Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/10/20 in all areas

  1. Antoś (choć myślimy nad zmiana imienia na Śmierdziel) to mądre szczenię. Popiskiwał mi na kolanach, wyniosłam na trawkę i od razu siusiu było. Potem go uśpilam na kolanach a teraz śpi sobie na tylnym siedzeniu na kocyku. Jeszcze 3h do Wawy
    5 points
  2. W niedzielę do domu stałego w Krakowie pojechał transportem łączonym jednooki Rumcajs. Do Gliwic- za zwrot paliwa i opłata autostradowych= łącznie 200zł dowiozła go pani, u której był w domu tymczasowym, a do Gliwic wyjechałam po niego ja i dowiozłam go do Krakowa- już na swój wyłącznie koszt. Zrobiłam 400 km, ale były obawy z przejazdem blabla car, bo Rumcajs miał skłonność do głośnego miauczenia w czasie jazdy samochodem. I zależało mi, żeby znalazł się w nowym domu przed ewentualnym lockdownem. Zresztą kocinek tyle wycierpiał w swoim krótkim życiu, że dobra podróż mu się należała. Dom zapowiada się naprawdę fajnie, Rumcajs szczęśliwy, dobra lecznica blisko- bo kotek wymaga doleczenia
    4 points
  3. Ja ogólnie się cieszę bo przynajmniej psiaki będą przebadane,zaszczepione i co DT domowe to domowe.Będzie można szerzej poznać ich charaktery i szukać odpowiedniego domu. Pomogę 100,00zł dla psiaczków.
    4 points
  4. Dziś odrobaczyłam drugi raz nasze stadko, koszt 22 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2772b5a8bc47e733 Mam nadzieję, że to ureguluje jakość kupek, bo są kiepskie. Już na próbę przez przez 3 dni dostawały samą suchą karmę i to nie pomogło. Tylko jedna normalna kupa w kuwecie (pewnie Aurory). Całkowicie oswojony już Kokosz:) żarłok okropny, ciężko się od niego opędzić przy jedzeniu, nawet do herbaty zagląda:) jest bardzo zabawowy, wszędobylski, ciekawski. Kajko jeszcze bardzo ostrożny, ale w zabawie już czasem zapomina, że człowieka trzeba się bać. Koszyk pełen słodkości, czyli tak śpią dziewczynki:) Czy porobić/dorobić jakichś fotek? Gdyby ten dom w Krakowie nie wypalił, to może Kokosza ogłaszać samego? Mogę mu porobić jakieś dodatkowe zdjęcia.
    4 points
  5. Taka informacja od Szafirki: "Dzwoniła Pani, która jest zainteresowana Tobisiem, brzmiała bardzo odpowiedzialnie, obiecująco. Ma porozmawiać z rodziną i zadzwonić w czwartek z decyzją. Jest z Poznania, mieszka w domu z ogrodem. Pani już adoptowała wcześniej ze Śląska staruszka, ale odszedł i chce dać dom kolejnemu." Tak więc zaciskamy kciuki i czekamy na decyzję. Jest ktoś z Poznania, kto mógłby przeprowadzić ewentualną wizytę przedadopcyjną ?
    2 points
  6. no proszę- a ja z Jarosławia, to w trójke jesteśmy rodaczki z Tianku :D Malutki Antoś juz jedzie z Madie do Warszawy :) A Tianku i mąż jadą dalej z sunia w strone Kasi....Szerokiej drogi <3
    2 points
  7. Mamy wewnętrzny dziedziniec, taki z trawką, tak psy nie chodzą ale szczeniaka przerzucę ;) moje koty i psy zdrowe. Wizyta u weta zaplanowana na czwartek
    2 points
  8. Na początku nie zwracała w ogóle uwagi, teraz czasem podbiegnie z zamiarem pogoni albo po prostu żeby powąchać, ale to tylko w ramach zabawy. Agresji zero. Tam na początku na pewno będzie wystraszona i myślę, że spokojnie koty ją spacyfikują. Zwłaszcza, że Państwo mają możliwość częściowej izolacji (długo rozmawialiśmy na ten temat, bo relacje pies-koty są dla nich bardzo istotne). No i Pola jest bardzo karna, wystarczy krzyknąć, czasem nawet spojrzeć i już wie, że ma być grzeczna:) Podejrzewam, że z czasem będzie spać z kotami:) Odległość jest znaczna, a Pola nie ma chyba żadnego zdjęcia z kotami, więc zaraz to nadrobię.
