Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/04/21 in all areas
-
Nie ma problemu!!! Proszę :-))3 points
-
Tak sądzimy, że to butelka postawiona na sztorc niestety. Noc minęła zadziwiająco dobrze. Wzięliśmy Lukę między siebie do łóżka i choć śpi z nami co noc, tym razem Baloo postanowił ją pilnować i też wskoczył. To naprawdę rozczulające widzieć, jak on się troszczy. Cały czas chciał być obok niej, a nas lizał, merdał tym swoim mięsistym ogonkiem. W końcu jakoś się ułożyliśmy wszyscy i poszliśmy spać. Choć sen oboje mieliśmy czujny, bo na każdy ruch podnosiliśmy głowy, to Luka ani razu nie dobrała się do opatrunku. Baloo też dał spokój, ale było mu gorąco, więc dyszał mocno, ale nie zostawił siostry w nieszczęściu. Idziemy teraz na krótki spacer (z samego rana były 15 minut, a potem do weta z mała.3 points
-
3 points
-
Dobrze, że macie to już za sobą. Teraz żeby tylko rana ładnie i szybko się goiła. Opieka weterynaryjna nigdy nie była tania, ale obecnie ceny tak bardzo poszły w górę, że obawiam się, że wielu opiekunów zwierząt nie będzie stać na ich leczenie w razie choroby. To jest przerażające. Biedne zwierzęta, biedni opiekunowie, którzy kochają swoich podopiecznych i będą patrzeć, jak cierpią \Musicie bardzo pilnować sunię, żeby nie wysilała zbytnio tej chorej łapki.2 points
-
Dziś śniadanie bez problemu (razem z Aresem byli bardzo, bardzo głodni0) Obydwaj dreptali pod nogami kiedy szykowałam jedzenie kotom ale choć ogony kręciły młynki - obyło się bez akustycznych dodatków. Zjedli szybko,nawet wyskoczyli na dwór jeszcze i po powrocie spokojnie ułożyli się do dalszej drzemki. Co prawda podłoga wygodniejsza niż posłania ale to już ich wybór. Tylko, że Fuks położył się w poprzek drzwi i musze przechodzić nad nim - ani drgnie.2 points
-
Do pysia Lolusiowi w czerwonym kubraczku. On cały czas wygląda na młodziaka. A może on wcale się nie starzeje?2 points
-
Wiem, że to dla dobra Gajulki, ale nerwy i tak są. W środę od godziny 9 poproszę o kciuki do odwołania. Mała mordka będzie miała badania, a później czekamy na wyniki. W oczekiwaniu na badania wybraliśmy się na działkę i było fajnie, aż się wracać nie chciało. Był czas na wyprawy I czas na obserwację ptaszków na drzewach Po powrocie z działki i wyjściu z samochodu Gajulka wpadła na pomysł, żeby oznajmić swój powrót i darła paszczę do samej klatki2 points
-
Coś jakby drgnęło w kocich adopcjach... Jest zapytanie z Warszawy o Hankę, w następnym tyg. Jo37 ma podjechać na wizytę... Pani Kasia rozważa możliwość adopcji od razu 2 kotów... Prosimy o kciuki, bardzo.2 points
-
Ok. To jutro zadzwonię i umowimy się na konkretny dzień.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Miś miał dużo szczęścia w nieszczęściu..., w trakcie wypadku samochodowego doszło do uszkodzenia śledziony, nie zdiagnozowano. Pies agresywny to tylko pobrano krew...i siedział w klatce. Wyniki złe - dostawał leki w tym antybiotyk. W trakcie podawania narkozy doszło do zapaści - ponownie leki. Kolejna zapaść (po dobie) - kroplówki + antybiotyk. Zwierzętom po wypadkach samochodowych wykonujemy USG jamy brzusznej! "Podejrzenie początków transformacji złośliwej" "Rokowanie korzystne" Pobrano dziś krew do badania. Wyniki telefonicznie - wątroba i nerki OK - hematkoryt idzie w górę - (miał bardzo niski), to bardzo dobrze Zalecenie : preparat z żelazem ( wtorek / śrdoda - odbiorę z lecznicy) Za 3 tygodnie kontrolne badanie krwi.1 point
-
To niestety nie naście schodków tylko ok. 25. Jak szłyśmy z Mruczką to aż się dziwiłyśmy, że tak wysoko ten parter. Na dole są lokale usługowe i chyba garaż, stąd tyle schodów. Ja się tylko martwię jak długo one dadzą radę go znosić, bo jak pisałam, jedna z pań jest naprawdę filigranowa. Mam nadzieję, że Ponguś schudnie i da radę sam chodzić po schodach. Karma light powinna być podawana na wagę należną. Jak pies osiągnie pożądaną wagę, to należy zostać przy tej samej ilości, bo inaczej znowu utyje.1 point
