Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/27/18 in all areas
-
"Opiekun" psiaka to chyba z rodzaju tych "estetów" , tak jak w przypadku mojej kotki. Ładna była, więc wzięli ją ze strychu, nie żałowali pieniędzy, aby leczyć koci katar, a gdy jedno oczko /bardzo zniszczone chorobą/ trzeba było amputować - pozbyli się, bo... brzydzili się na nią patrzeć :-(. Kicia jest u mnie prawie 12 lat i uwielbiam ją całować w pusty oczodołek. To ta buraska z awatarka <3 Nigdy nie zrozumiem takich ludzi, bo czy oni sami mają gwarancję, że odejdą szybko, bez cierpień, deformacji chorobami, gnicia za życia i nie będą psuć innym doznań estetycznych. Życie czasem bywa przewrotne...6 points
-
Jestem po rozmowie z p.Basią i muszę przyznać,ze tak jak i Hania tak i ja uważam,że jest wyjątkową osobą.Pani ma 61lat,jest na emeryturze i mieszkała we Wrocławiu a od 11lat mieszka we wsi Kotlarka 11km od Milicza.Ma niewielki domek z dużą powierzchnią ogrodową i uprawną.Wszystko ogrodzone i wydzielone.Ma 3 przygarnięte psiaki,które biegają wolno i nie są zwolennikami przebywania w domu.Dwa lata temu odszedł za TM mały Kajtuś wzięty ze schroniska.Pół życia pracowała z końmi i ma bardzo wielu dobrych znajomych w gronie weterynarzy.Dlaczego Dunia? Szukała pieska niedużego tak aby mogła go w razie czego wnieść np. do samochodu lub w razie potrzeby wynosić do pobliskiego parku na spacer,jeżeli będzie chciał to żeby spał z nią w łóżku...Wie wszystko o Duni i usłyszawszy jej dramatyczna przeszłość, tym bardziej chciałaby dać jej spokojny i dom,w którym nie będzie zmuszana do czegoś,czego sama nie zechce.O usunięciu śrutu sama zagadnęła i powiedziała,że jak Dunia się u niej zaaklimatyzuje to jesienią zrobi konsultacje u dobrego chirurga.Nie chce jej na już stresować aby nie kojarzyła sobie jej z czymś nie zbyt przyjemnym,czyli operacją.Syn,który mieszka we Wrocławiu podpisuje się pod decyzją mamy i gdyby coś się stało, zapewnia opiekę suni.Pani Barbara mi powiedziała,że to świadoma decyzja i nie ma opcji zwrotu Duni.Jej poprzednie psiaki i te obecne mają też swoje różne przywary i nigdy nie pomyślała o tym by któregoś oddać.Rozmawiając z Panią miałam wrażenie,że jest jak by jedną z nas....:) SZUKAMY KOGOŚ DO WIZYTY P/A W KOTLARKA 11KM OD MILICZA!3 points
-
2 points
-
Przyznam się, że w stosunku do takich ludzi właśnie na tę przewrotność liczę...2 points
-
Wszystko zależy od uzyskania jak najwięcej wiadomości o domku.To daje podjąć decyzję czy dom spełnia warunki.Trzeba także pamiętać o delikatnej Vanilce,o jej charakterze,czy podoła w takiej rodzinie(dopasować psa do rodziny i odwrotnie).Bogusik dała przykład Alis ale dom poprzez rozmowę kilkakrotną i wizytę utwierdził ją w przekonaniu,że to jest ten dom dla Alis.W moim przekonaniu P.Honorata przeszła samą siebie aby zaadoptować Alis,do tej pory Bogusik ma kontakt z Panią i to jest piękne.Wiemy,że Alis ma super warunki i dostaje ogrom miłości,której potrzebuje,bo taka jest Alis. Wszystkie nasze psiaki są po przejściach,sporo wycierpiały w swoim życiu dlatego muszą otrzymać naprawdę dobre,sprawdzone domy.2 points
-
2 points
-
Z pewnej strony ja panią rozumiem-szuka psiego towarzysza dla dzieci, słyszała historie o przyjaźni od dzieciństwa z psem,jak to wzbogaca - edit, to już chyba moja nadinterpretacja-, uczy wrażliwości, dla mnie ok, jeśli odpowiedni pies-zabawowy, + opieka dorosłych nad psem, spacery, nadzór nad tym co dzieci psu robią i odwrotnie2 points
-
