Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/23/21 in all areas
-
Już po wizycie. Magnus może się powoli pakować :). Zapraszamy do Szczecina! Spokojna rodzina. Dwoje 12-to letnich dzieci. Magnusa chcą wszyscy. Dom w bardzo spokojnej okolicy, niedaleko całe pola do spacerów. Jedyny mankament to, że płot wokół domu jest raczej niski, tak ok. metra. Mam nadzieję, że psiak nie będzie miał ochoty go przeskakiwać :). Państwo zdają sobie sprawę, że na początku mogą być jakieś problemy ale są na nie przygotowani. Tu od ręki test zrobił mój Figo. Według niego wizyta trwała za długo, jemu się chciało siusiu to podlał kanapę... Pani po prostu posprzątała... Wielkiej szkody nie zrobił bo kanapa skórzana :). Jak są pytania to chętnie odpowiem :).7 points
-
Melduję ,że Chmurka grzecznie i szczęśliwie dojechała do dt:)4 points
-
Mam nadzieję, że nie narzekają:) Tak Eluniu, to ten mały, czarny łobuziak:) A wiesz, że tak mi się spodobało Twojej określenie, że czasami tak do niej mówię? Bardzo to do niej pasuje:) Dzisiaj na spacerze spotkaliśmy jakiegoś durnego człowieka. Luka zaszczekała na niego, a on zaczął wymachiwać łapami i wykrzykiwać, że wyprasza sobie, nie życzy sobie, żeby go jakiś pies dotykał (ona do niego nawet nie podeszła, szczeknęła z daleka, jak to Luka). Proszę go, żeby nie machał rękami, nie krzyczał, tylko dal nam szybko przejść. Podchodziliśmy pod wysoką, ulubioną przez psiaki górkę i chciałam go ominąć. On dalej swoje, więc do rozmowy włączył się Baluś i groźnie mrucząc zaczął iść w Pana kierunku. Mimo strachu postanowił nas bronić:) Jakoś udało nam się przejść, ale po chwili patrzę, a facet biegnie w naszą stronę,. Zdenerwowałam się już mocniej, na szczęście po chwili stanął i zawrócił. Okazało się, że biegał tam sobie w kółko:) Mam takie obserwacje po tej sytuacji, że Luka mimo, że się bała dała się jednak odwołać, zareagowała na odwołanie. Mimo strachu słyszy co się do niej mówi. Wcześniej była głucha i przerażona. Tak bardzo widać, jak nam ufa, że aż się płakać chce ze wzruszenia. Dzisiaj ostatni spacer z Jacusiem przed wyjazdem. Jedziemy zaraz za Warszawę na otwarte pola, gdzie będą mogły poganiać do woli.4 points
-
Na razie zdjęcia, tekst pożniej. Umyta nabrała pewności siebie i goni zwierzynę równo, nawet kota. https://images92.fotosik.pl/548/eb8da8ece8152757gen.jpg https://images89.fotosik.pl/548/24995d96d89bd6a6gen.jpg https://images90.fotosik.pl/547/161cc053edde420agen.jpg https://images89.fotosik.pl/548/bf234cbe5d732e6cgen.jpg https://images91.fotosik.pl/547/b4a3376f669ec422gen.jpg3 points
-
Dla mnie to też najsmutniejszy pies. Takie spojrzeniej pełne bólu, ale jeszcze z nikłym promykiem nadziei i wiary w człowieka. Juz wczesniej napisałam, ze mogłaby być u nas hotelowana, ale musiałaby spać w drugiej budzie na wybiegu Suvi. Niestety, nie mam mozliwości wzięcia do domu. Dobrze Tolu, ze ja przypomniałaś; może tym razem ktos ją wypatrzy i cos dla niej znajdzie. Psy w typie rasy mają tam w schronisku najgorzej, bo są chętnie adoptowane przez wiesniaków, którzy szukaja maszynki do szczekania, ale rasowej, żeby sąsiedzi zazdrościli.3 points
-
Oczywiście że pomogę - i w zrobieniu ogłoszeń i w weryfikacji domów- oby tylko się zgłaszały! Każdy zamojskie pies jest dla mnie bardzo ważny i jeśli tylko moja pomoc jest mile widziana - będę pomagała z całych sił.2 points
-
Ile ona może mieć lat ? Myślę nad założeniem jej wątku i umieszczeniu u Jaaga ale sama nie dam rady jej utrzymać więc trzeba burzy mózgów. No i żeby nie było później niedomówień nie podejmę się szukania jej domu . Ktoś musiałby się tym zająć łącznie z weryfikacją potencjalnych DS i podjęciem decyzji.2 points
-
Za panem poszła bez oporu, bez problemu dała się zaprowadzić na zaplecze gabinetu. Na nas nawet nie spojrzała. Ale w trakcie wszystkiego się bała: wanny, wody i suszarki. Parę razy popuściła, myślę, że ze strachu. Została "wyprana" razem z szelkami i smyczą. Wetka dała leki na biegunkę na 4 dni, kupiłam też suchą karmę gastryczną (innej nie było) Colibra Premium Line Sensitive Lamb ( 1,2 kg). Zjadła trochę suchych chrupek, resztę namoczyłam. Ugotowałam też kurczaka z warzywami i ryżem jak poradziła wetka. Zjadła z apetytem, przemyciłam proszek. Każda z Was radzi co innego, ja posłuchałam wetki, bo się nie rozdwoję. N a razie nic nie robi. Czuje się dobrze. Zwierzynę postraszyła, cała trójka przemyka pod ścianami. Dobrze, że mam dom na okragło. Ze spaceru na łąki wracała kłusem prosto do domu i na posłanko. Wydałam 90 zł, 40 zł mycie, 50 zł karma i leki. Zostało na koncie 50 zł. https://images90.fotosik.pl/547/2d69f9bc139601d5gen.jpg2 points
