Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/03/17 in all areas
-
Dostałam dziś długi mail i przepiękną niespodziankę w postaci zdjęć, które rozczuliły mnie tak bardzo! <3 Zulka trafiła do raju! Pod zdjęciami wstawie mail od Pani. Cóż, trzy miesiące minęły(dokładnie 26 lipca) i pannica jest pełnoprawnym członkiem rodziny (w końcu ONA to poczuła). Kocha się przytulać i całować, szczególnie z panem:) Jej wiecznie rozmerdany ogon działa na nas optymistycznie i wiemy, że właśnie dla takich chwil warto walczyć i pokazywać skrzywdzonej istocie, że jej życie może być inne - wesołe, pełne spacerów, dobrego jedzenia i miłości. Jest niesłychanie pojętna, o czym już wspominałam, ale naprawdę łapie wszystko w mig. Łapa, siad, piątka (tzw. piona), leżeć, fe i masę innych w tym drobniejszych, codziennych rytuałów opanowała w tempie ekspresowym. 19 lipca miała pierwszy zabieg u weterynarza - czyszczenie ząbków. Niestety nie obyło się bez usunięcia trzech - albo raczej tego co z nich zostało, przy czym w dwóch była próchnica. Sam dr Czingon stwierdził, że jest to zjawisko nieprawdopodobnie rzadkie. Niestety jej ząbki są w marnym stanie, ma ich mało, znaczną część z przodu najprawdopodobniej "zjadła" obgryzając kraty, część połamała i zębina wyszła na wierzch ale tych doktor nie usuwał, tylko wyczyścił, zaś dolna warga została kiedyś rozszarpana (najprawdopodobniej pogryzienie) i nigdy nie zszyta (na którymś zdjęciu będzie to widoczne). Dlatego też chcieliśmy zębiska zrobić w pierwszej kolejności, żeby uratować te co ma. Wypadające rzepki zostawimy na inny czas, a już na pewno nie będę męczyła psa zabiegiem w takie upały jak teraz. Co do strachów - jest lepiej, dużo lepiej! Już nie ma ataków paniki na dworze, nie przerażają ja inne psy, nie boi się panicznie ruchu samochodów, choć tiry nadal potrafią ją przestraszyć, co nie dziwne. Kroczy dumna i blada, z ogonkiem w górze, skora do zabawy i nauki. A jak tylko dzieciaki są na dworze to zawsze jest przez nie oblegana, obściskiwana, głaskana, całowana i kocha to:) Taka najlepsza koleżanka małych ludziów:) W każdy weekend pakujemy plecaki i w trójkę wybywamy w podróż po lasach. Myszka jest dzielnym kompanem, przemaszerowała 10 km - nasz nowy rekord. W załączniku przesyłam zdjęcia. Mam nadzieję, że widać zmianę jaką już przeszła. Pozdrawiam serdecznie!4 points
-
2 points
-
Przeurocza Dusia.Faktycznie wygląda jak uczona na urlopie. Nawet do fryzjera nie chce się jej iść.2 points
-
2 points
-
O czym wy mówicie?? Jakie chłodzenie? Pies w końcu odżył. Sami założcie sobie szalik w temp. 28 stopni. Przestał tak ziać i się ślinić. Pod szyją to był tak zbity podszerstek, że trudno było przyciąć. Poza tym przy tych zmianach na skórze nie może się to wszystko parzyć, no i nie widać czy coś się poprawia czy nie. Teraz można mu wszystko na bieżąco wyczesywać i sprawdzać. To nie jest wystawowy pies, że musi męczyć się w upały z takim futrem. Zdrowie najważniejsze, a wet zalecił strzyżenie, bo słońce dobrze wpływa na skórę grzybiczną. Zresztą widać, że lepiej mu się funkcjonuje. Akurat do zimy odrośnie. Pies nie chłodzi się sierścią, tylko zianiem. Dlatego też nie wolno zakładać kagańców, które uniemożliwiają otworzenie pyska w upały. Rtg nie ma sensu, skoro gołym okiem widać przeprosty i to jak biega. Ma dostawać preparaty na stawy. Jeśli będzie gorzej, co mam nadzieję odwlecze się w czasie, bo nie chodzi po schodach - wtedy operacja. Ale oby jak najdłużej obyło się bez tego, bo to niczego nie gwarantuje, a w obecnym stanie może jeszcze zaszkodzić. Niestety... Taka rasa, a ludzie jeszcze zaszkodzili rozmnażaniem bez ładu i składu.. Za jakiś czas możemy ewentualnie zrobić prześwietlenie bioder i kręgosłupa, ale na razie nie ma co tego ruszać, żeby nie pogorszyć, póki pies funkcjonuje normalnie.1 point
