Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/01/19 in Posts

  1. Nie schodź. Jeszcze Ci się przydadzą. Tigrunia może pakować manatki. Będzie miała super domek pod każdym względem, uczuciowym, bytowym , materialnym. Pani mieszka z dziećmi w pięknym domu i w pięknym miejscu. Chłopiec 11.letni bardzo kocha zwierzęta. Nosi na rękach i przytula piękną jaszczurkę , kocha kicię Hanę, wie jak się nimi opiekować. Jest spokojny, wie że zwierzątko to członek rodziny. Będzie pierwszy wracał do domu ze szkoły i wypuszczał Tigrę na ogródek, a ten jest szczelnie ogrodzony. Córcia ma 7 lat , jest żywiołkiem ,ale ma tez włożone do główki , że do Tigry musi być delikatna. Legowisko, miseczki , smycz zakupiona. Na wakacje sunia będzie jeździć z rodzinką. Po przyjeździe znad morza, pani pojedzie po Tigrę. Zastanawiałyśmy się jak duża jest Tigra tzn. ile ma w kłębie. Imię zostaje.
    6 points
  2. Nie ukrywam, że na takie wieści czekałam. Jestem bardzo, bardzo wzruszona podekscytowana i przejęta. Teraz czekamy, aż nowa Rodzina Tigruni wróci z urlopu i 16go sierpnia Tigrunia wyruszy na swoje.
    4 points
  3. Przyszła pora na końcowe rozliczenie panienek. Aż się wierzyć nie sunieczki od 12 dni mają swój cudowny domek:) Dzisiaj do rozliczeń dochodzi hotelowanie suniek od 1 do 19.07, transport do DS i koszt listu poleconego wysłanego do mnie przez Jaagę:) Serdecznie dziękuję za ostatnią wpłatę 120 zł Małgosi i Rafałowi. Dzięki niej Nadia i Florka wychodzą na zero:) Jaaga, bardzo Ci dziękuję za przyjęcie ich do siebie, za opiekę:) Z całego serca dziękujemy z Elą wszystkim pomagającym naszym suniom. Warto było zaczekać na taki domek i nie rozdzielać suniek, bo jak mówi Pani Jola one wspierają się nawzajem. Florka panicznie oboi się burzy, wtedy Nadia jest dla niej opoką. Nadia jak wiemy za ludźmi nie przepada, ale Florka uczy ją, że człowiek może być czasami fajny i potrzebny:)
    4 points
  4. Zdjęcia i relacje mam obiecane! Dzisiaj Pani Dorotka przyslała mi listę rzeczy, które zostały juz zakupione oraz te do kupienia z prośbą o weryfikację. Odpisałam, że tylko Gratki brakuje! Aha, sunia będzie miała na imię LEIA . Z takim imieniem już zostały zamówione adresówki. O rejestracji czipa tez powiedziałam.
    3 points
  5. Wybieram się do lecznicy w niedzielę, bo jadę po Napoleonkę i Omlecika - wybywają do własnych domów, ale nie wiem, czy wetka znajdzie czas, aby wyprowadzić Małego; na pewno poproszę o pokazanie chłopaka, muszę mu przecież szepnąć do ucha, że ma tutaj tylu przyjaciół i musi szybko wracać do zdrowia:)
    2 points
  6. Oj tam, zaraz "wspaniała"... no, nie wiem... ;) Każdego tymczaska traktuję, jak własnego psa, nie wiem, jak możnaby inaczej. To tak niesamowite, niezwykle istoty...czasem jestem bardzo już zmęczona, ale przyjdzie taki, popatrzy, machnie ogonem, przytuli się, i już to co złe, mija... A co do tej suni, to tez mam nadzieje, ze uda sie jej pomoc. Ale badania to podstawa, oby do opiekunki to dotarło...
    2 points
  7. Kciuki jak zawsze mocno zaciśnięte, bo Uratowane i to moja ulubiona rasa:) A ostatnio zamojskie psiaki od szafirków mają szczególne szczęście do super domów!
