Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/17/20 in all areas
-
Wg mnie, Baffi nie bawił się zakładaniem szorek. Bardzo wiele psów nie lubi tego, to naturalne, że nie lubią. Baffi chciał tego uniknąć - w każdy możliwy sposób, także przewracając się na grzbiet, ale zdrowy rozum nie pozwolił mu na mocniejsze capnięcie ręki opiekunki, uznawał jej autorytet. Nowa opiekunka nie była dla niego autorytetem - być może przy pierwszym próbnym kłapnięciu nerwowo cofnęła rękę bojąc się ugryzienia. I Baffi już wiedział, że można ją postraszyć zębami. Jestem zdecydowanie za zakładaniem szorek sposobem opisanym przez Moli@.3 points
-
U nas prawie non stop siąpi kapuśniaczek..., mokradełko odpoczywa po spacerku pucując ząbki ,)2 points
-
Rozmawiałam wczoraj z Kasią i powiem, że jest mi smutno Co prawda dolegliwości ustąpiły, ale Aruś, to nie ten sam Aruś sprzed kilku tygodni. Jest apatyczny, niczym nie zainteresowany, większą część dnia spoczywa na legowisku :( Wydaje się, że starość Arusia zaczęła przyspieszać :( Aruś nie ma wyraźnych dolegliwości, dlatego Kasia nie zamawiała wizyty na cito. Jedzie z Arusiem jutro. Prosiłam, żeby zbadano Arusia pod kątem cukrzycy i wydolności nerek, trzustki i tarczycy. Wiem, że nie da się Arusia odmłodzić, ale myślę, że chcielibyśmy, żeby jak najdłużej miał jak największy komfort życia. Jeśli któryś z organów niedomaga, może da się go wspomóc farmakologicznie.2 points
-
U Figuszki coraz lepiej. Pani zachwycona jej charakterem. Figuś zachowuje czystość w domu, pięknie chodzi na dworze, po schodach też coraz lepiej schodzi. Pięknie śpi, ma apetyt, nie sprawia żadnych problemów. Ogonek już cały czas w górze. Pani Kasia zeszła na chwilę do sklepu dzisiaj. Figa przywitała ja z merdającym ogonkiem i uśmiechem na pysiu. Chodzi za Panią krok w krok, a jak już Pani jest w kuchni, to Figa nie spuszcza z Pani wzroku. Dla mnie bomba:)2 points
-
1 point
-
W takim razie wysyłam poszewki.1 point
-
Mam dla Pikusi 4 poszewki na materacyk. 2 uszłam z większej poszwy. Krawcowa ze mnie jak z koziej d... trąba. Czy przyda się kołdra? Moli, podaj adres , to wyślę jutro. rozi mnie zagoniła do roboty.1 point
-
Zajrzałam na wątek Toczki i widzę, że ona ma wielki minus. Pomyślałam, że może zostawisz całą kwotę z bazarku dla niej? U nas lekka ulga po adopcji Figi, teraz kroi się domek dla Meli... Do tego Gabi rozlicza już bazarek dla Meli i uzbieramy na jej utrzymanie w listopadzie. Myślę, że Toczka potrzebuje jednak więcej kasy teraz. Bardzo Ci jesteśmy wdzięczne za chęć pomocy, ale Toczka jest teraz w większej potrzebie. Co o tym myślisz Poker?1 point
-
1 point
-
Co do Sedalinu, to oby się nie stało tak , że ona będzie wszystko pamiętać i jeszcze bardziej się zrazi do człowieka. No ale chyba nie lepszego wyjścia.1 point
-
Pani Łapińska ma dobre doświadczenia z aromatoterapią (pamiętam że na szkoleniu opowiadała o nich), jeśli udałoby się umówić na konsultację z nią to może by akurat coś poleciła dla Arii.1 point
-
Witam Czarnulka w słoneczny wtorkowy poranek. Może i dzień będzie taki?1 point
-
1 point
-
daj spokój ! nie możesz przestać. Wszystko co napisałaś jest prawdą. Często nie wierzymy do końca ludziom którzy zwracają psy...Ty wykonałaś wizytę wg swojej najlepszej wiedzy i umiejętności. Ja tylko zawsze zwracam uwage, że co będzie to i tak dopiero wyjdzie w praniu. WIzytator nie jest jasnowidzem, Pani się zaprezentowała najlepiej, bo pewnie tak też sądziła NIM przywiozla psa. Sądziła tez, że skontaktuje sie z behawiorystą w razie problemów, jednak nawet nie wykonała ku temu najmiejszego kroku :( wiec to nie jest w żaden sposób Twoja wina. Wykonałaś mnóstwo świetnych wizyt także dla moich psów i nie miałam żadnego z nich zwrotu ani kłopotów z adoptującymi. Byłaś dla nas drogowskazem, gdy zbierałyśmy doświadczenia... Nie możesz rezygnować.1 point
-
Dużo w tym naszej, czyli psiarzy winy. Za często ludzie decydujący się na pierwszego psa, i to z adopcji, czytają, że wystarczy okazywać miłość - że taki pies natychmiast zrozumie, że został uratowany i odwdzięczy się wiernością, oddaniem i tak dalej. Za mało mówimy - nie narzucaj się psu z czułościami na dzień dobry, nie obejmuj, nie przytulaj, ale wymagaj od początku określonego zachowania - to pies poczuje się bezpiecznie, sam kiedyś poprosi o serdeczność. Sorry, ale jeśli ludziom mającym któregoś z rzędu psa dość często trzeba tłumaczyć co i jak z zachowania człowieka rozumie pies - to tym bardziej ktoś, kto bierze pierwszego zwierzaka, może mieć problemy. Może najbezpieczniej byłoby przyjąć zasadę, że do DS, w którym nigdy przedtem nie było psa, wydaje się tylko zwierzątko bardzo spokojne, bardzo łatwo podporządkowujące się.1 point
-
To prawda, Pelikanek nie pozwoli o sobie zapomnieć. Taki cichutki,spokojny psiak a zawładnął sercami wielu osób.1 point
-
teraz, w listopadzie tym mocniej powraca wspomnienie jego spojrzenia prosto w serce, słabych łapinek i bialutkiego pycholka....1 point