Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/18/20 in all areas
-
Dwaj młodzi chłopcy z naszej gminy zadzwonili do ... naszej dr Magdy Makowa, że znaleźli na polach między wsiami psa, zamknęli w stodole i pytają , co zrobic? Magda zadzwoniła do nas, i po godzinie mieliśmy w kojcu nowego tymczasowicza. Drobna, bardzo chuda sunia, pokazująca brzuszek, jak tylko się na nią spojrzy. Dostała od chłopców chrupki, od nas miseczkę z wodą. Do budy nie weszła, wiec wyciągnęłam stary kocyk, na którym się chętnie położyła. Posłanie z kocem zignorowała, ale postawiłam pod daszkiem, wiec nie zmoknie w razie deszczu. "Dolinę Noteci" pochłonęła z wielką przyjemnością :) Zaraz zabierzemy ją do gabinetu na oględziny :) Nazwałam ją Igusia. Wpłaty: 50 zł od wujka Nuncek :) dziekuję serdecznie! Wieczorne, skromne zdjęcia:4 points
-
Rozmawiałam dzisiaj z p.Małgosią i wszystko w jak najlepszym porządku :) Muki to wierny psi przyjaciel,który nie odstępuje swojej Pani na krok.Musi być tam gdzie ona i uczestniczyć w życiu co dziennym.Uwielbia spacery i bawi się ze swoimi psimi przyjaciółmi.Pani Małgosia mu dogadza i gotuje mięsko z warzywami a raz w tygodniu dostaje biały serek z żółtkiem, co bardzo lubi :) Jestem spokojna o Mukiego bo niczego mu w tym domu nie zabraknie :) Czip zarejestrowany. Lubi sobie czasem poleżeć na szerokim parapecie i poobserwować świat z góry....:)3 points
-
Przecież mnie nie zmuszasz Iwonko. Dzisiaj właśnie po powrocie na działkę wypuściliśmy z klatki ślicznego rudego kocurka. Wcale nie uciekał jak poprzednie dzikuski. Jeszcze w klatce pozwalał się głaskać. On nie jest dziki, to prawdopodobnie kot z tutejszych domów, ale bardzo zaniedbany, niemiłosiernie chudy. Jadłby bez przerwy. Wyszedł z domu na zewnątrz, połaził po działce i wrócił na taras przez trap, po którym wchodzą dzikuski :) Po wypuszczeniu z klatki pobył z nami jeszcze kilka godzin, wchodził do domu, wychodził i wreszcie gdzieś sobie poszedł. Pewnie do domu własnego. Myślę, że będzie przychodził, ale nie wiem jak przyjmą go moje dzikuski. Musimy wysterylizować jeszcze jedną koteczkę i przez tydzień przetrzymać kennelu w pokoju gościnnym i mogę przyjąć Twoją rudaskę. Mąż jeszcze nic nie wie, ale dowie się we właściwym czasie.2 points
-
Tak dziewczyny kochane już po wizycie i po pewnych ustaleniach...:) Wypadła bardzo dobrze i w zasadzie to była tylko formalność.Może jak Martunia znajdzie chwilę czasu, to coś więcej napisze, a ja jeszcze tu z całego serca podziękuję za jej przeprowadzenie :) Doszliśmy do wniosku,że nie ma sensu aby Hopi czekała w hoteliku na sterylizację więc zapewne jutro Pan Sławek wraz z żoną pojadą i ją zabiorą do siebie.W oświadczeniu będzie zobowiązanie do przeprowadzenia zabiegu najpóźniej do końca lipca.Czas jednego tygodnia to sporo na aklimatyzację więc po zabiegu Hopi nie wróci do nieznanego jej miejsca i ludzi.Państwo zapewnią jej wszystko co możliwe aby czuła się u nich dobrze i bezpiecznie i o tym jetem przekonana :) Jutro jeszcze będą dzwonić do swojego weta,a także u koleżanki ze sklepu zoologicznego kupią obróżkę i chociaż adresówkę zastępczą, jeżeli nie uda się grawerowaną.Szelki,smycz i legowisko mają, choć p.Sławek co do tego ostatniego mi powiedział,że wątpi aby korzystała, mając do wyboru fotel,kanapę czy łóżko....:) Kasia powiadomiona i pomału będzie Hopi szykować do nowego domku :) Acha,nie napisałam,że Państwo byli w hoteliku i poznali Hopi :) Nawet nie muszę pisać, ile to spotkanie sprawiło im radości...:)2 points
