Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/12/21 in all areas
-
Dziękuję za to, że jesteście, że dodajecie mi otuchy, bardzo dziękuję !!! Gdzieś mi lajki od wczoraj uciekły i wracać nie chcą :( A mały słodziak się rozkręca - własnie weszłam do pokoju a on śpi na swoim posłanku....tyle, że je na kanapę sobie przeniósł :) :)5 points
-
Ciocie, muszę i przed Wami pochwalić naszego Moriska,bo pękam z dumy obserwując go ten tydzień. Zaskakuje mnie ciągle i w wielu sytuacjach.Np. ślepemu Promyczkowi pokazał garnitur ząbków i nie pozwolił staruszkowi zbliżyć.Wiem,że woli sunie,ale w stosunku do Bony/Majeczki przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Bardzo taktownie,bardzo delikatnie,zero szczeknięcia przy niej,zero nachalnego obwąchiwania,kładzie się na swojej kanapie,delikatnie główkę i oczy kieruje w jej stronę ,masę sygnałów uspokajających do niej wysyła.....jejku,jakie te psy są mądre. Lepszego wzoru psa do naśladowania nie można wymarzyć.... a za takiego cwaniaczka i trzpiota trochę jego uważałam :)5 points
-
Informacje z domu Figo są na prawdę bardzo dobre! Pan Damian napisał, że chodzą na spacery, na których Figo zachowuje się bardzo dobrze, załatwia się, w domu czysto. W nocy pięknie śpi na swoim legowisku. Cała rodzina zachwycona, zakochana po uszy. Znajomi nie mogą wyjść ze zdumienia, jak taki piękny pies mógł tyle czasu siedzieć w schronisku!!! Figo uwielbia wyglądać przez okno. Państwo twierdzą, że ta adopcja to była najlepsza decyzja w ich życiu. Nie oddadzą go nikomu za żadne skarby świata!! Pan Damian "przepadł", napisał mi, że nie potrafi skupić się w pracy, najchętniej spacerowałby z Figo i siedział z nim w domu>3 points
-
Najlepiej mieć i psa i kota! I wszyscy zadowoleni :D3 points
-
Mam wrażenie, że grzbiet jakby przygarbiony miał. Futerko mięciutkie, bardzo delikatne, a pod nim kosteczki - strasznie chudy jest :( Pomimo tabletki Taninalu kiedy szliśmy do gabinetu zrobił bardzo brzydką kupkę, taką biegunkową, ale dziwnie "spienioną"...może to po odrobaczeniu :( rano było prawie dobrze, a w południe już biegunka z pianą :( :(2 points
-
Będzie ddobrze, nie ma innej opcji. Operacja się uda i Tulis będzie żył długo. Tak wersji się trzymajmy!!!!2 points
-
Wieści wspaniałe, fotki też. Nie dziwię się, że Państwo są zachwyceni. Niestety wiele osób uważa, że psy ze schroniska są jakieś "zwichrowane", "zepsute", niewielu zdaje sobie sprawę, że tkwią tam naprawdę cudowne psiaki i tylko niektórym z nich udaje się znaleźć domy. Figo, powodzenia kochany w nowym domu i nowym życiu!!!2 points
-
Dostalam dzisiaj piękne, dłuuugie zapytanie o Grzesia od Pani z Bydgoszczy. Opisala mi swoja historię, warunki, wysłała zdjęcia i napisała, ze mają nadzieję, że dostaną Grzesia, bo mają pewność że to TEN psiak, wlasnie jego brakuje w ich Rodzinie. Juz na niego czekają. Mają też kotki, tez adoptowane. Całą wiadomość wyślę Olenie i Murce, łącznie z namiarami.2 points
-
