Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/26/18 in all areas
-
3 points
-
Połówkę kombuchy którą mam zamiar odciąć mogę podzielić na pół, bo jest naprawdę duża. Jedna ćwiartka dla Eli, komu druga? Jutro podzielę i wyślę. Elu podaj adres na pw. Moje psiaki też obszczekują ludzi i psy za płotem, biegają, szczekają, ale merdają ogonem, Mimisia natomiast szczeka na serio i zamienia się w jaszczura, czyli staje jej pas sierści od głowy do ogona, ale niech tylko ktoś przekroczy furtkę, to ze strachu chce się zabić uciekając na oślep, natomiast Psotka i Jeżynka są w stanie zalizać na śmierć, natomiast Yoshi, mój synuś jedyny, zaczyna wtedy zachodzić delikwenta od tylca i próbuje skubnąć za nogawkę. Strach Mimisiowy jest nie do wyobrażenia, tyle czasu minęło, a jeśli się jakieś energiczne ruchy wykona, np.śpiesząc się do wyjścia, Mimisia uciekając kropi siuśkami ze strachu. Ja naprawdę sobie jej nie wyobrażam w takim standardowym polskim domu, dlatego marzy mi się dogomaniacki domek. Teraz napiszę jak ostatnia świnia, Mimi jest młoda, a dużo dogomaniaków ma staruszki, schorowane, może Mimi mogłaby pocieszyć kogoś po stracie pupila. Może, może, może, ktoś taki ją tu wypatrzy i się zakocha, bo ona jest do zakochania, mała absorbująca szalejka. Co do gości, to albo akceptują psy, koty, szczekanie i kłaki na spodniach, albo odwiedzają mnie latem, kiedy można spędzać czas na tarasie i w ogrodzie. Na spotkania ze znajomymi najczęściej umawiam się w kawiarniach/cukierniach, oni mają komfort że nic po nich nie skacze i nie drapie, i możemy spokojnie porozmawiać, bez psiego akompaniamentu ;). Generalnie więc, w domu odwiedzają mnie w zasadzie tylko zwierzoluby a mi to pasuje ;)))3 points
-
Nasza Duśka piszczała i wyła chwilami przez 3 dni. Zaszyła się w narożniku sofy w najodleglejszym kącie mieszkania i obserwowała. Przez 2 tyg. węszyła potwornie na spacerach i niewiele zwracała uwagę na to, że jesteśmy na drugim końcu smyczy. Przy otwieraniu drzwi wejściowych próbowała czmychnąć. W czasie podawania jedzenia siadaliśmy blisko. Sama zdecydowała o podchodzeniu do nas po ~tygodniu. Obżarła gąbkę z drzwi w pierwszym tygodniu zostawania w domu. Walnęła kooopertę na wysokie pudełko stojące na podłodze, podkreślając swoją wielkość:) Bała się mężczyzn. Mąż uzyskał swobodę w kontaktach z nią po 5-6 m-cach. Też uczyła się chodzić po schodach przez smaczkowanie poszczególnych stopni. I najpierw wchodzenie, później schodzenie. Będzie dobrze. Później docenia się pracę włożoną w budowanie więzi i pokazywanie psu świata ludzi.3 points
-
No tak, kolejne biedne niewidzialne dla "normalnych" ludzi stworzenie. Tylko wariatki się przejmują połamanym psem. Przyślij Alu i mnie - kolejnej wariatce - numer konta. Jakiś psi anioł pokierował ją, żeby wyszła do Was na ulicę. Oby udało się jej skutecznie pomóc w wyleczeniu tych okropnych złamań. Dobrze, że już przynajmniej dostała leki przeciwbólowe i nie cierpi. Dziękuję.2 points
-