-
Fabiusia bardzo już się postarzała, mało co widzi, ostatnio niemal za każdym razem mnie pogryzie jak podaje jej jedzonko do pysia bo nie wizi gdzie ręka gdzie kąsek, a zabeczki ma jeszcze ostre. Ale jest zachwycająca bo mimo ze jest już taka stareńka dzielnie drepcze na dwór siusiać. Na razie kłopoty z chorą nereczką sie nie powtórzyły i niunia ma apetyt.2 points
-
Aruś ma sie jak to on. Brzuszek delikatny co i raz jakas lekka niestrawność się pojawia ale na razie bez poważniejszych kłopotów. Nadal ma sile być niegrzecznym, trochę poluje na Orusia i malego Bubuczka. Nóżki słabe, po jedzeniu nie ma sily progu pokonać. Od jakiegos czasu podajw mu zdobyczny ArthroVet ale w sumie sie kończy to juz nastepny trzeba będzie kupić. Aaa upałów u nas nie ma w ogóle, w sumie bylo kilka dni słonecznych a poza tym ciagle pada.2 points
-
I już odjajczony, po odzyskaniu wolności :) Na tym zdjęciu widać, jak bardzo jest chudy :( Okrągły brzuszek, bo dostawał często dobre jedzonko, ale boki nadal bardzo zapadnięte. Po jedzonku sjesta na legowisku psiaków :) Ale najpierw zasikał inne psie legowisko w kuchni Prowokacja ? Masia nie dała się sprowokować :) Kochana dziewczynka :)1 point
-
Pora weekendu, więc nasz światowiec wybrał się na zwiedzanie. Tym razem padło na... kto zgadnie gdzie jest nasz globtroter? ;) Tak, Cukierek właśnie uczył się wymawiać nazwę :DDD A potem okazało się, że najbardziej lubi "restaurowanie się" - jak napisała pani :)) ... zwłaszcza w kulturalnych miejscach. ;))1 point
-
Iwonko, nie ma mowy, żeby malutka trafiła do schronu. Mówiłam Ci, że w ostateczności może trafić do mnie. Nie wierzę w to, że mogłabyś oddać ją do schronu. Przestań tak myśleć, nie katuj się więcej takimi myślami. Masz zdrowieć, a dołowanie się na pewno Ci w tym nie pomaga. 25 na gołą wlepie i będzie spokój :)1 point
-
Grzesiowi smakuje twarożek ze świeżym żółtkiem.1 point
-
Czytalam ze dzisiaj czesc psow jedzie do schroniska w Gdansku a reszte zabiera fundacja Judyta chyba wszystkie Gorzej z tymi nowo przyjetymi :(1 point
-
Witam czarnego Grzesia w sobotnie słoneczne przedpołudnie.1 point
-
1 point
-
Zgadzam się z Tobą w 100%ach. Pola absolutnie nie nadaje się do starszej osoby, nie wiem skąd taki pomysł. Nawet jeśli pana córka tam przyjeżdża to niekoniecznie będzie miała czas i ochotę na zajmowanie się psem ojca. A przez telefon każdy potrafi być miły i robić dobre wrażenie. Przepraszam, że się wcinam.1 point
-
1 point
-
Niesamowite wiadomość :) Dziewczynki bądźcie już zawsze tylko szczęśliwe. Kochajcie i bądźcie kochane. Kolejna expresowa adopcja :) Gratulacje :)1 point
-
Szczęściary , a ja pod rana bez lajków. I gdzie tu jaka sprawiedliwość? Bądźcie już zawsze szczęśliwe i kochane.1 point
-
A dzisiaj do domku pojechała Holka:) Państwo przyjechali po nią osobiście z Warszawy - cała rodzinka:)1 point
-
Niektórzy myślą, że są psy z włosem, nieuczulajace czy niegubiace sierści, Nieuczulajace to chyba b skomplikowane, nie tylko włos https://www.mp.pl/pacjent/alergie/lista/61454,pies-dla-alergika1 point
-
1 point
-
Super wiadomości. Hopcia będzie miała wspaniały domek.1 point
-
On jest tak chudziutki, że niemal cienia nie rzuca...1 point
-
1 point
-
Super, a Wam ulżyło. Są tymczasy , po których się płacze ,a są takie , po oddaniu których czuje się ulgę.1 point
-
