Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/20/22 in all areas
-
5 points
-
Od wczoraj u Barytona jest poprawa. Potrafi w domu podnieść się, sam pije wtedy z miski i sam je. Dopomina się wszystkiego głosnym szczekaniem, ale już o wiele lepiej funkcjonuje i nie jest taki sfrustrowany. I nie ma takiego spojrzenia smutnego. Ma normalne, bystre. Ciesze się, że ten ostatni Tramal pomógł, bo byłam załamana, kiedy nie działały wszystkie leki po kolei.5 points
-
Czy ktoś pamięta naszego niesfornego, terierkowatego łobuziaka Kenzo? Dawno nie miałam o nim informacji, aż tu dzisiaj niespodzianka. Psiak był odebrany interwencyjnie, łańcuch wrastał mu w szyję, ale jego panu to nie przeszkadzało. Kenzo zamieszkał w naszym kojcu i był niezwykle absorbujący. Z pierwszej adopcji do Warszawy wrócił po 2 dniach, żeby za moment stać się oczkiem w głowie pana z Krakowa - i tak jest do dzisiaj, zobaczcie3 points
-
Na pewno się przełamie. Moją bardzo strachliwą Benię Ewa przełamała bardzo szybko więc i z Sabinką sobie poradzi2 points
-
Tak, Michu zaskoczył mnie pozytywnie. Gdy dałam mu dłoń do powąchania, a potem podrapałam pod brodą, pomachał ogonem. To było bardzo miłe2 points
-
Dziękujemy za kciuki Już jesteśmy po i Michu już chyba wcina śniadanie Powiem Wam, że opowieści o konieczności ściskania drzwiami trzeba włożyć między bajki. Przy pobieraniu krwi Michu stał, jak owieczka. Interesowało go wszystko, tylko nie to co dzieje się z jego łapką. Niuchał wszystko i wszędzie, gdzie tylko dosięgnął pyszczkiem, ale pani doktor była wyrozumiała i nie miała nic przeciwko. Faktem jest, że Ania założyła mu kaganiec, ale przy pełnej jego aprobacie i faktem jest, że przy pierwszym ukłuciu zabrał łapę, ale nawet się nie oglądnął, jak pani ponownie chwyciła jego łapkę i już skuteczni wkłuła się i pobrała krew. Dzisiaj wieczór wetka ma dać znać Ani, co z jutrzejszym RTG. Poinstruowana przez Poker zapytałam czy musi być zastosowana narkoza, czy nie można byłoby poprzestać na premedykacji. Wetka powiedziała, że oczywiście tak można, tylko, że premedykacja to leki z tej samej grupy ( czy może te same) co i narkoza więc muszą zastosować te same środki ostrożności. Byłam tak zestresowana tym, co miało nastąpić przy pobieraniu krwi, że całkiem zapomniałam o cyknięciu kilku fotek Obiecuję nadrobić to jutro.2 points
-
2 points
-
W razie czego mogę pomóc znalesc wizytatora przez zaprzyjaźniona fundację z Niemiec.2 points
-
Właśnie rozmawiałam z Ola, Chet bez łapek przyjeżdża do Polski do fundacji! Rewelacja, kamień z serca mi spadł :)1 point
-
Borysiu przecudowny pozdrawiam przytulam calunia druzynke1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jaaga, wiem że kochasz psy, ale zastanów się czy jest sens narażać sunię na ogrom cierpienia? Biorąc pod uwagę jej wiek jak długo ma szansę pożyć o ile przeżyje operację. Jestem zdania, że właśnie z miłości trzeba pozwolić odejść psu godnie, bez zbędnego cierpienia.1 point
-
1 point
-
Bardzo się cieszę z poprawy, żeby ten stan utrzymał się jak najdłużej....1 point
-
Ostatnio miałam kontakt z DS Frotki. Wszystko jest super. Cała rodzina bardzo ją kocha i nie wyobraża sobie życia bez niej. Ona uwielbia dzieci i codziennie rano maja rytuał. Frotka wpada do pokoju chłopców i ich budzi. Potem jest zabawa w łóżkach i dopiero szykowanie się do wyjścia z domu.1 point
-
Michu pewnie u weta. Trzymam kciuki z a niego i opiekunki.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Trzymam kciuki za bezproblemowy przebieg wizyty i dobre wyniki badań. Nie przejmowałabym się tym, co mówiła pani z hoteliku.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
To faktura od Dory, za karmę dla dokarmianych kotków Mam przy okazji pytanie, czy ktoś z Was ma może elektryczną piłkę ręczną, używaną, albo może mógłby pomóc kupić? Pani, która ma Marysię, jest już po 80, codziennie jej pomagam z różnymi rzeczami m.in. z paleniem w piecu, nie stać mnie w tej chwili na taki zakup z powodu zaostrzenia choroby u taty, a byłoby to znacznym ułatwieniem - pali się drewnem, a siekierą jest mega ciężko, taką piłką poradziłaby sobie sama. To jest coś takiego https://allegro.pl/oferta/przenosna-elektryczna-pila-21v-akumulator-11097038410 mając taką piłkę mogłabym też palić drewnem u siebie w kociarni, bo tak stosuję w 90% węgiel i jest dużo drożej1 point
-