Myślałam, że spać będę na jego posłanku, bo po rozłożeniu pościeli wskoczył na środeczek, położyłam się, a on zaczął mnie po twarzy lizać, przykryłam - to po rękach. Ukryłam się więc pod kołdrą całkowicie, on po chwili zeskoczył i poszedł do miski, schrupał zawartość i położył się na posłanku, spał grzecznie do rana i dopiero kiedy wstałam podbiegł się witać, głaskać i tulić. Oswoił się z nowym miejscem już chyba, bo odważnie i radośnie szedł na spacer, koopa już nie lejąca, choć jeszcze luźna, widać biegunka "w odwrocie", rano dałam mu jeszcze Taninal ( nie do wiary jak on daje sobie podać tabletkę:)). Odra mu się spodobała, najpierw się zatrzymał i uważnie patrzył na nurt i kry ( kaczek nie zauważył;)), potem merdał puchatym wachlarzem - chyba do rzeki, bo podeszliśmy blisko, ale do miejsca, z którego nie mógł kaczek wypłoszyć. Cieszy go śnieg, na smyczy ładnie idzie, jak się z radości rozpędzi i pociągnie - sam zwalnia, idąc ogląda się na mnie - jakby sprawdzał, czy jestem na drugim końcu smyczy. Ale ma jakiś problem, albo z udem czy biodrem, albo z tym jądrem - kilka razy zatrzymywał się i coś tam lizał. Dzisiaj zadzwonię do wetki i umówię się na wizytę - oględziny maluszka. Grzecznie zostaje, chwilę drapie w drzwi i idzie na kanapę :)2 points
-
No właśnie tak myślałam, bo po rozłożeniu pościeli wskoczył na środeczek, położyłam się, a on zaczął mnie po twarzy lizać, przykryłam - to po rękach. Ukryłam się więc pod kołdrą całkowicie, on po chwili zeskoczył i poszedł do miski, schrupał zawartość i położył się na posłanku, spał grzecznie do rana i dopiero kiedy wstałam podbiegł się witać, głaskać i tulić. Oswoił się z nowym miejscem już chyba, bo odważnie i radośnie szedł na spacer, koopa już nie lejąca, choć jeszcze luźna, widać biegunka "w odwrocie", rano dałam mu jeszcze Taninal ( nie do wiary jak on daje sobie podać tabletkę:)). Odra mu się spodobała, najpierw się zatrzymał i uważnie patrzył na nurt i kry ( kaczek nie zauważył;)), potem merdał puchatym wachlarzem - chyba do rzeki, bo podeszliśmy blisko, ale do miejsca, z którego nie mógł kaczek wypłoszyć. Cieszy go śnieg, na smyczy ładnie idzie, jak się z radości rozpędzi i pociągnie - sam zwalnia, idąc ogląda się na mnie - jakby sprawdzał, czy jestem na drugim końcu smyczy. Ale ma jakiś problem, albo z udem czy biodrem, albo z tym jądrem - kilka razy zatrzymywał się i coś tam lizał. Grzecznie zostaje, chwilę drapie w drzwi i idzie na kanapę :)2 points
-
Dokarmiam ptaki, dwa - trzy razy dziennie wysypuję im ziarno, słonecznik i orzechy włoskie - mam skrzynkę orzechów sprzed roku, tylko je rozgniatam dziadkiem i kładę do karmnika. Kawki mają raj!2 points
-
2 points
-
Info z domu Quatro: Noc minęła w miarę spokojnie. Po powrocie z wieczornego spaceru, na którym załatwił wszystkie potrzeby, zjadł kolację. Trochę się kręcił, popiskiwał, chciał wejść do państwa do łóżka . Państwo przynieśli mu legowisko do sypialni, ułożył się i spał do rana. Rano spacer, na którym znowu toaleta:-)). Czystość w domu zachowana! Państwo bardzo podekscytowani. Quatro spał a pan czuwał :-)))Tym sposobem pies wyspany i radosny a pan z podkrążonymi oczami :-)))) Pan mi napisał, że nie może się na niego napatrzeć, jaki to piękny pies:-)))2 points
-
