Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/05/19 in all areas
-
Aniu,to za wielkie słowo.Jestem normalnym człowiekiem jedynie tylko to,że lubię pomagać i to daje mi ogromną satysfakcję.Nawet pod sklepem na mnie czekają bezdomni aby dać im na chlebek,bułki.I to cieszy.Nie ważne jak człowiek jest ubrany,nie istotne jest czy coś sobą reprezentuje,czy nie, jedynie ważne jest,że jest człowiekiem i trzeba pomóc.Cudnie jest popatrzeć na zmęczone życiem oczy i w tym momencie szczęśliwe,roześmiane.Teraz wróciłam ze sklepu,stąd mój post.3 points
-
Tak, to dzielnica Katowic. Mama mieszka prawie przy samej drodze szybkiego ruchu z Warszawy, Łodzi. Sunia ponoć ma rewelacyjny charakter, jest wesoła, podskakuje z radości, przylepna. Powiedziała, że jest świetna. Mama ma sprawdzić szew i dac mi znać.3 points
-
Bo to była specjalna "pomyłka".3 points
-
Chyba nie umiałabym bez dogomanii, kilka razy próbowałam odejść i wracałam :) Na razie i tak nie mogłabym opuścić forum, bo mam trzy psiaki, które mnie tutaj trzymają dość mocno. Nie tyle, co chcę, co muszę. Trochę szkoda czasu, który mam. Jeżeli nie dam rady to z czegoś zrezygnuję, ale warto spróbować. Do tej sporo czasu przesiadywałam w psach i w paru innych działalnościach wolontariackich, teraz mogę skupić się na czymś innym, trochę pomyśleć o sobie. Mam świetną wiadomość. Pani Marzenka o 22 poszłą wywieszać ogłoszenia o zaginięciu Nero i zobaczyła... Nero... Leżał na poboczu drogi i jak usłyszał swoje imię to podniósł łebek zupełnie zaciekawiony. Pani Marzenka zadzwoniła po pomoc (bo nie miała ani smyczy, ani smakołyków, była też pieszo), pomoc przyjechała w ciągu paru minut i Nero został odstawiony do DT. Łzy wzruszenia, radość były ogromne! :) Nero został znaleziony w okolicy swojego DT, widocznie nie do końca pamiętał gdzie mieszka, ale coś mu świtało. Ufff.2 points
-
Dziewczyny, pięknie dziękuję za kciuki i dobre zyczenia dla Lakiego! Chciałam dac Wam lajki, ale na razie ich niet. Tak samo serdecznie i gorąco dziękuję za piękne ogłoszenia dla Lakusia - b-b, Tysia - ukłony i podziękowania! Oczywiście tak samo dziękuję Alaskan malamut, bo ogłoszenia Lakiemu robiła chyba jako pierwsza.2 points
-
Tak, chyba będę mogła pomóc :) proszę osobę odpowiedzialną za Nussi o kontakt na priv, tam podam numer telefonu i dalej będziemy dogadywać sprawy telefonicznie.2 points
-
2 points
-
03.10.2019 Prima opuściła Radysy i pojechała do DT u kasianat gdzie będzie przygotowana do adopcji. Opis z Radys: PRIMA - teriereczka i to młodziutka - ale próżno u niej szukać jakichkolwiek oznak terierowatego, wesołego charakteru. Jest przede wszystkim wystraszona i schronisko przytłumia ją na tyle, ze ani myśli o tym, że jest młodą terierką. Bardzo miła i przyjaźnie usposobiona, więc podejrzewamy, że jak tylko stanie psychicznie na cztery nogi, odzyska chęć do życia i chęć do zabawy - bo teraz przykro patrzy się na nią i te jej oczy jak dwa guziki. Prima ma ok. 2 lat. W schronisku przebywa od września 2019r. KOJEC: VII - 39 NR: 132251 point
-
i ja choruję :( odwiedzam po przerwie i serdecznie pozdrawiam. U MIlusia i Czarusia - Maksa wszystko dobrze, a nawet bardzo dobrze :)1 point
-
Taki jestem delikatny i malutki - hihihi....1 point
-
Choruję, trochę mnie nie było, ale pierwsze kroki na dogo oczywiście na ulubiony watek kochanego Pelisia :) Pozdrawiam serdecznie cały "Peli-fan-club" i mizianka czułe przesyłam dla naszego białego przystojniaka.1 point
-
I ja bardzo bym chciała :) Aniu tak sobie myślę, że deszcz pada ,każdego dnia , więc nawet lepiej jak to będzie w przyszłym tygodniu, prognozy są lepsze niż na ten tydzień, jak tu przejść się , porozmawiać, kiedy kapie z nieba? te małe pieski nie lubią spacerować w kałużach! dzisiaj pan na przystanku autobusowym, głośno się roześmiał na reakcję mojej Taksuni - ona zawsze radośnie wyskakuje na ulicę, a kiedy zobaczyła że pada, zawinęła się wokół własnej osi i z powrotem pędem do bramy, dobrze że była na smyczy bo bym musiała jej szukać pod drzwiami mieszkania :) Tyś(ka) ja już wiem po swoich podopiecznych, że jednak... duże mają gorzej! :( ale nieustająco mam nadzieję ,że Lakuś będzie miał swój wspaniały domek :) Przypadły! jesteś bardzo, zdolna! ale to już wiesz Tyś(ka) :)) I nie puszczaj! :) I to samo! ;) I ja się dołączę do podziękowań , Anusi, kochane wspaniałe dziewczyny, bez Was ,nic by się nie udało1 point