Sunia dziś wycięła nieprawdopodobny numer. Musiałam wyjść z domu na godzinę i wsadziłam ją do kojca dla maluchów , a właściwie łóżeczka turystycznego. Wielkie było moje zdziwienie , gdy po powrocie do domu zastałam ją w holu. Myślałam , że przegryzła siatkę , ale nie. Domyśliłam się , że wspięła się po siatce. Wsadziłam ją z powrotem do kojca , a ona natychmiast zaczęła się wspinać po siatce. Kto by przypuszczał , że z niej mała małpka. No i mam teraz problem co z nią zrobić , gdy będę musiała wyjść z domu. Chyba zamknę ją w malutkim wuceciku, na szczęście z oknem. A Tyćka to wielki łakomczuch. Chce podjadać z wszystkich misek. Muszę pilnować.No i chodzi za mną jak cień. oneczko , bardzo jej służą szeleczki od Ciebie.1 point
-
Wczoraj mój mąż dowiedział się że jego kolega z rodziną będzie adoptowal pieska z Radys :) więc będę mieć dosłownie 4 domy od mojego radysiaczka, podobno gdzieś z Oleśnicy go Maja dostać, w typie JRT... Ciekawe, czekam, mam nadzieję że wszystko się ułoży bo to rodzina z małymi dziećmi a i psów wcześniej nie mieli... Nie wiem kto tam wizytowal ale podobno ktoś był :)1 point
-
Jeśli jego głównym pożywieniem jest karma mokra, a sucha sobie tylko leży i czasem ją podjada, to może tak zostać. Jednak to zależy od kilku czynników. W przypadku szczeniaka powinien on jeść tyle ile w sumie potrzebuje. O ile zwierzak się nie przejada nie potrzebne jest wprowadzanie jakichkolwiek ograniczeń regularne karmienie w diecie każdego organizmu jest wskazane karma może zostać podawana bardziej w formie nagród podczas szkolenia niż leżeć sobie w misce - stanie jest wtedy bardziej atrakcyjna dla psa jeśli każdorazowo pies dostaje od Ciebie pożywienie ( a nie leży ono po prostu na podłodze, cały dzień) wywiązuje się między wami więź, na zasadzie dobrych skojarzeń karma psuje się i może po pewnym czasie stanowić zagrożenia dla psa Moim zdaniem na karmie bardzo często podane jest zbyt duże zalecane dawkowanie. To tylko i wyłącznie moje zdanie, ja karmię zwierzaki BARFem. Wybredny kot dostaje tylko w większość mokrą karmę, mięso szybko mu się nudzi. Jeśli stosowałabym się do zaleceń producenta, mój kot pewnie ważyłby teraz z 20kg! Nie może poszczycić się smukłą sylwetką, a zjada może z połowę dziennego zalecenia producenta. Ja psy zawsze karmiłam/karmię raz dziennie, dodatkowo w ciągu dnia jest szkolenie i nagrody-przysmaki. W okresie bardzo intensywnego wysiłku (wzmożone treningi/wycieczki np. w góry), psy dostają dodatkową jedną lub dwie porcje - wedle zapotrzebowania. W zwykłym trybie na pewno nie zjadłyby więcej niż jedną miskę - sprawdziłam niejednokrotnie. Woda musi być zawsze, wymieniana przynajmniej raz dziennie. My mamy fontannę, która filtruje wodę.1 point
-
"Ponadto Prokuratura Rejonowa w Olsztynie prowadzi śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego - warmińsko-mazurskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii, który miał nierzetelnie sprawować kontrolę nad schroniskiem". to dobra wiadomość!1 point
-
Rozmawiałam znowu z Gosią o Pajdzie. Wszystko świetnie, cała rodzina bardzo ją kocha, a Gośka chyba najbardziej :D Pajda jest coraz weselsza, "mniej się zamyśla" ;), bardzo lubi wykradać skarpetki syna i zanosić na swoje legowisko. Dostała więc zabawki zrobione ze starych za małych skarpet powiązanych w supły, nosi je dumnie po całym domu :) Chętnie wyleguje się też na kanapie i daje się łaskawie masować po brzuszku :)1 point
-
Jest dobrze, stabilnie. Łapa z ropniem też już lepsza, tylko z innymi ranami wciąż walczymy i antybiotyk jest utrzymany.1 point
-
Czarek nadal w formie:) Klara (30 kg) przy nim wygląda jak mały piesek:)1 point