Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/13/19 in all areas
-
Czarna noc, Czarny Grześ i czarna d... z ogłoszeń. A to już nawet nie książę, tylko król. I tylko bezsilność...2 points
-
Są filmiki. Komu i gdzie przesłać do zamieszczenia na wątku? Kicia po przyjeździe zwiedziła kąty potem zaczęła szaleć. O godz.20.30 nagle zniknęła. Została odnaleziona w szufladzie na pościel pod łóżkiem. Spała tam ze trzy godziny. Kiedy położyłam się do łóżka wchodziła mi na głowę. Kiedy zgasiłam światło kicia od razu usnęła ze mną na kołderce. Obudziła się gdzieś o 6-tej i latała po łóżku. Myślałam, że przyjedzie kot a tu wyszło z kontenerka coś tak małego, że jeszcze w życiu nie widziałam. Na filmiku nie wygląda na tak małą jak jest w rzeczywistości.2 points
-
1 point
-
Ręka daje mu do buźki te pierwszą porcję jedzonka z enzymami zeby miec pewność, że połknął leki, poźniej już sam pałaszuje. :-) Aruś tak z puszkę400g zje dziennie. Mamy jego jedzonka gdzies do środy. Prosze zamow mu teraz 12x low fat z rc i 6x800g z rinti. (Koniecznie z jagniecina bo wersja z kurczakiem jest dziwnie twarda i psy jej nie cierpią) Bede mu mieszać pół na pół żeby przyzwyczaić brzusio i potem przestawić go na tę tańszą karmę. Nie jest ona az tak dobra jak ta z RC ale w sumie stosuję ja u innych piesków i służy im.1 point
-
Ona ma bardzo dziwną urodę. Te oczy i uszy należą do jakiejś rasy. Tylko nie wiem do jakiej?1 point
-
Podpisuję się pod tymi życzeniami obiema rencami, a nawet nogami.1 point
-
Nadziejko - innej opcji mnie ma, musisz być zdrowa. Ktoś przecież musi czarować. A kto, jak nie Ty? ZOSTAW CZARNE MYŚLI DALEKO ZA SOBĄ... Witamy wszystkich i życzymy jak najwięcej zdrowia, optymizmu, spokoju i zasłużonego odpoczynku.1 point
-
Nocna pozdrowionka lapenkom wszystkim i Ciotenkom Trzymajcie mocno mocno kciuki serduchem za Nadziejeczke i jutro i tydzien i miesiac i troszezcke coby Nadziejeczka sie podleczylla i czem predzej do zycia normalniuskiego szalonego wrocilla i jeszcze troszke porzadzilla na bazareczkach i w czlowieczkach1 point
-
Na konto Fado wpłynęły poniższe kwoty: 40,00 zł od funia deklaracja VIII - 8.09. 20,00 zł od nulka07 deklaracja IX - 9.09. 90,00 zł od Joanna M. z fb deklaracja VII-IX - 10.09. 206,00 zł od elik z bazarku I część - 10 i 11.09. 40,00 zł od elik deklaracja IX - 10.09. 30,00 zł od Małgorzata B. z fb deklaracja IX - 11.09. 50,00 zł od kado deklaracja IX - 11.09. 20,00 zł od jankamałpa deklaracja IX - 11.09. 340,00 zł od elik z bazarku II część - 12.09. Bardzo serdecznie dziękujemy1 point
-
Przepraszam, że tak rzadko piszę, co u Gacunia. Jak wracam z pracy idziemy na długi spacer, potem jem obiado-kolację, karmię zwierzaki, gotuję coś na następny dzień, trochę odpocznę, znów spacer i trzeba iść spać, żeby rano wstać, jak mówi Kiepski. U Gacunia wszystko ok. Sam nie przychodzi na głaski, ale jak Kajunia się przytula, to Gacuś szczeka. Najbardziej kocha spacerki i jedzonko. Tabletki na serduszko przemycam w pasztecie, Gacunio nie potrafi wziąć z ręki delikatnie, tylko rzuca się, jakby sto lat nic nie jadł. Teraz, gdy kupki są ok. nie załatwia się w domu, bez problemu wytrzymuje całą noc i 11 godzin w dzień, gdy jestem w pracy. Wczoraj "przyczepił" się do nas buldog angielski, warczał. Kajunia spanikowała, chciała zwiać, a Gacuś ujadał, jak szalony. W efekcie oboje okręcili smycze wokół moich nóg i o mało nie runęłam, jak kłoda. Bałam się, że ten buldog chapnie Gacunia, ale na szczęście na warczeniu się skończyło1 point
-
Dziś rano wysłałam do Grzesia moje deklaracje na wrzesień i październik, czyli 60 zł. Pozdrawiam Wszystkich stąd.1 point
-
