Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/05/17 in all areas
-
Całkiem serio myślę, że Inka powinna za dobre pieniądze stać się twarzą reklam - niekoniecznie tylko artykułów dla zwierząt. Zarobiłaby na ratowanie niejednego psa. Jej prześliczna mordka budzi ciepłe, dobre uczucia, zwraca uwagę - te ostatnie fotki na dobranoc koniecznie powinny znaleźć się w mediach jako ilustracja artykułów prozwierzęcych, informujących o adopcjach, o prawach zwierząt - Inka naprawdę jest niesamowicie fotogeniczna.3 points
-
Nie wiem jak to zrobiłam, ale zamówiłam dla Grzesia wszystko bez najważniejszej rzeczy czyli szelek i obroży, więc domówiłam dwa rodzaje szelek i zestaw obroży ze smyczami plus kaganiec...3 points
-
Nadziejkowy maluni kramik dla Grzesiunia zapraszam serdecznie i sciskam za wszystko malutku2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
Psiak pojawil sie na ulicach Szczebrzeszyna kilka dni temu. Jest śerdni,chyba młody,lubi dzieci,za człowiekiem chodzi krok w krok,jest posłuszny,toleruje koty. Inne psiaki równiez,ale łagodne psiaki,z takim,ktory by na niego warczał mogły być kłopoty. Jest juz bardzo zmęczony tułaczka.Dużo śpi /pod krzakami/ ale teraz ciągle pada deszcz,wiec psiak ciągle mokry. Nie chciałabym,zeby trafił do zamojskiego schronu,z wiadomych względów. Bardzo polubił go 12letni chłopak,nawet założył mu obroże,zeby nie zabrali go do schronu.Ale rodzice nie zgodzili się na psiaka,wiec juz znowu chodzi bez obroży. Psiak kocha ludzi i jest posłuszny. Szukam dla niego hoteliku,u Murki na razie nie ma miejsc,a psiak nie moze czekać. Dinus jedzie do hoteliku u Murki Jesli ktos chce pomoc psiakowi prosze o wpłaty na konto hoteliku bardzo dziekuje:) Hotelik u Murki Alior Bank 66 2490 0005 0000 4500 9421 41261 point
-
Jutro do południa znowu tam pojedziemy z Irenką. Jesteśmy umówione z p.Piotrem, podjedziemy na Skrajną gdzie była widziana .Porozmawiamy z ludźmi tam mieszkającymi, zostawimy im tacki,puszki z kocią karmą ( akurat taką mam w domu). Uliczka Pana Piotra przecina się ze Skrajną , jak rozmawiałam z nim przed chwilą, wspominał że zna tam kogoś... Natknęłyśmy się tam też na plakaty wieszane przez pana od Liki. Choćby tutaj; 'nasz" plakat i Pana od Liki... To Śląsk cieszyński. Ludzie zacni, życzliwi. Żeby tylko tak nie lało i wiało. Przemokłam na wylot, a co dopiero Lika. Biedactwo.1 point
-
1 point
-
Powróciłam do zooplusa, bo tylko tam jest karma dla Ovo, ale czekałam na przesyłkę chyba 5 dni, kiedyś tak nie było - paczkę odbierałam trzeciego dnia po złożeniu zamówienia Trzymam kciuki za Grzesia, wiadomo :)1 point
-
Głęboko gdzieś mam wszelkie podziękowania, nie jestem typem pokornym...tyle, ale bardzo miło mi Ciebie poznać, bo smyczysz za sobą bagaż bid.Nie mam czasu tam wchodzić, ale jesteś miłośniczką owczarków.Jakby coś, daj znać,że potrzeba kasy.Zawsze coś znajdę, na już, nie będzie to dużo, ale zawsze.Twoje ogony ogarnę, ale ne dzisiaj i nie wiem kiedy, bo wolę te malizny.1 point
-
1 point
-
