Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/13/17 in all areas
-
Po godz. 17-tej malunia sunia zameldowała się w hoteliku :) Pani Ewa napisała: Ogródek zwiedziła, siku było (jak chłopak). Z ogonkami zapoznała się, napiła się wody, za papu podziękowała i poszła odpoczywać. Zmęczone maleństwo. Jest wyższa na łapkach od Majki. Niunia z pewnością jest wystraszona, bo znowu jakieś zmiany. Nie wie jeszcze, że te zmiany to już tylko na lepsze :)3 points
-
Oczywiście,że Toni musi trochę pomieszkać u Hani.Trzeba go poznać,poznać jego potrzeby i dopasować do rodziny a także rodzinę do Tonika.W czwartek SPA i następnie wizyta u weta (szczepienie) Wizyta,która określi czy Toni się nadaje do tego domu i odwrotnie.Co nagle to po diable.Jeżeli to ma być adopcja "tylko ten psiak a nie inny" to Państwo poczekają na Tonika.2 points
-
Wieści bardzo optymistyczne ! Teo jest w dobrych rękach i świetnie sobie radzi. Dobrze, ze już po zabiegu i że wszystko jest ok. Trzymaj się Teo ! Wyjdziesz na.... wspaniałego psa !2 points
-
2 points
-
Aż mu się uszy zbiegły z tej koncentracji umysłowej, zgaduję, że coś jest schowane w jednej z opon? Albo jakiś ślad zapachowy? Nadal chudziutki, może nie lubi jeść, woli się spalać aktywnie, Szronik u anecik podobnie miał2 points
-
Jaki pracowity ten Teo :) Trzeba koniecznie poprosić Pana Leszka aby wykorzystał tę pracowitość do prostych czynności domowych :) odkurzanie, zmywanie :) domek w mig się znajdzie a i Teoś będzie spełniony.2 points
-
Dziewczynki kochane- wczesniej 3 weterynarzy ogladalo Reksia zgodnie twierdzac ze jest niedozywionym szczeniakiem I byly to osoby po studiach na kierunku weterynaria- nikt z nich rowniez nie zauwazyl braku jajek Wiec dlaczego skupiacie sie na behawioryscie Z tego co pamietam z rozmowy wczorajszej z Kasia on sugerowal ze Reksio nie ma 3-4 miesiecy i sugerowal tez chorobe watroby! Mozna wszystko negowac ale prosze pomyslcie ile ta cala sytuacja kosztuje osoby ktore sa blisko Reksia- mnie i Kasie! Chcialysmy i chcemy caly czas dla niego jak najlepiej- nikt nie chcial mu zaszkodzic ale nikt nie jest duchem swietym zeby podwazac wszystkich wetow swiata Co tez jest dziwnego w tym ze odwodniony piesek po kroplowkach i karmieniu 4 razy dziennie przybral na wadze? Ile razy mam pisac ze waga podawana byla orientacyjnie? Na ludzkiej wadze bez dokladnosci gramowej. To nie jest najwazniejsze ile wazyl- najwazniejsze czy sie w ogole wybudzi dzisiaj. Przed nim bardzo krotkie zycie. Mam scisniete gardlo, zaplakane oczy i brak sil2 points
-
To chyba teraz eksploduje u niego naturalna potrzeba gryzienia, której nie zaspokajał mając chleb jako jedyne pożywienie.....6 spacerów dziennie?....wow!...piechur z Ciebie. Podziwiam nieustająco!2 points
-
Kochana ewu w e-mailu opisała ją tak: Trudno byłoby ją zauważyć pomiędzy innymi, proszącymi o pomoc psiakami. Maleńka, przestraszona, usiłująca przeżyć kruszynka. Kiedy ją zobaczyłyśmy wiedziałyśmy, że bez pomocy malutka sunia jest bez szans. Tym małym, niepozornym jest najtrudniej. Jak mają zawalczyć o swoje prawa, jak przetrwać, jak... Sunia nie ma nawet imienia, ale dostała szansę i dzięki dobrym duszyczkom opuści schroniskowe mury i zamieszka w PDT u Pani Ewy. Prosimy o pomoc dla sunieczki. Bez Waszego wsparcia możemy sobie nie poradzić. Czy mogłam nie zareagować na taką prośbę ? No właśnie. . . Zwolniło się miejsce w PDT u Pani Ewy po mojej podopiecznej Majuni vel Iskierce, która od kilku dni grzeje doopinkę we własnym DS. Kilka telefonów i sunieczka już jutro opuści schronisko i rozpocznie drogę do swojego własnego DOMU. Na razie będzie to PDT, ale z super opieką. Transport załatwiła oczywiście ewu. Dziękuję Basiu :) A to nasza drobinka jeszcze w schronie. Najważniejsze wydarzenia w życiu suni po opuszczeniu schroniska: - 13.09.2017 około godz. 17-tej zameldowała się w PDT. - 14.09.2017 wizyta kontrolna u weterynarza1 point
