Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/18/19 in all areas
-
Iwona od paru lat bardzo pomaga finansowo psiakom z dogomanii, obie z malti często biorą udział w bazarkach, szczególnie tych transportowych, wpłacają deklaracje na dogomaniackie bezdomniaki. Poznałyśmy się parę lat temu przy okazji ratowania Horynki z Horyńca i tak już zostało. Tym razem też zaproponowały przejęcie od nas białasków w Krakowie i gratisowy przewóz z Krakowa do Dt w Dąbrowie Górniczej (Gabi) i do Katowic (mama Jaaga). Niestety, tak jak było już tutaj napisane , Dt odmówił przyjęcia psów ze względu na zmiany skórne niewiadomego pochodzenia u Leosia. Jestem ogromnie wdzięczna Iwonie, że bez wahania zabrała Felka do siebie do domu, pomimo posiadania 2 psów, bo sytuacja była naprawdę dramatyczna. Jutro jadą z nim do lecznicy na oględziny i ewentualne badania i będziemy myśleć, co dalej. Myślę też o założeniu Felusiowi wątku lub poproszeniu kogoś i będziemy jakoś to wszystko próbować sklejać. Korzystam z okazji i jeszcze raz pięknie dziękuję Iwonie i malti za pomoc w transporcie obu maluchów3 points
-
Dobry wieczór:) pozdrawiam z tymczasowego domku Felusia. Feluś ma się bardzo dobrze. Wczoraj po przyjeździe został od razu wykąpany a potem praktycznie od razu zadomowił się w domu moich rodziców. Wczoraj było troszkę nerwowo bo Felek nie wiedział co się dzieje i nie do końca radził sobie z czystością w domu. Dziś już na każdym spacerze ładnie załatwiał swoje potrzeby. Feluś dużo śpi i chyba regeneruje siły po pobycie w schronisku.3 points
-
2 points
-
Mysza 22 listopada ma sterylizację. Tymczasem nie mając pojęcia co ją czeka cieszy się swoim nowym domem i najlepszym kumplem Kulfonem. Ta ich przyjaźń jest niebywała:) Myszeńka jest wpatrzona w Kulfona i bardzo lubi się z nim bawić. Ja mam szczęście i spotykam się z nimi codziennie i przyglądm się temu z zachwytem:)2 points
-
Kolejna dobra wiadomość .... była kupka :) Po lekach chodzi a nawet usiłuje kicać w ogrodzie. Siusiał z lekko odsuniętą łapką i z dupcią uniesioną wyżej nad ziemią. Robiąc kupkę zachwiał się i centralnie depnął :( Bez najmniejszego problemu mogłam przetrzeć a w domu umyć stopkę. Przyzwyczajony... domowy piesek2 points
-
We środę podam kwotę już od razu z RTG. Przed chwilą rozmawiałam z wetka... -wyniki badania krwi dobre2 points
-
Zwracamy się z uprzejmą prośbą o cierpliwość, to ostatni tydzień zapętlenia totalnego( mam taką nadzieję). U Mimi wszystko po staremu. Strach był, jest i będzie. Jest najmłodsza, więc ma najwięcej energii. Jak nie śpi to kombinuje, knuje, wymyśla. Połówka już całkiem podporządkowała sobie i mimo że strach jej towarzyszy, to i tak robi swoje patrząc mu w oczy, i wszystko potrafi na nim wymusić. Większość nocy przesypia mu na głowie. Niestety na spacer nie da mu się wyprowadzać, no i oczywiście szczeka na niego jak tylko ruszy nogami ;) Niestety rywalizacja z Psotką trwa nieprzerwanie, raz gorzej raz lepiej, kiedy jest gorzej widać od razu po intensywniejszym znaczeniu. Tysiu, ja tylko zaproponowałam, by jeśli to możliwe to szukać PDT na kolonie, może się taki znajdzie gdzie nie ma suczki. Poza strachem i panikowaniem, Mimisia jest naprawdę grzecznym, miłym i bardzo inteligentnym psiakiem. Jak się nic nie znajdzie, to trudno, przetrwała dwa razy, przetrwa i trzeci w hotelu ;) A to widok z okna, pojawia się sroka, karmniki pustoszeją. Zdecydowanie muszę umyć okno ;)2 points
