Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/09/17 in all areas

  1. Sunia szczeniak - faktycznie 30 - to z braku snu pomyliły mi się numerki. Sunia ok 4 miesięczna bida z nędzą :-( Bardzo chuda - waży niecałe 8 kg. Jest słabiutka, dużo śpi. Dzisiaj miała lekką gorączkę 39,4 stopnia. Płuca ma osłuchowo czyste ale czasami dostaje takiej "dychawicy" . Apetyt ma taki sobie, pije normalnie. Potrzebuje kontaktu, taka przytulanka kochana. Dzisiaj dostała surowicę, antybiotyk i leki przeciwzapalne. Nie wiem jakie są koszty bo nie dzwonili jeszcze do mnie z lecznicy.
    2 points
  2. W końcu dziś dostałam mejl. Brzmi bardziej optymistycznie. Dobry wieczor. Frania w porządku. Ciagle jest troche problemow, mamy jednak wrazenie ze jest postep. Trudno to dokladnie okreslic, ale stala sie bardziej otwarta. Zaczela chodzic po domu juz sama, bez towarzystwa Matyldy i nie ucieka za kazdym razem gdy ktos z nas sie ruszy. Momentami daje sie nawet poglaskac pod broda i zaczela bawic sie pilka. W weekend udalo nam sie zabrac Franie na pierwszy dlugi spacer po parku, byla zachwycona i nawet zasluzylismy sobie na pomerdanie ogonem. Coraz czesciej widzimy tez ogon nie calkiem w dol, tylko bardziej w poziomie. No i juz calkiem reaguje na swoje imie. Pozdrawiam, A.
    2 points
  3. I tak trzymać, była kupa, będzie siku, szampan i truskawki w czekoladzie na stół raz jeszcze - Reksio postara się. On wciąż główkuje czym pańcię zadowolić.
    1 point
  4. A Pańcia jaka dzielna :) całe osiedle słyszało zachwyty i oklaski i całuski za kupsko. Ho, ho, ho wydarzenie radosne.
    1 point
  5. Nie chcę go utrwalać w tym sikaniu na szmaty. Jak musi to na podkład, nie szmata. A dzisiaj u nas szampan i truskawki w czekoladzie na kolację :) PIERWSZA KUPA NA SPACERZE!!!!!!
    1 point
  6. Jak dobrze,że tyle osób wspiera naszego Czesterka :) Robota śmierdząca i to cały czas,na okrągło,ja bym go pewnie eksmitowała ;) Ustaliłam z Anetką (sama nawet o tym nie pisząc,przepraszam!) że Czester ostatecznie mógł zamieszkać w domku hotelowym,Anetka nigdy nas nie postawiła pod ścianą :) :) :) przedobry człowiek ! Też pięknie dziękuję :) Dopiero co rozmawiałam z Anetką ,kropi trochę ,poza tym wszystko ok :)
    1 point
  7. 1 point
  8. 1 point
  9. Cieszę się, że banerek przypadł do gustu, ale najbardziej radują sukcesy Czesterka :) Wstawiam pomniejszony :
    1 point
  10. Witajcie Kochane ! Dziekuje Moniko, ze pomyslałas o mnie, starej dogomaniaczce. Choc przyznaje, ze ostatnio coraz mniej jest mnie na dogo. Częsciej na fb, ale tez chyba nie tak jak bym chciała. Pelikan jest slicznym psem i jego metamorfoza rzeczywiscie jest niesamowita. Tymbardziej jest mi przykro, ze nie bede mogła ofiarowac mu jakiejs stałej deklaracji. Obiecuje pamietac o nim, gdy sklece jakis kolejny bazarek ( co niestety tez nie czesto robie , ale po prostu nie mam zadnych atrakcyjnych fantów. Finansowo zjada mnie moja adoptowana dwa lata temu ONka, młoda, ale niestety chora na znt. A wiec droga dieta, leki i częste wizyty u weta. Nie był to mój wybor, bo na pewno wolałabym zdrowego psiaka, ale przeciez skoro stała sie moim czlonkiem rodziny, to musze o nią dbac. Doraźnie staram sie wspierac jakies biedy, ale na stąła deklaracje nie moge sobie pozwolic. Przepraszam. Edit. Znalazłam Pelikana na stronie Przygarnij psiaka i udostepniłam. Wiem, ze to niewiele :(
    1 point
  11. Ojej, przykro, że Canisek chory, trzymam kciuki, żeby szybko wyszedł z kaszlu i wirusa. Chętnie bym znowu popatrzyła na jego wesołą mordeczkę :)
    1 point
  12. Z calego serca dziekuje Myszce i Agusi ze pomoga nam i przeprowadza wizyte. Tychy to spory kawalek od Was- tymbardziej jestem ogromna wdzieczna i trzymam kciuki
    1 point
  13. 1 point
  14. Eliku, dziękuję!! W końcu zarejestrowałam się na OLX i SAMA zrobiłam ogłoszenie!!! Ale jestem z siebie dumna!!!! oby tylko przyniosło suni szczęście....