Zgłosił się dobrze zapowiadający się dom dla Megan w miejscowości Krzyków pod Wrocławiem. Oboje Państwo w wieku dojrzałym (tak określił to pan) - dom z ogrodem, posesja ogrodzona. Niedawno stracili psa (odszedł na nowotwór), bardzo chcieliby adoptować Megan, ich poprzedni pies był typowo domowym pupilem. Państwo są gotowi pokryć koszt przejazdu Megan z Katowic do Wrocławia. Ponieważ wyjeżdżają w poniedziałek na tydzień gdzieś na urlop do własnego domu, sunia mogłaby do nich przyjechać po ich powrocie (rodzina chciała zabrać sunie już teraz, ale powiedziałam, ze to nie jest dobry pomysł, to byłby za duży stres dla Megan). Zaraz napiszę do Poker, wiem, że jutro wyjezdza, ale może po powrocie mogłaby tam podjechać...1 point
-
1 point
-
Śliczne Czarnulki. Czemu ludzie tego nie widzą? Powodzenia księciuniu.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziś się zadziało wiele dobrego dla Kapselka. Zaświeciło słońce na jego niebie...miał odwiedziny:) :) i bardzo się spodobał. Rodzina zrobiła na mnie już przez telefon tak dobre wrazenie, że praktycznie nie miałam wątpliwości. Kapsel tez od razu do nich przylgnął, co w jego przypadku wcale nie było taką oczywistością. Szukam wizytatora we Wrocławiu na ulicy Turawskiej. Może ktoś z dogo pomoże? Napisałam tez prosbe na fb. Wizyta raczej formalność, żeby jeszcze raz przedyskutować co może pojawić się po adopcji i jak sobie radzić... Trzymajcie mocno kciuki, jesli dobrze pójdzie - Kapsel będzie miał kochająca rodzine, dokładnie taką jak potrzeba :)1 point
-
To prawda:) Spinka ma wspaniały dom - radosny, aktywny i sunia ze swoim charakterem pięknie wkomponowała się w rodzinę:) Jest bardzo związana z młodszą córką Mają - śpi u niej w pokoju, spędzają obie bardzo dużo czasu na spacerach, wspólnych zabawach. Pani Ania śmieje się, że są nawet do siebie podobne;) I jak nie kochać1 point
-
Dziękuję Nadziejko, z Lindą znowu jest problem. Trzeba będzie jechać do ortopedy, nie wiem, czy to możliwe, ale chyba przesunęła się jej operowana kość biodrowa. Do tego teraz jest w trakcie leczenia drugim antybiotykiem, bo znowu pojwiły się jej te bakterie, które miała wcześniej, po których ślimaczyły się jej rany. Chciałabym to zaleczyć przed kolejnym jeżdżeniem do ortopedy. Linda trzeci dzień nie wychodzi z sypialni, bo z powodu tych bakterii rany na łapach zrobiły się rozpulchnione, sączące się, przy poruszaniu się ścierała je do ścięgien. Na szczęście po antybiotyku, który teraz jej dał lekarz, zaczynają rany przysychać, czyli chwycił. W nocy śpi ze mną, rano daję ją na podłogę. Zmieniam często majtasy, żeby się nie odparzała i masuję łapki, bo mięśnie są bardzo lichutkie. Nauczyła się, że ją ustawiam w kucki do robienia kupy i zazwyczaj tak się udaje, nie robi już na leżąco pod siebie.1 point
-
Długo dziś rozmawiałyśmy z panią od Szanty, przepraszała za milczenie, ale miała ostatnie bardzo zajęte, a wieczorami padała zmęczona szybko. Z Szantulą wszystko ok, zakochane z panią w sobie nawzajem, rozumieją się bez słów. Gorzej z panami, których Szanta już raczej nie wielbi i nie wykazuje chęci blizszego poznawania się. Od synka chętnie przyjmuje smaczki, chętnie do niego przychodzi, ale nie wykazuje wciąż radosci, jak on do niej podchodzi. Syn oczywiście nie narzuca się jej, mąż pani też nie, czekają aż Szanta bardziej się do nich przekona. Szanta uwielbia spacery, tylko pierwszy spacer nad morzem był straszny, a teraz... ..szaleństwom nie ma końca ;))1 point
-
Kofi/Sofi była dziś sterylizowana. Zabieg zniosła dobrze. Było siusiu , popiła , zjadła i chciała iść na spacerek ,ale nic z tego do jutra. Leży na kanapie tym razem przytulona do starszego chłopca.1 point
-
Bardzo proszę o pomoc dla głuchej, niewidomej Saruni zabranej z zamojskiego schroniska do kikou. Sunia ma cukrzycę - potrzebuje diagnostyki i leczenia. Wątek suni wspólny z Arusiem, jej historia rozpoczyna się na str. 34 : https://www.dogomania.com/forum/topic/349498-aruś-wraca-z-adopcji-aureliusz-głuchy-niedowidzący-staruszek-razem-z-głuchą-i-niewidomą-chorą-na-cukrzycę-sarą-będą-mieszkali-w-hoteliku-u-kikou/1 point
-
Jaaaaaakie fajne ślady opon :))))) Morisku-Rudasku ale masz cudną Rodzinkę, szczęściarz z Ciebie :)1 point