-
Misio jest na zamkniętych grupach pomocowych. Publicznie go udostępniałam jakiś czas temu ze starymi zdjęciami. Z nowymi po prostu nie miałam czasu. Muszę pomyśleć nad sensownym tekstem (bo wolelibyśmy, by nikt nie skojarzył, że chodzi o tego Misia braszkowego, ludzie są różni... no sami wiecie...) i dodać na nowo - z obecnymi zdjęciami. Pomyślę, jak wrzucę to tutaj zalinkuję :)1 point
-
Dziewczynki jeszcze nic nie wiem. Czekam na wieści równie niecierpliwie jak Wy. Tak bym chciała, aby nasze marzenie o jak najlepszym domku dla Kapselka w końcu się spełniło. Ale dopóki jest nadzieja to się jej trzymamy i wierzymy w lepsze jutro dla naszego chłopaka :)1 point
-
Bardzo dobre wieści, piękne zdjęcia i pogoda ducha emanująca z ostatnich postów o Teo. Fajnie się czyta :)1 point
-
1 point
-
Masz całkowitą rację. Bambosz to nie jest pies dla leni. Od razu mi go zwrócą :) Ani nie dla ludzi, którzy robię tragedię jak np. pies zniszczy poduszkę czy zabawkę dziecka.1 point
-
Fajnie,że Misiek ma wątek,l bo ginął . Nie bardzo rozumiem tego: DEKLARACJE JEDNORAZOWE: Poker - 30zł (przez 5msc) czy to znaczy ,że po 30 zł przez 5 miesięcy czyli w sumie 150 zł ?wtedy nie jest to deklaracja jednorazowa. ewu - 10zł (przez 5msc) czy to znaczy ,że po 10 zł przez 5 miesięcy czyli w sumie 50 zł ?1 point
-
Sliczny jest ten Misiu. Jak zaczniesz gol Tysiu ogłaszać, to na domek nie będzie długo czekał. Ale ze mnie gapidło. Podtrzymuję 10,00 zł stałej. Jeśli będzie możliwość, to coś jeszcze dorzucę, ale już nie regularnie. Przydałoby się, żeby elficzkowa jak najszybciej napisała post, żeby rozliczenie było na tej stronie. No chgyba, że to Ty Tysiu będziesz zapisywać co się dzieje na koncie Misia w tym poście, gdzie napisałaś, że:1 point
-
AgaG, bo dzisiaj ludzie w większości leniwi, bo na okrągło w aucie... Stąd tyle ucieczek (wycieczek) psów właścicielskich...same się wyprowadzają...1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kiyoshi, ani Ty ani Kasia nie powinnyście robić sobie wyrzutów. Obie zrobiłyście bardzo dużo dla malucha. Piesek wyglądał marnie...skulony, wychudzony, przerażony. Błędnie oceniono jego wiek, trudno stało się...zadziałała siła sugestii. Tobie coś nie pasowało...Kasi... mi coś nie pasowało...rozi też miała wątpliwości. Coś nam tu nie grało tylko nie wiedziałyśmy co. Tak jak piszesz z karłowatością nie ma się praktycznie kontaktu, mało kto widział takiego pieska. Ja osobiście zrobiłabym ten test żeby mieć 100% pewność że to karłowatość i dopiero wtedy podjąć najlepszą dla pieska decyzję, zastanowić się co dalej. Na pewno nie zostaniecie same z tym problemem.1 point
-
Nie znam tej karmy.Michaś powinien jeść karmę wysokoenergetyczną dla psów pracujących wysiłkowo przynajmniej teraz aby nabrał ciała.Powinien jeść gotowane ale chyba to jest nie możliwe.Dobrym rozwiązaniem jest zamiast gotowanego puszki Animondy o różnych smakach.Są promocje Animondy,zestawy 800gr.Animondę mieszać z ryżem ugotowanym wtedy starczy na dłużej puszek. Można śmiało podać żółtko raz w tygodniu i ser.Z serem trzeba uważać,jak zacznie się drapać zaprzestać podawać bo może być uczulony na białko.Olekardin bardzo ładnie poprawia sierść ale aby to było widoczne potrzeba czasu.Można jeszcze do jedzenia dodawać tran albo olej lniany ale nie przesadzać.Tran jest ciężki na wątrobę tak samo jak i olej.Wszystko trzeba robić z umiarem.Jeżeli są pieniążki to proponuję zamówić zestaw Animondy (nie wiem w tej chwili ale około 130zł chyba).Ta karma szybko poprawia stan psa. A jak wygląda sytuacja z opłaceniem leczenia? Czy kastracja będzie pokryta przez kogoś? Pamiętajcie o badaniu krwi przed zabiegiem to jest bardzo ważne.Tydzień przed zrobić mu badanie krwi.1 point