W piątek wieczorem będziemy konsultować wyniki małej mordki z naszą panią doktor. Bardzo prosimy o kciuki.1 point
-
Tysiu, bardzo Ci dziękuję, ale nie uwierzysz, bo ja sama nie bardzo w to wierzę - Pastelka ma dom, dzisiaj pojechała! Zamieszkała w Dąbrowie Górniczej u młodych ludzi - dostałam spis rzeczy, które młodzi zakupili, a wczoraj p. Justyna była na wizycie i wszystko potwierdziła, okna i balkon osiatkowany, wszystko gotowe czekało na koteczkę. Pastelka w DS1 point
-
Tak słodko to z nim nie jest - kiedy obcinał mu paznokietki to chciał go zjeść. Tyle, że fizycznie to on silny nie jest. Starał się wyginać na wszelkie możliwe strony, wyrywać ile sił. Ale z tym akurat daję sobie radę bez problemu. Jednak kiedy już stał na podłodze - był bardzo zadowolony, spacerował po całym gabinecie i nie miał ochoty na wyjście. Bez problemu dał się zważyć (już bez mojego udziału), plątał się lekarzowi pod nogami i próbował ułożyć się wygodnie pod biurkiem (pewnie do snu). Choć sam zabiega o głaskanie to jednak zrobił się z niego pies niedotykalski. No a teraz czekamy na przesyłkę z suplementami na staw.y i zobaczymy czy coś się zmieni. Bo mimo wszystko Ares jest staruszkiem i trzeba mu trochę pomóc w normalizacji życia. Poprzednie lata życia dają znać o sobie (jak u każdego). Ale chłopak cieszy się ze wszystkiego, kocha życie. I niech tak będzie jak najdłużej. Prawdę mówiąc jemu niepotrzebne są spacery, w zupełności wystarcza mu dreptanie po podwórku we własnym tempie (i własne towarzystwo do tego), ewentualnie spacer po kuchni. A największym szczęściem jest spanie, złoty chłopak do tego. Jest rozczulający, niewiele mu potrzeba do pełni szczęścia- trochę uwagi ze strony człowieka, micha i posłanie.1 point
-
Jeżeli chodzi o Stowarzyszenie Help Animals i opłaty za Argusia to nic się od lat nie zmieniło, ponieważ to ja prowadzę księgowość tego stowarzyszenia - nie ma możliwości, żeby pieniążki poszły na cel inny, niż zaznaczony we wpłacie :) A "zmiany" w SHA to jedynie takie, że wszystkim chyba się znudziło pomaganie i zostałam z tym prawie sama, finansowo ( 300zł dała dla Argusia) pomaga w krytycznych sytuacjach moja koleżanka, viceprezes SHA . Stowarzyszenie powstało właśnie po to, żeby móc zbierać fundusze na Argo, Marcela, Ksenię, Rudzika i psiaki z Dobrocina, bo Fundacja For Animals zdecydowała, że już im pomagać nie będzie. I tak to się toczy... Co do "długu" Argusia, najważniejsze, że u Murki nie zalegamy, bo tam on przebywa i generuje koszty. Stowarzyszenie przez te kilkanaście lat wiele razy dopłacało do Marcelka(*) i Argo, wiele sporych długów było pokrywanych, żeby Argo był "na zero", teraz też nic się z powodu tego "długu" nie dzieje. To, że na koncie SHA nie ma zbyt wiele środków i wpłaciłam brakującą kwotę ze swojego własnego portfela to też nie problem, nie mam wprawdzie stałej deklaracji, ale też wiele razy wpłacałam na jego utrzymanie i niech tak zostanie. Czasem dostałam coś dla moich psiaczków i dzieliłam się z Argusiem darowiznami, czasem z braku funduszy wpłacałam z własnego portfela, ale zawsze dbałam, żeby Murka nie czekała miesiącami na pieniążki. Gdyby nie brak załozycielki watku i ciągłości postu rozliczeniowego, byłoby to widoczne, ale i tak jest to do sprawdzenia w kolejnych rozliczeniach na wątku. "Pośrednictwo stowarzyszenia" polegało głównie na tym, żeby płacić na bieżąco bez względu na ilość zebranych środków, nie tylko tych z Dogomanii. Nie ma żadnego problemu w tym, żeby Dogomaniacy wpłacali bezpośrednio na konto hoteliku, a stowarzyszenie (czyli ja i koleżanka) ewentualnie dopłaci brakujące kwoty.1 point
-
Ale to trzeba uregulować - to duża kwota - a Mari23 ratuje tyle innych psiaków! Ja daję Argo teraz - od grudnia - 25 złotych deklaracji stałej. Tylko proszę o informację, gdzie tą deklarację wpłacać. Jednak nie ukrywam, że wolałabym bezpośrednio na konto hoteliku. Po wielu latach pobytu na Dogomanii mam ogólnie złe zdanie o wszelkich fundacjach i stowarzyszeniach. Podkreślam - ogólnie złe. Nie piszę o konkretnej fundacji.1 point
-
1 point
-
Witajcie. Czytałam ze sa potrzebne szelki. W miasteczku Wilanow mieszka Gosia z Psorcolor, która szyje super szelki. Ma gotowce lub może uszyć na miarę, rowniez antyucieczkowe. Maksio z Zamościa poleca . Warto sie z nią skontaktować. 664923311. https://m.facebook.com/psorcolor/1 point