Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/03/20 in all areas
-
5 points
-
4 points
-
Dzisiaj ... Imbir rano przywitał nas merdającym ogonkiem :)))))))))4 points
-
3 points
-
3 points
-
Miałam ostatnio szczeniaka -- nużeniec, świerzb i parwo równocześnie ( pomimo podawania zapobiegawczo surowicy). Szczeniak był ze wsi , nie postawił łapki w schronisku. Pomimo choroby szybko udało się zwalczyć świerzbowca i nużeńca. Robiłam po leczeniu zeskrobiny (dwukrotnie) i było czysto. Majki od ponad miesiąca ma dom i wszystko pięknie zarosło.Trzymam kciuki żeby z sunią było podobnie. Cieszę się ,że psiaczki złapane.2 points
-
Toz Suwałki chce zbudować schronisko aby psy z okolicznych gmin nie trafiały do Radys https://www.ratujemyzwierzaki.pl/schronisko-tozsuwalki2 points
-
Nowy dzień, nowe spojrzenie, nowe rozwiązania... Najpierw te dobre informacje: przede wszystkim Pajda została złapana; dzięki pomocy p. Grażyny i jej męża, którzy szukali suczki wczoraj bezskutecznie, dzisiaj rano telefon i wspaniała wiadomość - Pajda przyszła rano na ich posesję. Ponieważ zostawiliśmy kontenerek, było gdzie sunię zamknąć, państwo przywieżli ją tez zaraz do Zamościa do lecznicy! Kolejna dobra wiadomość - Megi i szczeniak mogą zostać na razie w szpitaliku, nie wiem, na jak długo. I ta najważniejsza chyba - Hania przyjmie wszystkie psiaki, Megi będzie w izolatce do momentu wyleczenia. Pięknie dziękuje szafirkom za taką decyzję . Dzięki pomocy Bogusik, która znalazła na FB p. Maćka, jeśli nie będzie żadnych nieprzewidzianych sytuacji, w sobotę Pajda, Megi i Kędzior vel Mentos pojadą do hoteliku do Nowej Soli! Za dowóz na trasie Zamość - Nowa Sól pan Maciek chce 400 zł; jest z Katowic. A teraz ta gorsza informacja - jutro o 9.00 musimy zabrać z lecznicy Pajdę, jest zdrowa, a w lecznicy nie ma miejsc. Nie mam gdzie jej zabrać, cały czas szukamy:(2 points
-
2 points
-
To prawda. Poczucie , że się psa oszukało, porzuciło, zdradziło, jest obezwładniające.2 points
-
Tycia jest naprawdę malutka. Widziałam jeszcze mniejsze dorosłe psy rasowe, ale razy światowej widzę pierwszy raz . Sunia drepcze za mną krok w krok chociaż nie do końca jeszcze ufa. Mąż i wnuk nadskakują jej , ale ona pokazuje ,że jeszcze nie jest gotowa na bliskie kontakty. Nasz stado suńkowo- kociowe jest wobec niej grzeczne i ustępliwe za to malizna potrafi pokazać ząbki czasem po cichu ,a czasem powarkując .Dzieje się to w pobliżu jej miseczki. Nasze futrzaki nie chcą z nią spać. Jak Tycia wejdzie do którejś suni na legowisko , to ta się ewakuuje. Może zapach jeszcze nie ten albo łapka zniechęca. Obie sunie i kota zresztą też są bardzo o nią zazdrosne. Tycia w większości korzysta już z ogródka jako WC. Śmieszna jest. Wystawiam ją na taras , pokręci się i tupta pod drzwi ,żeby ją wpuścić do domku. Ogólnie jest bardzo mądra i dużo rozumie.2 points
-
Dziękuję:) To nowy dom Oskarka, wrócił do Wrocławia , po dwóch latach od poprzedniej adopcji. Oskarek jak widać nie przeżywa zmiany domu:) We Wrocławiu mieszka od początku marca. Specjalna dedykacja dla Figuni :)2 points
-
Tycia bała się 2,5 letniej wnusi , która jest jak perszing. Spokojniejszej 4. latki i 10. latka nie boi się tak bardzo. Wnukowi nawet daje się pogłaskać. O ja naiwna , miałam nadzieję , że ta malizna nie da rady wskoczyć na nasze łóżko , które jest wysokie jak krzesło. A tu mąż mnie woła i prosi , żebym spokojnie zajrzała do sypialni . I oto co widzę: królewna mało , że wskoczyła do łóżka , to jeszcze uwiła sobie gniazdko na mojej poduszce. Bałam się , że ze strachu będzie chciała zeskoczyć albo posiusia się na poduszkę . Na szczęście leżała spokojnie tak ,że nawet zdjęcia zrobiłam. Kota tez przylazła z zazdrości Pomalutku zdjęłam ją . Będziemy musieli zamykać sypialnię. Teraz leży na kanapie , ale mam ją na oku i zdejmę. I dziś jest święto , bo ciut wcześniej niż pisała Sowa, Tycia podeszłą do mnie z merdającym ogonkiem i domagała się pieszczot. Jak przestawałam, to podsuwała się do mnie i podstawiała do miziania. Słodka z niej dziewczyneczka.2 points
