Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/10/20 in all areas

  1. Dzisiaj byli u mnie ludzie w poszukiwaniu niedużego pieska i pani bardzo spodobał się Dżeki. Porobiła mu fotki, wyprzytulała i mają w domu zrobić rodzinną naradę. Gdyby się zdecydowali byłoby super, bo to blisko (Janów Lubelski) i zawsze mogłabym podjechać i pomóc jakby były jakieś problemy.
    3 points
  2. Najświeższe wieści i odpowiedzi na moje pytania od Dexterki: "Hej , Grey miał dwie kąpiele . Nie był szczęśliwy ,ale naprawdę dzielnie je zniósł. Skóra wygląda dużo lepiej i mam nadzieję ,że jeszcze tylko jedna kąpiel i będzie spokój. Grey to naprawdę super pies. Bardzo kontaktowy, nieco nieśmiały w pierwszych kontaktach z człowiekiem ,ale naprawdę wystarczy dłuższa chwila by poczuł się pewnie w nowym towarzystwie . Szybko nauczył się chodzić na smyczy ,która początkowo go przerażała . Wszystko go cieszy :D wyjście z kojca ,powrót do kojca , jedzenie ,zabawy z psami , czesanie ,głaskanie to wszystko powoduje u niego wielką radość . To taki pies ,który każdemu skutecznie poprawi humor :))) Były u nas w niedzielę intensywne burze - Grey spokojnie leżał w budzie. Myślę ,że po kastracji można już go spokojnie ogłaszać , bo żadnych problemów nie stwarza. Oczywiście w międzyczasie zrobimy mu jakieś fajne zdjęcia do ogłoszeń. Nawet mam zdjęcia z odwiedzin kuzynki i jej psa :))) Grey się oswaja i już mordka się cieszy :)
    3 points
  3. Dziś od rana w domu Cukierka było pakowanie, cała rodzina odwozi synka nad morze do babci. Nasz łapek podobno chodził za panią krok w krok i patrzył w oczy jakby chciał się upewnić, że jego też spakują. Spakowali :)
    2 points
  4. Zdjęcia Suni z Hoteliku. Malutka czuję się lepiej, zjadła i zrobiła kupkę. Aneta napisała " Dotykałam ale mleko nie leciało, nie są Tez gorące. Ona nie wyje tylko tak jojczy. Nie wiem czy usłyszysz na filmiku. Pewnie tęskni za nimi."
    2 points
  5. Dziś dopytałam i niestety u nas na miejscu nie ma opcji strzyżenia, tylko golenie. Taka opcja byłaby możliwa we wtorek (wcześniej pisałam o czwartku, ale zapomniałam, że wtedy jest święto). Profesjonalny psi fryzjer jest najbliżej w Stalowej Woli (50 km od nas) i uzgodniłam z Bogusik, że tam się z Mukim wybierzemy. Tam zostanie wykąpany, wyczesany i ostrzyżony. Będzie trochę drożej, bo dojdą koszty transportu, ale myślę, że warto. Wizyta umówiona na 17-tego na 12.00.
    2 points
  6. pozdrawiamy i sciskamy z calej duszy za sile ogromnie za wszystkie zwierzunki
    2 points
  7. APEROL, JACK, TARA, CHARLIE, WISEŁKA, WARDORF, CYRYL, MILO, RENA, TORIN, MIKRUS, NOCKA - już poza schroniskiem
    2 points
  8. Beatko niestety mimo pandemi ja wciąż pracuję po 40 godzin tygodniowo,a przez wirusa mam i nawet ciężej,do tego dziadek mi zmarł,już pochowany,ale robię porządki w mieszkaniu po nim,nauka szkolna przez internet to jakaś porażka,a mam trzy córki,teraz koniec roku(jedna matura,druga zmiana szkoły,niby nie ma gimnazjów,a szkołę dziecko musi zmienić,bo nie przystosowana dla uczniów 7 i 8 klas,trzecia pierwszą liceum kończy)zapier... na każdej lini,w pracy,w domu,w rodzinie i w wolontariacie,ręce i nogi opadają.Na bierząco wszystko jest na fb,niestety tu ja sama i nie jestem w stanie ogarnąć,na pewno coś wrzucę,niech choć z dziadkiem pozałatwiać i dzieci szkołę skończą ,przepraszam :(
    2 points
  9. Binio ma się świetnie, czuje się u siebie bo jest u siebie. Czy się zaaklimatyzował? To jest źle zadane pytanie, Binio się zakanapował ewentualnie zadomowił. Trochę reagował nerwowo na szczekanie okolicznych psów podczas pierwszych spacerów, ale już się z kilkoma zaprzyjaźnił. W piątek i niedzielę będą wielkie dni bo Binio będzie się poznawał z innymi psami w rodzinie. Zdjęcia podobno nie kłamią więc załączam kilka :)
    1 point
  10. Proszę o dane.Poratuję ślicznotkę grosikiem. Na pierwszym filmiku się drapie tak jakby jej przeszkadzała obroża.Niektóre zakończenia obróżek mają końce zgrzewane i drażnią skórę.Może to jest powodem drapania.