    1 point
  9. 1 point
  10. Kiyoshi dlaczego piszesz,że nie mogę Tobie ufać.Każda rada,doświadczenie jest tu bardzo cenne.Jak tylko będziemy mieć więcej wiadomości to będziemy wszystkiego się chwytać aby wyjaśnić zachowanie Baffika. U Hani Baffik nie chodził w szelkach jedynie w obroży. Też myślałam o szelkach,że mogły uwierać i Baffik chciał się ich pozbyć.Baffik ma dłuższą sierść i włosy mogły zaplątać się o zapięcie,czy klamerkę i ciągły albo mogły go obcierać tylko przy dłuższej sierści tego nie było widać.
    1 point
  11. Ale niespodzianka ! Choć to jeszcze nic pewnego, ale powiało optymizmem. Bardzo mocno trzymam kciuki, aby wątek miał już szczęśliwe zakończenie !
    1 point
  12. Ja już dzisiaj miałam telefon w sprawie Ferriego (pani wczoraj wysłała SMSa), ale na razie nie ma konkretów. Pani z Krakowa, chciała poznać psiaka na żywo przed podjęciem decyzji. Ma się zastanowić, ale pewnie już nie zadzwoni.
    1 point
  13. Jankamalpa, nie myśl tak dużo:) Osoba poważnie zainteresowana adopcją nie zrezygnuje tylko dlatego, że ma inny pogląd na tak błahą sprawę. Czekamy aż się odezwie.
    1 point
  14. Trzymaj się księciuniu, dobrze pilnuj maluchów.
    1 point
  15. Straszna szkoda :( :( Przykro, że nie da się jeszcze zawalczyć może...ale z drugiej strony, ja chyba tez bałabym się kłapiącego psa ... Nie wiem czy to może mieć znaczenie, ale czytając mail przypomniałam sobie zwroty z adopcji naszego Kubusia przytuliskowego- on tez (nie wiemy na pewno, ale Pan twierdził) zachowywał się agresywnie, DZIWNIE, wręcz jeden wet stwierdził chorobę psychiczną PSA.... Pies wrócił do nas z łatka agresywnego...a dalej wiecie co było- okazało się, że Kubuś jest cięzko chorym psem, cierpiącym potwornie z powodu choroby zwyrodnieniowej stawów....:( :( może trzeba przebadac Bafi? to co Pani Agnieszka opisuje jest DZIWNE...być może coś się dzieje w jego organiźmie z czym on sobie nie radzi i tak specyficznie odreagowuje....może :( Oby los się odmienił dla tego ślicznego psa...Trzymajcie się dziewczyny....
    1 point
  16. Biedaki, takie są cudowne, a tak nie mają szczęścia do ludzi :( Widocznie czekają na naprawdę superowe rodziny :) Madie, wspaniale, że szczylek pojedzie do Ciebie, będzie miał tak dobrze, że pewnie nie będzie chciał zmieniać lokum ;) Sunieczka u Kasi też na pewno poczuje się spokojnie i bezpiecznie. Okolice Dynowa, to bliskie okolice mojej dalszej rodziny. Kiedyś miałam babcię i dziadka w Reczpolu niedaleko Krzywczy, to jakieś 30 kilosów od Dynowa.