Suzi wygląda pięknie, trudno uwierzyć, ze mogłaby spędzić w schronisku resztę swojego życia; jej historia to potwierdzenie, ze warto walczyć o każdego bezdomnego psa. A nas w weekend odwiedziła Hana z Jo37 - moja radość była ogromna, bo to moje pierwsze spotkanie z wolną Haną, Haną poza kratami schroniska. Do tej pory mogłam oglądać tylko zdjęcia od anecik i potem te od Jo37; Hana to taka moja schroniskowa miłość, długo starałam się o zabranie jej ze schroniska. Jak dobrze było pogłaskać, wyprzytulać sunieczkę, jak dobrze było widzieć ją pełną energii, ciekawości świata, nadrabiającą stracone w schronisku dzieciństwo i młodość:)2 points
-
Pojechała :-) Państwo przyjechali jednak przed 10 rano:-) z piękną czerwoną obrożą i doczepioną adresówką :-) Mam kilka zdjęć - Pomadka w swoim żywiole czyli w centrum zainteresowania. Skakała po wszystkich radośnie, wywalała się do góry kołami i rozdawała buziaki:-) Z auta co prawda próbowała uciekać ale myślę, że wszystko będzie ok.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Witaj Czarnulku, nie uwierz przypadkiem że jesteś groźny. Jesteś pięknym psiakiem, który bardzo chciałby mieć swojego człowieka ale nie zawsze potrafi to okazać. Życie nauczyło Cię, że najłatwiej przetrwać w ukryciu. Ale to już przeszłość, nie musisz walczyć o przetrwanie (masz od tego ludzi) i powoli zmienisz własne nawyki. Mam taką nadzieję. Oby jak najprędzej tak się stało.2 points
-
Kochane cioteczki Karmy nie potrzebujemy, przynajmniej na razie, natomiast niezbędna jest taśma klejąca, żeby na noc sklajstrować Mimiśce łapy i pyszczor. To jest ADHD do kwadratu i żarłacz rencowy w jednym, obiecuję sobie wysmarować na noc ręce olejkiem wrotyczowym, niech się naje ;) Niestety Mimi nadal jest psem jednego człowieka :(, nie jest w stanie z nikim oprócz mnie nawiązać bliższego kontaktu, obcy człowiek to panika i w krzaki albo w mur, gdziekolwiek, osoby znajome (moja mama, brat, Połówek) obszczekiwanie, obszczekiwanie ustaje gdy osoba je, wtedy Mimi zmienia się w dziada proszalnego, niestety gdy kończy się jedzenie obszczekiwanie wraca. Jest już u mnie ponad pół roku i chyba się już nie zmieni. Taka jej uroda. Nie wiem jak wygląda sytuacja rodzinna pani z którą Tysia jest w kontakcie, ale nie każdy będzie tolerował wiecznie obszczekującego psa, gdy tylko ruszy nogą, czy wstanie z fotela. Trzymam mocno kciuki za ewentualny domek, chociaż już nie mam pomysłu jak taki domek miałby wyglądać. Mimisiowy awers jest radosny, wesoły i kochany, ale rewers już niekoniecznie. A tak offowo, obdarowała mnie znajoma dwoma plackami kombuchy i mam zagwozdkę, modzę coś ;)2 points
-
To po pracy jak wrócę zajmę się tym :) Idź już odpocznik :*1 point
-
ależ one podobne z Nerusiem. A ja od wczoraj uradowana, bo byłam na 100% pewna, że Maxiu = Neruś, tylko jest ogłaszany pod 2 imionami... Kibicuję Maxiowi :)1 point
-
Nie przejmuj się :) Ja ogłaszam Maxia i też mi się z Nerem pomylił :)1 point
-
Gdzieś jakoś po 17 przestało padać i z tej radości pojechaliśmy sobie nad Wisłę. Oczywiście w celu wydreptania psiska. Było bardzo fajnie i nawet udało mi się zrobić zdjęcie, na którym ogonek jest ciut bardziej widoczny:) Ogonek w ruchu, bo Gajulec w takich miejscach nie bardzo jest w stanie chwili usiedzieć.1 point
-
1 point
-
Pani Ireno dziękuję za Malinkę. Dzięki Pani wielkiemu sercu kolejna istotka uratowana.1 point
-
1 point
-