    2 points
  8. Przynoszę bardzo dobre wiadomości :) W nerkach wszystko czysto i rana pięknie się goi.We wtorek będą ściągane szwy.Podkłady są już nie potrzebne bo mocz nie wypływa samowolnie :) Potrzeba ok 3 m-cy na całkowitą regenerację. Mam zdjęcie Atilki ale oczywiście znowu dogomania utrudnia....
    2 points
  9. Piszę dopiero teraz bo musiałam wiele spraw ogarnąć...:) Wizyta wypadła bardzo dobrze i Paulinka w 100% podpisuje się pod tą adopcją :)Cudowni,pełni empatii ludzie,którzy zawsze dbali i otaczali wielką miłością swoje zwierzaczki,więc chyba Kessi nie mogła lepiej trafić :) Jest zmiana planów i jutro Państwo jadą po Kessi do hoteliku.Przesuwają swój wyjazd do Mielna na niedzielę i zabierają Kessi ze sobą.Wszystkie zabezpieczenia szelkowo-obrożowo-smyczowe i adresatka omówione.Rozmawiałam też z synem Państwa i jutro a najpóźniej w sobotę wprowadzi dane do bazy Safe Animal.Ma też psiaka adoptowanego ze schroniska,który w bestialski sposób miał pokieraszowaną szczękę i dobrze wie co znaczy schroniskowa bezdomność.... Kessi jutro kończy leczenie na lamblie i zostanie jeszcze wieczorem podanie leku,które już zostanie zaaplikowane przez Państwa.Po powrocie z nad morza oddadzą kał do badania.Wszystko uzgodniłam z p.Stanisławem i jego żoną.Wiadomości i zdjęcia są obiecane bo mamy kontakt przez WhatsApp :) Pan Stanisław przywiezie do Hani prawie cały 14kg worek dobrej karmy dla seniorów,który pozostał im po boksiu.Hania jutro będzie miała sporo roboty z innymi psiakami ale wyprawi też Kessi do nowego domku :) Mam nadzieję,że i tym razem św.Franciszek nad nami czuwa i podjęłyśmy słuszną decyzję.Bardzo proszę o dobre myśli i kciuki na jutro i nie tylko...
    2 points
  10. Poprawiłam i zrobiłam na Chorzów. Aniu najlepiej linki ogłoszeń zamieszczać gdzieś w pierwszych postach po edytowaniu to wtedy nie ma kłopotu z nimi:)
    2 points
  11. Jeszcze trochę lipcowego Dexa i małego Mikołaja;)
    2 points
  12. Figuniu Oj, tak bardzo się nie znam i oby nie, ale czy to nie wynika z jakiegoś regresu mięśni z powodu problemu z układem kostno-stawowym? Tzn. mięśnie "zmniejszają się", bo pies z powodu dyskomfortu, bólu "oszczędza" tą część ciała? Oby nie!!! A inne części ciała, np żebra też są wyczuwalne? Choć to też u ON trudno ocenić, bo z tyłu chyba mniej sierści itd...
    2 points
  13. I bardzo dobrze że jest chłodniej, oby tylko nie spadło do 10 stopni, bo te amplitudy są dobijające. Ruda na razie zbiera siły, więc mamy "świętego spokoja" :)
    2 points
  14. Jaga na wakacjach : https://drive.google.com/file/d/1-2SqkS7TAAxjlC9HkJbrs86Z0a2CkSa2/view?usp=drivesdk I z koleżanką z wakacji : https://drive.google.com/file/d/1-E0fboOwZBzQa2_E91VjrkAKWMPRuIXP/view?usp=drivesdk Nad rzekę chodziłyśmy często, żeby się bida ochłodziła, bo w tych upalach była jak mucha w smole... Tyle, że prawie za każdym razem Jaga wypłaszała z chaszczy coraz większego zwierza: najpierw lisa, potem koziołka sarny, a na koniec dzika. Na szczęście wszystkie spotkania bezkontaktowe. A totalny szok mnie spotkał po powrocie, gdy rozpakowałam walizkę, a na dnie znalazłam kamyk Jagi ulubiony jeszcze z domu. Musiał tam być cały czas... Pytam dzieci, czy wrzuciły go do walizki - nie! Wygląda na to, że Jaga sama go sobie zapakowała... W końcu Pańcia kazała się pakować...