Rozmawiałam dzisiaj z kikou. Gwiazdeczka zeszczuplała, i obecnie waży około 13 kg. Gwiazdka jest na diecie. Ostatnie badania krwi były ok. Jedynie enzymy trzustkowe były lekko podwyższone, i stąd ta dieta. Pani weterynarz, która robiła badania krwi oraz usg, przekazała próbki krwi do Wrocławia, gdyż Gwiazdka miała mieć zrobione jeszcze badanie na hormony, bo nie wiadomo było do końca czy jest sterylizowana. Pani weterynarz podejrzewała, ze nie jest wysterylizowana. Badanie usg nie było jednoznaczne. Niestety hormonów nie zbadano. Próbki zostały wysłane do Wrocławia, ale tam próbka krwi uległa zniszczeniu i stąd brak badania.... Koszt badania u Pani weterynarz wyniósł łącznie 140 zł : usg - 30 zł, szczepienie na wściekliznę - 30 zł, usg - 80 zł. Na fakturze, którą kikou ma przesłać do elik jest wyższa kwota, która obejmuje również badanie (pozycja nr 1), które nie zostało wykonane z uwagi na zniszczenie próbki krwi. Nasz koszt za badanie to kwota 140 zł. W czerwcu należy powtórzyć badanie na enzymy trzustkowe, i wówczas zostanie przekazana krew do badania na hormony. O ile będzie to konieczne.....Piszę o tym, że o ile będzie to konieczne, bo Kasia powiedziała mi, ze od wczoraj psy obwąchują Gwiazdkę. Kasia podejrzewa, ze sunia może dostać cieczkę. Poza tym Gwiazdka jest wesoła, grzeczna, wszędzie biega z psami i bardzo lubi inne psiaki. Kiedy nastały ciepłe dni, i psiaki częściej wychodzą na dwór, to Gwiazdka też bardzo chętnie z nimi wychodzi i biega po podwórzu. Podobno drze japę na całą okolicę. Ale to chyba dobry znak, bo wiadomo chociaż gdzie jest Gwiazdka. Suczka pilnuje miseczki, kiedy jest podawane jedzenie. Ładnie zjada swoją porcję. To taka dobra, bezproblemowa sunieczka.2 points
-
1 point
-
Ojeju.:) Uszy do góry, inne oczy i nie poznałabym na ulicy. Dostojnie wygląda, tak elegancko. śliczniutka jest1 point
-
O matko, jaka śliczna <3. Hihi, wygląda jakby miała pomalowane paznokcie u rąk ( a raczej pazurki na łapkach) :)1 point
-
Zdarzyło się jej już machać, ale zawsze było to w sytuacji, kiedy do swojego boksu wracał Max: Abi wtedy się bardzo cieszy i tę radość zawsze przekłada także na mnie. Było już tak parę razy, że pomachała do Maxa i podeszła do mnie krat, patrzyła na mnie i nadal machała ogonkiem. W innych sytuacjach niestety jeszcze tej radości nie ma, ale cieszę się i tak, bo ogólnie nie jest źle. Po relacjach w schronisku i od weta bałam się, że będzie dużo gorzej. Abi coraz fajniej przyzwyczaja się do głaskania przy jedzeniu. Trochę jest tym onieśmielona, ale za każdym razem jest coraz lepiej. My wcześniej też nie używaliśmy rękawic, pierwsze kupiliśmy w ubiegłym roku na wiosnę kiedy trafiła do nas Zorka z córkami (jedna z córek też gryzła) i nie miałam już pomysłu jak sobie z nimi radzić. Przy używaniu takich rękawic ważne jest, aby nigdy nie wsadzać palców do końca, bo pies łapie za końcówki palców przeważnie:) Rękawice przydały mi się w tym przypadku bardzo, bez nich nie dałabym rady oswoić Zorki i jej córki. Małe suńki, ale gryzły bez skrupułów. Dopiero kiedy stwierdziły, że gryzienie nic nie daje i żadna krzywda się im nie dzieje, zaczęły odpuszczać.1 point
-
Zabieram się powoli za ogłoszenia Florka. Myśle sobie, że jest bardzo uroczym pieskiem o dobrym charakterze i z pewnością ktoś go pokocha, ale ogłoszeń musi mieć dużo:) ja zrobie jak umówiłam się z Anetą: na Katowice, Kraków i Wrocław, ale warto tez dorabiać np. na Częstochowe czy nawet Warszawe:) zaraz bede wstawiać pierwsze linki Katowice: https://www.olx.pl/oferta/florek-cudowny-mix-jamnik-szorstkowlosy-szuka-kochajacego-domu-CID103-IDtUEeD.html https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/wilanow/florek-cudowny-mix-jamnik-szorstkowlosy-szuka-kochajacego-domu/1002311602430910468552909 http://www.morusek.pl/ogloszenie/384702/FLOREK-cudowny-piesek-mix-jamnik-szorstkowlosy-szuka-kochajacego-domu/#.WuN5MX8uDIU http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/FLOREK-uroczy-mix-jamniczek-szorstkowlosy-szuka-DOMU-id175619.html http://katowice.lento.pl/florek-uroczy-mix-jamnik-szorstkowlosy,6740527.html1 point