Wedle życzenia:) Tutaj Gajulec z ukosa Zdjęcie z ogonem stanowi pewien problem, bo dziś Gajka zrobiła sobie dzień leniwca. Poza spacerkami przysypia sobie albo na sofie, albo na fotelu. Udało mi się uchwycić Gajulkę z ogonem. Widać, że za dużo kudełków to tam na razie nie ma.1 point
-
Jeszcze trochę i po takich treningach nie będzie miała żadnego problemu z maratonem.1 point
-
Ja bym powiedziała ,że narwani. Wszystko szybko i na już.1 point
-
Nacieszyłam oczy zdjęciami cudnej Lali!! Wygląda super!!! Nesiowata, wygłaskaj ode mnie cale futrzaste stadko To zdjęcie Lali sobie "ukradłam' :-))))1 point
-
1 point
-
Czuję, że muszę Wam powiedzieć, że od wczoraj słyszę drugie kociątko, z tych, którego jednego udało mi się namierzyć. Niestety tego kociaka kotka schowała pod stertą różnych zbędnych przedmiotów, które sąsiad ułożył w stos i obudował drewnianymi panelami. Przelazłam przez płot i usiłowałam podnieść do góry jeden z paneli, ale są zablokowane od góry. Serce mi krwawi, jak słyszę ten żałosny głosik. Pada deszcz, pewnie jest mokry, zziębnięty, a ja nie mogę mu pomóc. Sąsiad rzadko bywa, jak przyjedzie, to może pozwoli mi coś zrobić żeby dostać się do kociątka :( Kociakiem, którego udało mi się namierzyć i zabrać, zaopiekowali się sąsiedzi. Okazało się, że w ich rodzinie jest kotka z małym kociakiem i zawieźli tam kociątko. Jak przyjadą znowu dopytam się jak kotka przyjęła maluszka. To maluszek w dniu, w którym przekazałam go sąsiadom. Zrobili mu posłanie z pluszowego węża1 point
-
Lapiś i Pysio dziękują za wszystkie miziaczki , głaski, drapanka i czochranka :D. Anetka mi mówiła, że ranka Lapisia już niewielka została, poczekamy na zdjęcie od Anetki. Poza tym Lapi ma się bardzo dobrze, to psiak dusza towarzystwa. Nie przepada tylko za kotkami - ostatnio przy altance bardzo szczekał, żeby zasygnalizować Anetce że ma tam strasznego intruza ;). Poza tym jest kochany i pocieszny. A Pysio to taki mały łobuziak jest ;D, troszkę zaczepia inne pieski ale tylko te większe, dla mniejszych i dla suczek jest ok. Nadal bardzo pogodny , a jak ma dobry humor i pełny brzuszek to tarza się na pleckach :).1 point
-
Witam cieplutko. Rozmawiałam z p. Irenką z Katowic, poprosiła mnie o ogłoszenie dla Malinki. Z przyczyn obiektywnych dopiero dzisiaj mogę wejść na dogo. Przeczytałam wpisy i widzę, że "kroi się" domek dla malutkiej. Kciuki zaciśniete!! Pytanie moje jest takie: robić ogłoszenie dla Malinki? Dla Tofisia? Czekam na decyzję Jeśli tak, to na jakie miasto?1 point
-
Ja jednak wiem od znajomych, którzy przerabiali temat wyrabiania paszportów, że weci niechętnie robią wyjątki od reguły i tak czy tak trzeba szczepienia powtórzyć i odczekać kwarantannę 21dni... mimo dobrej znajomości z weterynarzem. Bardzo dobrze, że Sara Sara czuwasz, czekajmy na odpowiedź Anuli/Bogusik nt ustaleń szafirki z wetem... mam nadzieję, że nie będzie problemów, ale jednak dopytać trzeba. A domek dla Semika brzmi jak sen, aż nie chce się wierzyć :) Cudownie. KCIUKI zaciskam!1 point
-
Miłego niedzielnego leniuchowania , przytulanko dla słodziaka i nie zapominam o Olince1 point
-
Miłej niedzieli a pogoda sprzyja leniuchowaniu1 point
-
Spokojnej niedzieli, be żadnych efektów grzmiących i błyskających Guciu.1 point
-