    2 points
  15. Atillko, teraz czeka Cię samo dobro: masz fantastycznych Ludzi, wracasz do zdrowia - nic, tylko pozostaje Ci sie cieszyć życiem :)
    1 point
  16. Ale nam dzisiaj przynosisz Bogusiu wieści:) Atilka zdrowa, Kessi ma super domek - nic tylko się cieszyć Oby jak najwięcej takich dni:)
    1 point
  17. Jeżeli masz je na jakimś zewnętrznym serwerze (albo na FB), spróbuj kliknąć prawy przycisk myszy -> "kopiuj adres URL" -> wklej ten adres i poczekaj aż się zdjęcie załaduje. Jak załaduje, dwukrotnie klikasz na zdjęcie i zmniejszasz je do odpowiednich rozmiarów. Ja tak robię teraz. ;) Przepraszam jeszcze raz, że tak zwlekałam z ogłoszeniem dla Arusia. Mam nadzieję, że jednak trafiłam w dobry czas i akurat Jego Rodzina będzie przeglądać ogłoszenia... właśnie teraz.
    1 point
  18. Nie umiem doradzić. Moja wiedza sięga tylko do rybnych karm z powodu alergii na drób ;) Chłopak na Poznań https://www.olx.pl/oferta/amik-urodzony-sportowiec-troche-mix-border-troche-owczarek-australi-CID103-IDAXXOQ.html
    1 point
  19. Rozmawiałam z panią Agnieszką na temat zachowania Morelki przy mijaniu innych piesków oraz reakcji na głaskanie przez obce osoby. Morelka klapie zębami na pieski, które nachalnie chcą się z nią witać. Natomiast na głaskanie reaguje ucieczka za panią Agnieszkę i podkulonym ogonkiem. Jest tylko jedna starsza pani na osiedlu, na której widok Morelka macha ogonkiem i pozwala się głaskać. Wspomniałam Pani Agnieszce o Yellow Dog Project:
    1 point
  20. Fotosik: Dodaj zdjęcie>wybierz plik ze swojego komputera>klikasz na zdjęcie>otwórz>wraca fotosik>klikasz na bez ograniczeń wiekowych>zapisz zdjęcie>pobierz kody zdjęcia>rodzaj kodów:wybierasz:bezpośredni adres do zdjęcia.Pod spodem masz link do zdjęcia. Jeżeli chcesz mieć zdjęcie i wstawić na dogo to Aukcje internetowe...pod spodem w ramce jest pierwszy link https.kopiujesz i wstawiasz w odpowiedzi u góry w spinacz.
