Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/03/20 in all areas
-
Wczoraj posmarowałam Sudocremem. Po zabiegach, kąpieli zaczerwieniona (dłużej) jest lewa kończyna ta sprawniejsza. Dziś przy śniadaniu ślizgiem "biegła" do miseczki..., przy misce poprawiła się - wyciągnęła lewą łapkę i ustawiła prawie pod sobą (fizjologicznie do siadu). Każda nawet drobna zmiana bardzo cieszy :)4 points
-
Popieram Twoją propozycję, Asiu. Obie sunie, są z tego samego schroniska, z którego był Maksio, obie starsze i z kłopotami finansowymi. Równocześnie, dziękuję Ci, że byłaś takim wspaniałym skarbnikiem naszego Maxa, dbając o Jego finanse przez cały czas i zabiegając, żeby zawsze były pieniądze na wszystkie jego potrzeby.4 points
-
4 points
-
Deklaruję stałą 50 zł. Proszę o nr konta.4 points
-
Deklaracji się nie podejmuję, bo mam kilka na koncie, ale jednorazowo 20 zł podeślę.3 points
-
Ode mnie 30 zł stałej2 points
-
Nowinki od Pana Przemka : "Dzień dobry, przed chwilą Maniek sam przyszedł i się podstawiał do głaskania a nawet zaczepiał łapą. Robi się z niego przylepa :) Po spacerze spróbowałem powycierać mu brzuch i łapy. Trochę nie wiedział jak się zachować ale nie robił problemu - dał się powycierać. Coraz lepiej też idzie mu z komendą "siad". Pozdrawiamy"2 points
-
Śliczny jest Ogórek. Na razie nie jestem w stanie wspomóc stałą, ale poproszę o numer konta. Przeleję parę groszy, jak będę wiedział ile zostało po psich przelewach.2 points
-
2 points
-
Dusia i Duszek mają wspólny dom, zamieszkają w Warszawie, w bloku, domu bez dzieci. :). W niedzielę Jo37 była na wizycie i dała zielone światło:) Duszek jest już po zabiegu kastracji, jutro sterylizację ma Dusia, prosimy o kciuki! Jak rana się zagoi, kocie rodzeństwo wyruszy do swojego nowego domu:). Jestem szczęśliwa, że to szaleństwo telefonów już się skończy. Havanka, b-b bardzo dziękuję za pomoc, proszę o usunięcie OLX -2 points
-
2 points
-
Cofam wszystkie moje obawy, co do kennela. Ludzie rewelacyjni, Maniuś też. To pies ideał, a do tego piękny. Ani trochę już nie przypomina już tej bidy z pierwszych zdjęć Livko, uratowałaś mu życie!!! Ps. A teraz sobie popłaczę ze wzruszenia2 points
-
Pisalam Wam tu kiedys o kotach ktorym chcialam pomoc byly cztery male i dwie kocice matka malych i jej corka z poprzedniego roku. Matka jest taka poldzika udalo sie zlapac jedynie dwa ppdrosniete poldzikie male dwa niestety zaginely:( w jesieni udalo sie do lapki zlapac ta dorosla corke - dzikus totalny ona uciekala jak sie na nia popatrzylo... Po sterylce poszla prosto na ulice bo podobno tak szalala ze sie bali ze sobie cos zrobi. Wszystko z nia ok ale o czym chce napisac... Znalazla sie starsza Pani ktora teraz regularnie ich dokarmia i co ta dzika kotka chyba po tej sterylce tak sie zmienila bo chodzi miedzy nogami tej Pani (dotknac sie nie da) i tak zlagodniala nawet obcym da sie sobie poprzygladac :) ja sie kompletnie na kotach nie znam ale jak taki dzik sie zmienil na ulicy.. to moze i dla kotki zamojskiej jest nadzieja :) p.s.a na druga kotke urzadzamy polowanie niedlugo ale ciezki temat :(1 point
-
28.02 Pola i Bolek pojechały do DS w Krakowie. Dziękujemy Baltimoore za organizację i opłacenie transportu, Isabel za wizytę PA i dalszy kontakt z DS :) Zdjęcia:1 point
-
Dam, jak już będzie zarezerwowany. Ogórek znaczy. Dziękuję1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
U Rudzi wszystko OK... aaaa Szaguś przestaje interesować się panną już tak nie biega za nią jak szalony... Ciekawe?1 point
-
Fajna sunia..., odważna, zrównoważona...trochę pyskata i zadziorna ,) Z takimi psami współpracuje się bardzo dobrze...na początku zdystansowane warkoty przemieniają się w super funfli :)1 point
-
Niestety.:( wszystkie w domu i do tego jeszcze bezdomne kotki które dokarmiam. Dzisiaj po obiedzie jadę z Cygankiem na kontrolę do kliniki gdzie był operowany. Matko nasza, nie wiem jak sobie poradzę.:(1 point
