Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/02/17 in all areas
-
ewu, przywoź łaciatkę w sobotę. Tylko czy można by ją wcześniej odpchlić?3 points
-
Heri właśnie jedzie do domu. Rambo jutro rano wyrusza do Krakowa.2 points
-
2 points
-
Z dzisiejszych wieści alfikowych :Alfik mniej warczy na domowników ale nadal warczy na psy, które spotyka na spacerkach. W takie upały wychodzi na dłuższe spacerki rano i wieczorkiem, a w ciągu dnia króciutko, żeby nic mu się nie stało z tego gorąca. Jak Pani wychodzi z domu to Alfiś za panią płacze. Alfik był też u weta bo drapał sobie pyszczek z jednej strony, mam nadzieję, że to nic poważnego. To już półtora tygodnia jak kochany zgredek :) w swoim nowym domku :).2 points
-
2 points
-
No to kolejna porcja wieści Axelkowych: "Witam Panią, Dawno się nie odzywałam, ale nareszcie udało mi się - po raz pierwszy - nagrać Axela telefonem. Przesyłam zatem link do filmików. Przyznaję, że są trochę nieudane, ale to pierwsze moje działania. Inne będą lepsze. https://www.dropbox.com/sh/310lec1h8yyku06/AAA2QmUqtdPXfQ4mXKJCXtUCa?dl=0 Na pierwszym filmiku Axel wita mnie po pracy, odprowadza z garażu do domu. Następne, to z moja bratową wygłupiają się na podłodze w przedpokoju. Zrobił się leniwy, bo przytył. Teraz to chyba będziemy go odchudzać, bo przeholowaliśmy z "dożywianiem". Ale od dłuższego czasu nie ma obawy, że przeskoczy przez płot, bo już nawet na słupku się nie opiera, bo nie może. Aksio lubi spacery, ciągnie dalej, choć już nie tak mocno. Chyba że zobaczy innego psa, albo kury. Nie wiem czemu interesują go kury. Niedaleko naszego domu jakaś Pani ma kilka kurek, Aksio skrada się gdy podchodzi do zagrody i potem wpatruje się w nie z zainteresowaniem, ale nie goni. Może ma jakieś wspomnienia. Usiłowaliśmy go wykąpać. Dał się zaprowadzić do łazienki, ale o włożeniu go do wanny to już nie było mowy. Nie uciekał, ale cały się trząsł. Daliśmy więc spokój z kąpielą w wannie i teraz będziemy próbować na ogrodzie. Psiunia jest już coraz mądrzejszy, to znaczy rozumie co do niego mówimy i to wykonuje - oczywiście jak chce. Dużo się już nauczył, i jeszcze się uczy. Jest grzeczny, spokojny. Czasami ma tylko napady wariactwa i biega jak najęty, ale to raz na jakiś czas. Chciałam go wziąć nad morze, ale nie chce wsiąść do samochodu. Poza ty, długa podróż też mu nie sprzyja - chyba. Jeszcze się chyba boi, że go gdzieś wywieziemy i zostawimy. Zatem nie chcemy go stresować i na razie zostaje w domu. Dalej lubi się pieścić. Co rano musi być porcja pieszczot, dopiero potem idziemy na spacerek. Jest bardzo piękny, sierść na ogonie mu odrosła i ma kitę jak lis. Zwraca uwagę na ulicy. Jesteśmy z niego dumni. W ogóle jest bardzo kochany i o tym wie, bo robi z nami co chce. Zaczyna wymuszać różne rzeczy, np. szczeka gdy chce iść na spacer i to natarczywie. "Zna się już na zegarku", bo pora spaceru jest święta i wie o której musi wyjść i nie ma zmiłuj się. Pani Mariolko, piszę chaotycznie, jak zwykle, ale to z braku czasu. Obiecuję, że niedługo nagram lepsze filmy i prześlę. Nie można go "łapać" w kadrze, bo bardzo szybko się przemieszcza - jak widać na filmie. Pozdrawiam serdecznie i do "usłyszenia". Super domek się trafił Axelkowi :). Jestem bardzo szczęśliwa.2 points
-
1 point
-
Pare groszy poszlo na psiaki, wprawdzie wpisalam Yode, ale to i tak idzie na twoje psie dlugi1 point
-
Po powrocie z urlopu zaglądam a tu takie dobre wieści!... oby jak najwięcej takich było! Wszystkiego najlepszego ,Leśna w Nowym życiu :) .. i kolejne życie uratowane! dziękujemy Malagos1 point
-
Pies ma swój wiek, więc badanie serducha jest konieczne. Zrobiłabym też badanie krwi. Ale... Jest gorąco + picie zimnej wody, żarełko z lodówki, itp. może dawać przeziębienia. Pies nie zawsze potrafi pozbyć się wydzieliny z nosa, a kiedy dołączy się podrażnienie śluzówki gardła pojawia się kichanie wsteczne. Nie wiem czy u Ciebie tak to wygląda? Na tym filmie paskudny (!) błąd SMYCZ ZACISKOWA, która jeszcze ugniata szyję psa.1 point
