Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/06/17 in all areas

  1. Kasia też jest dobrze ułożona. Sama nie zaczepia psów, jak na nią szczekają z boksów to czasem pobiegnie odpyskować, ale wystarczy krzyknąć i od razu spokój. Ona nie ma kondycji, wystarczy jej parę razy rzucić zabawkę - przebiegnie się parę razy i już zmęczona księżniczka. Chodzi bez smyczy przy nodze. Dziś miała spotkanie z psem trochę mniejszym od niej - zapraszała go do zabawy i chciała się bawić w ganianego, ale że ziemia dudniła, to się trochę ów psiak przestraszył;) No cóż, ciężko będzie znaleźć jej odpowiedniego towarzysza zabaw. Albinek by się przydał:)
    2 points
  2. Mam cały czas kontakt z domkiem Astry, dzisiaj zadzwoniła Iwona-pańcia dziewczynki-by powiedzieć,że mała zrobiła kroczek do przodu. Musieli zostawić Astrunię samą w domu na ok.trzy godziny-po powrocie przywitali się z małą,widać było że się przemieszczała,i Iwonka usiadła przy biurku do komputera.Wtedy Astra wstała z łóżka i położyła się u tuż obok,przy jej nogach.Gdy Wojtek wyniósł ją na podwórko,obiegła dom...i do domu.Siku robi raz dziennie,czekają na qpę,jutro zmienią jej miseczki-gdy ich nie było nie ruszyła nic z misek. Powiedziałam Iwonce,że może dobrze byłoby gdyby ją zostawiali codziennie na chwilę. Wszyscy są bardzo dzielni-wierzę,że będą szczęśliwi,walczą o to bardzo mądrze. Pozdrawiam,Agnieszka i Mika.
    2 points
  3. Tak już po wizycie,która odbyła się dzisiaj o godz. 17.Z relacji becia66 wynika,że nie ma się do czego przyczepić bo Pani Adrianna jest osobą bardzo odpowiedzialną i dobrze przemyślała adopcję Liki.Sunia,którą ma jest bardzo dobrze ułożona,spokojna i nie zazdrosna o Panią.Ma gotowane jedzonko,samodzielnie przygotowywane smaczki i jest traktowana jak jej córeczka.Jest także co jakiś czas na przeglądzie u dobrego weta.W rodzinie były i są zwierzaki i wszyscy to zwierzoluby.Powiadomiłam ją o naszej decyzji na tak i bardzo się z niej ucieszyła.Wyprawka w postaci szeleczek i smyczki już zakupione.Tak wiec Likunia pakuje walizki a my jutro mocno zaciskamy kciuki aby dziewczyny się jakoś dogadały!
    2 points
  4. A my znowu wczoraj na polach i łąkach. Piękne są takie miejsca, gdzie nie ma przemysłowych słupów energetycznych. Pańcia mówi, że one paskudzą. Ja też tym razem troszku napaskudziłam. Ale prosto do podstawionej foliówki. Wszystko byłoby dobrze i dotrwałabym do końca wycieczki, ale... trawa taka soczysta i zielona na tych łąkach. No nie mogłam się oprzeć i popasłam się troszkę.
    2 points
  5. Anecik zakupiła Tigruni obrożę feromonową i dyfuzor z feromonami. Niezależnie od tego Tigrunia dzisiaj wyszła na spacerek, a potem dała się miziać i wyczesać. Już nie wytrzeszcza oczu ze strachu, gdy Aneta jest obok. Wpłynęła lipcowa deklaracja od milagros19853201 5,- Bardzo serdecznie dziękuję!!!
