Jump to content
Dogomania

al'akir

Members
  • Content Count

    2,688
  • Joined

  • Last visited

4 Followers

About al'akir

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

1,797 profile views
  1. Dla mnie ta ledówka jest świetna (ta w rurce, taśmy prawie nie widać), też kupiłam ją na alli. Niech sobie pies wygląda jak choinka. Kiedyś słyszałam nawet, że pewien Pan myślała z daleka, że to diabełek (czerwona obroża). Mój pies chodzi w 99% bez smyczy, nie wyobrażam sobie iść z nim gdzieś po zmroku bez takiej obroży. Przynajmniej cały czas wiem gdzie jest pies.
  2. al'akir

    Moja banda

    Fajne macie tereny do spacerowania. Pokaż też drugiego łowczarka z bliska.
  3. A po co ci sygnały dźwiękowe w obroży? Pies ma słuchać ciebie A nie obroży.
  4. Stosunkowo niedawno byłam w podobnej sytuacji kot 9lat + szczeniak. Ja reagowałam za każdym razem, jak pies chciał pogonić kota i teraz mam idealną sytuacje, pies z kotem bawią się razem, ale tylko wtedy kiedy kot tego chce. Pies nie zwraca uwagi jak kot sobie biega gdzieś, czy sam sobie podskakuje, szaleje. Właściwie to robiłam to o czym mówisz, odwracałam uwagę suki jak miała ochotę pogonić kota, czymś o wiele bardziej atrakcyjnym dla niej. Bardzo szybko nauczyłam psa perfekcyjnej komendy "do mnie", która sprawdzała się zawsze i do tej pory tak jest. U mnie wyglądało to na początku mniej więcej tak 1. pies chciał gonić kota, lub już się za nim puścił 2. wołam psa 3. chwalę za to że przyszedł 4. komenda na przykład siad 5. super zabawa w nagrodę, u mnie to było przeciąganie, bo suka najbardziej to lubi. Wprowadziłam dodatkową komendę pomiędzy gonienie kota, a zabawą, ponieważ mój pies znając go, chciałby wymusić zabawę i goniłby kota, żeby dostać nagrodę.
  5. Dzięki. Super jest ta charcia obroża z meandrem (chyba się skuszę). Nie widzę tam nigdzie niczego o szyciu na miarę, ale fajne jest to, że np. rozmiar - M występuje w kilku objętościach. Tylko, że tak wstępnie z pamięci bez mierzenia psa, bo śpi - widzę, że akurat nie ma kombinezonu w jej rozmiarze. A chyba najbardziej odpowiedni będzie kombinezon.
  6. Znacie może jakiś sklep lub osobę, która szyje dla psów ubrania na miarę? Nie mogę kupić dla psa nic dobrego, jest chyba trochę niewymiarowy. Derki oczywiście da radę wybrać, ale my potrzebujemy coś co będzie chroniło dobrze brzuch, bo zawsze ma cały mokry jak wracamy w deszczowy dzień, czy też roztopy.
  7. Strasznie dziwna jest Twoja opinie, ponieważ mam teraz te worki i wydaje mi się, że one bardzo się rozwalają i widziałam dużo podobnych opinii, a Ty cały czas zachwalasz jak trwałe są w porównaniu do wszystkich innych. Gdybyś tutaj zachwycała się ich inną cechą - nie wiem, może że są właśnie przyjazne dla środowiska, czy stosunkowo długie, trwałością na pewno nie grzeszą.
  8. Tutaj nie chodzi o umowę kupna psa z hodowli tylko umowę kupna-sprzedaży lub przekazania od poprzedniego właściciela, czyli ex chłopaka siostry autorki.
  9. Albo się wycina nożyczkami, ale tym takim (kurde zapomniałam jak to się nazywa) filcak? Taki przecinka, ostry do wycinania kołtunów i potem wystarczy wyczesać. I rzepy nie straszne. Po wielu latach z pudlem, takie rzeczy to błahostka.
  10. Lepiej jest przyzwyczaić psa od początku do skarpetek (np jak bierzesz szczeniaka). A jak nie będzie rysować to mu ich nie zakładać. Z wymienionych przez Ciebie ras, PONy są o tyle fajne, że nie linieją - mniej sprzątania, ale czesać trzeba, rasa występuje w dość wąskim kręgu, nie jest zniszczona przez modę. Shiba to takie często półkoty-półpsy (ale niekoniecznie tak musi być). A owczarki to owczarki - trzeba z nimi zapewne trochę więcej pracować, bo one to tak mają i lubią. Z jednej strony każdego psa można do siebie dostosować. Najlepiej przemyśleć, dlaczego/po co my chcemy mieć psa? Najczęstsza odpowiedź to dla samej chęci posiadania psa - czyli generalnie każdy powiedzmy średnio aktywny się nada. Z drugiej jednak strony, to musisz wybrać cechę charakteru jaką oczekujesz od psa. Rozbieżność ras, które podałeś jest trochę spora.