-
1 point
-
Jak to co ? Są ogórki świeże i kiszone. Zależy co kto lubi , oba są smaczne.1 point
-
Dzisiaj rozmawiałam z Panem Brunusia/Mańka. Jest nim zachwycony :) Wczoraj Brunuś podszedł i wtulił się w Pana, łepek wsadził mu pod pachę. Bruno jest niezwykle pojętny, nie boi się domowych odgłosów - pralki , zmywarki, suszarki. Niechętnie wchodzi do kuchni. Z rezerwą podchodzi do aut. Poza tym nic mu nie przeszkadza - psy, koty, dzieci, biegacze, rowerzyści i tak mogłabym wymieniać ;) Pan był pełen podziwu dla Dexterki i jej męża za ogrom pracy, który włożyli aby Mańka doprowadzić do ładu pod względem fizycznym i psychicznym. Pan obiecał również nowinki i fotki na bieżąco. Zostaliśmy zaproszeni do Państwa Maniusia :)1 point
-
Tajrunia kochana i reszta bidoczków - tyle szczęścia w tym nieszczęściu, że udało im się doczekać cudu... A my pokażemy się nudno :) , czyli jak zwykle przyklejoną do kanapy Kuleczkę :)1 point
-
Bo się ciemny lud nie zna i nie wie, co dobre! A Szelka cud-miód-orzeszki :)1 point
-
Przymilna, przyjazna do wszystkich, bardzo wdzięczna ( w sensie wdzięku), ma bystre, brązowe oczy, miękką długą zaniedbaną sierść i jest bardzo chudziutka. Łagodna. Kontaktowa. Jak napisała Gosia- cudko :).1 point
-
Pytałam Dexterkę o klatkę. Odpisała mi: "Jeśli martwisz się, że będą nadużywać kennela, zamykać w nim Bruna to naprawdę nie musisz. Ich pies owczarek kupiony w normalnej legalnej hodowli od małego chorował - miał niedźwiedzią łapę oraz ciężką dysplazję. Miał operacje, po których musiał mieć ograniczony ruch stąd też na okres pooperacyjny pojawiła się u nich klatka. Jak już wydobrzał to okazało się, że tak polubił swoją klatkę, że tylko tam chciał spać i tak już zostało. Klatka nie była nigdy zamykana. Oni ją bardziej traktują jako domek/budkę niż miejsce w którym z jakichś względów trzeba zamknąć psa. To ludzie kochający zwierzęta i na pewno nie adoptowali Bruna po to by teraz przetrzymywać go w klatce" Pani wizytatorka również powiedziała, że bardzo dobre wrażenie wywarł na niej ten pan przez telefon i że bardzo chętnie wybierze się za jakiś czas na wizytę poadopcyjną.1 point
-
Szelka, odpukać, zniosła operację bardzo dobrze. Szybko się wybudziła, byłyśmy zaraz po przyjeździe na siusianku. Teraz trochę poleguje w kuchni, trochę w salonie. Dr Magda też była pod wrazeniem, że to tak fajna przylepka :) Waży 12 kg. Zrobiłam ogłoszenie na olx z nowymi zdjęciami.1 point
-
Ewuniu wielkie dzięki, że wyciągnęłaś ją z tego koszmaru schroniskowego. To tę bidulkę zgarnięto ze szczeniakami? Biedactwo :( Strasznie jest mi żal tych biednych zwierzęcych matek, które tak niewiele mogą zrobić dla dobra swoich dzieci, a które troszczą się o swoje potomstwo nieraz lepiej niż ludzkie mamy. Obecny bazarek ma już swoich beneficjentów, ale w następnym Fioneczka będzie uwzględniona.1 point
-
jeden ślepy, drugi głuchy, trzeci bez ucha, czwarty z nie pracującą tarczycą, piata psychiczno-neurologiczna....i tak dalej ;) "niezłe" stadko , w 80 procentach geriatria :) :) za to mam kogo kochać i ma kto mnie kochać :)1 point
-
Jak to do dobrego się można szybko przyzwyczaić - jeszcze nie położyłam się do łóżka wieczorem, a już było...zajęte.....Widziała małpa jedna, że czasem wskoczy Bezia czy Dianka, to wczoraj je obie ubiegła. Spała w nogach do rana!.. To chyba się na łańcuch nie nadaje, co?1 point
-
Dzięki i wielkie ukłony Wam wszystkim, dzięki którym Maksio opuścił obrzydliwy schron i miał dom. Pamiętam, jakie kłopoty były z jego wyciągnięciem stamtąd i jaka była determinacja. Ale się udało i pies miał szczęśliwe i normalne życie. To jest bezcenne. Maksio uśmiecha się do Was zza Tęczowego Mostu i dziękuje Wam za wszystko.1 point
-
Nowe zdjęcia naszej Wieeńskiej królewny :) ;D1 point