-
Dziewczyny kochane, ja też się cieszę,chociaż bardzo bałam się tego wyjazdu rodzinki,bo w pewnym sensie jestem odpowiedzialna za powiększenie rodziny. Astrusiowie są w pełni odpowiedzialni-Gwiazda na wywczasy jechała w swoim legowisku,w aucie z rodziną-a walizy jechały w przyczepie,którą chyba wypożyczyli. dziękuję wszystkim którzy są z Astrą,jej rodziną i nami,którzy podczytują,piszą. Martusiu,Elu,Asiu,Gabrysiu,Tyśko....Tianku,Poker,Gusiaczku,Agat.....i tym których nie wymieniłam-DZIĘKUJĘ. Pozdrawiam,Aga i Mika1 point
-
Anielka ma dom!!! Dzisiaj z Tolą byłyśmy na wizycie. Anielka może się pakować!!!Jutro zamieszka w apartamentach!!1 point
-
I ja zaciskam. Za obie :) Kciuki za Majeczkę by znalazła dom. I za Szyszunię, za aklimatyzację.1 point
-
Rambo już w domku w Krakowie, mam zdjęcie jak odoczywa po podróży:) Heri na razie nie chce wejść do pokoju, odpoczywa w holu domu. Państwo strasznie przejęci Niunią. Celik już u siebie w Raciborzu, ma dom z ogrodem, przemiłą Rodzinę i wkrótce wyjeżdża na wakacje do Koniakowa:)1 point
-
Astra i jej rodzinka się urlopuje, pierwszy dzień po przyjeżdzie Astrunia zaszyła się w domku w najmniej dostępnym kąciku dla innych-dla niej idealnym-ale już następnego dnia zaczęła zwiedzać domek i pomału przełamywać się do wychodzenia na siusiu i qpkę,co było największym problemem po przyjeżdzie,bo z jedzonkiem nie ma problemu.Dzisiaj wszystko wróciło do normy-otwarte drzwi,wychodzenie kiedy się chce,a nawet krótkie polegiwanie na trawce. Myślę,że ten wyjazd bardzo zbliży Astrę z rodzinką,która bardzo ja kocha i pokazuje jak się nawzajem uczyć wspólnego życia i bycia z sobą. Pozdrawiam,Aga i Mika.1 point
-
1 point
-
Wypadnie wyprosić wtedy gości na przymusowy spacer.1 point
-
U dziewczynek, również się przywitam ... i kciuki na wszelki... też zaciskam!1 point
-
Przywitam się po urlopie... zaległości nadrobię... Ewuniu, Rokuś , Barsiczka i Peruszka, wszystkie wyglądają cudnie1 point
-
1 point
-
Życzę powodzenia Szyszuni i szczęścia w przyszłym nowym domku. A za Majeczkę trzymam kciuki.1 point
-
Bardzo dziękuję, doszło. Już uzupełniam w poście rozliczeniowym. Dejzi już odebrana przez panią. Moje pieski dostały prezent - karmę a dla Dejzi ja zrobiłam upominek. Było miło.1 point
-
Nie zaleca się podawania surowej wieprzowiny ze względu na możliwość zarażenia groźną chorobą tzw. wścieklizną rzekomą (choroba Aujeszkyego).1 point
-
Ja mięso drobiowe podaję gotowane, surowe daję tylko wołowe. No i opczywiście musisz po ugotowaniu wyjąc wszystkie kości i takie sprężynki jakie są w golonce.1 point
-
Astra wczoraj pojechała ze swoją rodziną na wakacje, potrzebne kciuki, bo to na pewno będzie kolejny stres dla suni, zwłaszcza wychodzenie na zewnątrz. W domu Astra funkcjonuje już normalnie, na zewnątrz tez czuje się pewnej. Teren, na którym rodzina co roku wypoczywa jest ogrodzony, Astra tez będzie mogła wychodzić nieprzymuszana, bez smyczy. Tutaj Astra jeszcze u siebie w Kowarach:)1 point
-
1 point
-
Aguś, życzę udanego urlopu, wspaniałej pogody a po powrocie miłych wspomnień ! Wieści, które przynosisz, są za każdym razem lepsze. Widać, ze Astra dobrze czuje sie w domu a wyjście na dwór, może kojarzyć się jej z możliwością porzucenia, utraty domu i bezpieczeństwa. Widać potrzeba jej więcej czasu, by zaufała i poczuła, że to jej dom już na zawsze.1 point