  11. To nie jest tak, że pies chodzi po drewnianej podłodze i ją niszczy. Tak jak napisałam powyżej nie niszczy nawet jak biega, ale normalnie biega. Przy ostrej zabawie już tak, ponieważ pies asekuruje się tymi pazurami, jakkolwiek krótki by nie były. Jak przybiera zakręty na pełnym biegu, czy hamuje, ewentualnie zauważyłam również ślady w miejscach gdzie suka przeciągała się ze mną szarpakiem albo w miejscu gdzie mamy wielką skrzynię z jej milionem zabawek i przed skrzynią też są ślady (nie wiem w jaki sposób powstały, pewnie tam skakała mocno, jak wyciągałam coś dla niej). Ślady są widocznie, ale nie na pierwszy rzut oka (może zrobię potem zdjęcie z bliska). Żaden z poprzednich moich psów nigdy podłóg nie niszczył, ten jest szczególny pod względem aktywności (między innymi). A drewno nie jest aż tak delikatne, pazury muszą zostać wbite i pociągnięte przez psa (np hamuje z biegu). Edit. Przypomniało mi się, poprzedni pies jednak niszczył drewnianą podłogę. Na to również musimy się przygotować. Tą podłogę w holu na dole i górze musieliśmy wymienić, ponieważ była zniszczona doszczętnie, nie dało się nawet cyklinować. Mój poprzedni pies dożył 17,5 roku, pod koniec życia miał problemy z nerkami no i ogólne ze względu na starość i sikał pod siebie. Nawet przy szybkim ścieraniu wszystkiego, podłoga ciągłe była mokra i poległa w tym boju. Tutaj może dobrym rozwiązaniem byłyby podkłady, może pieluchy dla psa, my nie stosowaliśmy i podłoga poszła do wymiany.
  12. Kundel, mały 10 kg, ale tak jak napisałam hiperaktywny. Polecam też coś ze schroniska - najlepsze, oryginalne, niepowtarzalne, a przede wszystkim odmienione i uratowane, a dla dzieci cenna nauka. A jak się boicie o podłogę, to od razu kupić skarpetki i psa do nich przyzwyczaić, albo uczyć psa, że w domu nie szalejemy.
  13. Ja mam drewniane podłogi i psa (i nawet kota). Kot podłogi nie rysuje nawet jak po niej szaleje, a pies już tak. Podłogę rysuje tylko jak po niej biega, ale nie sobie biega, biega tylko ostro biega, hamuje, zakręca z kuprem przy ziemie -asekuruje się pazurami (pazury ma regularnie przycinane, nic to nie pomaga). Rozwiązanie to - nie bawić się w taki sposób z psem w domu. Czyli bieganie i harce tylko tam, gdzie mamy inną podłogę lub na zewnątrz, a w domu tam gdzie mamy podłogę drewnianą tylko np. jakieś szkolenie, sztuczki. Ewentualnie są specjalne skarpetki dla psów, które powstały aby chronić podłogę, czy tam jak pies się ślizga. Są też nakładki na pazury, ale to chyba nie zdaje egzaminu. A co do spacerów to nie liczy się ilość, tylko jakość. Mój pies jest hiperaktywny i spacer nawet 2h monotonny, zwykły to dla niego nuda. Lepiej zmęczy się 15-20 min sesją ze powtarzaniem trudnych sztuczek lub 45 min agility, czy frisbee.
  14. Zdecydowanie odradzam. Przy takim psie trzeba uważać na każdy gest, a co dopiero odczuwanie strachu. Pies to wyczuje co spotęguje jego lęk. Ja mam psa autystycznego, który boi się wielu rzeczy i sytuacji - toczymy codzienną walkę z otoczeniem, zrobimy jeden krok do przodu to zaraz jest 10 w tył.
  15. Ja mam pytanie co do tego. Czy można szczepić w tym samym dniu wściekliznę i choroby zakaźne? Szczepiłam z tydzień temu wściekliznę i wet powiedział, że tego i tego nie można w ten sam dzień, zakaźne dopiero za dwa tygodnie.
×
×
  • Create New...