Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/06/17 in all areas

  1. Ja to myślę, że nie można ze sobą walczyć i robić sobie na przekór... Po co to się z własnej i nieprzymuszonej woli narażać na stres, żeby małego czorcika nie było w domu? Szkoda zdrowia
    4 points
  2. Pomiędzy deszczem a deszczem... Jestem piękny i uroczy Ja cię kocham a ty... To lubię... Z sio nie ma problemu :)
    3 points
  3. Maluni tymczasik, którego ze schroniska przywiozła mi Ewu - wielkie dzięki. Oto ona - mniejsza niż najmniejszy okruszek w schronisku :)
    2 points
  4. Szczeniaczki zarezerwowane. Jak tylko Ineczka wyjedzie do swojego domku, na jej miejsce przyjadą maluchy. Zrobimy cudne zdjęcia i do domków!!!
    2 points
  5. tiaaaaa, to Mureczka; jej standardowo wszystko wisi kalafiorem i chyba to też świadczy o szczęściu :) sama sobie organizuje czas, jest bardzo mądrym kotem; wzięta z dogo od kaja555 jako dwuletnia kotka z Tychów; w sierpniu skończyła 12 lat :)
    2 points
  6. Skończyły mi się na dzisiaj pozytywne reputacje więc powiem tylko - tak możesz się powtarzać w nieskończoność :)
    2 points
  7. 2 points
  8. Jak go Viki weźmie w obroty to będzie tęsknił za Twoimi "zgniłkami" :) U mnie ogrodzenie jest szczelne więc może szaleć do woli.
    2 points
  9. Po porannym spacerku i toalecie tylnych części, zapampersowany, zanim go umyłam zdążył chapsnąć z kociej miski trochę chrupek. W pieluszce pierwsze niewielkie oznaki że rzadkie kupska mogą być ze stresu. Gdyby udało się go na bobki ustawić to zero problemu by było. Spanko było przy łóżku koło mnie, żeby choć liznąć rękę. Trzy pobudki, ale bynajmniej nie z powodu Czesterka tylko rudej, wrednej kierowniczki od zamieszań wszelakich Psoty, on tylko tak dla towarzystwa pomagał. To młodziak, bawić się potrzebuje a moje zgniłki nie chcą się bawić, koty też, nuuuudzi mu się w domu.
    2 points
  10. 25 zl wyslalam Cegielka od Nadziejkow 11 zl plus 14 zl za ksiazke z bazarenku Grzesiowego leci juz ku Tobie Olu Grzesiuniu wszystko cieszy wszystko dobre piesku kokany
    2 points
  11. Równo rok temu Bajeczka zamieszkała z nami. Zapadła głęboko w nasze serca i bardzo ją pokochaliśmy; jest mądra, inteligentna i wrażliwa. Obcowanie z nią daje nam dużo radości i mamy nadzieję, że jest jej z nami dobrze. Przeszliśmy wspólnie długą drogę ale było warto. Wydawało nam się na początku, że naszą nagrodą za pomoc biednej suczce będzie satysfakcja z zapewnienia jej spokojnej starości. Dostaliśmy wspaniałego przyjaciela i możliwość poznania cudownej indywidualności. Trudne początki, kiedy uczyliśmy się żyć razem i nabywaliśmy do siebie zaufania mamy za sobą. Wiemy kiedy trzeba przytulić żeby odpędzić strachy a kiedy radość iskrzy oczy. Siedzimy sobie we czwórkę na kanapie przed kominkiem, z kotem na kolanach i drzemiącym psem.
    2 points
  12. Piekne radosne wiesci z tego hipnotyzowania usmialam ....ze heyy pozdrawiam domeczek i mnostwo sle caluskow dla Huzinkowych oczu uszu i lapeczek
    2 points
  13. Dokładnie, na przekór "życzliwym" i "troskliwym" inaczej. Zasłużył na domek i ludziów. Doczekał się, a wygląda na to, że warto było poczekać. Ale ja i tak uparcie będę twierdzić, że to nowi państwo Huzarka mieli wielkie szczęście i trafili na wspaniałego psa. Tak, tak...
    2 points
  14. Anecik jeśli mogę Ci doradzić, to mnie zaleciła wetka podawanie na "luźne" problemy Bibi-Duszki, siemienia lnianego. Nie żadne tam napęczniałe glutki do picia, a mielone. Posypuję takim sproszkowanym siemieniem każdą porcję karmy /nieważne czy sucha,czy "mokra"/. Za paczkę 250 gram /starcza na ok. 2 miesiące/ płacę 6,50. Psiak zadowolony, problemy kupkowe ogarnięte :-)
    1 point
  15. Państwo mają jutro przyjechać... mam nadzieję, że zaiskrzy, Forest nie da się nie lubić:)
    1 point
  16. Do Ivany zapraszamy na FB :) https://www.facebook.com/events/1936111806612343/1939595099597347/?notif_id=1507303018049088&notif_t=plan_mall_activity
    1 point
  17. Nadrabiam dalej adopcyjne zaległości: LIMONKA, ERA, IVANA - to sprzed tygodnia z dawnych: BAMBUS i SZPROTKA
    1 point
  18. Anulku, jakie chcesz kolory, mam prawie wszystkie :) Czesterek cudny, może się kiedyś z Lolciem spotkają, ależ byłaby zabawa pieluchowców :)
    1 point
  19. Viki, tylko Viki - jej nikt nie dorówna :) A że odzewu z ogłoszeń zero to będą szaleć
    1 point
  20. A mnie się rzucił w oczy ten tam z tyłu za Tusieńką,temu to dopiero dobrze... :)
    1 point
  21. Elik,jest szansa...klatki dzis nie mamy...jedyna szansa jaka mi przyszła do głowy to zwabienie na posesję i później tam do domu....togaa ze znajomymi i P.Maria na miejscu..robią co mogą....Kciuki MEga potrzebne!