Domek zgłosił się na ogłoszenie Inki. Pani mieszka z dorosłym synem. Ma kota z padaczką zgarniętego z cmentarza. Inka do tego domu nie bardzo pasowała i Alaskan zaproponowała Bezę. Pani straciła niedawno pieska. Rodzina nie jest zmotoryzowana ale wyjazdy wakacyjne są z psem.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jesteśmy w domu. Moje pierwsze spostrzeżenia. Widać że Czester był psem podwórkowym, chce być na podwórku, tylko nie wiem czy takim powinien pozostać, to już same ocenicie. Ma problemy ortopedyczne z tylnymi łapkami, chodzi szeroko, nieporadnie, a najlepiej mu kicać obiema łapkami na raz. Szczęka troszkę krzywa, wada zgryzu czy cóś. Żywiołowy, wszystko go interesuje. Typowo pampersowy, z siuśkami sobie radzi, kupencje żadne tam bobki, w domu pampers konieczny, ale nie ma problemu, widać że jest do tego przyzwyczajony. Miły, sympatyczny. Moje psy po przywitaniu zainteresowania nie wykazują, za to Czesterek zainteresowany kotami, ale zero agresji. Brita nie ruszył mimo że tak ma zapisane na karteczce, zjadł wędzony ryjek, teraz leży, odpoczywa. Wieczorem kąpiel, bo masakra, ale nie chciałam go od razu do wanny wrzucać żeby go jeszcze bardziej nie stresować, do wieczora od smrodku nie umrzemy. Jak coś jeszcze zaobserwuję to napiszę.1 point
-
Też miałam przeboje z zooplusem. Też śledziłam zamówienie i było napisane, że oczekują na zapłatę. Jak zaczęłam dochodzić o co biega, to okazało się, że w przelewie podałam zły nr zamówienia. Sprawdź jaki nr podałaś na przelewie :)1 point
-
1 point
-
No fakt, może tak być :)1 point
-
A u Micha słychać tyle, że rozrabia. Podobno uderzył Panią Renatę w nos z bani:) Niby niechcący. Posprzeczał się też z jednym z psów domowników. Na szczęście nie na ostro, bez zębów. Ogólnie podobno jest coraz bardziej zaborczy, chciałby być jedynakiem, pcha się na kolanka i wydaje mu się, że jest malutkim pieskiem. Jutro przypomnę Pani Renacie, że szwy czas ściągać chyba. Miała sama to zrobić. Po przeczytaniu na wątku Grzesia o czipie, rzuciłam się żeby sprawdzić czip Michasia. I też go nie znalazłam w bazie safe animal, bo taką naklejkę mam. Więc szybko go zarejestrowałam i zapłaciłam 49 zł. A potem Mika napisała Olenie84, że pewnie Grzesio będzie teraz w dwóch bazach. No i myślałam, że wywaliłam 5 dych w błoto ale... dzisiaj posprawdzałam i Michaś jest w jednej, w safe animal i w jakiejś eurobazie, ale ona wskazuje na safe. Czyli dobrze zrobiłam, bo miałby czip, ale bez rejestracji. Tylko, że weterynarze powinni uprzedzać o tym, że trzeba odpłatnie rejestrować jeszcze. Mi nie powiedział, mimo że pytałam i brał dane. Może rejestrował numer z takiego znaczka na obroży po szczepieniu.1 point
-
Mama też jest dość małomówna,ale może by się udało więcej z niej wycisnąć. Dolarka chyba będę operować na klinice właśnie ze względu na narkozę wziewną. Ale nie zrobią mu jednocześnie zębów. A potrzebuje jak niewiemco, mimo że miał robione z 2 lata temu. Musiałby mieć kolejną narkozę. Poradzę się dr.Szczypki. Loczkę będzie "robił" dr Szczypka chyba w przyszłym tygodniu. Tu nawet nie chodzi o nerwy, chociaż zawsze są,ale o czas który muszę im poświęcić po operacjach. A jednak jeszcze pracuję. Mało tego, na początku listopada rodzi mi się siódme wnuczę i mogę być potrzebna.1 point