-
Jeśli wszystko ułoży się zgodnie z planem, to sunieczka przyjedzie do Pani Ewy dzisiaj około godz. 16-tej. Czekam na wiadomość od Pani Ewy. Będę w Krakowie w przyszłym tygodniu we środę i czwartek i postaram się znaleźć czas, żeby odwiedzić kruszynkę. Będą nowe zdjęcia :) Gusiaczek ma zdolności artystyczne i już robiła banerki dla moich podopiecznych psiaczków, za co Jej po raz kolejny bardzo dziękuję1 point
-
Teraz dopiero poznajemy "prawdziwego"Teo. Teraz dopiero jest sobą; nie tłamsi w sobie energii, jest bardzo aktywny, ciekawy i okazuje się, że też posłuszny.1 point
-
Dobry wieczór. Zadzwoniłam wczoraj do pana Mariana. Pan potwierdził, że zooplus dotarł i gaz również został dostarczony. Pan Marian dziekuje. Rok szkolny się zaczął, zatem na nowo ma pan obiady w szkole. W miesiącu wrześniu kontakt z Urzędem Pracy jest telefoniczny. Zasiłek z końcem sierpnia, za sierpień pan dostał. Dziś pan Marian ma urodziny - 65. Wysłałam wczoraj panu paczuszkę : 2 opakowania leków osłonowych na żołądek, słodycze, batony, herbatę i maść Vicks VapoRub, maść na przeziębienia. I dołożyłam kartkę urodzinową - Kartka. Doładowałam prąd - Foto . I zapłaciłam za śmieci - 09 i 10.2017 Pan wykupił leki, mówi, że czuje się dobrze. Uzupełnię rozliczenie. Wpłynęły pieniążki od ranias, Patrycja96, AGA76, ALMA2 - Dziękujemy. :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Skarpeta Owczarkowa po głosowaniu przyznała Michasiowi pomoc finansową.Będzie ona zrealizowana w październiku.Nie znam kwoty.Bedę pilotować tę sprawę.1 point
-
1 point
-
Ojoj! Czekamy na jak najlepsze wieści !:)1 point
-
No ładnie.. a ja już miałam pytania od TZ gdzie dokładnie Maja będzie mieszkać, bo może warto tam pokręcić się po okolicy, żeby "przypadkiem" spotkać Maję z nową panią.. :D1 point
-
Na pewno jest to Tysiu pies, którego trzeba zmęczyć :) Gryżć owszem, ale najwazniejsze gonić :) Ostatnio Bambosz spuszczony w parku buszował w krzakach, gnał przed siebie i trochę się bałam, czy nie odbiegnie za daleko, ale wracał. :) Myslę, że wypady za miasto bardzo by mu się podobały i właśnie je planujemy :) Wysłałam do kolejnej kobietki powierdzenie zakupu karmy.. na potwierdzeniu jest też legowisko (koszyk, ale to już mój prezent dla Bambosza. :) Mam nadzieję, że poniewaz jest z tworzywa, nie zgryzie go tak jak ostatnio dwa pontony z gąbki i materiału :) Wyłożyłam ten koszyk spodem od materiałowego pontonu materiałowym i dywanikiem złożonym - na wierzch, bo dywany jakoś nie korcą Bamboszka do gryzienia. Ciekawe, ile to legowisko przetrwa :) Karma kosztowała 214, 80 zł wystarczy na długi czas po kupiłam 14 kilo. Dziś zrobię rozliczenie.1 point
-
A może czasem warto mu podać suszony chleb? ;) Skoro lubi...? Zabawki zaś bym chowała i wydzielała tylko raz na jakiś czas (i to naprzemiennie) - wtedy nie powinny się nudzić.1 point
-
Z tego, co mówili sąsiedzi, to on dostawał w dawnym życiu tylko chleb i wodę. Kości nie. Zęby ma śliczne, w ogóle niestarte. Zachowuje się jak szczeniak, który wszystko sprawdza zębami. Sznur mu juz dawno kupiłam do zabawy. może jeden dzień się nim interesował. Bambosz każdą zabawką szybko się nudzi, sznur leży, kong leży, a on łapie zębami co mu tam wpadnie w oko, a raczej do głowy :) Dziś apaszka jedwabna moja ulubiona okazała się pogryziona. :( Ratunkiem na chwilę są tylko bardzo długie spacery po których na tyle padnie, że śpi. Kłopot polega na tym, że on ma inną kondycję niż moje psy - staruszki. Skits trochę mu dorównuje, Sarenka już mniej. Radzę sobie tak, by nie mieć więcej niż 6 spacerów dziennie, że idę z trójką do parku: Skits, Sarenka, Bambosz, przy czym Bambosza spuszczam ze smyczy.1 point