    2 points
  6. Rokuś dostał dzisiaj 50 zl od Pana Janka:) Bardzo dziękujemy!! Wgrywam zaległy paragon i opis wizyty. I jeszcze uśmiechnięty Rokuś:) Kiedy słyszę, że ktoś nie może adoptować psa, bo ma za małe mieszkanie mam chęć pokazać mu takie zdjęcie... Nieważne, że psiaki mogą spać w dużym pokoju, w przedpokoju, czy w sypialni. Jeśli są wyspacerowane i najedzone i tak wejdą tam, gdzie akurat siedzi człowiek:) Brakuje jeszcze Barsiczki, która tym razem pilnowala przechodniów na balkonie:)
    2 points
  7. Powoli dochodzi do siebie. Głównie leży i śpi. Siku zrobiła i ma apetyt, więc chyba będzie dobrze
    2 points
  8. Dziękuję bardzo za bazarek na okruszki :) Muszą być bardzo kochane. Niedługo :( będę musiała ruszyć z ogłoszeniami chociaż serce się kraje. Cudne wiercipiętki nie będą się już "plątały" pod nogami. A może macie kogoś zaufanego kto przygarnąłby dziewczynki? Pisała do mnie Dziewczyna - która nawet zalogowała się na dogo - ale nie zadzwoniła. Jeśli czytasz to zadzwoń :) I jeszcze niespodzianka - małe dostały 100 zł od helli. Dziękuję bardzo :) I druga niespodzianka
    2 points
  9. 1 point
  10. ej Pati, Blu najpiękniejszy a nie jakiś owczarek- ale wiecie, od tego boksera nie ma ładniejszego :P
    1 point
  11. Dzisiaj udało się supergoga przeprowadzić wizytę,na której byli wszyscy członkowie Rodziny tzn. Pani Aneta,jej mąż i 8 letnia córeczka.Z relacji wynika,że to dobry domek świadomy adopcji nowego członka Rodziny.Pani pracuje w domu chałupniczo a móż jest dużo po za domem także Majeczka będzie większość czasu spędzać z Panią i jej córeczką.Działka ogrodzona jedynie przy furtce trzeba zrobić przedłużkę bo jest szczelina.Podałam swojego maila aby Pani mi przysłała zdjęcie już zabezpieczonej furtki.Ponieważ Pan zgadza się na adopcję ale woli jednak zobaczyć Maję w realu, więc w przyszłym tygodniu po uprzednim umówieniu z Hanią,pojada do hoteliku.Bardzo nas to ucieszyło bo to tylko świadczy o tym,że Pan jest rozsądny i chce aby między nimi coś zaiskrzyło i przypieczętowało podjęcie tak poważnej decyzji.Także będziemy czekać na jej wynik do czasu zapoznania Państwa z Majką Do Hani się nie dodzwoniłam aby poinformować ją o decyzji ale będę próbować jutro. Gosiu z całego serca dziękujemy za przeprowadzenie wizyty! :)
    1 point
  12. To ja zdradzę, że wizyta wypadła bardzo pomyślnie i jutro ok. 18.00-19.00 będzie zapoznanie Liki i Śliwki (suni rezydentki) w parku... jak się dziewczynki nie zjedzą (na ew. warczenia i krzywe patrzenie pani jest przygotowana) to Lika będzie miała wspaniały domek:)
    1 point
  13. Zastanawiam się, co wam jeszcze zrelacjonować?????? ;)
    1 point
  14. Radosna psica. Dupinka do góry i "baw mnie, baw mnie, no rzucaj no". Pozdrawiamy :)
    1 point
  15. Serdecznie pozdrawiamy wszystkie ciocie i pokazujemy się po raz kolejny
    1 point
  16. 1 point
  17. Buraka poznasz i nie wydasz swojej Leśnej, a serce Ci podpowie, komu ona przeznaczona.
    1 point
  18. Pieniążki już na koncie Azuni, ślicznie dziękujemy Gabrysiu:):)
    1 point
  19. Wybaczcie. W Pl jak zwyk a tutaj tak się złożyło, że też miałam aktywne 2 dni. Ale jestem! I mata foty z hasania
    1 point
  20. 1 point
  21. Na razie to ja mam wyjazd na wakacje na głowie :) Zaraz przypomnę wójtowi o tej kojcowej czarnulce. a to nasza niunia-Majunia. Letni wieczór i moje psiątka po spacerku wracają do domu (swoją drogą, nie pamiętam takiego lipca, zeby któraś noc z kolei była o temperaturze 8 - 9 stopni)
    1 point
  22. IRYS, ASTON i WANDA - ich w schronisku już nie ma :)
    1 point
  23. skoro jestem bez telefonu, to lapek jest w uzyciu,.,. moze cos powrzucam :p
    1 point
  24. Według mnie to wygląda na normalną komunikację - sygnał ostrzegawczy i wycofanie się, a nie agresja. W psich parkach psy komunikują się i bawią tak jak w innych miejscach. Warto obserwować zabawę i reagować, kiedy dochodzi do sytuacji potencjalnie niebezpiecznych. Polecam też lekturę artykułów o bezpiecznej zabawie w psim parku: Jak rozpoznać, kiedy zabawa przestaje być bezpieczna http://psipark.pl/wybiegi-dla-psow/bezpieczenstwo-na-wybiegu-dla-psow/ oraz Zasady bezpiecznej zabawy http://psipark.pl/wybiegi-dla-psow/wybieg-dla-psow-13-zasad-bezpieczenstwa/. Można też spróbować na początek umawiać się ze znajomymi, spokojnymi psami.