-
Bardzo serdecznie dziękuje w imieniu Halinki, Beaty i naszym Staramy się aby nasze psiaki trafiały do dobrych domów a ten u Beaty, choć mia być tymczasowy, to stał się domem stałym. Bo była chemia;) Szczególnie u męża Beaty. Zresztą celowo namówiłam ją aby wzięła Halinkę na tymczas, bo wiedziałam, że chłopak ma słabość do takich owczarkowatych dziewczyn. Halinie dobrze, Beacie też i wszyscy są szczęśliwi a my obiecałyśmy pomagać w kosztach utrzymania Halinki. Beata co może, to pokrywa sama i pewnie jak się wszystko im poukłada, to tak zostanie. A swoją drogą Halinka ma się całkiem dobrze zdrowotnie i niech tak zostanie1 point
-
1 point
-
Havanko, domek brzmi bardzo fajnie, potwierdziła to wizyta Jo37. Państwo mieli sznaucerka, ostatnio odeszła im 13 letnia sunia rasy West terier. Miało nie być pieska, ale....Jak to pani Ania stwierdziła, dom bez psa jest pusty! Domek aktywny, wyjeżdżający nad morze, czy w góry ZAWSZE z pieskiem. Dzisiaj mam pracowity dzień, muszę Ineczkę wymierzyć, Państwo chcą zakupić wyprawkę: szeleczki, obróżki, posłanko. Ineczka gwiazda będzie miała wszystko nowiutkie!!! Pani Ania pytała mnie wczoraj, jaki kolor szeleczek czy posłanka do niej pasuje!! :-))) Havanko, ja myślę, że może to ogłoszenie Ineczki wykorzystać na któregoś kotka. Jest wyróżnione do 29.10, trzeba skorzystać. Do adopcji Szafranek, Lucek i teraz jeszcze Grześ. Proszę, dopytaj Toli, na którego wykorzystać ogłoszenie. Masz szczęśliwą rękę :-)))1 point
-
Dobry wieczór Topi :) Czyżby wielkie dzieło ukończone? Empatia, żal...chyba dziś słownik pomyliłaś. Uświadomić cię muszę, iż nie dościgniesz swojej mistrzyni w tym przesłodzonym, ironicznym kisielowatym klajstrze. Przykre, prawda? Coż, nie mozna mieć wszystkiego. Ja, Topi, dla ciebie empatii nie mam i nie będę mieć ani odrobiny. Choć dla zwierzków posiadam prawie bezgraniczną. Na empatię trzeba zasługiwać, a dla ciebie nie ma we mnie żadnych, ale to żadnych uczuć. Nawet negatywnych. Pochyl sie wiec nad samą sobą i pomartw się o swój stan. Rzeczywisty i aktualny. Nikt tego za ciebie ani dla ciebie nie zrobi. Wiesz o tym. Wiesz, prawda? A swoja drogą, nie uważasz za dziwne faktu, iz od domniemanej adopcji Misia Bibi, ani słychu o nim? Ani jednej małej fotki? Nie budzi to w tobie żadnych wątpliwości? Czy może dwoistość jakowaś i niekonsekwencja cię dopadła w walce o dobro i transparentność? Hmm... Dobranoc :)1 point
-
Z tego co zrozumiałam to pani nie szuka psa do terapii dla dziecka, tylko po prostu chce pomóc/adoptować psa, a że Dolar jest wycofany to dla niej dobrze, bo nie będzie nachalny wobec dzieci. Tak naprawdę nie wiemy w jakim domu Dolar się odnajdzie. Najlepiej czuje się wśród psów, ale wtedy trzyma się z dala od człowieka. Natomiast kiedy musi być przy człowieku i nie ma oparcia w żadnym psie, np. kiedy jest na smyczy, kiedy jedziemy do weta, wtedy jego uwaga cały czas jest skupiona na przewodniku. Boi się, ale nawiązuje kontakt. Przeszło mi przez myśl, że może taki dom pełen ludzi mógłby na niego dobrze wpłynąć. Zwłaszcza, że Dolar dzieci wyraźniej mniej się boi od dorosłych i jest nimi zaciekawiony i nawet delikatnie lgnie do nich. On najbardziej boi się mężczyzn.1 point