    1 point
  22. Co za sciema tym tytułem...;) Jak tak czytam, oglądam fotki, to widzę, ze Dejzi jest już baaardzo kochana...☺
    1 point
  23. Rozmawiałam przed chwilką z togaa.Jadą z p.Ireną szukać Liki. Mają z sobą zapas puszek i pojemniczków,żeby rozstawić karmę. Lika była dziś rano widziana. Teren do łapania jest trudny , bo nie ma ogrodzeń na posesjach. Trzymajcie kciuki.
    1 point
  24. Wczoraj i dziś Lika trzymała się jednego rejonu i mamy już konkretniejsze miejsca gdzie zaglądała...i oby tak zostało. Pan Zbigniew dziś rano znów urwał się z pracy i jechał we wskazane miejsce z telefonu na ul.Równą, ale zanim dotarł, Lika już się zwinęła.Wczoraj była na Skrajnej i dziś tam również widziana. Poprosił ludzi o wystawianie jedzonka.Jutro togusia ze znajomymi jest też w tych rejonach i dowiezie jedzonka. W linii prostej Lika jest niedaleko od domu,Pan mówił,że około 3km...jednak przecina tam szybka trasa Katowicka. Togusiu,dziękuję za wszystko! Trzymamy kciuki za jutrzejszy dzień!....i żeby przestał ten deszcz w końcu padać!
    1 point
  25. Dobra jakościowo karma to podstawa. Loluś robi takie kooo, że nie ma śladu po nich ani na pieluszce, ani na białym futerku. Jaka to będzie karma, trzeba dopasować indywidualnie..
    1 point
  26. Elik ma rację, głaskanie po przednich łapach jest aktem niebezpiecznym w odczuciu psa. Co innego, gdy pies sam podaje łapę - to zupełnie inna sytuacja, to może być gest proszalny (wspomnienie mlecznego kroku) lub sygnalizujący - przy położeniu na czymś łapy - "to jest moje". Jeśli w psiej awanturze jeden pies ugryzie drugiego w łapy - to znaczy, że walka była na serio, że ten gryzący w łapy był gotów zabić.
    1 point
  27. 1 point
  28. z ubiegłego tygodnia: AŁTAJ, CEBULKA i PREMIA
    1 point
  29. Ciekawy fakt o tych łapkach. Ale skoro Grzesio ma apetyt to chyba nie jest źle mu? Gdyby był w zupełnym stresie i niedoli to by nie mógł przełknąć nic no nie?:)
    1 point
  30. W zooplusie najlepiej kupować za gotówkę, wtedy przychodzi najszybciej. Chyba, że ma się możliwość zapłaty do 14 dni po dostawie - dla mnie ta forma jest najwygodniejsza. Wtedy przesyłka jest 2-3 dni po zamówieniu.
    1 point
  31. Nie pisałam zbyt często, ale bardzo kibicuję Devonkowi, bo zapadł mi w serce. Trzymam kciuki za bezproblemową przeprowadzkę!!!
    1 point
  32. Kochani, zaglądam, żeby powiedzieć, że u Tusieńki wszystko w porządku. Biega, skacze, szczeka - po prostu Tusia :) nie mogę załączyć zdjęcia niestety, ale moge komus wysłać na maila jakby był chętny do wstawienia :)
    1 point
  33. Ale uśmiechniete zdjęcia :) Cudny, szczęśliwy Canisek, ile w nim radości, nie mogę się napatrzeć!
    1 point
  34. Ten preparat to chyba miał być na uodpornienie organizmu. Sierść dalej się z niej sypie, ale to potrwa. Lala zaczepia koty do zabawy, ale potrafi też pogonić, Nie próbowała jednak żadnego zjeść. Może dlatego, że na samym początku jedna z kocic fuknęła na nią i pokazała pazurki. Sadzę, że to pamięta. Bardzo lubi sprawdzać ich miski - przeważnie coś tam znajdzie. Odnośnie królików - nie mam pojęcia. Natomiast wybitnie nie leżą jej kury, nawet spokojnie chodzące. A tak w ogóle - to ni mogę sobie wyobrazić, że tego małego czorcika nie będzie w domu.
    1 point
  35. Dokładnie tak. Tak, tak...
    1 point
  36. Przepraszam, ale wczoraj nie zdążyłam załatwić zdjęć Laluni, Za dużo spadło na mnie na ten jeden dzień. Ona sama czuje się bardzo dobrze, nie kicha już, apetyt dopisuje jej przez cały czas i tylko patrzy gzie człowiek i czy przypadkiem nie ma czegoś do zjedzenia. Bo przecież nie może mi odmówić, prawda? A prosić to ona potrafi, bardzo pomysłowo i skutecznie. Przez kilka dni było ciepło, więc miała okazję poganiać z Neską po trawach (na szczęście już wykoszonych). Biedny Misiek schodzi im z drogi, bo po co narażać się na potrącenie przez Neskę? W poniedziałek wybierzemy się na pobranie krwi i zobaczymy co dalej. Na razie kochany łobuziak znów śpi z bratem (ale poszła dopiero teraz, kiedy ja wstałam). Zaraz pewnie wróci, bo on idzie do pracy. Pozdrawiamy wszystkich
    1 point
  37. Chłopak wreszcie doczekał się ! Na przekór wszystkiemu i wszystkim.
    1 point
×
×
  • Create New...