Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/15/20 in all areas
-
Cześć wszystkim, tutaj Nadia i Miłek - mamy nadzieję, że dom stały dla Poli. Jak już wiecie jesteśmy po wizycie przedadopcyjnej i mamy zielone światło na zaopiekowanie się Polą :) Kontaktowaliśmy się dzisiaj z Panią, która prowadzi hotelik, w którym Pola przebywa, także pozostaje w sumie kwestia transportu do uzgodnienia (albo my sami po nią podjedziemy i spotkamy się w połowie drogi do hoteliku żeby Polę odebrać albo dom, do którego mogą pojechać jakieś dwa pieski z hoteliku, mógłby nam ją dowieźć, jeszcze wszystko ustalimy). Na adopcję Poli jesteśmy zdecydowani, natomiast możemy wziąć ją do nas dopiero za około dwa tygodnie (ostatni weekend listopada). Mieliśmy nadzieję na wcześniejszą adopcję, ale sytuacja u nas się trochę skomplikowała - jak wiecie jesteśmy dt dla kotów, zajmujemy się głównie niewidomymi zwierzętami. Jedna z naszych podopiecznych ma skomplikowaną wadę serca. Dzisiaj była na konsultacji u kardiologa i ze względu na jej stan zalecono nam ograniczanie jej nowych bodźców. Kicia ma jednak mimo wszystko szansę na dom, jutro będę rozmawiała z zainteresowanymi nią ludźmi o wynikach badań, adopcji, osiatkowaniu, okien i transporcie. Jeżeli adopcja kici dojdzie do skutku to z doświadczenia wiem, że organizacja wszystkiego zajmie kilka dni, więc najchętniej wzięlibyśmy Polę po wyadoptowaniu chorej kotki. Dzięki temu naszej podopiecznej zaoszczędzilibyśmy trochę stresu. Natomiast jeżeli adopcja się nie uda, Pola również znajdzie u nas dom, a chora kicia na początku nie będzie miała z nią większego kontaktu, będziemy musieli również założyć jej obróżkę z feromonami, która działa dopiero po kilku dniach, więc ten termin adopcji na koniec listopada jest dla nas najbezpieczniejszy. Oczywiście wiemy, że w hoteliku psiaczki nie są rezerwowane, ale myślę że szczęście nam dopisze i te kilka dni obsuwy nie odbierze nam Polki :) Trochę się rozpisałam, ale chciałam jeszcze poruszyć temat kotów u nas w domu. Nasi podopieczni są bardzo łagodni, część jest bardzo ciekawska, część trochę wycofana, problem próby dominacji może wystąpić u jednego kocura, ale z doświadczenia wiemy, że jedno pacnięcie i groźne spojrzenie wystarczy mu do zaznaczenia terenu. Nie wynika to z jego agresji, a raczej z samotniczej natury. Nie ukrywam, że Pola może usłyszeć parę syknięć jak nasz Nietoperek będzie nie w sosie, ale przez nasz dom już przeszło tyle kotów, że wiemy, że nie dojdzie do prób wymordowania nowego zwierzęcia ze strony naszych rezydentów, czy kotów, które tymczasujemy. Myślę nawet, że Pola może dobrze odnaleźć się wśród kociąt, które najczęściej do nas trafiają. Ona jest ciekawska, one są ciekawskie, razem z pewnością zdemolują nam mieszkanie w pełnej komitywie :) Wiemy też, że Pola na początku będzie zestresowana, ale hej! damy radę, oswoiliśmy kota, który na nasz widok uciekał, gdzie pieprz rośnie, damy radę też z Polą. Jakby pojawiły się jakieś duże problemy, mamy super behawiorystę u nas w Ja Paczę Sercem, który z pewnością coś doradzi, mamy cudowną klinikę, w której leczymy fundacyjne koty, więc w razie potrzeby Polka będzie miała opiekę zdrowotną. Wiemy, że adopcja psa przy 9 kotach w mieszkaniu brzmi jak szaleństwo, ale nasze kitki są łagodne, miziaste i w ogóle super, dlatego sądzę, że po pierwszym szoku i fochu, jaki przeżyją, nauczą się ze sobą żyć i siebie kochać. Całe stado będzie też pod czujną obserwacją Miłka, który obecnie studiuje zdalnie, więc wszystkie przejawy agresji będą duszone w zarodku :) Także kochani, tu parę słów o nas, o tym jak widzimy adopcję Poli, a jak już będziemy wiedzieli coś konkretniejszego o dokładnym terminie transportu to - zapewne na dniach - damy Wam tutaj znać :)2 points