-
Jestem umówiona na wizytę na dziś, napisałam na forum po to żeby wiedzieć jakie dodatkowo badania w razie czego zrobic, jeśli mi weterynarz ich nie podpowie. Napisałam co 2-3ms ale zdarzyło sie to tak na prawde 3 razy, wcześniej myślałam, że mu coś utknęło w gardle albo mu się nie strawiło - w końcu jadł trawę i mu przechodzilo po tym, nie wyglądał na zestresowanego tym faktem więc myślałam, że po prostu żołądkowy problem jak to u psa, który podjada często na spacerze. Po ostatnim - 3 razie umówiłam się juz do weterynarza i napisałam na forum. Dziękuję bardzo wszystkim za odpowiedzi, na pewno zrobie dziś psu EKG i echo serca ;)1 point
-
Białe Owczarki Szwajcarskie - krewniacy owczarków niemieckich :)1 point
-
Tak, imię pozostało, choć młodzież Magdy miała inne propozycje - Abi, Nemo (?) :) Okazało się, że Leśna nie lubi kotów- bardzo szczeka w kojcu, jak widzi kociego rezydenta na podwórku. Ale jakby coraz mnie ją kot denerwuje. Magda jej powtarza, ze to domownik i nie trzeba go ruszać. U nas przecież chodziła luzem, bywała w domu - Borys nie robił na niej wrażenia, albo po prost może nie wpadli tak na siebie dziób-w dziób . Borys to stary kot i najczęściej śpi u nas w sypialni, a Leśna tam nie wchodziła. Na psia rezydentkę Melę (roczna małą kundelka zabrana z przystanku PKS zimą) też się powydzierała, ale to Mela zaczęła. Na razie wiec trwa wzajemne zapoznawanie i Leśna chodzi na smyczy, nawet na ogrodzonym podwórku i zamkniętej bramie. Młodzież Magdy chodzi z nią na spacery, suczynka ma apetyt, jestem dobrej myśli.1 point
-
Bardzo sie ciesze z odzewu I jeszcze bardziej ze dzieki Funi domek znalazl Gucio Dla Gucia obuecalam ogloszenia wiec dzieki Waszej akcji sily sporzytkuje na Funie Zobaczycie ze znajdzie sie ten czlowiek co ja pokocha i nic nie bedzie przeszkoda :)1 point
-
ewu, powinnaś chyba wykupić sobie kartę do Wrocławia albo zamontować pas transmisyjny. Cieszę się za Indi.1 point
-
1 point
-
To faktycznie się przeziębiła... dobrze, że od razu poszliście do weta :) Aj, jakie ona ma szczęście, że spotkała Was na swojej drodze. Gdyby tak jeszcze Misio zmienił lokum na swój domek... W przyszłym tygodniu powinnam być już w lubelskim, więc w końcu może uda mi się do Was podjechać :)1 point
-
1 point
-
Wrocław przyniósł szczęście, aczkolwiek nie Funi. Zadzwoniła dzisiaj o Funię bardzo fajnie brzmiąca Pani z Wrocławia, szukała pieska dla swoich teściów. Myślała, że Funia jest we Wrocławiu. Mimo, że tłumaczyłam, że to żadna odległość do nas i wszystko możemy zorganizować: i wizytę i transport, to Pani chciała jednak, aby to był piesek z Wrocławia, żeby mogli podjechać, poznać i przekonać się czy będzie "chemia". No i dzięki Twoim ogłoszeniom Izunia, domek ma Gucio od Poker:):)1 point
-
1 point
-
U nas. :-) Mam już obślinioną całą podłogę. ;-p W podróży był grzeczny, mimo, że to jakieś 4 godziny. Robiliśmy przystanki, mieliśmy miskę z wodą, więc jakoś przetrwał. W domu obejrzał podwórko, znalazł sobie piłeczkę i chciał, żeby go ganiać. :-) Koty się zjeżyły na jego widok, uciekły na górę, a potem zeszły obczaić kto to taki. Max chciał jednego obwąchać, tamten się zjeżył a Max wystraszył. Czyli wszystko w normie. :-) Jutro wizyta u weta, chcemy zrobić badanie krwi i ogólny przegląd.1 point
-
Dostałam zgodę, psiak już jest na pierwszej grupie BOSowej. Mam nadzieję, że ktoś go zauważy.1 point
-
Nasza Duśka kiedyś, po jedzeniu lodów w upał, przeziębiła gardło. Stawała znieruchomiała i zaciągała nosem charcząc. Wyglądało jak atak duszności. Raptownie zaciągała powietrze. Dziękuję wiolhelm170, że tak szybko byłaś z nią u weta :)1 point
-
