Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/08/21 in all areas

  1. WIdzę, że Waszych rad i myśli tyle co i w mojej głowie. Nie ma chyba jednej właściwej decyzji, zawsze będę czegoś się obawiać albo żałować. Ale że decyzję trudną ale trzeba było jakąś podjąć to postanowiłam że Rabarbarek zostanie jeszcze w ds, pojedzie do Córki , przejdzie zabieg, potem pani behawiorysta zobaczy jego zachowania, porozmawia z ds, postawi może jakąś diagnozę, zaleci konkretną pracę z psem a co dalej to zobaczymy - trudno przewidzieć. Nie wiem czy Rabarbarek ma taki charakterek czy tak swoje terytorialne zachowanie pokazuje, czy ds jest w stanie wypracować pewne zachowania i nie mówię tu tylko o piesku ale o osobach, które zapewnią bezpieczeństwo od ugryzień każdej osobie , która się w ich domu znajdzie, cz y też może okaże się, że sposób zachowania Rabarbarka jest na tyle utrwalony, że niestety będzie on musiał szukać innego domu. W każdym razie Rabarbarek nic nie wie że jego losy się ważą, córkę Pani zna i bardzo lubi, córka Pani była ostatnio przez trzy tygodnie w ds więc wpędziła z Rabarbarkiem sporo czasu, przy okazji zostanie wykonany zabieg, z tego co zrozumiałam to jest to do zrobienia ponieważ brodawka jest sporawa i znajduje się w delikatnym miejscu, poza tym teraz zrobiła się straszna zima, awaryjne miejsce u Murki to boks wewnętrzny, czyli trafiłby z kocyka do budki, pytałam jeszcze o miejscówkę Szafirkę - wstępnie się zgodziła, ale teraz i tak trudno z transportem, Rabarbarek musiałby czekać i tak i tak, więc pomyślałam żeby dać szansę rozwinąć się sytuacji w ds, jeśli ds ostatecznie podejmie decyzję o oddaniu pieska to przynajmniej będę wiedziała że szansa na ds nie została zmarnowana , a dwa będą informacje od behawiorysty, który będzie miał możliwość przyjrzeć się Rabarbarkowi bezpośrednio. Jeśli zaś ds będzie w stanie pracować i zajmować się tak Rabarbarkiem jak on potrzebuje przy swoich pewnych nawykach zachowań to Rabarbarek nawet nie będzie wiedział, że coś się działo wokół jego osoby. Dlatego bardzo bym prosiła aby osoby, które deklarowały wsparcie , miesięczne lub jednorazowe dla Rabarbarka , zatrzymały te deklaracje na ten okres 2 - 3 tygodni , aż sytuacja się wyjaśni i decyzja będzie już naprawdę ostateczna.
    10 points
  2. Państwo bardzo szczęśliwi, od momentu wizyty u Quatro nie potrafili o niczym innym myśleć ani rozmawiać. Oglądali skoki, ale nie wiedzą kto wygrał...:-))) Jutro jadą na zakupy, po legowisko, smycz, obrożę. Szelki kupią już osobiście z psem. W środę jadą po Quatro. Mam obiecane zdjęcia i filmiki. Tak bardzo chciałabym, aby Quatro był szczęśliwy w tym domku, kochany i szanowany.
    5 points
  3. Na razie efekt wizyty jest taki, że Amberek ma dostawać tylko karmę, bez żadnych smaczków i ma być obserwowany. Dostał też zastrzyk przeciwświądowy, ale bez sterydów, bo wet uważa, że to na razie za mocne by było. Podoba mi się takie podejście :)
    3 points
  4. Pan Hubert jest u weterynarza z Amberkiem w sprawie wygryzania łapki. Jestem mile zaskoczona, bo weterynarz dzwonił do mnie zapytać czemu Amber dostaje karmę hypoalergiczną i o różne inne rzeczy. No no no! :) Prosiłam p.Huberta aby mi napisał jaki będzie rezultat wizyty.
    3 points
  5. Ja też zaglądam, cieszę się, że kolejny staruszek będzie zaopiekowany:). Bardzo podoba mi się tytuł wątku, mógłby być tytułem całego forum, oddawałby jego ideę;)
    3 points
  6. Tak, dokładnie! I to z tego samego boksu...Jak tylko u Quatro będzie wszystko dobrze, pojadę do schroniska.
    3 points
  7. Uxmal-dla Pikusi - 200 zł dziś 08.02.2021 Dziękuję :) Zamówienie - Pedigree DentaStix Fresh - 112szt i Rocco Zimowe Menu, wołowina z indykiem i ziemniakami 24x800g zapłacono 229,32zł / 08.02.21 (przelew)
    2 points
  8. Mam dobre informacje - być może już jutro suczki uda się uratować - TZ jest umówiony z Murką na ich odbiór, oby tylko pogoda nie popsuła planów, bo u nas zamiecie śnieżne, warunki na drogach bardzo złe, a suczki na odludziu. Sprawy przyspieszyły, bo właścicielka już w środę jedzie na operację, a nie wiadomo, co właściciel posesji zrobi z psami. Dzisiaj TZ dowiedział się, że warunki, w których przebywają suczki są gorsze, niż na zdjęciu, bo budy stoją właściwie w polu, facet nie zgadza się, aby były na posesji. Nie wiadomo więc, co jutro tam się zastanie... Dziewczyny na razie mogą zostać u Murki na miejscu trzymanym dla Rabarbara. Gdyby trzeba było je zabieraż, to zarezerwowałam miejsca u szafirki Suczki proszą jutro o kciuki, ja też!