    1 point
  21. Na razie tylko udostępniłam. Po 10-tym wpłacę datek.
    1 point
  22. Aureliusz na Wrocław (jak zawsze mile widziane sugestie i poprawki): https://www.olx.pl/oferta/jego-puchata-mosc-cudowny-mini-szpic-pekinczyk-i-krol-lew-w-jednym-CID103-IDAYARn.html Pisząc mu ogłoszenie zdałam sobie sprawę, że Aruś to godny następca Pysiulka [*]
    1 point
  23. Ale po skończeniu szkoły średniej wybierasz się do pracy/szkoły w swojej miejscowości/ będziesz dalej mieszkać w tym samym miejscu? czy myślisz o studiach? wyjeździe z domu? To tylko 3 lata, niewiele. A ja to bym Ci zaproponowała , w takiej sytuacji, wzięcie psa na tzw dom tymczasowy, czyli takiego psa potrzebującego pomocy, któremu się szuka domu. Teraz jest bardzo dużo takich psów, tez szczeniaki, które szukają chociaz tymczasowego domu . Bierzesz psa, np przez fundację lub osoby zaangażowane w taka pomoc/pewnie przez dogo by sie znalazło kogoś zaangażowanego, kto mieszka blisko Ciebie i wie jak to funkcjonuje/ to znaczy twoi rodzice formalne biorą takiego psa pod opiekę. I potem sie nim zajmujesz, a jednocześnie mu szukasz dobrego domu na stałe/ robisz ogłoszenia - mogłabyś praktycznie zobaczyć wtedy, i twoi rodzice też, jak to wszystko wygląda w praktyce. Bo w Twojej sytuacji to dobrze byłoby, żeby rodzice tez chcieli psa, i ewentualnie przejęli nad nim opiekę w razie potrzeby. A jakiego rodzaju psa by chcieli rodzice? edit zobacz tez np w fundacjach czy grupach, któe pomagają borderom np na FB jest SOS borderom/linka mi dogo kasuje/ i pewnie wiele innych - może akurat szukają kogoś do zaopiekowania sie psem w typie bordera na tymczasowo / może gdzies blisko ciebie jest jakis border/pies w typie , który szuka chociaz tymczasowego domu - tutaj jakiemuś psu w typie bordera szukają domu tymczasowego https://www.fundacjazwierzecapolana.org/border/ a tutaj (drugi post od góry) dwa małe szczeniaki szukają chociaz tymczasu*ale niepodobne do border) młodziutkie https://pl-pl.facebook.com/jednoserceniedarady/
    1 point
  24. Dla nas to byłoby niebywałe szczęście, bo wierzę, że Miłka jest już szczęśliwa. Niemniej jednak, aby pomóc naszej forumowej radości, nieprzerwanie odnawiam ogłoszenia na woj. lubelskie (teraz - Biała Podlaska) i Warszawę
    1 point
  25. Dzis znowu rozmawialam z chetna rodzina Panstwo sa bardzo zaangazowani. Wlasnie wczoraj wieczorem wtrocili z urlopu. Kapsel mialby dom z duzym.ogrodem w spokojnej okolicy plus spacery. Do towarzystwa mlodziutka sunie zabrana z jakiejs wsi- Lune rasy owczarek srodkowoazjatycki (ma ok 8 m-cy teraz). Jeszcze czekam na wizyte PA, Kapsla tez musimy weterynaryjnie ogarnac no i Panstwo chca pojechac do psiaka na zapoznania jeszcze przed adopcja. Brzmi to wszystko dobrze, ogrod jest dostosowany do dyspozycji psow non stop. Wczesniej mieszkaly tam tez dwa psy- jeden na pewno ze schroniska w Gliwicach.
    1 point
  26. Zrobiłam Amisiowi na Wrocław, proszę o kciukanie , później zobaczymy gdzie, można jeszcze zrobić? https://www.olx.pl/oferta/sliczny-aktywny-i-madry-amik-szuka-swojego-domku-CID103-ID1.html?preview=VnVqgFSo0B9KN7V44Gha4vNdeqrxs9oSwa59DpVe1EM%3D&bs=listing_adding .... gonią mnie do pracy .
    1 point
  27. Elu nie podawałam. Z telefonem może być kłopot bo pani nie słyszy.
    1 point
  28. 1 point
  29. Witamy wszystkich w chłodnawy poranek, powoli sprawdzają się prognozy. Jest całkiem, całkiem przyjemnie. Nawet spałam dziś dużo dłużej, choć obudziłam się przed 4 i wypuściłam psy. Ale zaraz położyłam się na nowo i spałam do 5.30. A zdarza mi się to rzadko. Widać było mi potrzebne. Dostałam trochę większych ogórków i w końcu dziś muszę je zrobić. Ale przyznaję - zbytniej ochoty to ja na to nie mam. No, ale nie można nic zmarnować, zwłaszcza w tym roku. Trzeba więc brać się za robotę.Tym bardziej, że sąsiadka podobno już zrobiła swoje zapasy a ogórki miewają się zupełnie dobrze. Elik - życzę powodzenia, może jednak uda się.
