśnie Kubuś... Kama.... Suvi SERCE PĘKA Z ŻALU Tak bardzo zasługiwały na długie szczęśliwe lata życia.... jedyna pociecha to myśl, że nie odchodziły samotne, że poznały, co to miłość i troska człowieka, że odeszły kochane i szczęśliwe... Jaaga - to dzięki Tobie ta biedna sunieczka nie umarła tak, jak spędziła większość życia opieka nad tak trudnym przypadkiem nie była łatwa, ale zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy by odmienić jej los i przełamać strach. Suvi nie może tego powiedzieć, ale my wszystkie w jej imieniu mówimy Ci : DZIĘKUJĘ !!!
    1 point
  28. Dzis kolejne wiesci. Bardzo dziekuje za wyznania miłosne Elik-które oczywiście odwzajemniam !Kocham także ludzi ,którzy kochają wszelkie stworzenia -i te biegające i te fruwające i te "obłaskawione " i te wolno żyjące - wiem,że wg,teorii mojej ukochanej Babci Pelagii ta Grupa Społeczna jest Fundamentem Człowieczeństwa ! Gdybym miał z 20 lat mniej,to miałbym lepsze perspektywy do pomocy naszym Braciom Mniejszym,a tak to muszę mieć świadomość,że z pomocy "czynnej" muszę przerzucić się na pomoc finansową.Oczywiście Lucusiowi się poszczęściło i dla Niego zawsze mam siły na spacerki,zakupy i gotowanie oraz codzienne pieszczoty i zabawy.Panie z Eko-straży sugerują bym dalej spokojnie dokarmiał Sunię ,by się wyciszyła i bardziej zaufała-co też czynię nawet 3 razy dziennie.Na moje wołanie po kilkunastu minutach pojawia się nie wiadomo skąd i leci do misek !Tylko dzisiaj ma być jedna noc z minusową temperaturą / -2 / a potem temperatura ma wzrastać znowu do plus 10 stopni ! To Sunia na pewno nie zmarznie i będą mogli z Eko-straży działać ! Tyle wieści z Wrocławia .
    1 point
  29. Elu, Eko-Straz to organizacja pro-zwierzęca. Kopiuje z Ich Strony: Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt EKOSTRAŻ we Wrocławiu powołane zostało na spotkaniu założycielskim w listopadzie 2009 r. przez ludzi dotychczas czynnie działających na rzecz ochrony zwierząt w znanych ogólnopolskich organizacjach społecznych. Bezpośrednim impulsem do powstania EKOSTRAŻY była chęć stworzenia całkowicie lokalnego, niezależnego od żadnych centralnych struktur stowarzyszenia ochrony zwierząt. Statutowym celem działania EKOSTRAŻY jest ochrona zwierząt, a w szczególności podejmowanie wszelkich dopuszczalnych prawem interwencji na rzecz pomocy skrzywdzonym, bezdomnym i wolno bytującym zwierzętom domowym oraz zwierzętom dzikim, których wiek lub stan uniemożliwia samodzielne przetrwanie na wolności.
    1 point
  30. Dziękujemy Wam za miłe słowa Czas na zdjęcia! Niestety dopiero przy zmniejszaniu (przed chwilą) okazało się, że sporo nie wyszło, zwłaszcza z Bajutkiem więc nadrobię to przy następnej okazji. Niech się trochę podkuruje. Pogoda względnie stabilna od ostatniego postu więc i jego mobilność bez większych zmian czyli nie jest tak jak powinno być i boli przy kładzeniu się, ale gdy już wstanie to chodzi sprawnie, choć tak max 10 minut. Wstaje za to szybko. Czekamy na poprawę pogody na dniach, jak wcześniej pisałem. Tradycyjnie trzeba było Bajowi doprawić rogi
    1 point
  31. Ja najchętniej zabierałabym wszystkie takie koty, ale co z nimi robić Mogłabym jeździć po wsiach i nie tylko czarną wołgą, a po moim przejeździe nie ostałby się żaden kot, który nie jest traktowany tak jak na to zasługuje Żarty żartami, ale jeśli udałoby się wcisnąć gdzieś Pelę, to ani pomyślę o oddawaniu jej tam skąd przybyła. Nie wiem jednak czy to może się udać. Są problemy z adopcją młodszych kotów, a ona ma już sporo lat.
    1 point
×
×
  • Create New...