    1 point
  17. Malutka Abi jest już w Warszawie. Państwo przyjechali po nią razem z Gaja- która też adoptowali od nas jako szczeniaka, nawet mieszkała w tym samym kojcu co Abi. Państwo będą robić w stolicy dalszą diagnostykę łapki, zabrali zdjęcia rtg od nas. Abi się doskonale aklimatyzuje
    1 point
  18. Kochani bardzo Was proszę o wsparcie finansowe i bazarki BARDZO psia rodzinka nie ma szczęścia, wszystko idzie pod górkę. Rodzina z Rzeszowa jednak zrezygnowała z Antosia, poza tym dom m dzwonią tylko ludzie oferujący mu budę!! Dlatego postanowiliśmy z Tianku że Antos pojedzie do Madie do Warszawy już dziś. Dziękuję Madie że go przyjmie z, wiem że w stolicy znajdzie normalny dom O mamę wczoraj zadzwoniła wspaniała Pani i bardzo się ucieszyłam bo wyszło w praniu że to bliscy znajomi mojego brata. Wszystko było dograne ale dziś rano Pani zadzwoniła do Tianku że muszą zrezygnować--boją się że piesek z ulicy może mieć jakieś choroby itd a oni postacie wcześniejszego psa nie zniosa leczenia kolejnego... Trudno. Wyszło jak wyszło i sunia pojedzie do Kasi w najbliższych dniach. Będziemy szukać na spokojnie domów w innych częściach Polski. Jednak koszty i weterynaryjne to może być całkiem sporo. Bardzo prosze o pomoc Tianku też ma dzisisj trudny dzień. Rozstania z psiakami, kwestia transportów itd Trzymaj się kochana
    1 point
  19. przelałam 182,50 z tego bazarku; https://www.dogomania.com/forum/topic/352635-proszę-o-potwierdzenie-otrzymania-przesyłki-dla-małych-i-dużych-na-psy-i-koty-z-buku-oraz-na-runę-obie-w-ogromnej-potrzebie-zapraszam/ proszę o potwierdzenie jak pieniążki dotrą
    1 point
  20. nasz pracownik ma wielkiego prawie-onka adoptowanego ze schroniska - trochę dzisiaj oddałam jemu, młody, zdrowy pies zje wszystko i w każdej ilości (ma spory teren do biegania), obaj więc - i pies, i jego pan będą zadowoleni. Jeszcze trochę zostało, ale zawsze rozdaję też tym, co psy mają, ale na karmę pieniędzy nie wydają :( nie brak tu niestety patologii :( Ja przez wiele lat kupowałam Joserę, ale nagle własnie tak, jak Dianka zareagowały, zmieniłam więc na Fitmin, ostatnio jej nie było, zamówiłam więc "na próbę" Joserę - "próba" wyszła negatywnie, wracamy do Fitmin. Wchodzę niestety ze złą wiadomością, bardzo złą :( Moje obawy się potwierdziły i tym razem nie była to moja nadwrażliwość - Łatuś ma jakiś rozrost w woreczku żółciowym i prawdopodobnie zmieniony nowotworowo węzeł w jamie brzusznej. Trzeba to jak najszybciej usunąć, w czwartek o 12.30 operacja. Łatuś ma prawie 13 lat i jest schorowany... W ciągu ostatniego tygodnia schudł jeszcze 80 dkg :(
    1 point
  21. Potwierdzenie nadania paczki Paczka 1 (z 1) z zamówienia 183473850 została nadana! Szanowna Pani xxxxxx zamówienie z dnia 05.11.2020 zostało spakowane i właśnie opuściło centrum dystrybucji. Uwaga: zamówienie składa się z następującej liczby paczek: 1 do każdej paczki wysyłamy osobno potwierdzenie jej nadania większa ilość paczek może zostać dostarczona oddzielnie w ciągu kilku dni 1 (z 1) jest w trakcie przekazania do firmy kurierskiej GLS. Międzynarodowy numer przesyłki: 65652500274 Za pomocą międzynarodowego numeru można monitorować przesyłkę na stronie internetowej kuriera GLS wkrótce: Śledź swoją przesyłkę (Paczka1 z 1)
    1 point
  22. Nasz wet robi również malutkie cięcie, nie potrzeba ubranka ani kołnierza. Narkoza wziewna, szwy rozpuszczalne. Najczęściej zwierzaki w ogóle nie wiedzą, że coś się stało:)
    1 point
  23. Maryniu kochana, miło Cię widzieć :) A Arią będzie jeszcze długo pracować, najważniejsze to ta obroża i móc wyjść z nią poza kojec.