    1 point
  11. Słodziutkie psiątko :) Na pewno tęskni. Ale myślę, że szybko doceni też uroki nowego życia :)
    1 point
  12. Już coraz mniejszym na szczęście:) Mamy wielkie szczęście i w weekend Kochana Uxmal zgodziła się zrobić dla małej bazarek imienny. Bardzo Ci jesteśmy wdzięczne za to. Już się nie mogę doczekać, jak będzie miała na imię:)
    1 point
  13. Ojej, jaka kochana Sunieczka. Pewnie bidula jeszcze jest w ogromnym stresie.
    1 point
  14. Kochane Dziewczyny jesteście :* Na czyje konto przelać grosz dla suni?
    1 point
  15. Jak się wyciąga psa ze schronu, to okazuje się, że każdy jest wspaniały (no może poza psami wyjątkowo skrzywdzonymi) i bardzo czekał na człowieka. Żal ściska serce jak się pomyśli ile takich podobnych Greyciowi psiaków nigdy nie doczeka wyjścia z mordowni :( Myślę, że Grey teraz będzie miał więcej ruchu, więc schudnie z łatwością i kastracja nie przeszkodzi w tym :)
    1 point
  16. Dzikus zakodował sobie, że trzeba się bać. Usuwa się, gdy wstajemy z krzesła lub blisko niego przechodzimy. Podchodzi, aby się przywitać.Chodzi za mną po ogrodzie, siedzi obok, gdy coś robię. Ale cały czas trzyma bezpieczną odległość. Tylko podczas żebrania (niestety) siada bliżej. Za to podczas karmienia zapomina o strachach. Drapię go po brzuchu, trzymam za obrożę, nawet przyciągam do siebie. A on nic, nie reaguje. Jak go odczarować ? Za to z psami coraz lepiej. Nawet inicjuje biegi do "płota" jak coś się dzieje.
    1 point
  17. Nic złego się nie stało :) Bardzo gorąco dziękuję Ci za pomoc dla Tolusia, ale jeśli się nie pogniewasz, to niech tak zostanie. Basia może ma większe potrzeby, bo jak czytamy, znowu wysyp szczeniaków się zdarzył więc każda złotówka jest tam na wagę złota. Bardzo im się przyda. W sumie dobrze się stało :)
    1 point
  18. Dawno nie pisałam. U nas wszystko w porządku. Dziewczyny doszły już do siebie po śmierci Miśka. Ostatnio nawet Nesia nie ustawia Lali do pionu. Wcześniej często zdarzało jej się warczeć na małą kiedy ta za bardzo dokuczała dziadziowi. Teraz jest spokój, pilnują się siebie. Lala nie ma już problemów z zabawkami - nikt jej nie zabiera. Roznosi wszystko po całym domu i nie musi pilnować. Tylko ja muszę patrzeć pod nogi żeby się na czymś nie przejechać. Na szczęście - nie wynosi na dwór więc nic nie ginie. Muszę zlecić bratu zrobienie zdjęć (to jego zajęcie, ja tylko umiem wstawić to co mam na dysku i jakoś niespecjalnie palę się do nauki innych czynności).
    1 point
  19. Bardzo dziękuję Isabel za zrobienie wizyt PA dla naszych malutkich siostrzyczek, Jeżynki i Milki. Wizyty wypadły świetnie. Koteczki pojadą do nowych domów po 21 czerwca. Milka będzie na razie jedynaczką, Jeżynka na dokocenie dla starszego kotka. Dom być może będzie miała też bura Frania, miałam obiecujący telefon.
    1 point
  20. Toluś siedzi na razie w schronisku. W poniedziałek ma jechać do dt. Przepraszam za ciszę z mojej strony ale mamy 10 szczeniąt i po ich ogłoszeniu odbieram po kilkadziesiąt telefonów dziennie. Właściwie to cały czas gadam przez telefon, wysyłam ankiety, czytam, odpowiadam, załatwiam wizyty. Cztery bąbelki na szczęście już mają zapewnione domy- jedna sunia dzisiaj pojechała do Warszawy, dla piątego jutro wizyta pa. Jestem potwornie zmęczona. Dziękuję ,że tu jesteście , dziękuję za wpłaty i deklaracje. Elu spytam czy dziewczyny dadzą radę zrobbić Tolusiowi zdjecia.