-
Ceris. Na ulotce Vetorylu jest zapis: Początkowa dawka terapeutyczna Vetorylu wynosi około 2 mg/kg, w zależności od dostępnych możliwych kombinacji różnych wielkości kapsułek. Ten sam zapis jest w Książce Kliniczna i Endokrynologia psów i kotów. 30 mg podawałam 12 kg sznaucerowi. 30 mg na 6 kg psa to raczej za duża dawka jak na pierwsze dni leczenia. Jest też druga możliwość: rozłożenie dziennej dawki vetorylu na dwie części ( np prof Lechowski o tym wspomina)- ale to trzeba robić z głową i pod okiem dobrego veta. Jeśli nie był sprawdzany jeszcze poziom potasu, sodu to poproś veta o sprawdzenie. Vetroyl podwyższa poziom potasu. Ponadto przy połączeniu innych leków (np lotensin). może być jeszcze wyższy. Niestety nie wiem czy jest jakaś interakcja z lekami na cukrzycę + vetoryl. Moja wet bardzo zwracała uwagę na ten potas i co miesiąc sprawdzaliśmy jego poziom. Niewielki skok powyżej normy powodował zdenerwowanie. POTAS JEST BARDZO WAŻNY. Przy podawaniu vetorylu trzeba go sprawdzać. Sprawdzaliśmy zresztą wszystkie elektrolity. Też miałam tak jak u Ciebie- pierwsza diagnoza- wykluczenie Cuschinga. Ale ta diagnoza była błędna dlatego, że ktoś gdzieś pomylił kolejność próbek. :( Trzymaj się mocno.1 point
-
Dzwoniłam do Bezy. Zaprzyjaźniła się z Matyldą i naśladuje ją. Zrobiła na ogródku co trzeba i wróciły obie do domu. Dała się pogłaskać pod bródką bratu pańci . Je na szczęście dobrze.1 point
-
Warto było czekać - widać, że szczęśliwa. Jakby nie Wasza pomoc - strach pomyśleć, co by stało się z Funią - bardzo wszystkim dziękuję - to dzięki Wam ona zyje, a teraz ma wspaniały dom. :)1 point
-
Dzwoniłam do Kafelkowego domu. Malutki już się w pełni zaaklimatyzował - ogonek kręci się jak wiatraczek. Dziś spał już z Państwem na łóżku i samodzielnie pierwszy raz zszedł ze schodów z górnej części mieszkania. Pani schodziła do domofonu a Kafelek myk, myk i już na dole. Apetyt i humor dopisuje . Jestem przeszczęśliwa :)1 point
-
No to czarujemy! Buziolki w nochala Kapselku :)1 point
-
anecik kofffffana, jak Cię kiedyś dorwę... to uduszę z miłości...... Cudny z Kudłaczka chłopak, był kiedyś Leon-Luzik z pieluszką, nie wiem czy pamiętacie....., ja bym mu imię zmieniła Bgruniu koffffana. Sama kupka, jak się unormuje konsystencję nie stwarza problemu, po prostu bierze się papierek i zbiera, tak to robię jak Loluś coś zgubi. Wierzę,że i bohater wątku znajdzie swoją "oneczkę " :)1 point
-
Współczuję straty psiaka. Najlepszym lekarstwem na taką traumę to dać dom bezdomniakowi (jamniki do adopcji też są). Przerobiłam to na sobie.1 point
-
https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=7423192659552911 point
-
1 point
-
Pod choinkę Tinka dostała piękne legowisko. Problem tylko w tym że czasem musi o nie walczyć bo kotom też się spodobało... Zimą miała też dopasowane kolorystycznie ubranko na podwórko. Mnie się ono podobało, Tince mniej. A przecież fajnie wyglądała, prawda? Wstyd się przyznać, aktualnych fotek Tinka nie ma . Postaramy się coś zdziałać w tej dziedzinie...1 point