Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/03/20 in all areas

  1. Wczoraj posmarowałam Sudocremem. Po zabiegach, kąpieli zaczerwieniona (dłużej) jest lewa kończyna ta sprawniejsza. Dziś przy śniadaniu ślizgiem "biegła" do miseczki..., przy misce poprawiła się - wyciągnęła lewą łapkę i ustawiła prawie pod sobą (fizjologicznie do siadu). Każda nawet drobna zmiana bardzo cieszy :)
    4 points
  2. Popieram Twoją propozycję, Asiu. Obie sunie, są z tego samego schroniska, z którego był Maksio, obie starsze i z kłopotami finansowymi. Równocześnie, dziękuję Ci, że byłaś takim wspaniałym skarbnikiem naszego Maxa, dbając o Jego finanse przez cały czas i zabiegając, żeby zawsze były pieniądze na wszystkie jego potrzeby.
    4 points
  3. Stan konta: 887,29 zł na dzień 03.03.2020r. Taka kwota pozostała na koncie Maksa [*] Proszę o decyzję, jak podzielić tą kwotę i na jakie psiaki. Jeśli mogę coś zasugerować to moim zdaniem w największej potrzebie jest jednooka, chora Miłeczka oraz strauszka Klara, suczki z zamojskiego schroniska.
    4 points
  4. Dziękuję bardzo za zaproszenie, będę maluszkowi kibicowała. Jak będzie już u anecik Zea pomoże w opłaceniu tych pierwszych kosztów weterynaryjnych.
    3 points
  5. Deklaracji się nie podejmuję, bo mam kilka na koncie, ale jednorazowo 20 zł podeślę.
    3 points
  6. Nowinki od Pana Przemka : "Dzień dobry, przed chwilą Maniek sam przyszedł i się podstawiał do głaskania a nawet zaczepiał łapą. Robi się z niego przylepa :) Po spacerze spróbowałem powycierać mu brzuch i łapy. Trochę nie wiedział jak się zachować ale nie robił problemu - dał się powycierać. Coraz lepiej też idzie mu z komendą "siad". Pozdrawiamy"
    2 points
  7. Śliczny jest Ogórek. Na razie nie jestem w stanie wspomóc stałą, ale poproszę o numer konta. Przeleję parę groszy, jak będę wiedział ile zostało po psich przelewach.
    2 points
  8. Dusia i Duszek mają wspólny dom, zamieszkają w Warszawie, w bloku, domu bez dzieci. :). W niedzielę Jo37 była na wizycie i dała zielone światło:) Duszek jest już po zabiegu kastracji, jutro sterylizację ma Dusia, prosimy o kciuki! Jak rana się zagoi, kocie rodzeństwo wyruszy do swojego nowego domu:). Jestem szczęśliwa, że to szaleństwo telefonów już się skończy. Havanka, b-b bardzo dziękuję za pomoc, proszę o usunięcie OLX -
    2 points
  9. Koteczek w domu jest jak powietrze. No chyba, że miauczy zamknięty w transporterku pod drzwiami. Wtedy lekko wkurza i trzeba transporterek dziabnąć zębami. Ale tu poniżej uwieczniony moment sielankowy :)
    2 points
  10. Baldo się przypomina, chłopak pozdrawia ze Złotowa:)
    2 points
  11. Cofam wszystkie moje obawy, co do kennela. Ludzie rewelacyjni, Maniuś też. To pies ideał, a do tego piękny. Ani trochę już nie przypomina już tej bidy z pierwszych zdjęć Livko, uratowałaś mu życie!!! Ps. A teraz sobie popłaczę ze wzruszenia
    2 points
  12. Pisalam Wam tu kiedys o kotach ktorym chcialam pomoc byly cztery male i dwie kocice matka malych i jej corka z poprzedniego roku. Matka jest taka poldzika udalo sie zlapac jedynie dwa ppdrosniete poldzikie male dwa niestety zaginely:( w jesieni udalo sie do lapki zlapac ta dorosla corke - dzikus totalny ona uciekala jak sie na nia popatrzylo... Po sterylce poszla prosto na ulice bo podobno tak szalala ze sie bali ze sobie cos zrobi. Wszystko z nia ok ale o czym chce napisac... Znalazla sie starsza Pani ktora teraz regularnie ich dokarmia i co ta dzika kotka chyba po tej sterylce tak sie zmienila bo chodzi miedzy nogami tej Pani (dotknac sie nie da) i tak zlagodniala nawet obcym da sie sobie poprzygladac :) ja sie kompletnie na kotach nie znam ale jak taki dzik sie zmienil na ulicy.. to moze i dla kotki zamojskiej jest nadzieja :) p.s.a na druga kotke urzadzamy polowanie niedlugo ale ciezki temat :(
    1 point
  13. 28.02 Pola i Bolek pojechały do DS w Krakowie. Dziękujemy Baltimoore za organizację i opłacenie transportu, Isabel za wizytę PA i dalszy kontakt z DS :) Zdjęcia:
    1 point
  14. 1 point
  15. 1 point
  16. Piękna, zgrabna, długonoga panienka jestem :)
    1 point
  17. Wizyta umówiona jest na czwartek na 17:30. Bardzo mi się dobrze z Panią rozmawiało. Tak pięknie mówiła o swoich poprzednich psiakach. Zobaczymy, czy coś z tego wyniknie:)