    1 point
  15. Szkoda,ze wyprawa poszukiwawcza nie doszla do skutku, ale rozumiem i szanuje decyzje. Szkoda, ze nie udalo sie zebrac wiekszej grupy osob glownie z terenu. Wstrzymalam swoja wplate na wyprawe poniewaz sie nie odbyla ale mam nadzieje,ze jakims sposobem Likunia w koncu sie da zlapac i jezeli beda koszty w zwiazku z tym deklaruje swoja pomoc. Mam wielki szacunek dla tej niewielkiej grupy Osob, ktore z taka determinacja zaangazowaly sie w poszukiwanie Liki dzialajac z odleglosci kilkuset kilometrow i tej garstce dzialajacej na obszrze gdzie Lika zaginela . Jeszcze dodam,ze zadnej Pani z tego watku nie znam osobiscie, a szkoda gdyz znajomosc tak wartosciowych ludzi jest cenna. Pojawiam sie na tym watku dlatego,ze po przeanalizowaniu wielu wczesniejszych akcji pomagania skrzywdzonym psom przez Osoby tu zaangazowane uznalam,ze warto. Nigdy na tym watku nie zauwazylam chamstwa, ani przymusu do pomagania ( jak to ostatnio ktos zarzucil) Wrecz przeciwnie Panie sa bardzo sympatyczne a za kazda najmniejsza pomoc w pomaganiu bardzo wdzieczne. Wierze,ze Lika sie odnajdzie.
    1 point
  16. Co w takiej sytuacji się mówi? Trzymam kciuki :)?
    1 point
  17. 1 point
  18. czyli jak to mówią, urody nienachalnej :) ale przez to jest jedyna niepowtarzalna, cudna istotka :)
    1 point
  19. Sunia jest bardzo urocza, całkowicie nie do podrobienia. Uwielbiam takie wybryki natury.
    1 point
  20. Tym, którzy tak mówią należą się z urzędu silne okulary!
    1 point
  21. Jak mówią mędrcy "piękno leży w oku patrzącego" i " Prawdziwe piękno jest wewnętrzne, jedyne, które nie zaniknie, którego nie można odebrać i dostrzegalne jest tylko okiem duszy" cyt. https://pieknoumyslu.com/piekno-wewnatrz-nas/ Dla mnie jest piękna z dodatkiem chochlika w oczach:)
    1 point
  22. Jest śliczna. Jedyna i niepowtarzalna :)
    1 point
  23. A tak panna wygodnicka wypoczywała po zabiegu. Słodzizna do zacałowania Ja nie ogarniam tego zdjęcia :) Czy tu znowu pandy dwie ?