-
Było duże siusiu w ogrodzie. Śniadanie - przełamuje się, wciągnął z miseczki prawie całą porcję (gotowany ryż + Dolina Noteci + odrobina gotowanej piersi z indyka z rosołem). Jadł w towarzystwie staruszków :)2 points
-
2 points
-
Super piesio. Jemu świat zmienił się zdecydowanie na lepsze.1 point
-
Też tak myślę.Jeżeli ma dobre wyniki i zdrowie nie szwankuje to trzeba szukać domku.Szkoda przetrzymywać psiaka w hoteliku jak może mieć swój już domek.Hotelik to tylko bardzo dobra przechowalnia i nic więcej. Nussi też byśmy dawno ogłaszały ale musi być usunięta przepuklina i jeszcze raz sprawdzone wyniki.Nie wydamy jej w takim stanie jak jest.1 point
-
Moja Mins (jagdterrier mix) też kochała butelki. Znalazła jakąś na spacerze i tak nią hałasowała, że nie sposób było rozmawiać. Ileś wytrzymałam, w końcu zabrałam i ciach do takiego wysokiego kosza śmieciowego na nóżce. A Mins ciach za butelką :DDD tylko zad na wierzchu został :DDD1 point
-
Jasne że tęskni za Tobą! Spragniony kontaktu / dotyku, obecności człowieka. U nas psy nie mają non stop dostępu do jedzonka, nie ma dojadania..., musi załapać. Wczoraj jadł tylko z ręki... Dogadamy się ,) Niedzielę przespał a dziś od rana już drepta za mną. Mam wrażenie że pewniej stoi / chodzi po leku.1 point
-
Jakie piękne grudniki kwitną na głowach piesiów w listopadzie. Moje kwitły zawsze w kwietniu i październiku.1 point
-
Być może tęskni za Tobą.Było widać,że przyzwyczaił się do domu i dobrych warunków.A może tęskni za lustrem?1 point
-
Jak juz pisałam na innych watkach otrzymalismy karmę zdpbyczną od zaprzyjaźnionej fundacji, Cebulek także się "załapuje", ostatnia karma była chyba na IX,X, XI, to teraz gdzies do lutego nie trzeba bedzie kupować nowej Na foto Cebulek pierwszy sprawdza ładunek ;-)1 point
-
Teraz jest "bieda" z tymi fotkami bo nie można bezpośrednio z telefonu dodawać. Kazdego pieska mozna ogłaszać, z tym że wiadomo u Sary insulina i dieta jest kluczowa bez tego psinka nie będzie funkcjonować. A z charakteru Sarunia jest taka powściągliwa, nigdy się nie narzuca, nie lubi być na rękach, nie wchodzi na kanapę, daje sie pogłaskać ale nie jest to przylepka. Dla Saruni czlowiek to trochę taki "podawacz jedzonka" Poza tym przesadnie nie jest jej potrzebny do szczęścia.1 point
-
Czyli jest już prawie dobrze, a będzie jeszcze lepiej :)1 point
-
Sebuś wykorzystuje każdą możliwą chwilę, żeby przytulać się do Kikou. Jak bardzo musiał być samotny w schronie, jak mu musialo tam być źle. Teraz nadrabia, a jego minka mowi wszystko "Jestem szczęśliwy" :)1 point
-
Fionka bez zmian kochana :) Piesków się nie boi, koty toleruje, nas zaczepia do pieszczot. Dzisiaj przyszedł do mnie mój tata, to go obszczekała. Jest jeszcze problem z załatwianiem. Czasami bez problemu, ale zazwyczaj wychodzi ze mną, bo nie chce zostać sama, skoro wychodzimy, a na dworze stoi koło mnie tak jakby mnie pilnowała i popiskuje. Gdy wracamy ona jest pierwsza przy drzwiach, no a w domu za jakiś czas jezioro, albo kupa. Jeść chciałaby za pięciu, gdy my coś jemy, to przy stole Fionka prawie tańczy, aby tylko coś dostać :) Jest bardzo towarzyska, stara się chłonąć kontakt z człowiekiem i jedzenie tak jakby na zapas. To jest zapewne kwestia kilku dni i nauczy się, że do domu drzwi są otwarte i może do niego wrócić, że my też jesteśmy cały czas i jedzenia też jej nie zabraknie.1 point