    1 point
  25. Kudełki wystrzzone obie za 110 zł:) Ewunia wytargowała super cene- dziękuje:) Jedzonko dla suniek tez kupione za 92 zł. Ewunia, zaraz robie zwrot na Twoje konto. Trzeba coś wykombinować ze zdjęciami modelek naszych, bo wszyscy ciekawi siedzą, jak te pannice wypiekniały ;)
    1 point
  26. Przepraszam ze napisze na wątku Hiltonka ale taka refleksja mnie naszła. Od poniedziałku jestem na urlopie......................... i zamiast odpoczywac zajmuje sie sterylizacją suk włąścicielskich. Razem z kolega wyciachaliśmy juz cztery suki, w tym dwie aborcyjnie, 18 istot nie zazna poniewierki, i choć ciezko patrzec na martwe szczenięta to wiem ze tak jest lepiej. Matki suki nie zmierzą sie z heroiczną walką o wykarmienie i odchowanie szczeniąt, człowiek nie wywali ich na ulice lub do lasu tak jak niegdyś Hiltonka. Wybieram sterylki aborcyjne, jeśli tylko to mozliwe. A dlaczego tak urlopuje ?..............bo sumarycznie wolę to niz zgarniac z ulic i lasów kolejne wywalone szczenięta, patrzec na ich cierpienie i cierpienie ich matek. Te suki to "szczęściary" bo ich opiekunowie ( nie oceniam tego jakie wioda zycie, nie ja będę ich "nawracać" ) zgodzili się na sterylizację, współpracują i na tyle ile mogą staraja się nam pomóc. Różnie to bywa, bo ci ludzie nawet suki po sterylce nie potrafia upilnować i musimy mieć to pod kontrola. W jednak gorszej sytuacji są te suki, których panowie nie zgadzają się na sterylki, nawet jesli mają wszystko załatwione, opłącone i podane dosłownie na tacy, tacy świadomi rozmnażacze, którzy obrażają, wrzeszcza i odrzucają zaproponowana pomoc. I to sa ludzie na pozór normalni a w głowie brak mózgu. Mam teraz takiego gościa do przerobienia, odrzuca zaproponowana przeze mnie forme pomocy ( czyli sterylki suk ) , ale za to chetnie przyjmie środki na pchły i kleszcze, pod warunkiem, ze sam im poda jak twierdzi bo mnie na posesję nie wpuści. ( ponoc u maluchów aż futro sie porusza od pasozytów ) . Nie ufam temu człowiekowi, próbuję sie z nim dogadac jakos, ciezko to idzie, zal psów. Juz mi brakuje sił na walkę z ciemnogrodem. Pisze to u Hiltonka na wątku dlatego, ze gdyby jego pan kiedys wysterylizował sukę lub zgodził sie na to aby zrobił to ktoś inny to Hilton i jego rodzeństwo nie znalazłoby się w lesie.
    1 point
  27. Jakiś czas temu do Białogonkowa trafiły kocie maleństwa którym pociąg zabił matkę. Bidusie małe ciągle płaczą więc od czasu do czasu podsuwamy je Jędrusiowi , który przejął się swoją nową rolą i jako troskliwy koci wujaszek liże , iska i pilnuje żeby się stadko nie rozchodziło ;) A kociaki wcale się go nie boją , wręcz przeciwnie , łażą po nim , wtulają się i nieporadnie zaczepiają do zabawy ;)
    1 point
  28. Zazdraszczam spotkania ;) Pozdrawiam serdecznie :)
    1 point
  29. Gdy się bierze szczeniaka zawsze trzeba się liczyć z tym, że pogryzie nam meble. Zresztą każdy pies powoduje pewną ilość zniszczeń w mieszkaniu: otarte lub pochlapane ściany, podrapane podłogi, obgryzione meble, podarte kanapy. Owszem, można spryskać meble gorzkim sprayem awersyjnym, ale jakieś zniszczenia na pewno będa. Sama wynajmuję mieszkanie i wzięłam starszego psiaka m.in. dlatego że wiedziałam, że mały zdemoluje mieszkanie, które w końcu nie jest moje. Wpłaciłam 1800 pln kaucji, której (podejrzewam) nie otrzymam z powrotem :/ Ważne, żeby mieć zgodę właściciela, żeby nie było takiej sytuacji, że za pare miesięcy będziesz musiała oddać szczeniaka do schroniska bo właściciel postawi ultimatum: albo mieszkanie albo pies, co by było straszną krzywdą dla tego psa dlatego warto się upewnić, że na pewno jesteś w stanie utrzymać go zanim podejmiesz decyzję. Może zaoszczędź troche najpierw i pozostaw te pieniądze na pokrycie ewentualnych zniszczeń?
    1 point
  30. Zdjęcia Matiego to nie lada wyzwanie. Niektóre powinny nadać się na ogłoszenia, niektóre trzeba wykadrować, ale program odmówił mi współpracy, więc Aniu zrób wg uznania.
    1 point
×
×
  • Create New...