-
Bardzo dziękuję bakusiowej za domki dla kotków:) Bez nich byłoby dla niektórych kotów ciężko,juz teraz kichają,a co mówić jak przyjdzie zima jedną budkę dostanie Bianka,druga kotki u starszej kobiety,trzecią dostanie Felek dwie dzisiaj zabrała sue dla kotków ,tez u starszych ludzi,postawi w graciarni bardzo Ci dziekuję:)2 points
-
Właśnie przegadałam godzinę z Gosią. Nie tylko o Pajdzie, ale o niej było najwięcej :) Gosia bardzo się cieszy, że z Pajdy zrobił się radosny i żywiołowy pies. Szaleje na spacerach, biega z innymi psami, w domu bawi się wszelkimi tekstyliami pozostawionymi na podłodze :) Czyli jest wreszcie taka, jak pies w jej wieku powinien być. :D I oczywiście jest bardzo mądra! :))2 points
-
2 points
-
To prawda, Figa od dzisiaj jest mieszkanką Katowic. Zamieszkała z sympatyczną Panią Kasią. Tak naprawdę Pani Kasia zadzwoniła do mnie w sprawie Meli, jednak po dłuższej rozmowie pomyślałam, że bardziej do niej pasuje Figa. Poprosiłam, żeby zerknęła na jej ogłoszenie. Pani bardzo się Figuszka spodobała, ale Mela też skradla jej serce na zdjęciach. Spotkanie z obiema suniami przyniosło miłość od pierwszego spojrzenia na Figę. Figusia też jakoś bez problemu do Pani lgnęła. No i pojechała do swojego domku:) Pani Kasia zostawiła nam 250 zł na opłacenie pobytu Figusi w listopadzie w hoteliku. Do opłacenia pozostało nam 210 zł, a Figa miała na koncie 4,19 zł. Postanowiłyśmy więc z otrzymanej kwoty wyrównać jej stan do 210 zł, czyli wpisać dla niej 205,81 zł, a pozostałe 44,19 zł przekazać od razu na konto Natki. Dostałam już pierwszą relację z domu i pierwsze zdjęcia:) Figusia jest bardzo spokojna, ciekawa. Spaceruje na smyczy i w szelkach quardach. Problem stwarzają jeszcze schody, ale ją Pani Kasia wniosła ze spaceru, żeby jej nie stresować. W tygodniu wybierze się do weterynarza na przegląd. Pod koniec miesiąca zrobi badania kału w kierunku lamblii po długiej kuracji Aniprazolem. Ufff… jestem szczęśliwa, że kolejna sunia znalazła super domek:) Jesteśmy wdzięczne Anecik, że przygarnęła tak dużo tych maluchów pod dach i pozwoliła spokojnie doczekać Fidze na dom:)2 points
-
1 point
-
Tola jest chora i przeprowadziła tylko wstępną rozmowę z Panią. Nie da rady popilotować dalej sprawy,więc na jej prośbę zrobię to ja. Martuniu wracaj szybko do zdrowia,do nas i psiaków! :) Pani Ania mieszka wraz ze swoją mamą w mieszkaniu na parterze.Miały kilkunastoletniego pieska,którego pożegnały w zeszłym roku.Po przejściu żałoby postanowiły dać dom innemy psiakowi po przejściach i natrafiły na ogłoszenie Axy i Ayli.Obie są zdecydowane na sunie i obie są tego zdania aby ich nie rozdzielać.Obecnie p.Ania pracuje zdalnie w domu więc jest czas aby pomóc suniom w aklimatyzacji. Poprosiłam naszą kochaną Poker o zrobienie wizyty p/a i jutro ma zadzwonić i się na nią umówić :) Z całego serca kolejny raz dziękuję!:)1 point
-
Ksenia to akurat i mnie podbudowuje przy Amiku ;) Skoro jej się udało to kudłaczowi także. malagos, czy już próbujesz ogłaszać Arię? Mogę wspomóc ogłoszeniami, jeśli uważasz że warto już ją pokazywać.1 point
-
No... pieski są różne, czasem trzeba poczekać. Nie dać byle gdzie. tylko poczekać. Ksenię obserwowałam cały czas! Piękny pies, i rozumny mi się wydawał.1 point
-