Dziękuję za miłe słowa w moją stronę, ale dobrze wiemy, że najważniejszą robotę wykonuje ewu - która pokazuje psiaki, odbiera telefony i potem weryfikuje domy: czy to sama, czy z czyjąś pomocą. Ja jedynie wrzucam psiaki na olxa, a że lubię pisać to tak naprawdę jest to dla mnie przyjemność. Jeśli mogę pomóc chociaż w ten sposób w znalezieniu domów to daje mi to ogromną satysfakcję. :) Dlatego nie do mnie podziękowania, ale do ewu i tych wszystkich, którzy pomagają psiakom. Ja jedynie robię to, co lubię. Przynajmniej moja pisanina na coś się przydaje :). Pozwoliłam sobie zdjąć Rambo, Heri i Gaję z olxa - mam nadzieję, że nie zapeszyłam...1 point
-
byliśmy u weta.braszka ma bardzo powiekszone wezly chlonne i dostala antybiotyk.wedlug weta zaczyna sie choroba gardla, moze woda byla zbyt zimna? a moim zdaniem moj maz daje jej kosci z lodowki i to moze byc to.Kotka zawsze taka była, zawsze atakowala psy.Wsrod kotow to ona jest ofiara.Nie potrafi sie zaprzyjaznic z innymi gatunkami, zreszta ludzi tez unika.Ona ma coś z psychiką.1 point
-
Bardzo warto I to juz jakiś czas temu...(nigdy nie zrozumiem,dlaczego portal internetowy ma 'pierwszeństwo' przed konsultacją u lekarza).......("co 2 3 miesiące").Trochę to trwa,prawda? Idz jak najszybciej do weta,senior moze potrzebowac pilnej pomocy.1 point
-
Też tak myślę, że to jest sprawa sercowa. Zapytaj weta, powinien dać mu jakieś leki na wzmocnienie.1 point
-
1 point
-
To brzmi dokładnie jak objawy mojego 12-latka, który ma niewydolność zastoinową serca. Płyn gromadzi się w okolicy klatki piersiowej i pies dosłownie się dusi. Przeszło mu dopiero po lekach na serce (u nas: UpCard). Warto zapytać weta aby zrobił psu echo serca.1 point
-
Byłam wczoraj u Bazylka. Zapłaciłam za kolejny miesiąc i kupiłam mu preparaty GeritiVet i ArthroVet. Chłopak ma się świetnie i jak zawsze jest wielkim głodomorem :)1 point
-
Nasza "piękna" Malwinka mówi Wszystkim dobranoc :)1 point
-
Tobiaszek również świetnie sprawdza się w roli niani :)1 point
-
Słodki Ciastuś śle Wszystkim podczytującym wątek gorące pozdrowienia :)1 point
-
(Aurelka natomiast, wobec maleństw stara się raczej trzymać na dystans ;) )1 point
-
Wielkim, pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie zachowanie Lukrecji w stosunku do maluszków. :) Opiekuje się nimi lepiej niż prawdziwa kocia mama. :) Śpi tylko z nimi, wylizuje, przytula, czeka przy miseczce aż maluszki się najedzą i dopiero wtedy zjada to co zostanie ;) Maluchy czują się z nią bardzo bezpiecznie, próbują ją nawet ssać... :)1 point
-
Kodi pozdrawia, ustawia na razie mniejsze psiaki w schronisku, pewnie niedługo weźmie się za większe;)1 point
-
Kilka wiadomości o Cyrylku: Cyrylek, wydaje mi się, że rozkwita, choć Pani Doktor jeszcze studzi mój optymizm. Brzuszek dalej nie wygląda dobrze. :( Przedwczoraj Cyrylek został po raz kolejny odrobaczony, ale problemem raczej nie są tu tylko pasożyty. :(1 point
-
Dotarła dzisiaj dla kociaków mega cenna dla mnie przesyłka od Cioci Ludki i wielu przyjaznych kociakom Osób, między innymi z forum Miau. :) <3 Kociaki zjadły już super kolację, smakowało im tak, że aż uszy się trzęsły. :) Cieszy mnie to bardzo, bo przyznam, że martwiłem się trochę, że maluchy nie są odpowiednio żywione, a przecież z dnia na dzień rosną jak na drożdżach, potrzebują naprawdę dobrego jedzonka. Bardzo dziękuję wszystkim którym nie jest obojętny los "moich" znajdek. Jestem bardzo wdzięczny za ten spory zapas dobrego jedzonka, za zabawki które na pewno sprawią maluchom dużo radości i za serce oraz ciepłe myśli, które też znalazłem w tych paczkach. :)1 point
-
Jako optymistka nie_napra_wialna wierzę, że ten telefon to pierwszy z wielu,a każdy kolejny będzie sensowniejszy ;)1 point
-
Witam serdecznie czy ktoś mi może powiedzieć gdzie kupię perhydrol w Tarnowie, obeszłam większość aptek, fryzjerów, hurtowni chemicznych i nic1 point