Kolejno 1. Umów się z ojcem, aby dał Ci sygnał komórką, zanim podjedzie - zdążysz wcześniej sukę przywołać i zapiąć na smycz. 2. Jak podjedzie - wymagaj wykonania siad i chwal i nagradzaj za to, nie puszczaj ze smyczy dopóki ojciec czy ktoś z rodziny nie wysiądzie z samochodu, wtedy podprowadź, znowu siad i wymagaj spokojnego przywitania. 3. Ucz przywołania na długiej lince, gdy ktoś z rodziny ma wjechać lub wyjechać. 4, Poproś o pieniądze - jeśli nie masz własnych - na bodaj kilka lekcji posłuszeństwa u trenera; jeśli to niemożliwe, kup poradnik szkolenia - pies nie rozumie, że siad w domu oznacza to samo co siad w sytuacji gdy coś odwraca uwagę, poświęcasz jej wiele czasu i zabawy, to dobrze, ale nie umiesz tak wymagać, aby ona zrozumiała o co chodzi - w szkole uczą przekroju liścia i o stułbiach, a nie o tym, co może zrozumieć pies 5. Aby skończyć z demolką w domu - poczytaj tu jak uczy się pozostawania, ewentualnie pomyśl o treningu klatkowym - znajdziesz tu bardzo wiele wątków na ten temat 6. Jak ojciec zobaczy, że bez bicia da się, zmieni zdanie 7. Bierz sukę na smycz na spacer po wsi, ucz spokojnego mijania ludzi 8. Czy suka jest wysterylizowana? Przy takich możliwościach ucieczek to absolutnie konieczne.1 point
-
Tego to nikt nie wie... A noże już sam widok Grzegorza na podwórku odstraszyłby złodziei. Nasz Grześ wygląda przecież bardzo groźnie. Dobrej niedzieli dla Grzesiowych.1 point
-
1 point
-
Dzisiaj rozmawiałam z p.Krzysztofem,który wraz z narzeczoną chcą zaadoptować Semika.Państwo pracują, mieszkają we Wrocławiu i będą we wrześniu/październiku przeprowadzać do innego mieszkania,gdzie mają zgodę na posiadanie zwierzaków.Ponieważ to jeszcze trochę czasu,a bardzo zależy im na adopcji Semika,więc chcą pojechać w poniedziałek do hoteliku poznać malucha,podpisać umowę adopcyjną i przejąć stronę finansową tzn. opłacić na razie hotelik za m-c wrzesień i pokryć koszty szczepienia i czipa.Pani będzie pracować do końca września i będzie w domu do czasu znalezienia innej, bardziej dla nich korzystnej godzinowo.Na urlopy chcą zabierać wszędzie psiaka ze sobą,a w razie gdyby zaistniała sytuacja,że nie będą mogli,to siostra Pana bardzo chętnie się nim zaopiekuje.Zdają sobie sprawę,że to szczeniak i będzie potrzebował poświęcenia sporo czasu na naukę i miłości,której mu na pewno nie zabraknie.Cała wyprawka będzie zakupiona,łącznie z adresówką.Państwo oprócz poniedziałkowej wizyty w hoteliku chcą go odwiedzać bo kontakt jest bardzo potrzebny a odległość nie stanowi dla nich problemu.Poprosiłam o wizytę p/a Poker i jak zawsze nie odmówiła :) Bardzo dziękujemy :) Prawdo podobnie odbędzie się w czwartek lub piątek ale to już uzgodni Poker z Państwem.To tyle tak w skrócie ale jestem bardzo optymistycznie nastawiona do tej adopcji no chyba,że Państwo zmienią zdanie i zrezygnują, gdy osobiście poznają Semika1 point
-
Pelikanek przesyła miłe "dzień dobry" prosto z Krakowa! Dziś nasz śpioszek wyleguje się z kolegą Filipkiem - hi, hi, hi.1 point
-
mi sie wydaje że ludzie nie czytają ogłoszeń, widzą psa i dzwonią, czasem nawet imienia nie znają, co też cieszy, że Grześ podoba się z wyglądu1 point
-
Korzystaj z życia mała, masz czas i sposobność.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point