    1 point
  21. Poleciało 26,- z konta Pysi, całkiem zapomniałam o tych pieniążkach Maleńka roczna Pysia - już szczęśiwa, bo ma wspaniały DS
    1 point
  22. mogłabym ci za darmo wielki oddać tylko jak to wysłać żeby nie połamali?
    1 point
  23. Dziś rozmawiałam chwile z Kasią o DIunce... Diunka robi postępy, jest juz coraz bardziej otwarta na rodzine Kasi, ale do obcych niestety pojawia się większa nieufność :( ostatnio była taka sytuacja, że przyjechali do Kasi ludzie na zapoznanie z inną sunią...Diunka ustawiła się za szybą tzn. patrzyła jakby z tarasu do domu i warczała niemiłosiernie...Ci ludzie goście powiedzieli nawet, że takiej suni jak DIunka to by nigdy nie wzieli :( :( Eh....trzeba mieć nadzieje, że ludzie którzy do niej przyjadą...nie zniechęcą się :( Rozmawiałam tez z Kasią o Muskacie.. ustaliłyśmy, że Muskat do niej przyjedzie...wyjątkowo będzie męskim rodzynkiem...także 20tego kciukamy... DOstałam też fantastyczny filmik od rodziny Tinki :) :) zobaczcie sami...to jest pieskie życie :D
    1 point
  24. Na jednej łapce zaczyna się opierać..., podnosić się z siadu..., łapka / stopa grubsza. Ogonem wachluje. Próbuje / usiłuje się drapać za uchem. Jest reakcja na ciepło - na wyższą temperaturę wody. Czuje mrowienie podczas zabiegów - mięśnie zaczynają drgać
    1 point
  25. U nas też wczoraj była solidna burza. Grześ się boi, ale jest spokojny. Za deszczem nie przepada. Najlepiej jak jest słoneczko i można sobie pospać opalając się:
    1 point
  26. Napiszę trochę o moim tymczasiaku Borysku. Jest u mnie od 28 maja,przywieziony po leczeniu w Izbicy. Strasznie biednieńki kocurek. Waga bardzo niska-2.5 kg i od razu problem-paskudne kupy,cuchnące.O wyglądzie sierści lepiej nie mówić.Baltimore podesłała karmę specjalistyczną i aż trudno uwierzyć-po problemie. Widać,że Borysek był połamany(ogon,tylne łapki) Mimo takich przejść jest bardzo myziasty,mądry. A ja biorę sobie na wstrzymanie i zważę go w sobotę.Tak bardzo bym chciała żeby trochę mu przybyło. Pastę na ogólne wzmocnienie od Baltimore bardzo chętnie je. Trzymajcie mocno kciuki za tą kocią biedę.Pomimo wszystko tak ufną,przyjazną.
    1 point
  27. Taka ciekawostka - jednym z testów dla psów służbowych w kanadyjskiej policji było puszczenie psa luzem, gdy przewodnik kładł się na ziemi. Pies, który wtedy okazywał niepewność, a tym bardziej zachowania grożące, nie był dopuszczany do służby patrolowej. Bo w sytuacji konfliktowej, gdyby ktoś zaatakował/przewrócił policjanta, pies na pewno nie broniłby swojego przewodnika.
    1 point
  28. Karmienie na leżąco jak na razie nie sprawdza się. Dla Lilka jest to nowa, nieznana pozycja, więc woli nie zbliżać się. Wczoraj co prawda dał się skusić skórką z ryby, ale był bardzo niepewny czy go nie zjem. Za to karmienie w starej pozycji, na siedząco z plecami opartymi o łóżko skończyło się dzisiaj drapaniem brzucha. Zero reakcji, ani dobrze, ani źle. Ze stadem już się zżył, szczególnie z Małą. Podąża za nią jak kiedyś ona za Luką. Kiedyś Dyzio psuł często zabawę sukom, teraz robi to Luka.
    1 point
  29. Jak na cztery tygodnie, to dobrze jest. Znajoma adoptowała wycofaną dorosłą sukę i dopiero po ponad roku doczekała się tego, że suka podejdzie i weźmie jedzenie z ręki.
    1 point
  30. Linda ma nowy wózek, zrobiony specjalnie dla niej i wreszcie chce się w nim poruszać. Co dzień wychodzi na spacery. Poprzedni przekazałam innemu psiakówi w potrzebie. Czekamy na otwarcie granic, bo ukraińskie schronisko pęka w szwach, a praktycznie co dzien są przyjmowane kolejne psy z połamanymi kręgosłupami, łapami, skatowane, po wypadkach. Jesli się to w końcu uda, to spodziewamy się przyjazdu. Nie wchodzi mi edycja tytułu, a chciałam zmienić. Szczurek Kotuś został u nas, bo niedawno odeszły ze starości moje dwie szczurki i zamieszkał z trzecią z nich, świetnie się zgrały. Kotka tez jest dalej z nami, bo ma głupi zwyczaj chwytania pazurami człowieka za łydke i gryzienia w nogę. Poza tym to miły kot, ale nie wiem, czy ktoś nie pozbyłby sie jej, jak tak robi, uznając to za agresję.