-
Człowiek chciałby jak najwięcej psiaków wyrwać z tych zimnych miejsc, niestety tylko nielicznym się udaję. Mnie w głowie siedzi taka 14 letnia sunia :(1 point
-
ale może jemu to odpowiada/ jest do tego przyzwyczajony -każdy pies jest inny przecież; ja swoje psy staram się dotykać znienacka, od tyłu, jak śpią, różne dziwne rzeczy przy nich robię , żeby były na to odporne/przywyknięte - tak samo miski dotykam, przsestawiam (ale nie zabieram, raczej zabieram i coś dokładam i oddaje) itd - a jedna z moich suk tez miała na poczatku problem z niespodziewanym dotykiem i warczała np jak się ją niechcący dotknęło, gdy spała - a wcale nie mają przekichane, raczej są zadowolone -chociaz tez trochę za pluszaki robia1 point
-
Dnia 7 listopada(czwartek) godz.19 na skwerze Hoovera klub Akwarium odbędzie się promocja kalendarza ZNAJDKI. Kalendarz poswiecony pamięci Joli. Zapraszamy serdecznie.1 point
-
Niesamowite, jak los potrafi się odmienić. Z niemal beznadziejnej sytuacji w tak szczęśliwe jej zakończenie. Szkoda, ze nie zawsze tak bywa... Okrutnemu losowi złe plany pokrzyzowali wspaniali, pełni empatii Ludzie. Piękne to i zawsze wzruszające. Dziękuję za Myszkę!1 point
-
Kilka dni temu Mysza odwiedziła nas ze swoją rodzinką. Wyraźnie widać, że najlepiej się czuje będąc blisko Kulfona. U nas położyła się na posłanku obok, ale w domu kładzie się z nim na jednym posłaniu. Wylizuje mu uszka, oczy, a on znosi to ze stoickim spokojem. Często bawią się razem, ta ich relacja jest naprawdę wspaniała. Wielki 14-letni Kulfon i roczna, maleńka Mysza:) Peruszka i Figa zajęły miejsca na przeciwko gości i też trzymały sie razem. Peruszka nawet w za malym posłanku:) Barsia siedziala na kanapie z gośćmi i z kolejną sunią - Kolą. Mają zdjęcia razem z gośćmi, więc nie wgrywam, bo może nie byliby zadowoleni:) A dzisiaj Kulfon zadziwil nas obie na spacerze. Pod konie długiego, porannego spaceru spotkalyśmy grupę psów. Psiaki wesołe, choć trochę namolne. Mysza się ich przestraszyła i zaczęła szczekać piskliwie. Kulfon natychmiast podszedł i stanął między nimi, oddzielając Myszę od tamtych.Jednak jedna sunia jakoś sie odwinęła i podeszła znowu do Myszy, która znowu zaszczekała piskliwie chcąc uciekać. Wtedy Kulfon ruszył do tamtej suni z awanturą. Pokazał zęby, nie robiąc jej nic, ale wyraźnie dał sygnał, że ma spadać. Interwencja była skutecznai zadowolona Myszka pomaszerowała ze swoim bodyguardem dalej:) Nam szczęki opadły:) Kufcio dostał masę buziaków, nagrodę w postaci gotowanego indyka i dużo pochwał od nas:)1 point
-
Bardzo dziękuję Livce za pomoc w wysyłaniu zaproszeń na bazarek cegiełkowy :*1 point
-
1 point
-
Cebulek jest wszędzie tam gdzie ja, po prostu przyklejony do czlowieka. To uroczy kompan. Ale ciągle jest obecny ten kaszelek. Ostatnio doktor kazal mi podawac mu teofiline na oskrzela ale to nic nie zmieniło, w tygodniu znowu będziemy w klinice bo badania niby nic nie wykazują, a kaszelek ciagle jest obecny. :( Ale poza tym humor i apetyt dopisuje.1 point
-
1 point