Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/06/21 in all areas

  1. Z jedzeniem może tak jest jak piszecie,zobaczymy jak będzie dalej. Szykuje mi się dwóch piechurów:) Na początku Lumi zerkała raz na mnie raz na Moriska,później coraz częściej już na Moriska.A ten zupełnie nie zwracał uwagi, tylko głowa do dołu i sunie,bo jemu tylko wystukane km w łapkach się liczą:),wąchanko na koniec ,na drogę powrotną zostawia...taki ma zwyczaj:)...jak jest w "transie",to Moris nie rozgląda się na boki,nie interesuje go,że tam ktoś jedzie czy nas mija i to Lumi pomaga.Mądre z niej psisko. Najgorzej,że Moris chodzi tylko po mojej lewej,a Lumi tylko po prawej:) ,ale próbują się jakoś dogadać i coraz lepiej wspólny rytm łapią:) Na pola od wczoraj zaczęliśmy jeździć autem :) ..uczymy się grzecznie czekać na pozwolenie wyjścia ,bo u nas pieski nie wyskakują same. Pieski po powrocie,.
    7 points
  2. Jestem po wizycie. Dom z najwyższej półki pod każdym względem. Pańcio jest profesorem weterynarii , ma gabinet przy domu. Na szczęście razem żoną są normalni. Uratowali już mnóstwo zwierząt. Zachowania futrzaków nie są w stanie ich zaskoczyć. Obecnie mają mastifkę. drobne 60 kg, która jest wielką przytulanką, bardzo łagodną do ludzi i zwierząt. Kotka jest też uratowana. Wybór padł na Fiszkę, bo chcą małą sunię , no i oczywiście bardzo się im spodobała.a jak wiadomo o takie jest bardzo trudno. Byli we wrocławskim schronisku, ale są tylko duże psy. Zapłacą za transport suni do nich. Tolę już poinformowałam.
    5 points
  3. A ja taka niekumata, ale to chyba z nadmiaru wrażeń i słońca ;) Oczywiście pewnie jak wszyscy się domyślali Ivi zamieszka z nami :)
    4 points
  4. Odpoczywamy wszyscy,to jeszcze Wam opowiem ciekawostki z życia na wsi:) Choć krótko tu mieszkam i na uboczu,to ludzie wiedzą,że mam pieski i znają też ich kolory:) Któregoś dnia idę z Lumi, a jakaś Pani (mało tu znam jeszcze ludzi) jedzie rowerem i mówi.....ooo,i białego ma pani pieska :) Wczoraj idziemy tą polną dróżką co na ostatnim filimiku i widzę z daleka,że na środku drogi stoi jeep ,duża maszyna do siana i dwóch panów...myślę,zaraz pewnie ruszą i Lumi maszyny wystraszy,przez pola będziemy musieli ominąć.Dochodzimy coraz bliżej a oni wciąż nie ruszają,myślę super,na spokojnie Lumi zapozna się z czymś nowym....okazuje się,że jeden z panów jest trochę mi znajomy i widząc mnie z daleka celowo maszyny nie uruchamiał :)....mówi,że czekał aż przejdę z psami,bo wiedział (skąd,nie wiem),że mam nowego bojaźliwego psa :):)...nie sądziłam,że wieści aż tak szybko się roznoszą:)...ale nowa tu jestem i pewnie mają mnie na oku:)
    4 points
  5. "Luka nadal bardzo grzeczna. Była u mnie znajoma na 1h to nie dała się pogłaskać, smaczka z ręki nie wzięła, ale leżała sobie spokojnie. Bardzo cały czas jest za człowiekiem, chodzi za mną krok w krok i asystuje. Zaczęła schodzić na noc na podłogę, bo chyba jej gorąco, ale też kładzie się tak żeby być blisko mnie. Cały czas się nadstawia żeby ją głaskać po brzuszku, zaczepia tak śmiesznie łapkami. Na spacery chodzi chętnie, szeleczki zakłada bez problemu potem zawsze pamięta po spacerze żeby przybiec do ich zdjęcia. Jak ja zostawiam to nadal jest bardzo grzeczna, wcześniej niż nie jadła i też widziałam że niewiele piła. A teraz jak wróciłam to i zjedzone i popite Nadal sporo śpi zwłaszcza po spacerze, ale to mi się wydaje normalne u pieska"
    3 points
  6. Wam to może być mało ciekawe :), Marcel stoi i się rozgląda:),albo chodzi przy mnie,albo nosem niuchnął moją nogę:) ..toż to najnormalniejsze rzeczy by się wydawało, ale nie w przypadku Marcelka:(...dla mnie wczorajszy dzień to był kosmos,bo tak wyluzowanego jeszcze go nie widziałam :) , zaskoczył mnie mega w wielu punktach i byłam bardzo szczęśliwa:):)...dziś postępów brak,ale i cofki na szczęście też nie było.