-
Prima po przyjeździe do Kasi odżyła, strach schroniskowy odchodzi szybko w niepamięć i znowu mamy wesołą, pogodną sunię :).1 point
-
Trzymaj się zdrowo Grzesiu i może szczeknij od czasu do czasu. Może jakiś wyjątkowy dom usłyszy?1 point
-
Słodka dziewczynka, będę jej kibicować1 point
-
Fanta/Fantazja na już dom, pisałam o tym trochę wcześniej :) O wyjeździe kociaków miałam napisać przed wyjazdem, ale sunia zabierana ze schroniska pochłonęła całą moją uwagę, robię to więc dopiero teraz;). Otóż jutro w godzinach popołudniowych do swojego nowego domu w Warszawie jedzie mała Fantazja - zamieszka z adoptowana od nas parę miesięcy temu Jeżynką, też z lecznicy z Izbicy. Tym samym transportem do DS do Warszawy jedzie mały Muffinek:) . Kociaki jadą do nowych domów dzięki pomocy agat21, której bardzo dziękuję za pomoc w transporcie:). Mnie nie ma w Zamościu, ale jestem z agat w kontajcue, wszystko już ustalone i myślę, że nie będzie żadnych klopotów. Agat21 zabiera maluchy z lecznicy z Izbicy.1 point
-
Jestem na wyjeździe, ale zaglądam z rana do cudnej dziewczynki. Wczoraj miała bardzo smutną minkę, ale jak zobaczy, ile osób do niej zagląda, to na pewno rozjaśni się ten cudny pysio. Dobrego dnia życzę:)1 point
-
Witaj maleńka na wolności - zaczyna się Twoje prawdziwe życie.1 point
-
Wierzyć się nie chce ,że to już 3 lata jak odeszła... Śliczna sunia. Szczęściara :)1 point
-
Udało się , udało się suni wygrać los na loterii :)))1 point
-
Szkoda , że nie będzie tego wątku , ale i tak dobrze , że Tysiu zostajesz na dogo. Byłoby smutno bez Ciebie, pracowitej mrówki. Podziwiam jak Ty chcesz połączyć pracę, 2 kierunki studiów, małżeństwo no i oczywiście pomoc dla zwierzaków. Życzę Ci dużo energii i zdrowia.1 point
-
Dziękuję elficzkowa za tyle ciepłych i szczerych słów :) Niestety skończyły mi się "lajki". Oczywiście ciężko jest mi zostawić psiaki, którym też pomagałam... czasem o nie dopytuję... Wafelek dzikus dzisiaj był po raz pierwszy na spacerze poza terenem hotelu, radził sobie zaskakująco dobrze. Teraz czekają go kolejne spacery. Nero też poczuł się lepiej (to ten staruszek z krowiego łańcucha), bo wróciła mu sprawność... no i wczoraj wieczorem uciekł. Właśnie się dowiedziałam. Nie odnalazł się jeszcze, a to demencyjny, kaleki, stary i głuchy pies z chorobą serca i reumatyzem, który zażywa wór leków - bez nich nie funkcjonuje... Aż mnie ta wiadomość zmroziła. On sam nie wróci, jest demencyjnym psem... Boję się najgorszego. W przytulisku miejskim są kolejne psy :( Dwie suczki, jedna wygląda jak labradorka i jest prawdopodobnie córką tej drugiej, jeszcze nie ma z roku... Obie spały na ulicy od jakiegoś czas... są śliczne i nieogromne, takie średniaki z nich... i jeszcze jakieś psy są, podobno jest pełno w przytulisku. Dziewczyny z adopcji mają teraz pod opieką Szuwarka, Gabi (to koleżanka Szuwarka z jednego gospodarstwa), Szoguna, Wafla i Nero. Niestety, wolontariusze są zabiegani i nie mają czasu odwiedzać i ogłaszać miejskie psiaki - ze mną odeszła Osoba, z którą walczyłyśmy o psiaki z przytuliska i utrzymywałyśmy kontakt z miastem. :( Bardzo mnie to martwi, mam nadzieję, że uda się wszystkim tak zorganizować czas, że psiaki z kojców znowu będą pokazywane, za jakiś czas. Muszą też sobie poukładać wszystko. Wiem też, że agresywne psy, o których pisałam (że z patologii i stwarzają niebezpieczeństwo, i mają być zabrane interwencyjnie przez UM) parę dni temu pojechały do Zamościa. Chwilę były w przytulisku, ale musiały zwolnić kojce dla bardziej adopcyjnych niż one.1 point
-
I jeszcze pozdrowienia od Bajeczki z zamojskiego schroniska - pamiętacie? To suczka, którą adoptowała moja sąsiadka zaraz po tym, ja my zabraliśmy ze schroniska Florkę. Bajka uwielbia mojego TZ, psy chyba na zawsze zapamiętują zapach osoby, która zabiera je do lepszego świata.1 point