    1 point
  31. Relacje z domu Pieguska są rewelacyjne, często poprawiają mi humor, więc nie gniewajcie się, że tak zasypuję nimi wątek, ale chcę się z Wami dzielić tą radością :) Dzisiaj rano dostałam od pani zdjęcie z podpisem mówiącym o pobudce spowodowanej mocnym chrapaniem ze strony męża... :D
    1 point
  32. IPO jest szkoleniem sportowym. Wielu ludzi boi się psów, to fakt, wiec taki pies-obrońca starczy na kogoś, kto się boi. Na prawdziwego bandziora nie.
    1 point
  33. W moim przypadku to staram się uczyć psy, ze cokolwiek by się działo mają absolutnie nie atakować ludzi -jedynie mnie wcześniej informować jeśli coś jest nie tak -według nich. Nie znają się na obronie i z ich samodzielnych akcji więcej byłoby problemu niż pomocy. Odpowiada im to. Często jestem z psami wśród ludzi i nie potrzebuję,żeby psy żle zinterpretowały jakieś zachowanie jako atak. Ludzie machają rękami i czasem zachowują się dziwnie, podbiegają znienacka, ćwiczą sztuki walki nagminnie latem w parku.,machają jakimiś pochodniami, kijami,mieczami, bija się., chodzą na szczudłach, albo wpychają się na mnie z wielkim plecakiem w jadalniach w schroniskach górskich. Czasem przechodziłam w schroniskach z psem nad śpiącymi na korytarzu na podłodze ludźmi, którzy nagle wstawali i przywalali niechcący mnie albo psu ręką czy butem. Pies patrzył na mnie,mówiłam w porządku i sprawa załatwiona. A w mieszkaniu to całkiem szczerze zawsze miałam nadzieję, że gdyby ktoś się włamał pod moja nieobecność -to się schowają pod łzko i w ciszy, schowane przeczekają niebezpieczeństwo.
    1 point
  34. Jeśli ktoś wchodzi do mieszkania, gdzie są psy, albo atakuje właściciela, obok którego idzie pies, to znaczy, że wie, jak sobie poradzić - najpierw z psem, potem z właścicielem. Wszystkie psy z brygad antyterrorystycznych czy psy policyjne są skuteczne, bo stoi za nimi uzbrojony człowiek, też zdecydowany zabijać - no i umie to robić. Jakoś starsze panie z ratlerkopodobnymi stworkami chodzą nie trzęsąc się ze strachu po ulicach, a psy - w założeniu do obrony - częściej towarzyszą mężczyznom jako wzmocnienie samopoczucia. Psy w łagrach, pilnujące "wrogów władzy radzieckiej" ćwiczyły atak na "kukle Iwana Iwanowicza" - jak ktoś nie wie, co to znaczy, nie będę wyjaśniać. Ale i obok tych psów także byli uzbrojeni strażnicy. Szkolenie do sportowej obrony bazuje na popędzie łowieckim, nie na popędzie walki. Szkoda mi tych psów - ustawiczne chwytanie twardego rękawa w biegu i z wyskoku musi powodować mikrowstrząsy - jak u boksera walonego w głowę na ringu. Pies nie jest zwierzęciem walczącym, jest zwierzęciem socjalnym - ma bardzo wiele wrodzonych zachowań, służących rozwiązywaniu konfliktów bez ranienia/zabijania drugiego osobnika, co pozwala podporządkować się silniejszym osobnikom bez szkody dla własnego ego - a i ten silniejszy w naturalnych warunkach nie dręczy podporządkowanych współplemieńców. Szkoda, że my tego nie potrafimy. Gdybyśmy potrafili, nie trzeba byłoby chować się za psimi zębami. Pies może odstraszyć kogoś nieprzygotowanego na psi atak; ugryźć takiego kogoś bardzo poważnie, nawet zabić, jeśli jak psy w obozach szkolony był do gryzienia bezbronnych, ale przy ataku fachowca pies, za którym nie stoi uzbrojony człowiek, nie ma żadnych szans.
    1 point
  35. Dżeki już odkołnierzowany, po rance została już tylko blizna:) Rozliczenie: Stan konta na 30 marzec wynosił -425,50 zł +40 zł Ewa S. +30 zł Marta P. +18 zł anonim +50 zł Anna H. +50 zł Marzanna K. -360 zł hotelowanie 31.03-29.04 -12 zł odrobaczenie Stan konta na 29 kwiecień wynosi -609,50 zł.
    1 point
×
×
  • Create New...