    3 points
  7. Wydaje mi się, że pozostaje tylko tabletka podana w czymś dobrym i pilnować, żeby kotek zjadł. Pryskanie z pewnością go odstraszy. Busia wygląda jak półwampirek, słodka jest z tym jednym kiełkiem:) Jakby ktoś pytał o kociaki, to mamy takie słodziaki od ali123, tylko kotek grafitowy, reszta koteczki, mają ok. 8 tygodni.
    3 points
  8. Bardzo jestem ciekawa jutrzejszego ich spotkania. Baluś zadomowił się bardzo i psiaka podporządkowanego Luce stał się wesołym i bardzo do nas się garnącym psem. Luka z kolei z przebojowej suni stała się cicha i spokojna. Chcemy podjechać z Jackiem i z Baloo po nią i przejść się razem na jej terenie najpierw. Mamy też w głowie pewną myśl z nią związaną, ale boję się o tym nawet pisać, żeby nie zapeszyć. Bo jest ktoś, kto mógłby być dla niej idealną rodziną....
    2 points
  9. Gdzie ta ciocia od kokardy?...niech mówi czy taki kolor pasuje? Młodzież prosiła do klubu podrzucić do miasteczka,..no i jak miałam odmówić synkowi...
    2 points
  10. Sarunia bardzo dziękuje i pozdrawia. Guzior sterczy w buziulce ale nasza maleńka cały czas pierwsza pochłania swoje jedzonko w formie papki i stara się, na ile to możliwe, żyć pełnią pieskowego życia.
    2 points
  11. Baloo to jeszcze dzieciak, zaczyna się bawić i dużo uczy się od Figi i Peruszki. Dzisiejszy poranny spacer.
    2 points
  12. Może pomóc ignorowanie psiska przez tę osobę. Nasza poprzednia sunia, kochana Saruśka, nie tolerowała po przybyciu do nas niektórych osób. Po pewnym czasie "nie zauważania" psa Saruśka zaczęła również ignorować, a po pewnym czasie sama przyszła się przyjaźnić i już do końca życia bardzo lubiła te osoby. Witała z radością, chciała żeby ją głaskać itp.
    1 point
  13. Grono fanek Aresa może mniej liczne niż psiak zasługuje, ale za to wierne :-)) Czyli wszystko u Aresa coraz lepiej :-))
    1 point
  14. Piesek, który miał jechać do Murki jest zaopiekowany, z przyjemnością więc "odstąpiłam" miejsce Shili. Dosyć się już naczekała....
    1 point
  15. zapraszam serduchem na nowy naprawde super pozycje ksiazkowe i na prezenty byc moga tez pr wszystkie rzezczy
    1 point
  16. Więc tak...no i co tu dużo mówić jak wiele osób przewidziało...a no Ivi będzie miała domek :) działania w toku :))))) <3 <3 O Kropcie również zadzwoniła do mnie Pani, która wczoraj u niej była...Zdecydowała się na adopcje..jednak przyznam że mam watpliwości. Pani mieszka sama w pieknym domku z ogrodem w zielonej, spokojnej okolicy. Ma duże doświadczenie z psami, bo miała je prawie od zawsze. Jednak Pani jest w wieku takim przedemerytalnym...sama..niby sąsiedzi pomagają (z sasiadka tez do Kasi przyjechała), jest aktywna, jeżdzi na rowerze, pracuje... jednak trochę się martwie ,..czy towarzyska Kropcia bedzie tam szczęśliwa? Napisąłam na grupie wizytatorów prośbę o wizytę. Mam nadzieje, że zgodzi się zrobić ja chłopak który wizytował dawno temu w tamtym rejonie dla Telmy...to dobry, rozsądny wizytator..Musze też jeszcze z Kasią to przegadać. Zobaczymy. Za to o Ivi jestem spokojna, bo trafi rewelacyjnie :D
    1 point
  17. Chłopak przypomina się, tak na wszelki wypadek, bo mało osób do niego zagląda. A on zaczyna "dożywiać" się trawą! Wczoraj mamlał ją dość długo. Czyżby przykład Neski? A dziś rano, mimo mżawki za oknem, dzielnie wymaszerował, zrobił siusiu i od razu hyc do domu. Oczywiście - od razu śpi jak suseł. Lala nawet nie drgnęła i choć ją wołałam - pozostała "głucha". Widać czuje wilgoć w powietrzu, a to nie jest jej bajka. Aha - i chłopak nadal, po sikaniu czy też grubszych sprawach, stara się drapać podłoże. Trzeba przyznać, że choć trwa to krótko to wychodzi mu coraz lepiej. Tyle, że coraz bardziej broni się przed podawaniem leków. i to też wychodzi mu coraz lepiej.