    1 point
  24. Dziśbyło kilka beznadziejnych telefonów o Antosia, ALE zadzwoniła tez znowu Pani z Rzeszowa, z którą rozmawiałam 2 dni temu. Zrobiła na mnie dobre wrażenie wtedy, a dziś jeszcze lepsze. Mieszkaja w bloku, w pobliżu bulwarów, więc tereny na spacery są. Wcześniej mieli od szczeniaka sunie, która dozyła u nich godnej starości otrzymując troskę i leczenie na starośc aż do ostatnich chwil, spała w łózku, spacerowała z Panem. Ludzie maja dobre serca, wiedzą co to opieka nad szczeniakiem. Nie wiem...ja bym im zaufała. Podałam Tianku numer do Pani z prośba o kontakt i umówienie sie - spotkanie na zywo da najlepsze efekty ;) Jest jeszcze ten drugi dom, z którym dziś Tianku ma rozmawiać.. Trzymajcie kciuki :) Patrzyłam tez w internet i mnie olśniło- już wiem jaki Antoś mniej więcej będzie :) ŚREDNI jak mama , w wieku ok. 9 tyg ma 3 kg wagi, a np. owczarek w tym wieku ważyłby już 9 kg ;) więc on będzie raczej jak miniaturka owczarka :D Musze zadzwonić do kasiainat potwierdzić miejsce dla mamy :)
    1 point
  25. pozwolę sobie skopiować, bo przyda się mieć taką odpowiedź w "schowku". Zapytania na olx są coraz bardziej beznadziejne, wręcz "zadziwiające". Kiedyś z ogłoszenia pięknego ( ale bez ucha) psa w typie onka zadzwonił pan i pyta: "co dajecie do psa? Smycz, obrożę, karmę? Budę też dajecie?" Miałam ochotę odpowiedzieć "domek z ogródkiem dajemy, żeby miał gdzie biegać", ale powiedziałam tylko, że pies już znalazł dom...choć Pirat od 7 lat u mnie, to był jedyny telefon z ogłoszenia.... teraz jest staruszkiem i wcale nie żałuję, że go nie oddałam pierwszemu "gorszemu" ;)
    1 point
  26. 1 point
  27. Dzisiejsze dwie adopcje: 1. Jagódka pojechała do Lubina (dolnośląskie) 2. Szczeniaczek Tola pojechała do Sulejówka (pod Warszawę) To był cudowny dzień, pełen emocji i łez szczęścia :)
    1 point
  28. To może ja odpowiem jak Toli nie ma. Sunia w tym tygodniu trafia do mnie na sterylizację (pani, u której jest sunia obecnie panicznie boi się opieki po tym zabiegu i nie chce się tego podjąć). Są jakieś osoby wstępnie zainteresowane adopcją, także możliwe, że po zabiegu będzie mieć dom. Gdyby nie wypaliło to będzie mogła trafić do Ciebie.
    1 point
  29. Wcale się nie dziwię. To oczekiwanie "na gotowca" jest co najmniej wkurzające. Chcę kota czy psa, ogarniętego zdrowotnie, zaszczepionego, wykastrowanego i najlepiej z opcją dostarczania jedzenia przez cały czas jego życia... Ja wtedy łaskawi wezmę... Ja kociaki oddaję bez szczepień, robię to specjalnie - na dzień dobry mam test czy ktoś gotowy jest na wydatki. Jak jest tylko cień protestu że jak to tak to od razu mówię dziękuję...
    1 point
  30. Dzisiaj miała miejsce adopcja naszego szczylka Lolka. Szczeniaczek pojechał do nowego domku do Krakowa :)
    1 point
  31. Znalazłam wątek :) Cieszę się, że dzieje się u psiulków, bo widziałam je u kiyoshi na fb i bardzo chwyciły mnie za serce.
    1 point
  32. Wspłczuję wam problemów z takimi durnymi ludźmi bo faktycznie trudno jest wyczuć taką głupotę i bezduszność. Po chorobę takim pies skoro głupie klocki są ważniejsze. Mnie moje psy a miałam ich w swoim długim życiu naniszczyly dużo więcej i bardziej wartościowych rzeczy i jakoś to przeżyłam a psy też do końca swoich dni ze mną.
    1 point
  33. Rozdzwonił się telefon w sprawie Figi... Rozmawiamy, sprawdzamy... trzymajcie kciuki:) Gdyby było więcej sensownych domków, będę polecać Toczkę:)
    1 point
  34. A Malutka sunia znalazła nowych ,,,puszystych" towarzyszy do spania...
    1 point
×
×
  • Create New...