-
Ale fajna ta Twoja gromadka :-))1 point
-
1 point
-
Takie wieści ułatwiają wejście w nowy tydzień. Bardzo się cieszę z postępów Zuzi.1 point
-
Dziś Ares głodny od chwili kiedy wstałam. Wspólnie z Fuksiem krążyli wokół moich nóg kiedy przygotowywałam jedzenie dla kotów. Zjedli szybciutko (tzn. Ares bo Fuks ma zawsze tempo kosmiczne) i ułożyli się do spania.Już nie ma psów w domu. Bo Lala od początku zakopana w kołdrze udaje, że jej nie ma - to jeszcze za wcześnie na pobudkę.,1 point
-
1 point
-
Dusiu, Tobie też może być fajniej, gdyby mamcia dopsiła Ci na "brata" takiego np. Opelka. Pasowalibyście do siebie jakniewmiemco.1 point
-
Ale fajnie temu człowieku :)1 point
-
Jaaga pisze, że Lonia jest nieśmiała, ale miła i delikatna, już tuli się do Andrzeja. W zachowaniu podobna jest do Oreo - w domu daj przy sobie wszystkoko robić, a na otwartej przestrzeni ucieka od człowieka. Potrzebuje jeszcze czasu, jeszcze musimy poczekać. Tak zachowywały się te nasze wiejskie kotki, które teraz mieszkają z nami w mieście. Najnowsze zdjęcia Loni Tutaj z ukraińskim Oreo i Oplem1 point
-
1 point
-
1 point
-
U Lucjusza bez zmian :) Zwiększyłem trasę spaceru z Lucusiem ,bo po tym schudnięciu 2 kg nabrał takiego wigoru na spacerkach,że cały czas biegnie i tą trasę po osiedlu,którą robiliśmy przez 1 godzinę teraz robimy w 35 minut ! Dlatego muszę robić wszystko ,by miał warunki ruchowe podobne jak nad morzem w Sarbinowie.Zaraz pojadę kupić Mu specjalną odchudzającą karmę weterynaryjną-jest bardzo droga ale skuteczna. Jedno opakowanie już zjadł. Wczoraj Lucuś szalał na spacerku z kumplem z Osiedla-Tofisiem-ganiali się,uciekali-byli tacy szczęśliwi.On jak schudł 2 kg to nabrał werwy i widać ,że jest bardziej żywotny i weselszy.,Wczoraj kupiłem Mu tą ekstra karmę na odchudzanie,bo apetyt Mu dopisuje.Najważniejsze ,że jest zdrowy.Bardzo ładnie śpi ze mną całą noc przytulony do mojej ręki.Zawsze ostatni spacer specjalnie wydłużamy by miał po czym wypoczywać !Jest przecudowny i taki kochany ! Lucusiowi zwiększyłem kolejny raz długość trasy spacerowej ,bo ma super kondycję i na spacerkach dużo biegnie ! Bardzo się z tego cieszę.Ale codziennie sprawdzam jego skórę i smaruję punktowo alergię skórną-jest tego mało ale trzeba to pilnować-szczególnie ogonek.1 point
-
1 point
-
Pan Krzysztof trafił się w naszym gabinecie, bo przyszedł ze swoją sunią - bo trochę kaszle. Tomek dał leki i wypytał o Rudasia. Pan oswaja oba psy ze sobą, ale jakoś powoli to idzie. W sumie - nie pali się, zima jeszcze daleko, a do kojca kolejki nie ma.1 point
-
1 point
-
Jest filmik z Westem, taki w celu szukania mu domu. Farcik jest na smyczy, pani z fundacji go przedstawia, opowiada o nim, głaszcze go, drapie. W pewnej chwili jakiś inny psiaczek chyba go trochę emocjonuje, ale bez problemu się udaje go uspokoić. Wygląda na fajnego proludzkiego psiaka, chyba jest naprawdę ok. Sierść już troszkę odrasta.1 point
-
I jeszcze dalszy ciąg cudownych wieści: "Pongus mysli, ze jest bardzo malym pimpulkiem i trzeba go nosic po absolutnie kazdych schodach, a najlepiej to jeszcze czesciej, ale na to bylysmy przygotowane. Dzisiaj tez przekonal sie do wyjscia na taras i nielatwo bylo go namowic do wejscia do srodka kiedy juz mu sie spodobało." Hip hip hurrrraa! Pimpulek!! :D1 point
-
Zapytałam wieczorem jak Ponguś i jak się czują wszyscy razem. Oto odpowiedź: "Bardzo sympatycznie. Nie bylo zadnego problemu z zalatwianiem sie w domu, a na spacerach Pongo sam ciagnie zeby isc dalej, pomimo tego, ze staralysmy sie, zeby sie nie przeciazal. Miski juz wie w jakim ma miejscu, o lekach tez jestesmy powiadomione. Po domu oczywiscie chodzi za nami i nie odstepuje nas na krok, tylko poki co nie jest jeszcze smialy do wychodzenia na taras. Mysle, ze czuje sie bardzo dobrze, jest bardzo spokojny, a wszystkie zwierzeta w domu powital z entuzjazmem." No i co Wy na to???!! Bo ja ryczę ;D1 point