Pomyślałam sobie, że przychodzi taki czas, kiedy zaczyna boleć życie. ....1 point
-
Ja jak obiecałam począwszy od lutego będę wpłacać 30zł(10 rat) tylko poproszę o dane do przelewu.1 point
-
1 point
-
Nie płacz.... wierzę że Tuliś nie po to co Ciebie trafił by pokonała go choroba, tylko po to by poznał dobrego człowieka i zaznał dobrego życia. To młody psi organizm, poza tym tyle osób tutaj dobrze mu życzy że musi być dobrze. Trzymaj się.1 point
-
Może to szansa dla Grzesia, brzmi bardzo fajnie!1 point
-
Pozdrawiam lapenki malagosiu marzymy o wiosnie juz juz dla tych wszystkich istotek1 point
-
U Boryska wszystko dobrze. Lubi tarzać się w śniegu, a sierść stała się gęsta i puchata, więc mrozy mu niestraszne. Noc przesypia całą. Rano jak wstaje (zawsze pierwszy) to go słychać i budzi całą Rodzinę i sąsiadów przy okazji;). Ze zdrowiem jest dobrze, choć poprawy nie ma - ale najważniejsze że jest dobrze, nic się nie pogarsza. Humor i apetyt dopisują. Wizyty po/a nie było, Dziewczyny nie wyrobiły się, kiedy do Polski na okres swiąt wróciła jedna z nich, a na miejscu są tylko 2 i ciągle trudne interwencje albo ratowanie ciężkich przypadków: niedawno odeszło im parę szczeniąt na parwo, szukają bezterminowego DT powypadkowego psiaka staruszka itd. Ciągle coś się dzieje, muszą wybierać to, co pilne. Ale na pewno jest dobrze, Pan Boryska utrzymuje kontakt.1 point
-
U nas zapowiadają -17 :( mam nadzieję, że jednak prognoza się nie sprawdzi i będzie mniejszy mróz. Kama cudna, taka puchata przytulanka do pokochania..ech, gdzie ty jesteś, Kamusiowy domku ????1 point
-
Kasia obiecała, ze postara się niedługo zrobić pierwsze zdjęcia, spróbujemy pokazać chociaż młodsza sunię. Starsza niestety będzie musiała trochę poczekać, cieczka opóźni zabieg sterylizacji. U nas dzisiaj bardzo złe warunki pogodowe, suczki miały szczęście, my też! Dzisiaj nie dotarlibyśmy na tą wieś.1 point
-
Ale ponoć mrozy i śnieg mają być jeszcze w pierwszej dekadzie marca. Przynajmniej tak radio mówiło.1 point
-
1 point
-
Czyli Pan i ja podobnie traktujemy szkolenie - miło nadawać na tych samych falach:-) Ciekawam, czy Pana zainteresowałby poradnik Zwykły niezwykły przyjaciel - nie mam już ani jednego egzemplarza, ale będzie wznowienie. Na stronie nosem.pl też jest wiele o aporcie - łącznie ze sfilmowanymi poszczególnymi etapami pracy - może się przydać, a na pewno nie zaszkodzi. Jest tam też sporo o najłatwiejszej pracy węchowej - nauce szukania celowo gubionych przedmiotów pachnących właścicielem - to bardzo wycisza psie emocje, pies po pracy węchowej oddycha z ulgą i pada spać... Wskazane jak najbardziej dla psich emocjonalnych narwańców, a i nieraz przydaje się naprawdę, choćby wtedy, gdy na spacerze zgubimy klucze od autka - jestem pewna, że Amik też by je znalazł, nos ma. Ale na wszelki wypadek szkolenie lepiej zaczynać od już nie używanych, starych kluczy...1 point
-
O kurka, nie pomyślałam w ogóle o tym facecie - gdzie mu tam do Dudusia. Duduś jest fajny, przyjacielski, sympatyczny. Jeśli już kogoś mam kojarzyć, to raczej Dudusia z "Podróży za jeden uśmiech" :)1 point
-
1 point