-
Dziękuje :) Na konto Mureczki przelałam dzisiaj 266,82 zł, tytuł przelewu : dla Apsika,uxmal,bazarek :)1 point
-
Mona jednak jutro jedzie do swojego domku. Panu udało się załatwić wolne na sobotę. Dzisiaj byliśmy na kontroli jej uszu, jest OK, nie ma żadnego zapalenia, codzienne płukanie dało rezultaty.1 point
-
Kochana Anico, oby Ci się udało... I żeby nie było... Też rozumiem brak czasu u Kikou... Pewnie, że byłoby wielką przyjemnością obejrzeć fotki Gwiazdki, ale jeśli piszę, że na nie czekam, to myślę przede wszystkim o ogłoszeniach. Tysia pisała, że chce uaktualnić ogłoszenia o nowe zdjęcia. Może napisze nowy tekst... Może ktoś wtedy naszą Sunię wypatrzy i wybierze spośród wielu Bezdomniaków... I wtedy będą najważniejsze dla nas fotki. Z pierwszych dni we własnym Domku. Tego Gwiazduni życzę.1 point
-
Poznalas Gwiazdke osobiscie, to najlepiej wiesz jak sie zachowuje. Co do zdjec, to wszyscy chca zdjecia, bo i miło byloby zobaczyc Nowa Gwiazdke i do ogloszen by sie przydaly. Ale nie zapominajmy, ze przy wiekszosci starych i schorowanych psiakach, jakie Kasia ma u siebie na BDT wiekszosc juz jest dementywna, nie kontroluje potrzeb fizjologicznych i w zwiazku z tym sporo u niej pracy z myciem dopek I przewijaniem. Troche rozumiem, ze i z czasem krucho.....1 point
-
Dzień dobry .... jak zeszczuplała to ... już chyba olśni wszystkich od pierwszego wejrzenia! Gwiazdunia jest naprawdę piękną sunią! a jej idealny charakter jest oczywisty dla każdego kto ją pozna już po kilku chwilach! ja o takich psach jak Gwiazda czy Dosia mówię WYJĄTKOWE! to nie jest pusty zachwyt! one po prostu takie są! WYJĄTKOWE! ... prosiłam Magdę o zdjęcia Gwazduni ,jak będzie u Kikou ale coś nie mogła się wybrać , zadzwonię do niej może na majówkę?1 point
-
Bo to przecież przede wszystkim ma być pies dla dorosłej osoby, czyli dla tej pani. Ona się ma nim cieszyć przede wszystkim, zajmować, troszczyć, brać na spacery. A jeśli włączy w to dzieci -to korzystne dla dzieci i psa. Ale czy pani, przy 4 letnim dziecku, które trzeba ze sobą brać, albo zostawiać pod czyjaś opieką, i 8 letnim, które może byc zarówno odpowiedzialne jak i całkiem niesamodzielne, znajdzie jeszcze czas na spacery z psem, jej spacery z psem. a nie tak że idzie pies, kobieta i trójka dzieci, i każde dziecko po kolei trzyma psa; albo po prostu dzieci wychodzą z psem na siku - widuję całkiem małe dzieci z psami na siku, i nie jest to jakiś sielski widok wcale. Na pewno trzeba by poznać i panią i dzieci. Ja kiedyś byłam na pa dla psa, takiego ok 15 kg. Rodzice i trójka dzieci, w podobnym wieku, Bardzo chcieli psa, bardzo. To znaczy dzieci bardzo dzieci chciały. Blisko park. Tylko, że ludzie mieszkali w kamienicy, w centrum miasta a park był po drugiej stronie ruchliwego skrzyżowania. Poprzedniego psa wypuszczali rano samego, na siku, i żeby sobie pochodził, no bo przecież nikt nie miał czasu z nim wyjść, bo jak. ale po południu no to już wychodził na smyczy na spacer z którymś z dzieci. No i zaginął, a dzieci tak bardzo chcą psa. Ale to nie reguła przecież, na szczęście, wiec trzeba poznać panią i jej dzieci.1 point
-
Tego się kurczowo zaczynam trzymać.Trzeba sprawę Duni pociągnąć i pomóc jej.Z 11śrutów nawet kilka wyjąć to już będzie coś.Potrzebny dobry chirurg. To,że wet powiedział,że ze śrutem można żyć i nie wyciąga się ich to sucha nauka.Inaczej jest w praktyce o czym świadczy post Poker i jeszcze innej osoby.1 point
-