    2 points
  9. Basiu, robię bazarek, jak nie uzbieramy zrobię drugi. Poproś Arka o transpotr we czwartek, nie ma na co czekać, psiaki marzną
    2 points
  10. Ale cudowna wiadomość! Tyle czasu gnił w tym schronie, a tu taka ekspresowa adopcja. Jestem wniebowzięta:) To co, bierzecie chyba kolejnego psiaka pod opiekę stamtąd?
    2 points
  11. U mnie w końcu burza śnieżna. Miała być w nocy, a towarzyszy mi w drodze do pracy. Dobrze, że Grześ czarny to w taką pogodę jest widoczny.
    2 points
  12. Po długim czasie mojej nieobecności na dogo,dzisiaj wróciłam aby bardzo wszystkim podziękować za duchowe wsparcie i kondolencje.To był dla mnie bardzo ciężki,smutny okres i jeszcze niestety ale nie mogę się pozbierać... Dogo i jej forumowicze to moja druga rodzina,która nie tylko wspiera zwierzaki ale także siebie wzajemnie i to jest wspaniałe.Bardzo Wam kochani dziękuję za to,że jesteście i za to,że dzięki Wam znowu udało się uratować tak liczną gromadkę psiaków z zamojskiego schroniska.Pomału będę czytać i nadrabiać zaległości na wątkach ale to trochę potrwa bo mają już sporo stron do poczytania.
    2 points
  13. A tymczasem - Mufka zapomniała już, że kiedykolwiek miała złamanego palca. Korzysta w pełni z zimy i szaleje w śniegu! https://youtu.be/_A7rvzNq7p8
    2 points
  14. Teściowie mojej córki tak pozyskali suczkę - znalazł ją zięć, zadzwonił do weta, wet do właścicielki i okazało się, że pani już suczki nie chce, bo wciąż ucieka. Pani przyszła i napisała zrzeczenie się psa. A jak suczka miała nie uciekać, jak była zostawiana na nieogrodzonej posesji. No i mamy w rodzinie takiego cudaka, najlepsza przyjaciółka mojej Florki;)
    2 points
  15. Pani też bardzo lubi się z Amberkiem i jest nim zachwycona. Spędza z nim mniej czasu niż pan, bo pracuje poza domem, ale też bardzo chciała, żeby pies zamieszkał w ich domu i jest szczęśliwa, że trafił im się taki pies jak Amberek.
    2 points
  16. Misio jest wyjątkowy. Nie da się nie pamiętać o Misiu.
    1 point
  17. Wydaje mi się, że tutaj akurat jest odwrotnie....suczki mają wzięcie, chłopaki siedzą.....:-(((Ale oczywiście jak pogoda pozwoli podjadę i zobaczę.
    1 point
  18. Pisała Pani Agnieszka Dreger, ale już nie chce więcej zgłoszeń psiaczków, zasypano ją.Chociaż możesz spróbować. https://www.facebook.com/agadreg Post jest z 4 lutego z godz. 21.58 JAK SIĘ CIESZĘ, ŻE CUDOWNY QUATRO MA DOM!
    1 point
  19. Będzie, będzie dokładnie tak jak napisałaś. Tyle ludzi mu tego życzy że nie może być inaczej :-)
    1 point
  20. Anecik, jeśli zaglądasz tu, to bardzo serdecznie dziękuję :) ale pewnie nie więc Basiu bardzo proszę przekaż moje podziękowanie :) Na PW podam nr konta Timusia.
    1 point
  21. Takie cudo znalazłam. Pomyślę, jak uszyć cos podobnego. To moim zdaniem super rozwiązanie:) http://www.firma-admiral.pl/koszulka-do-pampersa.html