-
2 points
-
1 point
-
Mamy sukces!!! Po raz pierwszy fluoresceina nie wybarwiła uszkodzenia rogówki Kochani, nareszcie się goi i nabłonek nie odstaje. Pańcia przeszczęśliwa :))) do łez przeszczęśliwa! I odpoczynek po wecie, bo to jednak stres dla mnie zawsze. No chyba, że tylko wejście na wagę ze spaceru i po smaczka :) - takie oswajanie, pańcia mówi.1 point
-
Bardzo dziękuję za wizytę . Rozmawiałam już z rodziną, bardzo chcieliby, aby Magnus przyjechał jak najprędzej, ale nie wiem, czy uda się zmienić poprzedni plan, a był taki - Magnus w piątek został zaszczepiony; 12.11. jest umówiony na kastrację, a 24.11. pani Monika z DT ma go podrzucić do Warszawy, skąd ma być odebrany przez nową rodzinę. Ale dzisiaj rozmawialiśmy już o tym, że państwo napiszą zobowiązanie do kastracji i Magnus pojedzie wcześniej, żeby miał mniej stresu przy rozstaniu z DT...Tylko nie wiem czy uda się znaleźć wcześniej transport do Warszawy... Wciąż prosimy o kciuki, aby dalej tak wszystko dobrze układało się!1 point
-
1 point
-
Dziękuję równie serdecznie Poker i Jej Koleżance za przyjęcie Chmurki pod opiekuńcze skrzydła.1 point
-
Z całego serca dziękuję Pani Basi z Wrocławia, która podjęła się transportu sunieczki.1 point
-
1 point
-
Asiu, nie wiem jak dziękować Ci za pomoc w tej adopcji. Mam jakiś spokój w sobie i wierzę, że to będzie ten domek. A to, że Pan pisze, że dopiero za kilka dni odetchnie świadczy o jego odpowiedzialności. Tu zapowiada się piękna psia przyjaźń,. W końcu Mela znalazła partnera, który nie wystraszy się jej energii,. Nawet jak wpadnie na Venona z impetem, to on tego nie zauważy:) Anetka płakała dzisiaj przy pożegnaniu z Melą. To wielki pieszczoch jest i mimo, że jest absorbująca, zapada w serce:) Mela u tych poprzednich ludzi miała na imię Majka, ale chyba nadal reaguje na Melę, bo Anetka nie miała z przywołaniem jej żadnego problemu:) Zaczekajmy jeszcze kilka dni, tak na wszelki wypadek, tak jak Pan odetchnie za kilka dni, tak i my odetchniemy. Wtedy będę pisała do darczyńców podziękowania i prośbę, żeby już nie wpłacali na dziewczynkę pieniędzy. Pan zwrócił koszt transportu Meli:) Nam pozostanie opłacenie szczepienia i hotelu do dzisiaj:)1 point
-
Bolą i to bardzo bez względu na to ile minęło lat. Takie dni zawsze wywołują u mnie łzy i przypominają mement odejścia - ten, który chciałoby się wymazać z pamięci i zostawić w niej tylko to co dobre, co wywołuje uśmiech na twarzy. Niestety tak nie jest. Myślę, a nawet jestem tego pewna, że opiekują się Gajunią, tak jak moje opiekują się Zuzią. Pewnie robią co w ich mocy, żeby było dla niej jak najlepiej i jak najbezpieczniej.1 point
-
1 point
-
Tak pokażę go na Fb, tylko jeszcze chwila. Musimy się czegoś o nim dowiedzieć, np. Ile może mieć lat.1 point
-
Jak się zorientuje, że jest bezpieczna, to zmieni zachowanie. Nie zapomnę jak mieliśmy w DT maleńką Mimi ( adoptowała ją Anecik) . Zachowywała się dokładnie jak Czetka. Pękaliśmy ze śmiechu , gdy startowała jak żmija do naszych dużo większych psów . Oczywiście korygowaliśmy ją . A nasze biedne psy bały się jej okrutnie. Potem się uspokoiła i spały razem.1 point
-
Dzisiaj zabezpieczyliśmy bezdomną kotkę w zaawansowanej ciąży z ul. Polnej. Nie mam ani jednego zdjęcia niestety, żeby teraz koteczkę pokazać, za dużo nerwów było i zamieszania.1 point
-
Livka wielkie dzięki za wątek dla tego biedaka. Myślę o nim odkąd Martusia pokazała go na zamojskim wątku. Nie mogłam założyć mu wątku, bo mam już kilka starszych, chorych psiaków pod swoja opieką, ale siedział mi na sercu. Dam 20,00 zł stałej. Ogromnie żałuję, że nie mogę dać więcej, ale będę pamiętać o nim robiąc bazarki. Zaproszę na wątek Karen116, z którą rozmawiałam właśnie w sprawie deklaracji dla niufka1 point
-
1 point
-
A czy ktoś wie może, czy coś zadziało się w sprawie miśka mix nowofundlanda? Prosiłam o przedstawienie go na zainteresowanych forach na f.b. ale nie wiem jaki jest tego skutek. Bardzo mi go żal i mam nadzieje, że uda się nam zmienić jego los na lepszy.1 point
-
1 point
-
Trzymaj się, Lilek! Dobrze, że to piękna panna, a nie jakiś duży i niemiły samiec . Ty nadal jesteś królem podwórka1 point
-
1 point