Wreszcie uwieczniony na zdjęciu! Cały tydzień takie cudowne wschody widzę jak z pracy jadę... Dziś w końcu nie zapomniałam aparatu i jest. Choć moje zdjęcia nie oddają jego piękna1 point
-
My używamy rękawic spawalniczych:) Nie chcę zapeszać, ale Abi szybko się uczy, że nie dzieje się jej krzywda i już mi dziś było dane dotknąć obróżki palcami:) Najbardziej się cieszę, że sunia podchodzi do mnie sama z siebie, do wyciągniętej ręki i nie tylko. Boi się, ale ciekawska jest. Mruczy niemal cały czas, ale ona sobie tym chyba odwagi dodaje. Ja już się do tego mruczenia jej przyzwyczaiłam:)1 point
-
Ciocie (bo chyba wujek tutaj żaden nie zagląda?) - nie będzie mnie tutaj parę dni. Siła wyższa... a nie własne widzi-mi-się. Mam nadzieję, że nic się nie będzie dziać, w końcu Roxi zaopiekowana, ma tyle troskliwych Cioć (z Moli@ na czele), że MUSI być dobrze... jednak jakby coś się działo proszę to mnie dzwonić! Bez skrępowania. Proszę, przez czas mojej nieobecności, doglądajcie wątek :) Zostawiam Wam baaaaardzo ciepłe pozdrowienia!1 point
-
Nie jestem przeciwniczką domków gdzie są dzieci ale musi mnie wiele przekonać w trakcie rozmowy.Alis trafiła do domku z dziećmi ale p.Honorata była w 100% pewna i zakochana w suni na amen.Na wszystkie moje pytania i uwagi otrzymałam bardzo wyczerpujące odpowiedzi,a poza tym,w tej kobiecie jest tyle pokładów miłości ,że i starczyło dla Alis-Aluni :) Państwo pojechali do hoteliku aby ją poznać i nic nie stało na przeszkodzie...Za tą adopcję p.Honorata dziękuje mi przy każdej nadarzającej się okazji.To wyjątkowa kobieta i bardzo dobrze zorganizowana,a to jest bardzo ważne przy większej rodzinie. Gdybym miała cień wątpliwości to nie wyraziłabym zgody na adopcję.Tak więc wszystko przemyśl Martuniu...1 point
-
Dobre....pani przywiezie sunię ....a potem może jeszcze dobrze by było aby pani jej kupowała karmę, bo inaczej będzie głodować....1 point
-
Widocznie mu się nie spodobało... ;) Ja też nie lubię jak ktoś coś zmienia w moim życiu bez uprzedzenia:) - chyba bym się w tej kwestii dogadała z Blekusiem.1 point
-
Poprosiłam w imieniu Ewy, moim no i oczywiście Florka o ogłoszenia Izę. Mam nadzieję że przyniesie mu szczęście :)1 point
-
1 point
-
Dziękujemy za wizytę - trójca łaskawie sobie odpoczywa, pewnie też na chwilę pójdę w ich ślady.1 point
-
Zleciłam wypłatę ze zbiórki pomagam.pl bezpośrednio na konto Murki: Tak wyglada dotychczasowa zbiórka po potrąceniu opłat: Wypłata środków Zebrana kwota 536,00 zł Opłaty i prowizje - łącznie 7,5% -40,21 zł Do wypłaty: 495,79 ZŁ1 point
-
Taki troche mix plaskaty,te cudne krzywe łapinki :) Tolu pozostaje trzymać kciuki i czekać na wynik,czasami potrafi pozytywnie zaskoczyć,oby.1 point
-
Dopóki je, jest żywotny i przede wszystkim nie cierpi, to niech maluch będzie z nami .1 point
-
Dragon jest szczesliwy i wesoly. Opiekinowie bardzo go kochaja i dbaja o niego i Dragon to czuje. Trzymajmy kciuki, zeby to szczescie trwalo jeszcze bardzo dlugo. Ja wierze,ze tak bedzie.1 point
-
Wynik badania wycietego guza z lapinki :( Draguś dostał trocoxil póki co jedna dawka a po trzech tygodniach druga , zobaczymy jak będzie znosił , póki co jest ok , było lekkie rozwolnienie ale na drugi dzień się unormowało Szczesliwy Dragon z Bracmi Kochany Dragon Trzymaj sie kochany Smoku ,niech ta chwila trwa wiecznie , nie daj sie chorobie1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dragus w koncu pozbyl sie kapelusza :) ,,Dragon po kontroli i takie wieści , lewe ucho ma się świetnie , łapa ma się świetnie , prawe uszko zaczerwienione jeszcze na zewnątrz , należy smarować . Koszt wizyty 180 zł . Dostał tabletki na spowolnienie powstawania zwyrodnień i chusteczki do czyszczenia uszu,,1 point