    1 point
  22. Właśnie staram się umieścić chociaż jednego w DT w Krakowie, jestem umówiona w piątek na wizytę w tym domu.
    1 point
  23. Może trzeba, żeby odpowiednia osoba go zobaczyła - zakocha się natychmiast i na zawsze !
    1 point
  24. Czekam na teleporadę i info, co z moim tatą u którego rano było pogotowie. Jak nie będzie tragedii zabiorę się za zazarek transportowy, bo przecież wolontariuszki też z nieba kasy na transport nie mają
    1 point
  25. Dziękuję bardzo za wpłaty i że pamiętacie o Misiu: - Bakusiowa - 25zł - 27.01 - Olena84- 30zł - 31.01 - Renata B. z fb - 30zł - 01.02 - Radek - 10zł - 02.02 - Helli - 30zł - 07.02
    1 point
  26. Przekazujemy Pozdrowienie cieplutkie Sercem Calem Od Klarci kotunia z Iwonka z Mamą Iwonkową Klarcia uwielbia ubostwia maszerowac zwiedzac Moglaby tak calun czas, ma kolezancie kolejne psinunie zapoznane Specereczki nie sa dlugie boc wszedzie zimnisko mrozisko Klarunia uwielbia nowe osoby na spacerekach Nowe znajomosci psinunkowe Lapunki smaruje mamuncia czli Iwonka kremikami przed kazdem spacereczkiem W domu ukochala sobie blisko kaloryferka podunki I bardzo bardzo chce obserwowac co na dworku Nozki czasem ciutenke slabszetylne ale powolutenku na pierwsze pietro wchodza , mamunka pomaga z tylu lub niesie na raczkach
    1 point
  27. Tak te poszarpane uszy mówią o trudach życia Amberka, blizny też się same nie zrobiły. Dla niektórych i ludzi i psów droga do raju normalności wiedzie przez piekło życia. Amber musiał przejść Zamość po to aby teraz mógł być warszawiakiem, przecież inaczej nie spotkałby p. Huberta a wcześniej p. Magdy. Pozdrowienia dla Amberka i jego rodziny
    1 point
  28. Moja sunia to już staruszka.Mieszkam w bloku,więc nigdy nie wychodzi sama.Nawet jak biega luzem,to jest bardzo posłuszna.Chociaż jak widać na przykładzie Dianki i Bezi różne cuda się zdarzają.
    1 point
  29. To jest tz lissetka z telefonem do weta, który wykonał szczepienie. Przy znalezieniu psa z lissetką, dzwonimy do weta, podajemy numer, a wet sprawdza i podaje dane opiekuna psa. Już tak kiedyś identyfikowałam znalezionego psa.
    1 point
  30. 1 point
  31. No bardzo dobrze dzieje się u Amberka. Chyba szybko pogodził się ze zmianą domu i opiekuna. To dobrze dla niego, że nie tęskni. Odnośnie zjadania na spacerze - właściwie nie wiem kiedy i jak moja sunia[*] nauczyła się takiego zachowania. Idziemy na łące, ona sobie trochę odbiega, wącha trawę, w pewnym momencie znajduje słuchajcie taką skórę ze słoniny, dużą wielkości dłoni. Nie zauważyłam nawet tego w pierwszym momencie, a ona wzięła w pyszczek tą skórę i przybiega do mnie i pokazuje co ma, ja na to głośnym głosem "wypluj to, rzuć to" a ona nie rzuciła, ona to tak wypluła ale tak jakby zrobiła tfuuu, że skóra poleciała na metr. Przyszła chyba zapytać czy może, jak nie może to wypluła. Wychwaliłam ją, że taka mądra, grzeczna. Potem jeśli kiedyś coś wzięła do pyszczka a ja powiedziałam "wypluj" to tak wypluwała.
    1 point
  32. Podmieniłam miejscowość w ogłoszeniu Franusia. Był już długo w Katowicach i Wrocławiu. Teraz jest w Gliwicach. https://www.olx.pl/oferta/kochany-nieduzy-psiak-nie-daj-mu-zamarznac-w-schronisku-CID103-IDHhOpp.html Ktoś wyróżnił (do 27.02), za co dziękuję :)
    1 point
  33. Miałam dzisiaj bardzo sensowne zapytanie o sunię - dom z ogrodem, w domu nieduża suczka, Andrea miałaby mieszkać z rodziną; pan przysłał nawet dane do wizyty. Ale potem jednak zadzwonił, że to zbyt ryzykowne, że chciałby najpierw zapoznać obie dziewczyny, a odległość to uniemożliwia. To kolejne zapytanie z okolic Szczecina, gdzie przeniosłam ogłoszenie oneczki. JO37 - pytanie co dalej? Wracamy z pokazywaniem Andrei do Warszawy, zostajemy w Szczecinie czy może jeszcze gdzieś sunię pokazujemy?
    1 point
  34. Dziś był wet i przy okazji oglądał ucho Andzi. Wcześniej tak ładnie się podleczyło, a teraz coś nie bardzo chce się leczyć mimo, że już cały listek antybiotyku zjedzony... Nada ropa się leje:( Wet stwierdził, że trzeba będzie wspomóc się kroplami do uszu. Antybiotyk w tabletkach rzecz jasna zostaje. Tyle dobrego, że sunia nie traci dobrego humoru i korzysta z uroków zimy, która do nas przyszła.
    1 point
×
×
  • Create New...