    1 point
  30. Różnie w życiu bywa więc i pozycja różna, a może akurat Mimi ma taki kaprys? Ważne, że wygodnie. A przecież kobietą zmienna jest, prawda? Tak przynajmniej twierdzi poeta. Witaj cudaczny rudzielcu i ciesz nas swoim widokiem.
    1 point
  31. Na powyższej fotce Mimi rozwalona i ledwo się mieści w legowisku, a tu złożona jak scyzoryk i połowa legowiska wolna. Taka jest właśnie Mimi, raz wydaje się mała a raz duża ;)
    1 point
  32. To prawda! coś ma w sobie to psisko, mam nadzieję że złapie tym spojrzeniem , kogoś za serducho ... w jakiś sposób przypomina mi Rokusia... może tym kochającym "spojrzeniem"??? one tak bardzo pragną, potrzebują , bliskości człowieka!.... tak pięknie ,całym sobą ,potrafią za to podziękować!.... tylko ludzie, nie wszyscy o widzą :( Lubię optymistów, ostatnio mam sama z tym problem! ale ... daję się wkręcić w sugestie ;)
    1 point
  33. Podmieniłam zdjęcie główne u GUCIA w ogłoszeniu i miasto na Wrocław, bo z W-wy i Lublina żadnego odzewu.
    1 point
  34. Eluś, nie szkodzi. Ja też cierpię na chroniczny brak czasu. Jedynie wieczorami jest go trochę wiecej, ale człowiek jest już padnięty po całym upalnym dniu i po wszelkiego rodzaju pracach. Zrobiłam Arusiowi olx, na Kraków : https://www.olx.pl/oferta/aureliusz-wciaz-marzy-o-wlasnym-domu-CID103-IDAVoYy.html
    1 point
  35. Jakie ogłoszenie jest nie wyróżnione? Chętnie pomogę Małemu i wyróżnię na miesiąc. Mały jest cudny i ma wspaniały charakter co widać na zdjęciu. Już widzę oczami wyobraźni,gdy wyzdrowieje,będzie zadbany,będzie cudownym psiakiem. Tak bardzo potrzebna jest mu indywidualna opieka.
    1 point
  36. Rozmawiałam z Jamorem. U Fadusia bez zmian: dużo odpoczywa (śpi przez pół dnia), ma apetyt, jest spokojny, wychodzi sobie na wybieg, na razie najchętniej samotnie. Raz Jamor puścił go z innymi psami, ale Fado wyraźnie od nich stronił. Pewnie za mało je zna i woli nie ryzykować starcia. Do człowieka spokojny, bez problemu chodzi na smyczy, daje się głaskać, ale nie robi to nim żadnego wrażenia. Raz tylko się zdenerwował jak zaplątał się w smycz i wtedy na odgłos kroków człowieka pokłapał trochę na boki zębami ostrzegawczo, ale nic złego się nie stało. Jamor mówi, że agresja jest u niego tylko i wyłącznie efektem strachu. Został ponownie odrobaczony, innych leków nie dostaje. Faktura za lipiec będzie na fundację Zea.
    1 point
  37. Niestety 65:( jesteśmy z ala123 załamane,bo ona dowiezie kolejne,w Krasnobrodzie w potrzebie kotka z małymi kociętami:( oczywiście nie wszystkie 65 są z ulic Szczebrzeszyna "moich" jest 9 ale musimy pomoc wetce w adopcjach,ludzie przynoszxą do niej koty z ulicy,a ona zabierze,nigdy nie odmówi pomocy jeśli n ie ruszy coś z adopcjami nie pomoże kolejnym tworzę zbiórke na pomagam.pl dla wetki,bo sama karma i żwirek to ogromne koszty:(
    1 point
  38. + 58zł z bazarku: https://www.dogomania.com/forum/topic/349882-rozliczony-do-usunięcia/
    1 point
×
×
  • Create New...