Ptysiek pozdrawia wszystkich, spotkał się dziś niespodziewanie z jedną z kocic, która (jak nigdy) uciekła przed nim i miał ochotę pogonić ją. Tyle, Że nic mu z tego nie wyszło. Kocica weszła po samochód, wyszła sobie spokojnie z drugiej strony i poszła własną drogą. A on, biedak, nie mógł zrozumieć co się stało. Zabrałam go do domu, jeszcze po drodze była druga kotka. Ale ta już go całkowicie nie interesowała.1 point
-
Okruszyneczka pozdrawia, Jest taka rozkoszna w tej swojej starości. Często jak młodsze pieski szczekają i ona coś usłyszy biegnie za nimi i też szczeka (kompletnie nie wie o co chodzi czasem pobiegnie w odwrotnym kierunku niż wszyscy ;-) ) jak na psa obronnego przystało. Ale zdrówko i apetyt ,odpukać, dopisuje. :-)1 point
-
Jeśli chodzi o finanse to te drobne z początku opieki (jedzonko, odrobaczenie. szeleczki i obroża dla Emilki) biorę na siebie. Jeśli tylko mogłabym prosić o dorzucenie do części kosztów paliwa zrobiliśmy ok. 600 km w obydwie strony. Jeśli mozna to 100 zł chciałabym zwrócić mężowi... W przyszłym tygodniu mam nadzieję że uda mi sie zrobić bazarek. Kiyoshi dopisz proszę ode mnie 25 stałej deklaracji dla Emilki z tym że zapłacę pod koniec miesiąca bo teraz jegomość z avatara mi czyści kieszeń..1 point
-
Nadziejkowo Serduchem Calem Zapraszamy Od 1 zl Kramik Drugi Serccm Psiaczkom Orońskim Z P P Zajrzyj Dobraduszk0 do 3.12 .1 point
-
O Maczka miałam dzisiaj dwa zapytania (sms), czy nadal jest do adopcji, odpisałam, że nadal szuka domu, że proszę o telefon... i na tym się skończyło. Ja naprawdę nie rozumiem tych ludzi, a nie jest to odosobniony przypadek. Wczoraj byłam niemal cały czas przy telefonie, od godz. 10 do 22, rozmawiałam, odpisywałam na sms, i nic z tego nie wynikło. Ja nie wiem, ale coś złego porobiło się z ludźmi...:(1 point
-
Tak bardzo mi przykro, tak bardzo współczuję. Mamy ten ból wpisany w nasze życie z ukochanymi psiakami :(1 point
-
Nie dałabym Dianki do domu z małym dzieckiem....,jest przyjazna do ludzi i dzieci ale nigdy nic nie wiadomo.1 point
-
1 point
-
Była taka śliczna, nieadopcyjna Ksenia. No... śliczna. Też gryzła budy. Nawet ukatrupiła zwierzątko, łatka jej została. Osiem lat chyba czekała, w końcu znalazła Przystań :) https://www.dogomania.com/forum/topic/40636-komornik-juz-sie-zblizajuz-puka-do-kseni-drzwi/page/232/1 point
-
Niestety, panna się nudzi, a jest młoda. Co potrafi zniszczyć znudzony młody onek, wiedzą tylko jego opiekunowie ;). Dobrze, że to nie jest użytek.1 point
-
To jest Pimpeta , jeszcze nigdy nie miałam tak radosnego psa , przekorna , psotna wesoła zawsze uśmiech na pysku smutek miała tylko po operacji no i złosć to ma na mordzie przy obcinaniu pazórów ale 90% czasu pies sie cieszy ze wszystkiego., jest ruchliwa wylewna w uczuciach bardzo , ciagle daje buziaki , miałam dużo psów ale takiego radosnego stale jak ona to nie miałam i u mojej siostry też nie było a zawsze mamay psy,Ten pies to na prawdę wyjątek jedna wielka radosć pies po rostu ze wszystkiego się cieszy wszystko dla niej jest fajne i jest zabawą i ma radosć nawet w slepiach. Jestem w niej podwójnie zakochana.1 point
-
Amika od wczoraj u nas. Sunia jest trochę wystraszona jeszcze:1 point
-
Nasz wet robi również malutkie cięcie, nie potrzeba ubranka ani kołnierza. Narkoza wziewna, szwy rozpuszczalne. Najczęściej zwierzaki w ogóle nie wiedzą, że coś się stało:)1 point
-
Ja też mam zaznaczoną pamięć hasła, ale dziś rano musiałam logować się na nowo. Na szczęście tym razem obyło się bez kłopotu z hasłem.1 point