-
trochę się boję dawania takich przysmaków, by nie było biegunek u psów. na dodatek niektóre moje psy są b. zazdrosne o przysmaki, jedzenie i karmię je osobno. Musialabym zamknąć Bambiego z przysmakiem do gryzienia w osobnym pokoju, ale on nie lubi byc sam w pokoju i zawsze wtedy protestuje :) szczeka np.1 point
-
Grzeczna jest, bardzo karna. Trochę niesamodzielna, bo sama po ogrodzie biegać nie chce. Jak sprzątam w boksie, to Kaśka stoi nade mną i patrzy mi na ręce czy dokładnie to robię;) Trzeba z nią chodzić, to wtedy się ruszy. A jeszcze lepiej jak się zabawką rzuci parę razy. Jak się ją zostawi samą sobie, to włazi do boksu lub kładzie się obok (gdy drzwi zamknięte). Na psy na wybiegu nie reaguje, ale nie zostawiamy jej samej z psami na wszelki wypadek. Ostatnio miała okazję poznać przez płot źrebaka (bezczelniak wpychał pysk przez sztachety, żeby się zapoznać z sunią): nie bardzo wiedziała jak zareagować, trochę się cieszyła, trochę się bała, trochę próbowała to coś większe od niej przestraszyć.1 point
-
Nie wygląda to najlepiej - jeśli pies woli bawić się sam niż z Tobą, to znaczy, że nie umiesz się z nim bawić tak, aby to rozumiał jako najcenniejszą, najbardziej oczekiwaną zabawę. Jeśli nie chce oddawać zabawek, to znaczy, że nie ma do Ciebie zaufania. Rozwiązanie wygodne, ale w żaden sposób nie naprawiające relacji - zablokować możliwość wejścia pod łóżko. Rozwiązanie mniej wygodne, ale uzdrawiające Wasze relacje - zacząć szkolić zwierzątko w sposób dla psa zrozumiały i nagradzać zabawą, jaka jest dla psa zrozumiała, ale jednocześnie jest to zabawa, której reguły wyznacza właściciel. Ostatni dzwonek na to - .siedem miesięcy to u wielu psów czas na pierwsze próby sprawdzania kto jest liderem grupy. Jeśli teraz nie zmienią się Wasze relacje, z każdym dniem będzie coraz trudniej. Na niewidzianego nie da się wskazać konkretnych rozwiązań - wybierz się na szkolenie do kogoś, kto pokaże Ci własnego, doskonale ułożonego i jednocześnie radosnego psa.1 point
-
Spróbuj jakoś zagrodzić jej dostęp pod łóżko to może z czasem jej przejdzie.1 point
-
ps. aha jest nieduży. Ważył 11 kilo. ale był odwodniony i dość chudy pod grubym futerkiem. Docelowo będzie ważył koło 15 kilo1 point
-
On się zachowuje jakby był dużym spokojnym szczeniakiem. ma oczy jak słoneczka łagodne, merda i merda. Nie wiem, jaki jest do dzieci, kotów. Wobec psów moim zdaniem jest b. łagodny. bo gdy go przywiozłyśmy musiałysmy trochę czekać w poczekalni i jamnik nerwowy bardzo go zaczepiał, obszczekiwał, a on nic. Trzeba natomiast pamietac, że mieszkał na posesji, gdzie był tylko ten "właściciel"i on. dzieci nie było. Moim zdaniem okaże się łagodny wobec wszystkich. Ale czas pokaże. Nie wiem, czy to dobry pomysł, by sprawdzać stosunek Bambiego do kotów w arce. Bo koty tam przecież tez chore i w stresie. Bambi w stresie i obolały.1 point
-
na fundację Viva, gdyż podgrupa "psom na pomoc" użyczyła konta z dopiskiem dla Bambiego. Zaraz skopiuję z fb, Viva pokryje koszt operacji do wysokości wpłat, jakie dotrą dla Bambiego. O już widzę, że helli mnie wyręczyła, więc jest info. Bardzo dziękuję. Ponieważ pani, która do nas zadzwoniła, dała kilka srebrnych przedmiotów, planuję zrobić bazarek koło weekendu. Odnośnie opieki domowej właśnie tu jest problem. Na razie nikt się nie zgłosił. Dzwoniłam przed chwilą do arki. Piesek czuje się dobre jak na to, co przeszedł.jest wyprowadzany na mini spacerki, jeszcze nie wiadomo do kiedy będzie w szpitalu. Jest niezwyle grzeczny i symatyczny wobec wszystkich. Taka kochana poczciwina. Biedactwo musi znaleźc dom najlepszy na swiecie.1 point