    1 point
  18. Hej, mały update jak Lili się u nas ma. Zawsze z rana wita nas merdającym ogonkiem, tak samo reaguje, gdy mówimy, że idziemy na spacer. Sama nadstawia się do ubierania obroży i szelek, czeka cierpliwie aż się poubieramy. Spacery są coraz dłuższe i chętnie chodzi z nami w nowe miejsca. Już nie chodzi przy ścianach, jest bardziej śmiała i otwarta na otoczenie. Jedzenie jest jedną z jej ulubionych czynności bardzo się cieszy, podskakuje. Je suchą i mokrą karmę, wodę dolewamy jej do jedzenia, bardzo tak lubi. Czasem zdarzy się, że wypije wodę prosto z miski ale to zdarza się dość rzadko. W odniesieniu do poniższych gifów, daje się dużo głaskać, czochrać i jest bardzo przymilasta. W pierwszych dniach spała skulona, teraz zajmuje coraz więcej przestrzeni, chrapie niesamowicie i jest bardzo słodziachna Do tej pory poznała 4 osoby. Na jedną zareagowała negatywnie. Szczeka i warczy na sam jej widok. Nie wiedzieliśmy dlaczego jest taka reakcja. Teraz się okazało, że prawdopodobnie chodzi o kolor włosów, dokładniej blond. Tak nam się wydaje, bo po myciu głowy Michał miał biały ręcznik na głowie i podszedł do mnie, wtedy Lili zachowała się dokładnie tak samo jak przy tamtej osobie. Wiemy, że to brzmi dziwnie ale inny pomysł nam do głowy nie przychodzi Ostatnio zaczęliśmy ją zostawiać na chwilę samą w domu. Po naszym przyjściu do domu Lili się boi, dopiero jak się do niej odezwiemy, zaczyna machać ogonkiem i do nas przychodzi. Jak tylko jedno z nas jest w domu i pójdzie np. do łazienki na dłużej to po jakimś czasie Lili zaczyna chodzić po mieszkaniu i w końcu lekko popiskiwać. Jak już się wyjdzie z łazienki to jest zadowolona. W mieszkaniu nie odważyła się jeszcze wejść do łazienki i wyjść na balkon ale spróbujemy z tym popracować.
    1 point
  19. Zapraszam https://www.dogomania.com/forum/topic/353569-spodnie-wdzianka-i-bluzeczki-dla-starej-oneczki-dla-kamy-w-dt-malagos-do-14-czerwca-do-godz-2100/
    1 point
  20. Dawno nie pisałam o Zulci, chciałam przekazać jakieś lepsze wieści, ale nic takiego się już chyba nie wydarzy. Zulcia gaśnie, jest coraz słabsza, coraz jej mniej:( Z jedzeniem niby jest niewielka poprawa, bo udaje mi się z pomocą łyżeczki zachęcić ją do zjedzenia niewielkich ilości dwa razy dziennie, ale są to naprawdę malutkie porcje. Dzisiaj po raz pierwszy w tym roku pojechała z nami na wieś; ona była zawsze taka radosna na tych wyjazdach, jeszcze w ubiegłym roku próbowała się bawić, niestety tamte chwile minęły bezpowrotnie:(. Dzisiaj większość czasu przespała.
    1 point
  21. Bardzo się cieszę z domku dla Papinka, to wszystko tak szybko się zadziało:). To drugi zamojski piesek, który w ostatnim czasie znalazł dom po pokazaniu zdjęć na FB na profilu fundacji - pierwszym jest Fela vel Duszka od Murki (córcia z łańcucha). Ją też pokazałam na FB jeszcze przed zrobieniem ogłoszeń i od razu zadzwoniła p. Ania:). Wierzę, że ten domek będzie równie wspaniały jak ten Duszki:)
    1 point
  22. Moje kopią dziurę w ziemi wielkości leja po bombie w możliwie ciemnym miejscu.
    1 point
  23. Nigdy nie sądziłam, że plastikowe legowisko wyłożone kołderką aż tak spodoba się sierściuchom , musimy dokupić ,) Pikusi, wygodniej na materacu.
    1 point
  24. I tak zawsze przekraczam założony psi budżet, a to bazarek, a to awaryjna zbiórka
    1 point
  25. Bardzo możliwe, że mamy wolny DT w Bytomiu, miał być dla Faworka, później dla tego znalezionego kotka, ale pojawiły się domy stałe. Dzisiaj wizyta PA i jeśli będzie wszystko ok, można tam będzie umieścić jakiegoś kotka.
    1 point
  26. W ubiegły wtorek bodajże córka Kasi znalazła na ulicy kotka wyglądającego na potrąconego przez auto, zawiozła go do lecznicy. Okazało się, że nie było to potrącenie, a zatrucie. Pytałyśmy w okolicy, ale nikt się do kotka nie przyznał. Szybko doszedł do siebie. Są już na niego chętni - całkiem niezły DS w okolicy Szczebrzeszyna. Po kastracji trafi do domu, super się chłopakowi udało. Niestety nie dostałam póki co zdjęcia.
    1 point
  27. Jest już lepiej, we wtorek i wczoraj mały biegał po posesji wokół i niezbyt reagował na nic. Ale juz jest lepiej, zjadl w końcu. Zaczął wchodzic do domu, ciut machac ogonkiem.
    1 point
×
×
  • Create New...