-
Wczoraj odebrałam tabletki Aniprazol na 5 dni, potem będzie kuracja kolejnymi tabletkami. Koszt 84,- kupiłam też probiotyk. Dziś byliśmy u kardiologa. Jak zawsze byla panika siku i kupa ze strachu. Chociaż muszę przyznać, że z każdą wizytą Gacuś jest coraz bardziej dzielny. Nie ma zaleconych innych lekow, oprócz Cardisure, które już bierze. p. doktor stwierdziła niedomykalność zastawki. Po badaniu serduszka jeszcze wetka zbadała Gacunia, bo dzisiaj rano kaszlał. Dostał lek w zastrzyku i 2 porcje zawiesiny na jutro i pojutrze. Może to być kaszel kenelowy. Kupiłam też kolejny listek Cardisure Ogólnie dzisiejsza wizyta mocno uszczupliła gacusiowe finanse, ale najważniejsze, że z serduszkiem to nie jest jakaś poważna sprawa1 point
-
ZESTAWIENIE miesięcznych wpłat deklaracji stałych dla Pelikanka od listopada/grudnia 2017: 50 zł Monika z Katowic z Mężem X, XI - bezpośrednio do dt, XII.2017, I-XII.2018, I -IX.2019 30 zł Livka i Nikus XI-XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 10 zł Jolanta08 XI-XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 10 zł agat21 XI-XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 10 zł caryca26 XI-XII.2017, I-XII.2018, I-XII.2019 10 zł sharka XI-XII.2017, I-XII.2018, I-XII.2019 10 zł sunia2000 XI-XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 10 zł mari23 XI-XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 20 zł mimiś XI-XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 10 zł milagros19853201 z Mamą XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 40 zł Pani Agnieszka – znajoma elik XI-XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 20 zł Pani Anna ze Szczekocin XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 20 zł Pani Marzenna, koleżanka z pracy XII.2017, I-XII.2018, I-IX.2019 ****************************************************************************************************************** * kolor czarny – miesiące w roku 2017 * kolor niebieski – miesiące w roku 2018 *kolor brązowy - miesiące w roku 20191 point
-
O kurczę:( Teraz musisz postawić siebie na pierwszym miejscu i sama się wykurować. Jesteś silna więc będzie dobrze, ale i tak nie zaszkodzi życzyć Ci zdrowia!1 point
-
To prawda:) Spinka ma wspaniały dom - radosny, aktywny i sunia ze swoim charakterem pięknie wkomponowała się w rodzinę:) Jest bardzo związana z młodszą córką Mają - śpi u niej w pokoju, spędzają obie bardzo dużo czasu na spacerach, wspólnych zabawach. Pani Ania śmieje się, że są nawet do siebie podobne;) I jak nie kochać1 point
-
Tak, obie sunie czują sie w swoim domku bardzo dobrze, to zasługa ich bardzo cierpliwej i kochającej Właścicielki.1 point
-
1 point
-
Ojej! Marii to chyba nie są najlepsze wiadomości , współczuję :( ostatnio dość często, niestety słyszę o boreliozie i niestety sama u siebie mam obawy, pamiętam ukąszenie kleszcza jakieś 2-3lata temu, a stawy mnie bolą, czasem dość mocno, ale temperatury nie mam, jakie jeszcze miałaś obawy? Ale trafna diagnoza! tak, tylko ... po objawach1 point
-
1 point
-
Jakiś czas temu pojechaliśy z Jackiem zrobić w końcu grób Rokusiowi. Wyjątkowo trudno było mi namówić Jacka na ten wyjazd. On nadal przeżywa śmierć Rokusia. Kupiliśy plotek, kamienie, kwiaty, zabraliśmy Rokusiowy kamień i pojechaliśmy. Jakie było nasze zdziwienie, zasmucenie, kiedy okazało się, że ludzie robioący groby obok kompletnie zlekceważyli fakt, że jest między nimi grób Rokusia i postawili swoje tak, że praktycznie jego grobu nie ma jak postawić:( Pani zarządzająca cmentarzykiem chciała nawet dzwonic do nich i kazać przesuwać ale po namyśle doszliśmy do wniosku, że skoro ludzie zrobili swoje nagrobki z miłości do swoich przyjaciół, nie będziemy tego rozwalać. Kilkanaście metrów od Rokusia leży Semurek. Kiedyś przyjął do domu Rokusia, więc i teraz go o to poprosiliśmy. Zawsze będziemy wiedzieli, gdzie leży nasz Czarnuszek, ale grób jako taki chłopaki będą mieli wspólny:1 point