-
Majówkowa Gajulka, ciesząca się słonkiem na łące, pozdrawia zaglądających:)1 point
-
1 point
-
Tonia i Harley wyróżnieni, a ja nauczyłam się wyróżniać :)1 point
-
1 point
-
Zaglądam i czekam cierpliwie do jutra na wieści ( oby pozytywne)1 point
-
1 point
-
No to czekamy spokojnie.1 point
-
Chodzi o to, żeby Ogóś nie bał się, nie musiał schodzić dużemu z drogi. Wszyscy chcemy, żeby był szczęśliwy :( DS ma rozum, też sobie na wszystko popatrzy do jutra.1 point
-
No to spokojnie czekamy do jutra.Oby tylko Ogórek wyszedł z tego spotkania cało bo to będzie test. Kiedyś zawoziłam do domku moją tymczasię pudlisię,w tym domu był Onek i nie zaakceptował jej pomimo,że spotkanie odbyło się na otwartym terenie a później w domu.Musiałam zabrać małą.Wracając cieszyłam się,że mała nie będzie żyć w stresie a Onek też będzie miał spokój.To takie są moje wspomnienia a więc różnie jest.1 point
-
Poczciwina - czyste złoto : )1 point
-
Każdy kto wyadoptowywał psiaki przechodził niemiłe chwile ale jak adoptujący byli w kontakcie i przysyłali zdjęcia,że psiak się zaadoptował,że ma furę miłości to te chwile niemiłe przerodziły się w bardzo miłe. Jest to trudny okres nie tylko dla Ciebie ale dla Kasi też i dla nas.Wszyscy w jakiś sposób przeżywamy adopcję Ogórka.Najważniejsze aby Ogórek dostał tyle miłości albo więcej od adoptujących to bardzo szybko przyjmie zmiany.Oby tylko zaakceptowały malucha rezydenci i on ich bo to jest wielka niewiadoma zawsze.1 point
-
dzięki serdeczne :) tymsamym jest komplet stałych :)1 point
-
Może tę mniej dziką sunie ogłaszać jak najszybciej? wiolhelm170 pytała jak długo trzeba przetrzymać sunie. Może by pomogła choć trochę? Wiem , że u szafirków suniom będzie dobrze ,ale koszty transportu przerażają mnie. Może dałoby się znaleźć jakieś hoteliki , w ostateczności płatne domy tymczasowe za takie same pieniądze , ale odpadłby transport? Na początek mogę wspomóc całą trójkę 160 zł, które dostałam dzięki zbiórce do skarbonki w zaprzyjaźnionym sklepie na osiedlu.1 point
-
Na prośbę Gabrysi i Basi wstawiam filmik z szaleństwami Oskarka :)1 point
-
1 point
-
Grześ dobrze odżywiony, to chłodniejszy dzień nie powinien przeszkadzać;)1 point
-
Dziś chłodniej i buro (choć deszczu, niestety, nie widać). jednak pobyt na świeżym powietrzu wskazany jak najbardziej. Miej to Grzesiu na uwadze.1 point
-
Pecha ma Forest. Też mamy taką trudno-adopcyjną suczkę. Sama nie wiem co wymyślać. Postaram się jak najszybciej wstawić rozliczenie, miałam trochę zdrowotnych kłopotów - ale ogarniam. Bardzo bardzo dziękuję że nie zostawiacie Foresta... w końcu znajdzie swego człowieka. Musi.1 point
-
Plamek wiosenno-nostalgiczny:) Plamek chyba się starzeje, bo to pierwsza wiosna, w której nie dostał głupawki. Co roku był z nim problem taki, że wiosną nagle na wybiegu chował się i nie chciał wracać do boksu. Bardzo też się denerwował w boksie, chciał się wydostawać itd. Potem mu przechodziło, ale każdej wiosny rytuał się powtarzał i trwało to ok. dwa tygodnie. Aż do tego roku. Rozliczenie: Stan konta na 31 marzec wynosił -408,80 zł. -60 zł karma -91 zł Immunoglukan Max Stan konta na 30 kwiecień wynosi -559,80 zł.1 point
-
Witaj z rana Czarnulku - dziś chyba nie będzie wygrzewania na słońcu (przynajmniej u mnie). Coś tam w nocy pokropiło, ciekawe czy będzie dalszy ciąg. Zdrówka księciuniu!1 point
-
1 point
-
1 point