    1 point
  24. Jestem dumna z Soni i wdzieczna LIlutosi, która sie nią teraz opiekuje. Sonia na spacery do lasu jeździ chetnie, Sama wskakuje do samochodu a to oznacza ze czerpie przyjemnosć z przebywania w lesie na spacerze. Idzie na spacer nie tylko z opekunka ale równiez z wolontariuszami, którzy pomagaja w hotelu. Sami zreszta zobaczcie
    1 point
  25. Hey Dziewczyny ;) Saruśka nic nie niszczy i jest ogólnie grzeczna. Ale jest lękowa i sika czasem w sytuacjach dla niej stresujących. Zasikała jakieś 3 tygodnie tenu klatkę schodową i sąsiedzi przyszli skarżąc się na zapach. Był to zapłon na behawiorystę, który jednak nie powiedział nic czego bym nie wiedziała ;) Trochę pracy przed nami. Mnie akceptuje w pełni, z rodzicami raczej też okey. Ale młodzi mężczyźni są problemem - mój brat, partner. Najgorsze z tym ostatnim, bo to on się nią opiekuje jak jestem na dyżurze. Ostatnio jest już lepiej ;) także idziemy do przodu.
    1 point
  26. Ja jednak myślę że pretensje skierowane są do mnie. No bo przecież nie do Państwa że im serce mocniej zabiło nie w tym kierunku w jakim była zrobiona wizyta. Na marginesie suńka też nie była "moją" tymczasowiczką.
    1 point
  27. Pozdrowienia od Saruśki! Wczoraj był u nas behawiorysta. Mamy nad czym pracować ;)
    1 point
  28. okropne to co napisałaś :( przecież to chodzi o dobro wszystkich i adoptowanego psa i adoptujących każdy Bezdomniak zasługuje na dom przecież tak naprawdę nie znamy na tyle ludzi żeby na 100 % dopasować do nich psiaka Cieszmy się że inny piesek dostał szansę.. A gdyby Państwo zamiast Suzi wybrali Hanę to też by były takie komentarze?
    1 point
  29. Przykro mi że jest Wam tak ogromnie przykro i smutno że sunia znalazła dom. Nie była to sunia z roześmianą paszczą i merdającym ogonkiem. Była to sunia pokroju Zulki i Tigry, wycofana, uciekająca na widok obcych lub chowająca się pod stół. Była u mnie prawie 10 miesięcy i szanse na adopcje miała niewielkie. Bylo kilka rodzin zainteresowanych adopcją, którzy jednak po jej bliższym poznaniu rezygnowali. Niewiele jest osób chętnych na wycofane psy. Suzi nie jest psem problemowym jak napisała Bogusik. To właśnie Suzi - zresztą Hania też - podbiegły do Państwa z roześmianymi pycholami i merdającymi ogonami. A jednak zwrócili uwagę na przerażoną ich pojawieniem się nieśmiałą sunię. Przepraszam w imieniu suni że ktoś dał jej szansę na dom, że "powalczy" o to aby zobaczyć jej uśmiech. Jej winą jest tylko to że nie jest Suzi, Haną bądź Kamą.
    1 point
  30. Też cieszę się, że jakaś psina w potrzebie znalazła dom, chociaż żal mi "naszych" suniek. Ale tamtej niech będzie jak najlepiej, kaźdy pies zasługuje na super dom. Mocno wierzę, że i suńki z Zamościa niedługo znajdą domy.
    1 point
  31. Na prośbę doris, wgrywam filmik z Sonią z DT. Kochana sunieczka:)
    1 point
  32. Olena84, magdaad jeśli będziecie wiozły Grzesia w transporterze, nie otwierajcie drzwiczek w podróży. W przychodni jest mała łazienka dostępna dla pacjentów, można tam wnieść kontener i "rozpakować" Grzesia, przypiąć smyczki i dopiero wejść do poczekalni, trzymajcie go mocno, już raz nawiał.
    1 point
  33. Planowane było dla niej miejsce w boksie wewnętrznym, ale myślałam ze zdjęć, że jest większa. A tu taka wystraszona bieda przyjechała... zanocowała w domu i potem nam szkoda było jej przenosić do boksów:) W domu jest bardzo grzeczna. Bardzo się rozbrykała teraz, super bawi się z psami.
    1 point
  34. I słodka jak malina, kochana kruszynka, ale tylko w domowym zaciszu. Na otwartych przestrzeniach jest jednym wielkim strachem, co widać na tym zdjęciu. Napięta jak struna gitarowa, uszki i oczka nastawione dookólnie - wszystko muszę słyszeć i wszystko widzieć :(
    1 point
×
×
  • Create New...