    1 point
  18. U Rudzi wszystko OK... aaaa Szaguś przestaje interesować się panną już tak nie biega za nią jak szalony... Ciekawe?
    1 point
  19. Fajna sunia..., odważna, zrównoważona...trochę pyskata i zadziorna ,) Z takimi psami współpracuje się bardzo dobrze...na początku zdystansowane warkoty przemieniają się w super funfli :)
    1 point
  20. Niestety.:( wszystkie w domu i do tego jeszcze bezdomne kotki które dokarmiam. Dzisiaj po obiedzie jadę z Cygankiem na kontrolę do kliniki gdzie był operowany. Matko nasza, nie wiem jak sobie poradzę.:(
    1 point
  21. 1 point
  22. Jak to co ? Są ogórki świeże i kiszone. Zależy co kto lubi , oba są smaczne.
    1 point
  23. Dzisiaj rozmawiałam z Panem Brunusia/Mańka. Jest nim zachwycony :) Wczoraj Brunuś podszedł i wtulił się w Pana, łepek wsadził mu pod pachę. Bruno jest niezwykle pojętny, nie boi się domowych odgłosów - pralki , zmywarki, suszarki. Niechętnie wchodzi do kuchni. Z rezerwą podchodzi do aut. Poza tym nic mu nie przeszkadza - psy, koty, dzieci, biegacze, rowerzyści i tak mogłabym wymieniać ;) Pan był pełen podziwu dla Dexterki i jej męża za ogrom pracy, który włożyli aby Mańka doprowadzić do ładu pod względem fizycznym i psychicznym. Pan obiecał również nowinki i fotki na bieżąco. Zostaliśmy zaproszeni do Państwa Maniusia :)
    1 point
  24. Tajrunia kochana i reszta bidoczków - tyle szczęścia w tym nieszczęściu, że udało im się doczekać cudu... A my pokażemy się nudno :) , czyli jak zwykle przyklejoną do kanapy Kuleczkę :)
    1 point
  25. Bo się ciemny lud nie zna i nie wie, co dobre! A Szelka cud-miód-orzeszki :)
    1 point
  26. Przymilna, przyjazna do wszystkich, bardzo wdzięczna ( w sensie wdzięku), ma bystre, brązowe oczy, miękką długą zaniedbaną sierść i jest bardzo chudziutka. Łagodna. Kontaktowa. Jak napisała Gosia- cudko :).
    1 point
  27. A dzisiaj w hotelu było dużo gości ludzkich też. Piegusek był grzeczny. A jak miał dosyć zgiełku sam poszedł do pokoju, w którym stoi jego kennel, i tam odpoczywał
    1 point
  28. Pytałam Dexterkę o klatkę. Odpisała mi: "Jeśli martwisz się, że będą nadużywać kennela, zamykać w nim Bruna to naprawdę nie musisz. Ich pies owczarek kupiony w normalnej legalnej hodowli od małego chorował - miał niedźwiedzią łapę oraz ciężką dysplazję. Miał operacje, po których musiał mieć ograniczony ruch stąd też na okres pooperacyjny pojawiła się u nich klatka. Jak już wydobrzał to okazało się, że tak polubił swoją klatkę, że tylko tam chciał spać i tak już zostało. Klatka nie była nigdy zamykana. Oni ją bardziej traktują jako domek/budkę niż miejsce w którym z jakichś względów trzeba zamknąć psa. To ludzie kochający zwierzęta i na pewno nie adoptowali Bruna po to by teraz przetrzymywać go w klatce" Pani wizytatorka również powiedziała, że bardzo dobre wrażenie wywarł na niej ten pan przez telefon i że bardzo chętnie wybierze się za jakiś czas na wizytę poadopcyjną.
    1 point
  29. Szelka, odpukać, zniosła operację bardzo dobrze. Szybko się wybudziła, byłyśmy zaraz po przyjeździe na siusianku. Teraz trochę poleguje w kuchni, trochę w salonie. Dr Magda też była pod wrazeniem, że to tak fajna przylepka :) Waży 12 kg. Zrobiłam ogłoszenie na olx z nowymi zdjęciami.
    1 point
  30. Ewuniu wielkie dzięki, że wyciągnęłaś ją z tego koszmaru schroniskowego. To tę bidulkę zgarnięto ze szczeniakami? Biedactwo :( Strasznie jest mi żal tych biednych zwierzęcych matek, które tak niewiele mogą zrobić dla dobra swoich dzieci, a które troszczą się o swoje potomstwo nieraz lepiej niż ludzkie mamy. Obecny bazarek ma już swoich beneficjentów, ale w następnym Fioneczka będzie uwzględniona.
    1 point
  31. jeden ślepy, drugi głuchy, trzeci bez ucha, czwarty z nie pracującą tarczycą, piata psychiczno-neurologiczna....i tak dalej ;) "niezłe" stadko , w 80 procentach geriatria :) :) za to mam kogo kochać i ma kto mnie kochać :)
    1 point
  32. Jak to do dobrego się można szybko przyzwyczaić - jeszcze nie położyłam się do łóżka wieczorem, a już było...zajęte.....Widziała małpa jedna, że czasem wskoczy Bezia czy Dianka, to wczoraj je obie ubiegła. Spała w nogach do rana!.. To chyba się na łańcuch nie nadaje, co?
    1 point
  33. Dzięki i wielkie ukłony Wam wszystkim, dzięki którym Maksio opuścił obrzydliwy schron i miał dom. Pamiętam, jakie kłopoty były z jego wyciągnięciem stamtąd i jaka była determinacja. Ale się udało i pies miał szczęśliwe i normalne życie. To jest bezcenne. Maksio uśmiecha się do Was zza Tęczowego Mostu i dziękuje Wam za wszystko.
    1 point
×
×
  • Create New...